Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, July 23, 2010

Lajdak!!

Oczywiscie, ze zadzwonil w ciagu dnia;) Ot tak niby nic, ale mimochodem zapytal czy nie bedzie mi go brakowac na siedzeniu obok w pociagu?
-- Pewnie, ze bedzie, ale buziam, cmokam, baw sie dobrze!! - wyrzucilam z siebie wszystko co wiem, ze chcial uslyszec.
Tak sie zlozylo, ze ja tez mialam po pracy "randke" bardzo przyjemna, ktora chetnie przedluzylabym gdyby nie fakt, ze nic o niej nie mowilam, wiec chcialam byc w domu przed Wspanialym.
Osobie, z ktora wczoraj randkowalam musze tylko napisac, ze jestem zachwycona!!!
Mam duze doswiadczenie w randkowaniu i przezylam wiele slepych randek, ale ta zdecydowanie plasuje sie w pierwszej trojce najbardziej udanych:))) Z przyjemnoscia i usmiechem czekam na nastepna.
Wlasnie w czasie tej randki ja probowalam zadzwonic do niego, bo przyszlo mi do glowy, ze moze jednak mozemy sie spotkac i wrocic razem. Nie odbieral telefonu wiec zrezygnowalam.
Jak juz pociag wyjechal z tunelu, to sie okazalo, ze Wspanialy dzwonil i zostawil wiadomosc, ze niestety, spoznil sie na pociag o 19:30 i teraz bedzie musial czekac na nastepny, ktory jest o 20tej z minutami czy cos tam podobnego itd, itp. Odpowiedzialam rowniez wiadomoscia, ze trudno i zobaczymy sie kiedy sie zobaczymy, nie ma problemu.
Wrocilam do domu, pobuszowalam po necie (troche bo mi sie nie chcialo) i poszlam spac.
Byla godzina tuz po 10tej jak zadzwonil, ze jest juz na Manhattanie i wlasnie idzie na subway.
Mogl nie dzwonic, bo mnie sie juz wlasnie slodko przysypialo.... przytulilam glowe na nowo do poduszki.
Wrocil za kwadrans 23 cia. Stanal w otwartych drzwiach sypialni i zapytal:
-- Spisz?
Usmiechnelam sie, czego oczywiscie nie bylo widac w ciemnosci, ale on tak zawsze robi i to mnie rozbawilo.
-- Nie jak slysze, to nie spie - odpowiedzialam, chociaz tak naprawde to, to pytanie wyrwalo mnie z zasypiania.
Tak jak stal, ciagle ubrany, przysiadl na brzegu lozka, cmoknal mnie w policzek i powiedzial:
-- Smutno mi bez Ciebie.
-- Kochanie, ale czasem warto wyjsc gdzies osobno, nawet wyjechac, rozstac sie na kilka dni, miec okazje potesknic.. Zobacz jakie przyjemne sa powroty?
-- Nooo taaak przyjemne... ale..
-- Ale co fajnie bylo? - przerwalam mu pytaniem.
-- Fajnie, ale ja ciagle tak bardzo lubie byc z Toba, ze mam wrazenie, ze okradam nas z tego czasu. Tak malo go mamy..
Pochylil sie zeby mnie znow pocalowac, wiec przytulilam i wyszeptalam do ucha:
-- Ja tez lubie byc z Toba, wiec nie trac czasu na rozmowy...

Lajdak:)) Ani chybi mial cos na sumieniu ;))))))

49 comments:

  1. NIeeee, spokojnie! Przecież kwiatów nie przyniósł :D

    ReplyDelete
  2. A kwiaty przyniósł? Podobno jak z kwiatami wraca to zdradza:)))))Normalnie się stęsknił:)

    ReplyDelete
  3. A babskie perfumy czuła od Wspaniałego?;-)
    Nie? To co tak go brzydko nazywa, aaaaa?;-)
    Odszczekać tu proszę ;-)))

    ReplyDelete
  4. a może taki po prostu cudny ten Wspaniały? mój też tak czasem ma...teraz np. podjął sie mycia naczyń...bez obiecanej zapłaty cielesnej:) :P

    ReplyDelete
  5. kurde, zara się zapisze na wszystkie serwisy randkowe jakie są w necie!!!!!!!!!!!!!!! ;O)

    ReplyDelete
  6. Magenta i Pieprzniczko--> No fakt kfiotkow nie przyniosl, bo i gdzie je bylo kupic o tej porze:)) ale byl trzezwy jak swinia... to chyba podejrzane, nie? :))))))

    ReplyDelete
  7. Dikejko-- Kryste!!!!!! A pewnie, ze czula, bo on tam z samymi babami byl:) Jeno szminki nie szukala na koszuli, bo tutejsze szminki nie plamia, o baby cfane som:))))))))))))
    Zarty, zartami ale wiesz jakies 20 lat temu mialam w sasiedztwie taka kobitke z Polski, ktorej matka poradzila, ze jak chlop wraca pozniej z pracy to ma wejsc do lazienki jak on sie kapie i sprawdzic czy jajka plywaja czy tona:))) Juz zapomnialam co to mialo swiadczyc o zdradzie, bo bym mojego tez wsadzila do wanny.
    Bosze czego to glupie ludzie nie wymysla!! A ta durna mloda cipciana mi sie pyta czy to prawda. Ja myslalam ze skonam ze smiechu.

    ReplyDelete
  8. Kas--> Chyba Ci sie tylko wydaje, ze to bedzie bez zaplaty cielesnej:))) Wiesz on sobie nazbiera z procentem i bedziesz to musiala hurtem odpracowac:)))))))))))

    ReplyDelete
  9. Evek--> Pomijajac skutek to mialam naprawde super ubaw i cos sie dzialo, a ja lubie jak sie dzieje:)) Nawet kiedys rozmawialam z klientka na ten temat i powiedzialam, ze to mi sie bardzo podobalo. Troche byla zdziwiona, ale one tez wiedza, ze ja mam "inaczej":)))

    ReplyDelete
  10. no masz,już mnie z tymi kwiatami ubiegły:))))))

    jesos..doczytałam o jajkach!!!!!
    :))))))))))))

    co ma wisieć nie utonie??????

    ReplyDelete
  11. Mijka--> To wszystko nic.
    Wspanialy z kumplem kiedys wymyslili, ze chlopom na starosc krzywia sie nogi z braku seksu, bo im jajka puchna:))) Obwiescili nam (zonom) to na jakiejs imprezie z bardzo powaznymi minami. A ja na to "glupota, Twoj ojciec ma krzywe nogi, bo ma chore kolana" a Wspanialy "kolana? czy Ty wiesz ile lat temu matka zmarla i ten duren nigdy nie mial seksu?" Bosze o malosmy sie z kolezanka nie posikaly wtedy. :)))

    ReplyDelete
  12. hihihi ależ Ty jezdeś podejżliwa kobita, małż grzecznie wraca stęskniony, jeszcze trzeźwy (coby Ci smutno nie było, że łyknął mojito sam)bez szminki to chyba dobrze ;) A słyszałam, że podobno uszy są mięciutkie po... ;D ale nie weryfikowałam ;D

    ReplyDelete
  13. hurtem powiadasz, hurtem????:)))))))))))))

    ReplyDelete
  14. Star, lepiej dla chłopa, żeby podczas kąpieli jajka na dno poszły:D
    A jak po wierzchu pływają znaczy się, że opróżnione;D
    I wtedy takiego tylko wałkiem po łbie walić:D

    ReplyDelete
  15. jajka pływają, uszy mięciutkie... samych fajnych rzeczy się tu dowiaduję:)

    ReplyDelete
  16. Abiolciu--> Bo to z nudow, jak czlowiek nie ma co robic, to mu takie glupoty po glowie chodza:) Mientkie uszy, mowisz? To i tak dobrze, ze sie rece w lokciach nie wyginaja w druga strone:))

    ReplyDelete
  17. Kas--> Tak mysle, ze u nich to nigdy nie idzie w zapomnienie:)

    ReplyDelete
  18. Dikejko--> Walkiem to sie troche trzeba namachac, moze jak juz delikwent w wannie siedzi to utopic:D:D

    ReplyDelete
  19. Ida--> Bo to jest bardzo naukowy blog;) nie wiedzialas do tej pory? :)))
    Sluchajcie jak mnie ta glupawka nie przejdzie to sie moze zle skonczyc. Juz mnie brzuch boli ze smiechu:))

    ReplyDelete
  20. Zacznę od głupoty... Wieść gminna niesie, że jajka mają opadać, bo jak pływają, znaczy się zostały opróżnione ;)
    A tak w ogóle pewnie go babiszony podrywały, ile wlezie i się człek poczuł napastowany i zgrzeszył być może jedną myślą i się poczuł winny.
    Ale Ty coś knujesz! :)) Co to za randki w ciemno, proszę mi tu wyjaśnić!!!?

    ReplyDelete
  21. Naukowy, naukowy... Człowiek uczy się przez całe życie, ale uszy mięciutkie ? :)) To dla mnie coś nowego ! O jajokach słyszałam, choć w praktyce nie sprawdzałam :D A czytając Twego posta pomyślałam sobie po prostu "szczęściara" !!!

    ReplyDelete
  22. Iw--> Nic nie knuje, tylko nie lubie zostawac w tyle, wiec jak Wspanialy oficjalnie na wieczor w towarzystwie kilku pan, to ja nieoficjalnie na cicha randke:))) Trzeba myslec przyszlosciowo:)))

    ReplyDelete
  23. Asik--> Moze od tych miekkich uszu bierze sie powiedzenie "stulil uszy po sobie" bo chyba zeby stulic, czy tam polozyc po sobie to trzeba miec miekkie:))))

    ReplyDelete
  24. W sumie masz rację Star! Trzeba zadbać o swoje dobre samopoczucie. Ja też mam paru kolegów, z którymi lubię się czasem spotkać sama :), tyle że o większości M. wie. Ale o niektórych jest szczególnie zazdrosny, to też wolę mu nie mówić. Co się ma chłop denerwować.
    A też sam z konieczności bywa w różnych miejscach beze mnie, więc i ja mam prawo wyjść spotkać się gdzieś bez niego :)

    ReplyDelete
  25. Iw--> Prosze, nie bierz doslownie wszystkiego co tu pisze:))) wiesz mnie to trzeba wierzyc w co 10te slowo:)) Zapewniam, ze nie ma powodu do paniki po zadnej ze stron:)))

    ReplyDelete
  26. Mój też wczoraj balował, niby służbowo, i to w jakimś wypasionym hotelu. Nawet nie umiał powiedzieć, co jadł... A dziś podejrzanie odsypia...

    ReplyDelete
  27. Jeśli nie miał nic na sumieniu, to niezły egzemplarz z niego :). Rzadkość...

    ReplyDelete
  28. Panie Wspaniały! Jak pan mógł?!
    No jak już się nie dało inaczej to chociaż marynarkę wysokooktanowym trunkiem należało skropić! Zeby się baba nie czepiała....;)

    ReplyDelete
  29. Zgago--> W hotelu mowisz? Wypasionym? i nawet nie pamieta co jadl? No nie bede podpuszczac;)))) Jedno jest pewne, nasi panowie nie byli razem, wiec nie jest to dzialalnosc grupowa:) Tylko tak naprawde to nie wiem cieszyc sie czy smucic z tego powodu wypada?

    ReplyDelete
  30. Antares--> No ani chybi rzadkosc, bo on chyba nawet sumienia nie ma:))) A co dopiero zeby cos na tym sumieniu miec?

    ReplyDelete
  31. Nivejko--> Przeciem mowila od poczatka, ze to zbrakowany towar ten Wspanialy, nawet sie maskowac nie umie:)))

    ReplyDelete
  32. Imprezy maja to do siebie, ze sie zazwyczaj przeciagaja, a jak sie jest dzentelmenem wsrod samych kobiet to sie nie ma praktycznie nic do powiedzenia na temat dlugosci ich trwania. Tak rzecz widze i lajdactwem bym nie nazwala ;-) Musialy sie panie Wspanialemu wygadac, bo trafily na wyjatkowo cierpliwego osobnika i juz :-)))

    ReplyDelete
  33. ale tak pieknie mówił o tym okradaniu ze wspólnego czasu..az sie wzruszyłam..chlip..

    ReplyDelete
  34. Ej, no! To Ty mnie uczysz pozytywnego myślenia? Jaki przykład dajesz? ;-))))))))))))))))))))))Czasem przecież jest jak widać i słychać, prawda?;-))))))))))))

    ReplyDelete
  35. oj tam zaraz lajdak i ze mial cos na sumieniu....!!!przeca on Wspanialy...:)
    a moze to Twoja randka "w ciemno" nie daje spokoju sumieniu i stad to "przeniesienie" na Wspanialego?:)
    Mowi sie przeciez "kazdy sadzi wedlug siebie";)
    Swoja droga tez mnie wzruszyly slowa o okradaniu ze wspolnego czasu...
    eh ten Twoj Wspanialy - czy byly juz propozycje sklonowania osobnika:)?

    ReplyDelete
  36. Laki--> Musze zameldowac, ze bylam u Ciebie i przeczytalam calosc. Nareszcie wiem, co oznacza ten "dziwny" nick:) Bardzo mi milo, ze u mnie zagoscilas, bo inaczej pewnie by troche czasu zeszlo, zanim trafilabym do Ciebie:))

    ReplyDelete
  37. Elfko--> To prawda, ze ladnie i romantycznie mowic to on potrafi. Chociaz ja go skutecznie wypralam juz z duzej czesci tego romantyzmu:)) Jestem raczej pragmatyczka i po za tym mnie wszystko smieszy:))

    ReplyDelete
  38. Mada--> Wiesz co wolno wojewodzie...:))))
    A sklonowac sie nie da, nawet rodzenstwa nie ma, no widocznie natura uznala, ze wystarczy pojedynczy egzemplarz.

    ReplyDelete
  39. Bardzo mi milo rowniez, Stardust :))) Pozdrawiam :))

    ReplyDelete
  40. Jaki Łajdak?? :) Wspaniały ten Wspaniały :) wyłącznie takich romantycznych powrotów Wam życzę :)

    ReplyDelete
  41. no jeśli nie miał nic na sumieniu to pewnie miał COŚ na myśli... a czy mu się ziściło, czy nie to już Ty wiesz najlepiej;)

    ReplyDelete
  42. Zante--> No ucze Cie pozytywnego myslenia, bo wiesz jak moj chlop lazi calymi dniami po okolicy, bo on jest straszny lazik, a mnie sie dupy nie chce ruszyc to sie czasem nabijam z niego i mowie, ze musi miec jakas kochanke w okolicy. Na co on kiedys powiedzial "a co by bylo gdybym mial?" a ja "to daj adres zebym wiedziala komu kartke z podziekowaniem wyslac"
    No i pekalismy oboje ze smiechu:)))

    ReplyDelete
  43. MalaMi--> Z czegos sie trzeba czasem posmiac, bo smiech to zdrowie;))

    ReplyDelete
  44. Miss--> COS na mysli to chyba wszyscy mamy poki zyjemy:)) No nie da sie tego wylaczyc:))

    ReplyDelete
  45. Oni czasem potrafią tak po prostu, bez powodu być kochani :)
    To piękne że tak bardzo się kochacie. Ja też tak chcę jak będę duża ...
    Cmokam was słodko

    ReplyDelete
  46. Gosiu--> Troche mi zajelo to dorastanie do takiego kochania, ale wiesz oczy juz potrzebuja wsparcia, sluch tez nie ten... To z czym tu szalec? sie trzeba bylo zakochac i tyle:)))

    ReplyDelete
  47. kocham Cie Stardust !!!!!!!!!! i dzieki !!!!!!! za to ze jestes ..wiem ze sie powtarzam ale musze Ci to mowic bo to nie tylko wspanialy jest wspanialy ale i Ty tez !!!!!!caluje i odezwe sie ..papa

    ReplyDelete
  48. Eva--> Dzieki:)))))))))) i do nastepnego:))

    ReplyDelete
  49. no to znowu mam co czytac :-)
    Pozdrawiam
    Basia

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...