Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, July 22, 2010

O jejku jejku

-- Musze Ci cos powiedziec? - wyrwal mnie z zamyslenia glos Wspanialego.
-- Mow - na wszelki wypadek zachowalam sie przyzwoicie i zamknelam ksiazke. Przecie znam go nie od dzis, pewnie mu sie nudzi, wiec z mojego czytania i tak nic nie bedzie, bo co pare minut cos nowego sobie przypomni.
-- Jutro Sue jest ostatni dzien w pracy...
-- Uhmm - dalam znak ze slucham.
-- I wiesz zgodnie ze zwyczajem dzialu idziemy po pracy na Happy Hour do knajpy.
-- Ehumm - wyrazilam dalsze zainteresowanie.
-- Ale my tam idziemy po pracy.. - dodal.
-- O jejku jejku - zawolalam.
-- Mysle, ze zejdzie nam gdzies do 19tej - rzucil mi spojrzenie oczekujace reakcji.
-- O jejku jejku - powtorzylam prostujac sie w fotelu.
-- To wiesz, nie bedziemy sie mogli spotkac po pracy - patrzyl na mnie badawczo.
-- O jejku jejku - zaczelam wystukiwac paznokciami tam tamy po ciagle lezacej na moich kolanach ksiazce.
-- Bedziesz musiala sama wrocic do domu.
-- O jejku jejku - tym razem zlapalam sie oburacz za glowe.
-- Dasz sobie rade? Nie masz zadnych paczek do zabrania do domu? - spojrzal na mnie glupawo badawczym wzrokiem.
-- O jejku jejku - powtorzylam po raz kolejny.
-- A co Ty z tym jejku jejku? - zapytal.
-- O jejku jejku, bo tak pitolisz, ze ani gadac, ani sluchac sie nie chce - wyjasnilam.
-- Ja tylko mowie, bo zawsze wracamy razem z pracy, a jutro bedziesz musiala sama - zaczal sie bronic.
-- O jejku jejku!!! I ja kurwa mac bede pierwszy raz w zyciu wracac sama do domu!!!
-- Chyba masz racje, gadam od rzeczy..
-- Nie "chyba" tylko na pewno i nie "gadasz" tylko pierdolisz jak potluczony.
-- Popatrz, ale zesmy sobie pogadali - zachichotal uradowany.
Ciekawa jestem ile razy dzis zadzwoni zeby mi przypomniec ze mam wrocic sama do domu?
Ale nie narzekam, bo na wypadek gdybym dostala Niemca w prezencie od losu, to taki Wspanialy naprawde bylby wspanialy:)))

52 comments:

  1. :D no ma dobre chęci. Facet się troszczy, a Ty tu jejkujejkasz :D
    Strategia powrotu do domu jest ważna! Odmaszerować!
    P.S. Trafisz? :))

    ReplyDelete
  2. Magento--> On sie powinien bardziej skupic na moim wyjsciu to pracy. Okazuje sie, ze jeszcze nie wyszlam a juz jestem 15 minut spozniona!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAa!!!!!!

    ReplyDelete
  3. mialo byc "do pracy"
    Leeeeceeeeeeeeeeeeeeee :))))))))))

    ReplyDelete
  4. Ojejkujejku - całkiem miło. Mężczyzna się troszczy, a rolą kobiety jest troszczenie się przyjmować. Zaraz bym skorzystała przedstawiając mu później swoją drogę do domu jako tor przeszkód i niebezpieczeństw czyhających dookoła, a ja jako ta damska wersja Indiany Jonesa tylko z torebką i szpilkami na nogach zamiast maczety - dałam radę. Zresztą - ktoś powiedział, że Nowy York to dżungla - jak tu się nie bać o najdroższą swą?

    ReplyDelete
  5. ojejkujejku!!!! gdzie ty go znalazłaś Stardust??!! może ja bym w tym samym miejscu poszukała?! ;O)

    ReplyDelete
  6. Wspaniale tak sobie od serca pogadać:)
    Ojejkujejku!!!

    ReplyDelete
  7. Ojejjejku, czemu z Gwiezdnego Pyłu zrobiła się Jędza? Facet się martwi, troszczy a Ty marudzisz.
    Nie jedna aktorka tak chciałaby mieć!
    miłego, ;)

    ReplyDelete
  8. Małż się troszczy a Ty jejkasz ;) Ehhhh
    Może się martwił, że bez niego nie pomylisz pociągu ;)

    ReplyDelete
  9. Pieprzniczko--> Dobry pomysl, moze tak zrobie:))

    ReplyDelete
  10. Evek--> No jak to gdzie? Cyberdating:)))

    ReplyDelete
  11. Ida--> Rozmowa iscie fascynujaca;))

    ReplyDelete
  12. Anabell--> Jedze to on poznal juz po 3 pierwszych randkach;)) A teraz to olewa moje jekowanie i jedzowanie, udopornil sie chlop i tyle;)

    ReplyDelete
  13. Aeljot--> Ty chyba masz racje, moze on liczy na to ze ja do domu nie trafie;)) W koncu jest to sposob na pozbycie sie baby:)))

    ReplyDelete
  14. hahah o jejku jejku:)oplułam monitor

    ReplyDelete
  15. Star, a może Wspaniały się martwi, że to on do chałupy sam nie trafi, co? ;-)))
    Przeca Ty lepiej NY znasz od Niego:-)))

    Przypomniała mi się notka, jak to awaria w 'rurce' byla i trza się było przesiąść do innego pociągu, a Wspaniały wtedy ciutkie spanikował;-)))

    ReplyDelete
  16. To dopytywanie jakieś podejrzane jest. Czy on na pewno aby nic nie kombinuje? Bo wiesz, z nimi nic nigdy nie wiadomo... :-)

    ReplyDelete
  17. a może Wspaniały się boi, że Ty zabłądzisz i przez przypadek do Polski zawędrujesz? ;)

    ReplyDelete
  18. Dikiejko--> Masz swieta racje:) z nas dwojga to ja znam droge do domu:)) Ale poki nie prosil, zeby go z tej knajpy odebrac to mam spokoj:)

    ReplyDelete
  19. Lotnico--> Wiem, ze zartujesz;) Ale odpowiem serio;) To jest pierwszy i jedyny w moim zyciu zwiazek, w ktorym sie o nic nie boje, nie mam zadnych oczekiwan, zadnych watpliwosci, po prostu wiem, ze cokolwiek los przyniesie, to mozemy na siebie liczyc. Zajelo mi to wiele lat i wiele rowniez rozczarowan, ale nauczylam sie nie przywiazywac do niczego ani nikogo, nie uzalezniac od niczego i nikogo. Nareszcie jestem szczesliwa i wiem, ze nic mi nie grozi:))

    ReplyDelete
  20. Dizejko--> Wyobraz sobie ze juz dzwonil;))

    ReplyDelete
  21. no to żeśta sobie pogadali,że ojejkujejku:))

    ReplyDelete
  22. Wspaniały naprawdę jest wspaniały :))))
    Ale co Ty z tym Niemcem, to ja nie wiem. Ja dostałam i nie jest taki zły! :)
    Też się o mnie troszczy. :)
    Buźka!

    ReplyDelete
  23. Mijka--> No, jak slepy z gluchym tak mniej wiecej:))

    ReplyDelete
  24. Iw--> Ale to nie taki Niemiec, co sie troszczy, tylko taki na A co to sie przy nim wszystko zapomina:)))

    ReplyDelete
  25. O jejku- jejku - jak sie spoznilam z komentarzem - wszystko zostalo juz powiedziane. Pozdrowionka

    ReplyDelete
  26. :) http://www.youtube.com/watch?v=tYLm1a6wx28&feature=related
    specjalne ojejku dla Ciebie Star :)

    ReplyDelete
  27. Ina--> Spoznilas sie, bo Ty z daleka:))) O jejku jejku:)))

    ReplyDelete
  28. Miauka--> Czy to znaczy, ze na drugi raz mam jeszcze tak skrzydlami machac? :)))

    ReplyDelete
  29. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  30. To ja Evita, nie moge sie zalogowac tymczasowo na moj regularny profil :)

    ReplyDelete
  31. To że Wspaniały się tak martwi to super :), ale jaka wyrozumiała jesteś Ty, że puszczasz chłopa samego do knajpy bez marudzenia! :D

    Ale to fakt - w pewnym momencie jak człowiek się parę razy dobrze przejedzie, to już chce mieć chłopa, którego się nie boi samego wypuścić "za róg". Super, że takiego los Ci zesłał :)

    ReplyDelete
  32. stardust - a Ty po polsku ojejkowalas? Czy po angielsku?

    ReplyDelete
  33. Troskliwy jest a Ty od razu, jejkujejku :* :)

    ReplyDelete
  34. fajny mąż! mój tak długo ze mna nie rozmawia;P

    ReplyDelete
  35. O jejku, jejku, facet się o Ciebie niepokoi, a Ty się zżymasz, o! ...;-)))

    ReplyDelete
  36. może dzisiaj mi się uda...

    a to sobie pogadaliście,że ojejkujejkujejku!!!!!!

    ReplyDelete
  37. Jeśli chodzi o tego Niemca, to wszystko jasne :))
    Ale ten Twój i tak jest wzruszający, nic nie poradzę! :)
    A jak jest jejku-jejku po angielsku? :)

    ReplyDelete
  38. Evita--> No cos Ci sie wyraznie zacielo:))

    ReplyDelete
  39. Antares--> Bez marudzenia ale z bransoletka:)) i musial meldowac co kwadrans:D:D
    Serio to nigdy nie uznawalam trzymania krotko, a w zasadzie to wyszlo na to, ze trzymalam krotko i puszczalam na wolnosc:) A teraz to sie tak zmadrzylam, ze jakby co to uznam, ze na mnie nigdy nie zasluzyl:)

    ReplyDelete
  40. Mariniku--> Ty mnie znasz:) MOJE jejkowanie to kazdy po wyrazie twarzy zrozumie, bez wzgledu na znajomosci jezykowe:))) A Wspanialy przeszedl dokladne szkolenie w kwestii jejkowania przez te 8 lat;))))

    ReplyDelete
  41. Margo--> No troskliwy az jejkujejku:D

    ReplyDelete
  42. Magda--> Nam sie tez rzadko zdarza, nawet zaluje, ze nie nagralam.. bylby dokument dla potomnych:))))

    ReplyDelete
  43. Akularnico--> Bo ja taka zzymaczka jestem, ze az jejkujejku:))))

    ReplyDelete
  44. Mijko--> Wczoraj tez sie udalo, ale od przybytku glowa nie boli:)) Tylko czasem jejkuje:))))

    ReplyDelete
  45. Iw--> Bo moj to taka mieszanka, wiesz szczypta tego, pare kropli smego, zabeltac, potrzasnac, dodac owego i wyszedl Wspanialy:)))
    A po angielsku jejkujejku jest tak samo jak po zydowsku, bo tu nikt inny nie jejkuje tylko Zydzi i ja:)) No to jest ojwej!!!

    ReplyDelete
  46. O jejku jejku! I ja ty sobie biedna poradzisz? Taka sam... Stardust w wielkim mieście;D

    ReplyDelete
  47. ooo zauważyłam!
    a mi tu pokazywał,że ni ma takiego adresu!wpisać nie kciało!
    no to sobie pfffyfnę na tom teknike.
    pfffff.

    ReplyDelete
  48. Nivejko--> No nie? Sama w taka noc, czy jak to tam bylo "bo ja sie boje sama spac" juz nie pamietam:)))

    ReplyDelete
  49. Mijko--> Technika sie spocila, albo zagotowala:))

    ReplyDelete
  50. O jejku, jejku:-) świetna odpowiedź;)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...