Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, July 2, 2010

Plusy dodatnie i plusy ujemne

Na poczatek bedzie o plusach ujemnych, cobym sie mogla pozniej plusami dodatnimi odstresowac, w sytuacji odwrotnej moglabym przed kliknieciem w "publish post" sama sobie przegryzc tetnice szyjna

Plusy ujemne:

Obudzilam sie kilka minut po 5ej i juz nie moglam zasnac, wiec wstalam i krecilam sie Wspanialemu pod nogami. Wyglada na to, ze dzis czeka mnie "noc po ciezkim dniu"

Z roztargnienia zapomnialam sie spryskac hawajskim pryskaczem przeciwkomarowym i jak podlewalam ogrodek to jakis skurwysyn mnie uzarl w plecy (przez bluzke) i teraz sie drapie niemozebnie.

Za cholere ciezka nie moglam zaladowac zdjec z aparatu, bo cos sie popitolilo przy wynoszeniu i przenoszeniu sprzetu w ubieglym tygodniu jak kapalo z sufitu w biurze i komputer nie rozpoznaje drukarki ani zadnego z moich aparatow fotograficznych.

Po raz 387562295 wkurwil mnie Onet, na tej chujozie nie da sie komentowac, nawet slowo dupa jest uznane za wulgarne i komentarze ida w pizdu. A ja mam kilka blogow na Onecie, ktore lubie i krew mnie zalewa, bo moge przezyc kurwe, chuja czy inna pizde, ale jak blogowiczka pisze o swoim psie Biala Dupa i ja tejze wersji imienia piesowego chce uzyc w komentarzu to Onet pokazuje mi srodkowy palec. Haslem przewodnim na dzis jest "niech ziemia pochlonie onet".

Potomek ciagle nie ma pracy, ale chwilowo jest to czasem plus dodatni.

Dzis dopiero zauwazylam, ze po niedawnym upadku pod jednym kolanem ukazal sie siniec, ale nie boli to moze to jednak plus dodatni.. tyle ze glupio wyglada. Naprawde nie wiem co zrobic z tym plusem;/


Wkurwia mnie oczekiwanie na wynik wyborow w Polsce. Nie moge patrzec na JK, no nie moge, niech sobie ktos mowi co chce, a mnie sie flaki przewracaja jak mysle, ze to moze byc polska rzeczywistosc przez nastepne 5 lat. Niby mnie nie dotyczy, ale porownanie mojego kraju urodzenia z Kuba jednak przerasta moje poklady tolerancji.


Plusy dodatnie:

Juz od tygodnia mamy wlasne pomidory koktajlowe, a 29 czerwca pozarlismy pierwszego, wlasnego pomidora normalnej wielkosci, czyli sezon pomidorowo-mozarellowo-bazyliowy juz sie zaczal.

Zaczely sie pokazywac rowniez ogorcy, a wiec wkrotce bede mogla zrobic malosolne z moich wlasnych ogorcow, ze nie wspomne o przepysznej salatce greckiej... malsk!!

Kwitna papryki.

Zasadzone z trudem dwa tygodnie temu kwiaty w workach nie tylko sie przyjely, ale juz kwitna. Kto by przypuszczal, ze mnie kiedys takie rzeczy beda cieszyc?

Zadzwonilam do Potomka i przyjechal ustawic polaczenie komputera z drukarka, aparaty fotograficzne ciagle pokazuja mi srodkowy palec, ale Dziecko pokazalo mamusi jak ladowac bezposrednio wkladajac karte aparatu do komputera.

Z nudow czekajac na Potomka wyplewilam kawalek ogrodka, ten najbardziej wkurwiajacy, wiec sie ciesze:)

Jest piekna pogoda, dzis temp dojdzie do 30C ale przy niskiej wilgotnosci, tylko 25% jest cudownie, bo natychmiast spada temperatura odczuwalna o 2-3 stopni. Takie lato moze byc caly czas, jutro ma byc powyzej 30C ale mam nadzieje, ze utrzyma sie niski poziom wilgotnosci.

To chyba byloby na tyle, chociaz jest jeden plus ujemno-dodatni i nie bardzo wiem, gdzie go zakwalifikowac. A tymze plusem jest fakt, ze dzis mam nieplanowany dzien wolny. Niby dobrze, bo siedze w domu, ale zle, bo nie zarabiam, a przy dzisiejszej ekonomii to nie jest pocieszajace. Wiec z jednej strony mam wkurwa, z drugiej sie ciesze tym dodatkowym dniem.
No nic, w imie zasady, ze nalezy myslec pozytywnie, bede sobie wizualizowac duzy ruch w interesie w przyszlym tygodniu, a dzis postanowilam sie rozkoszowac wolnoscia i lenistwem.

41 comments:

  1. Czyli wobec wolnego nagle dnia masz uczucia ambiwalentne, jak ten, którego teściowa spada w przepaść, niestety jego nowym samochodem.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  2. O pogoda jest cudna! Ponoc w poniedzialek ma juz wrocic do normy i byc obrzydliwie wilgotno ;)

    Koktajlowych pomidorow tez juz zjadlam pare ze 2 tyg. temu i teraz czekam na druga porcje.

    Potomek pewnie prace rychlo znajdzie, cos sie ostatnio mocno ruszylo na rynku pracy (ja, jak wiesz, znalazlam, w sumie dwie nawet, ale w jednej nie odpowiadaly mi warunki, wiec odmowilam) i headhunterzy okropnie zaczeli molestowac przez ostatni miesiac. A Potomek w jakiej branzy jest, bo za nic nie moge sobie przypomniec czy o tym pisalas?

    Dzien wolny przy takiej pogodzie to najlepsze co moglo Ci sie zdarzyc takze enjoy!

    ReplyDelete
  3. To rozkoszuj się kochany Stardaście do woli, szczerze Ci tego życzymy.
    U nas patelnia - zostawienie samochodu na słońcu na ledwie pół godzinki graniczyło wczoraj i dzisiaj z samobójstwem, co prawda można włączyć silnik i klimatyzację, ale jak to zrobić skoro w środku piec hutniczy i człowiek traci dech?
    Pochwalę się - moje lekko bolejące od tygodnia gardło okazało się anginą - siedem dni antybiotyku - cudnie!

    ReplyDelete
  4. No Star, widać Twoje ostre uzależnienie netowe. A wiesz, biała gorączka to chujączka i po co Ci taki wnerwus. Chrzań to ujemnie. Przykro, że Potomek na plusie ujemnym, ale za to luzy ma dodatnie. Super, że u Ciebie warzywne lato w pełni, bo u mnie masakra. Ta ohydna czarna ślimakowa szarańcza wszystko mi dokładnie wpierdoliła, nawet kwiaty. Także z moich plonów nici, więc u mmnie wielki plus ujemny. Pogoda natomiast dopisała, bo mamy afrykańskie upały. I tylko jakiekolwiek obowiązki legły odłogiem, więc to połowiczny plus z minusem. Z pracą napewno nadrobisz. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, więc nie ma przejmować. Z pewnością i tak wyjdziesz na plus. Pozdrawiam gorąco.:))) Lea

    ReplyDelete
  5. Miło mi tym bardziej kochana, ze mimo totalnego wkurwa jednak komentujesz, Biała Dupa Ci za to w podziękowaniu radośnie merda białym, obłażącym z kłaków ogonem :-)

    ReplyDelete
  6. aaa! :)) Star i Wspaniały gratuuje wam zbiorów! ;) No prosze, taka ameryka, niby wszystko sztuczne a tu prosze. Jak sie chce to sie i na tarasie w donicach wlasne swieze i nieskazone chemia warzywa wyprodukuje ;) Brawo! :)
    Ja koktajlowe posadzilam na dzialce, niby sa fajne ale to tak rosnie, ze jak tam przyjezdzam raz na tydzien to tyle tego jest ze nie nadrabiam jesc ;) Jakbym miala pod nosem to bym tylko urywala i do buzi ;)

    plus i minus to po prostu plus z bardzo gruba kreseczka srodkowa :)
    JK przezyje, i tak jeszcze w przyszlym roku cyrk z wyborami parlamentarnymi - co by nie bylo teraz i czy BK czy JK to partia rzadzaca pewnie bedzie na odwrot, i jeszcze potem przez miesiac albo dwa beda koalicje powstawac i burdel na nowo.

    Ogladalam dzis na tvn fakty(wizja wlaczona, dzwiek wylaczony bo po co) i przez 30 min gadali tylko o wyborach. na onecie o wyborach. a ja chce wiedziec co tam slychac w czechach, slowacji, w bulgarii...a tu nic. wybory i nic wiecej na swiecie nie istnieje.

    A Biala dupa pisz Bialy apuD :) albo Biala Duap :) bedzie literowkowo ale w koncu komentujacy i wlasciciel bloga bedzie wiedzial ocb.

    w polsce jest 21.45 i ja wlasnie moze zjem jakis pierwszy posilek tego dnia. Bo jest taki upal ze dodatkowe zrodlo wydzielania energii i ciepla czyli jedzenie wydawalo mi sie bliskie masochizmowi. teraz chlodno to moge.

    Pozdrawiam ;))

    ReplyDelete
  7. Anabell--> Wlasnie cos takiego:)))

    ReplyDelete
  8. Aga-b--> Faktycznie cos lekko drgnelo:) i to napawa nadzieja, a Potomek jest w branzy finansowej. Tyle tylko ze nie na najwyzszym szczeblu GS ;))

    ReplyDelete
  9. Marek--> Wspolczuje tej anginy, to w/g mnie straszna choroba, bo gadac nie mozna. Mam nadzieje, ze szybko z tego wyjdziesz:))

    ReplyDelete
  10. Lea--> U nas tez slimaki probowaly podjadac, ale nie az tak, zeby wszyskto na chama wyzrec. To jakas mafia slimakowa u Ciebie grasuje:)) Bron sie!!!

    ReplyDelete
  11. Eumenido--> Masz szczescie, ze nie slyszysz tego co tu sie odbywa jak ja komentuje. Pomijajac cenzure, to otwieram bloga, bo chce poczytac, a zamiast bloga dostaje komuniakt o jakichs problemach w dodatku zapewniajacy MNIE ze z moim blogiem nie dzieje sie nic zlego. To juz jest doszczetnie pojebane!!!!!!!!!!!!!
    I mowie szczerze, zebym nie kochala Ciebie, Twojego pisania i Bialej Dupy (dobra Mezyka tez troche;)) to zadna sila nie zmusilaby mnie do wchodzenia na oNet. Chuj im w dupe i kamieni kupe jak mawial... nie pamietam kto:)))))

    ReplyDelete
  12. Ucieczko--> Przezyc da sie wiele, albo i jeszcze wiecej. Wiem, bo przezylam prezydenture Busha. 8 (slownie osiem) lat, powtorze osiem dlugich pierdolonych lat budzilam sie i zasypialam z piana na pysku!!! Ale przezylam, tylko problem nie polega na przezyciu. MY przezyjemy, ale placic za to beda nasze wnuki i prawnuki i o tym trzeba myslec przy urnie. Chuj z naszym zyciem, ale jak kochamy naszych potomkow tak jak o tym pyszczymy to czas dac tego dowod!!!

    ReplyDelete
  13. no wlasnie a propos wyborow, to mi sie znow nie chcialo jutro (bo w szikagowie glosujemy jutro) z tym gipsem przez cale chicago telepac i pomyslalam, ze se odpuszcze.... ale tu kurde widac, ze kazdy glos sie liczy, to se nie odpuszcze. tym bardziej, ze moja sister dzis mi przez skypea mowila, ze sie nie chce w kraju malego zlosliwego czlowieczka obudzic w poniedzialek. to ja zwleke swoj gips i znow wycieczka jutro...

    a poza tym to pomidorkow zazdroszcze.... eh, takie z ogrodka, to sa pomidorki!!!!
    smacznego!!!
    ciesz sie weekendem 4lipca!

    i fajna fota na gorze bloga. Central park czy Twoj ogrodek?! ;O)

    ReplyDelete
  14. Wybory...hm....chociaż na Twoim blogu kurwy i inne takie ładnie wchodzą to już nawet mi się nie chce. Strach mi zapiera dech i wkurw, że tak wielu ludzi ma szmatę w głowie i dają się nabierać na te żałobne smarkania, kłamstwa w żywe oczy (potem się odszczeka, ale to będzie po wyborach) i ostatni hit: Kaczor kocha nawet Gierka i mówi, że był patriotą i był pobłażliwy dla opozycji. Nic to, że taki np Moczulski był aresztowany ponad 250 razy, a Niesiołowski siedział parę lat. Kaczki żadnej, żywej i tej nie bardzo, nikt za Gierka nie aresztował...może dlatego, że nie było za co.... Jarek przekroczył wszelkie granice cynizmu. Ale sondaże dają mu wiele szans

    ReplyDelete
  15. Cholercia, zyc nie umierac. To ci zycie ;)
    Potomkowi wspolczuje wiem jaki to bol. Sama chce zmienic prace i nic. So far dostalam jedno zaproszenie...szkoda tylko ze do bylego pracodawcy. niech ich szlag.
    kurew nie mozna dodawac bo bym powazny narod jestesmy hehehe
    PS czytam na biezaco, ino w robocie komentarzy dodac nie moge ;(
    calus

    ReplyDelete
  16. Evek--> Jesli mozesz, to oczywiscie glosuj. Moje stanowisko znasz i tutaj nic sie nie zmieni.
    A fotka jest z Central Parku:)

    ReplyDelete
  17. Zante--> Mnie juz kurew brakuje i jeszcze dodatkowo jak maniak siedze w domu i czytam polskie media. To jest jakis masochizm. Nie rozumiem ludzi, ale to nie tylko Polakow. Co 4 lata mam tutaj to samo i tez pelno oszolomow, ktorych nalezaloby odstrzelic.

    ReplyDelete
  18. Tabdel--> Nie mam pojecia jak to sie dzieje i dlaczego, Ty nie mozesz dodac komentarza z pracy, Spt nie moze z domu. No nie wiem co jest i jak temu zaradzic:((
    Ale milo, ze sie odzywasz jak mozesz.
    A za reszte bede trzymala kciuki... bo tylko tyle moge.

    ReplyDelete
  19. :) Ja się już przyzwyczaiłam, że moja drukarka drukuje wyłącznie same pierdoły, a jak tylko zobaczy jakiś ważny dokument, to natychmiast odstawia jakiś cyrk, albo udaje idiotkę. :)))

    Też mam dziś kiepawy dzień. Byłam u dentysty. Dostałam znieczulenie w czterech punktach paszczy, pół pyska mi zdrętwiało i zwisło bezwładnie, a i tak przy robocie bolało. Teraz, po sześciu godzinach znieczulenie przestało działać, boli mnie szczęka w zawiasach i miejsca po zastrzykach, a na dodatek jęzor, który sobie nieświadomie pogryzłam, kiedy pysk był odrętwiały.
    Na szczęście czeka mnie jeszcze tylko jedna wizyta i będę miała temat z głowy. I to jest plus zdecydowanie dodatni. :)))

    Pozdrawiam serdecznie. :)

    ReplyDelete
  20. Akwarelio--> Wspolczuje tego bolu podentystycznego, a glownie pogryzionego jezyka, tez sobie kiedys tak zrobilam nieswiadomie. Wiem jak to potem boli. Wazne, ze jeszcze tylko jedna wizyta i bedzie OK. To bardzo wazny plus dodatni:))))

    ReplyDelete
  21. Star, masz zupełną rację, że to mafijne paskudy. Jednak wszelkie powzięte środki zawiodły na całego i już nawet nie bardzo jest czego bronić. Skurczybyki pożarły już prawie wszystko. Jeszcze tylko kilka ziółek mi pozostało, ale też chyba nie nadługo. Poniosłam sromotną klęskę i tej walki nie jestem w stanie wygrać. 2 lata w plecy i na tym zakończę swoje aspiracje ogrodnicze. I to będzie mój kolejny plus bardzo dodatni.:)))Lea

    ReplyDelete
  22. U mnie ślimakow niet, za to jakies czarne male robale wlaza wszedzie! Na JK odruch wymiotny się pojawia natychmiast! Jak skur... wygra, to czeka mnie 5 lat bez ogladania wiadomosci!

    ReplyDelete
  23. Też nie mogę patrzeć... na kandydata bez brata;) I tak sobie myślę, ze jak poczarnowidzę trochę to się fortuna zemści i natchnie społeczeństwo...;)

    ReplyDelete
  24. Lea--> Nie pamietam na ktorym blogu, ale czytalam, ze slimaki lubia piwo i tak sie schlewaja, ze sie topia. Kurde nie moge sobie przypomniec kto to pisal, ale moze ta osoba czyta tutaj i sie odezwie... Szkoda, zebys sie poddala, bo jak czlowiek ma skrawek ziemi to powinien go wykorzystac, tym bardziej ze to chociaz pare miesiecy w roku zdrowsze jedzenie.

    ReplyDelete
  25. Zgago--> Samo ogladanie to sie da przezyc, ci idioci maja to do siebie ze sa ogladalni bo to niezly kabaret. Tak mialam z moim kretynem, ale najgorsze to sa te dlugoterminowe skutki.
    Nie tracmy nadziei:)

    ReplyDelete
  26. Nivejko--> Bierz sie do roboty, uzywaj czarow, kociego wrzasku, lajna czarownicy.. wszystkie chwyty dozwolone!!! Oby tylko zadzialaly.

    ReplyDelete
  27. :-) ja nie rozumiem tego z plusami ujemnymi? to normalne minusy przecież i zadne mydlenie oczu i "przyjazna nazwa" tu nie pomoze! w kazdym razie najwazniejsze zeby plusow bylo więcej niz tych o przyjaznej nazwie i wtedy jest minimalnie ok.U nas tez gorąco. Pozdrawiam, twoje zdrowie (pije kawe, kawe od rana nic z procentami!)

    ReplyDelete
  28. cała moja rodzina lekko poddenerwowana co będzie jutro po 20.; najbardziej to moja babcia, która tak to przeżywa, że gotowa się obrazić na swoją siostrę za głosowanie na wybrańca Radia Maryja, na szczęście jest lepiej - bo w drugiej turze siostra z rodziną się nie wybiera na głosowanie - zawsze to kilka głosów mniej...

    wkurza mnie dzielenie Polaków i kandydatów na większych i mniejszych patriotów, na lepszych i bardziej kochających Polskę obywateli! Wczoraj byłam na Krakowskim Przedmieściu - zaszłam pod Pałac Prezydencki - a tam wiec wyborczy Kaczyńskiego - nie wiem czy był on sam, ale byli jego zwolennicy.Myślałam, że szlag mnie trafi. Oczywiście flagi polskie, niektóre ze znakiem Polski walczącej. Każdy ma prawo do noszenia flagi, ale na wiecu przesłanie było jasne. Nie zgadzam się na taką Polskę.

    ReplyDelete
  29. Elfka--> Oj tam, tu nie ma co rozumiec;)) plus jest plusem, ladnie brzmi, a ze sie zwichnal to zostal plusem ujemnym, tez ladniej brzmi niz minus:))) Buziam i trzym sie chlodno;))

    ReplyDelete
  30. Oj poczytałam i posmiałam się. Bardzo podoba mi się Twoje spojrzenie na rzeczywistość. Czy chesz, czy nie, ja tutaj nie raz jeszcze zaglądnę :))))
    Pozdrawiam
    Renata

    ReplyDelete
  31. Reala--> Alez bardzo mi milo:)) I zapraszam serdecznie zagladaj ile dusza zapragnie:) Ja do Was (robotkowych) tez zagladam, ale niemota jestem wiec nawet komentowac nie potrafie poza stereotypowym "och, ach jakie to piekne!!!" to z reguly siedze cicho, bo mi wstyd;)

    ReplyDelete
  32. Tak trzymaj !!! - bo jesli nawet minusy sa plusowe bo bardzo dobrze.
    Musimy byc pozytywni - zbierac sily i pieniadze - bo jesli Krol K-ka I dojdzie do wladzy absolutnej i da Narodowi to co obiecal .... to za kilka lat bedziemy znow musili ratowac tonaca Ojczyzne.
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
  33. Nina--> Witaj i gratulacje dla Babci!!! Przyznam sie, ze ja tez jestem zwichnieta i nie moge rozmawiac z przeciwnikami politycznymi, zwlaszcza kiedy nie maja konkretnych argumentow a tylko wytarte frazesy. No szlag mnie trafia natychmiast. Pamietam jak toczylam piane przez 8 lat "panowania" poprzedniego rezydenta Bialego Domu i ktos mnie zapytal czy moj maz podziela moje poglady polityczne. Nie musialam uzywac zadnych slow w odpowiedzi, moj wzrok wystarczyl:))) Nozesz w morde jeza, czy JA moglabym spac ze zwolennikiem ciemnoty??????

    Zrobilam sobie wlasnie wedrowke po Twoim blogu, oj jak tam smacznie;))

    ReplyDelete
  34. Inasparadis--> Nikt nas nie zmusza do ratowania Ojczyzny, ale ta wieczna pomoc rodzinie to... no tak, w tym przypadku masz racje, to jest posrednio...
    Ech, trzymam kciuki, wiecej nie moge zrobic.

    ReplyDelete
  35. Stardust -to bardzo ważne, inaczej przy każdych wyborach moglibyście się kłócić; u moich rodziców też jest jedność, przedtem bywało różnie, ale wtedy zawsze były awantury ;)

    dziękuję za miłe słowa dotyczące mojego bloga - gotowanie to moja pasja; uwielbiam jeść :))) - to pierwsza i najważniejsza sprawa; drugi powód - gotuję, żeby się zdrowo odżywiać i utrzymywać linię; trzeci to taki, że kupienie dobrych słodyczy, pysznego ciasta, jest trudne - jakże często można kupić sernik sernikopodobny, polewę czekoladową na bazie najgorszej margaryny... poza tym własnoręczne przygotowanie specjałów cieszy - mnie i moich gości :)

    ReplyDelete
  36. Witaj, stardust:) Zajrzałam do Ciebie z bloga zgagi, jakoś ot tak - losowo. Masz rację, ja też nie lubię tej onetowej pruderiii, robienia na siłę na "grzeczne dziewczynki", tak nawet zdenerwować się nam nie wolno, a posty pisać pod dyktando panienek redakcyjnych, chyba to oleję. Już nie chodzi mi o doopa (no, widzisz, normalnie nie mogę), ale o spontaniczność, coś tam nie tak z tymi laluniami. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  37. Nina--> Polityka to moja obsesja:) Jak randkowalam, to jednym z postawowych wymagan/warunkow byly takie same poglady polityczne:))
    Ja tez mam bloga o jedzeniu, ale wiesz, ja gotuje bo musze i tak tez sie nazywa moj blog:) jest w linkach u mnie, wiec jesli masz ochote to zapraszam:))

    ReplyDelete
  38. Lady-blue--> Bylam u Ciebie:) przeczytalam wszystko i wiem, ze bede zagladac, jest cos co nas laczy, moze nie, ale takie odnioslam wrazenie. Bede czytac:)

    A co do Onetu, to ja nie lubie pruderii a czesto lubie sobie przycianac na gaz:)) slownie;) Jestem osoba bardzo emocjonalna i ubieranie w ukladne slowka pospolitego wkurwa nie jest dla mnie. Rozumiem i staram sie jak moge szanowac blogowiczki Onetu, ale meczy mnie komentowanie tam. Mam wrazenie, ze ktos w Onecie mysli, ze to jedyne dostepne blogowisko, a tak nie jest, byc moze kiedys bylo..

    ReplyDelete
  39. Stardust, zaczęłam na onecie, cóż... każdy gdzieś zaczyna, przyzwyczaiła się, ale nie trzeba być einstainem, by się w pewnych kwestiach nie zorientować, to tak ogólnie. Nie chodzi już tylko o słówka, ale o spontaniczność i nic nie zrobisz, jeśli nie zaakceptuje cie elita. To też mnie gówno obchodzi, tylko ku...a o czym pisać? O mięcie pieprzowej, o Majorce? Bo pańcie tak chcą? grzebię, szukam jakiegoś wyjścia, by być sobą, ot co. Jeśli mnie czytałaś, cóż... to na razie moje pierwsze podrygi. Jak mamy wyrazić siebie, jeśli "szkółka" mówi veto. Coś mi smędzi.

    ReplyDelete
  40. Lady-blue--> Jesli chcesz, to moze powinnas zrobic podobnie jak zrobila juz inna blogowiczka Iw, ktora miala bloga na Onecie i na Blogspot przez jakis czas oba inne. Pozniej oglosila na Onecie, ze w zasadzie to ma dosc i bedzie pisac na Blogspot tylko. Narazie pisze te same notki na obu blogach i mysle, ze za chwile (tydzien, dwa) przestanie publikowac je na Onecie, a zostawi tylko Blogspot. Wiem rowniez, ze istnieje mozliwosc przeniesienia calego bloga z innych stron na Blogspot. Moze powinnas rozwazyc taka mozliwosc poki Twoj blog nie jest jeszcze bardzo rozbudowany. Bardzo prosze nie bierz tego jako wtracanie sie w Twoje sprawy, ot po prostu sugestia, poniewaz akurat o tym rozmawiamy:)) Osobiscie, mimo wszelkiej upierdliwosci Onetu i tak czytam bo lubie ludzi, a tylko komentowanie mnie wkurwia, bo nie moge byc soba:))))))

    ReplyDelete
  41. KOmentarzy nie moge dodawac bo mamy filtry na stronkach internetowych...z blogiem jest ok, tak wiec sie nie martw. Calusy

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...