Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, August 13, 2010

2/560

Niechcacy wyszedl tajemniczy tytul notki.
No moze nie calkiem niechcacy, bo przeciez Niemiec jeszcze nie ma calkowitego panowania nade mna.
Czasem, ale tylko czasem jeszcze udaje mi sie myslec logicznie. I tym razem musze przyznac, ze mi sie udalo myslec logicznie pamietac daty i kojarzyc fakty.
Dzizas jak na zadzumiona to zupelnie niezle mi poszlo:)))
A wiec co oznaczaja liczby w tytule notki?
2 to drugie urodziny blogaska!!!
Happy Birthday Bez Odwrotu!!!
Jak ten czas popierdala? Ani sie obejrzalam a tu mi juz dwa lata stuknelo w blogowisku.
Kto by pomyslal, ze tak to szybko zleci? Kto by pomyslal, ze tak dlugo bede pisac?
A przede wszytkim kto by pomyslal, ze w drugie urodziny blogasek bedzie jeszcze mial czytelnikow?
Nie wiem kto, bo ja staram sie o takich rzeczach nie myslec, doceniam, ale nie oceniam i nie analizuje. Takiej dewizy zyciowej sie nabawilam z wiekiem i bardzo mi sie podoba. Uznaje, ze zycie jest jak rzeka i jak rzeka cos zabiera, aby cos nowego przyniesc z pradem i to wszystko dzieje sie w sposob tak naturalny, ze nie warto sie przeciwstawiac. Dopoki rzeka plynie jest dobrze, reszta jest procesem samooczyszczania i nalezy go uszanowac, zwlaszcza jesli sie gleboko wierzy, ze nic nie dzieje sie bez przyczyny.
A ja wlasnie tak wierze.
To moze teraz wyjasnie druga liczbe.
560 to numer dzisiejszego posta. Pamietam, ze kiedys planowalam sobie zaznaczyc specjalna notka 500ego posta, ale oczywiscie na planach sie skonczylo:)
Dokladnie tak jak pisala MAGA wczoraj w komentarzach, najczesciej lista zakupow zostaje w domu, a w sklepie pojawiamy sie bez listy:))
Tak samo bylo z moim 500ym postem. Pamietalam i liczylam jak bylo ich 470 ale jak juz bylo 496 to mi sie wzielo i zapomnialo. Pamiec i owszem dobra, ale krotka:))
Ale na to tez nie narzekam, bo krotka pamiec jest bardzo cenna i wielce przydatna w zyciu. Z reguly nie pamietam, ze ktos mi zrobil jakas przykrosc, ze inny sie obrazil, zapominam, ze moze to ja powinnam sie obrazic. Nie mam takich problemow, bo po prostu o nich nie pamietam:))) I jak tu nie cenic blogoslawienstwa krotkiej pamieci?
Za to wczoraj jak przypomnialam sobie o urodzinach blogaska, to zerknelam tez w ilosc postow i z radoscia stwierdzilam, ze wlasnie ten post jest 560 postem.
Calkiem niezla liczba jak na 2 lata:)))
Woboec powyzszego, zycze sobie i blogaskowi, aby nam sie udalo dotrwac razem i w zgodzie;) do nastepnych urodzin:))

73 comments:

  1. Gratulacje dla przesympatycznej, przefajnej, furczacej energia, baaardzo wyrozumialej, wesolej dwulatki:)!!!
    brawo brawo brawo
    zagladam do Ciebie od pol roku dopiero - ale mam nadzieje, ze jeszcze przez wiele dlugich lat bede miala te radosc czytania o twoich przygodach:)
    i zycze Sobie zeby TObie sie nigdy nie znudzilo

    ReplyDelete
  2. Congratulation!
    ale i tak najważniejsze,że zawsze można u Ciebie coś ciekawego znaleźć dla siebie albo sie poprostu szczerze pośmiać
    dzis zanalazłam tu cos mądrego co będzie moim zyciowym mottem "..zycie jest jak rzeka i jak rzeka cos zabiera, aby cos nowego przyniesc z pradem i to wszystko dzieje sie w sposob tak naturalny, ze nie warto sie przeciwstawiac. Dopoki rzeka plynie jest dobrze, reszta jest procesem samooczyszczania i nalezy go uszanowac, zwlaszcza jesli sie gleboko wierzy, ze nic nie dzieje sie bez przyczyny.(...)"
    Dziękuję!

    ReplyDelete
  3. Stardust, gratulacje i dzieki za to, ze piszesz. Jak tylko wyjechalam z PL i cwiczylam dola rozmiarow Rowu Marianskiego to zagladanie do Ciebie stawialo mnie do pionu i zaczynalam sie smiac. Odwalasz kawal dobrej roboty, wiec zycze nieskonczonej weny i radosci z pisania :))))

    ReplyDelete
  4. Cóż - "upływa szybko życie..." lub "czas jak rzeka, jak rzeka płynie...", że zacytuję słowa piosenek ( ja tak lubię cytować czyjeś trafne słowa )na tę okoliczność. Brawo! nie dość, że masz czytelników, to tylu ich przybyło, że trudno się dopchać z komentarzem :)))Twoja niezwykła aktywność pisarska oraz ciepły, szczery kontakt z czytelnikami sprawiają, że zagląda się tu z ciekawością i przyjemnością, tak ja sądzę i chyba nie jestem odosobniona z tą opinią. Jak urodziny to 100 lat dla blogaska i jego autorki!! :))

    ReplyDelete
  5. To i ja urodzinową świeczkę dmuchnę :)

    Najlepszego :)

    ReplyDelete
  6. No to ja się do życzeń dołączam, bo lubię tu bywać;-)))

    ReplyDelete
  7. No to siup! z okazji Waszej (Twojej i blogaska) drugiej rocznicy! Niezły wynik te 560 :))
    Pamięć moja z wiekiem również nie przepada taplać się w nieprzyjemnych rzeczach i za to ją lubię!

    ReplyDelete
  8. Gratulacje dla Ciebie. Ja tylko nie moge odżałować,ze tak pozno dolaczylam do grona Twoich wielbicieli płci obojga. Ja w listopadzie bede miala dwa lata swobodnej dzialalnosci blogowej. Masz rację, ten czas leci jak szalony, co mnie troche dziwi, bo gdy byłam dzieckiem, miałam wrażenie,że niemal stoi w miejscu. A może ten dran jest na jakims dopalaczu?:))))))
    Milego, ;)

    ReplyDelete
  9. Najlepszego, blogasku! :D
    Tort mu się należy ;)

    ReplyDelete
  10. sto lat, sto la! tort wirtualny ode mnie z dwiema swieczkami zdmuchnij i pomysl zyczenie;-))).
    dobrze ze jestes więc dalej bądź! (nie wiemjak u Ciebie polskie znaki ale niektóre slowa kretynsko bez nich wygladają!

    ReplyDelete
  11. A przy okazji takie porównanie: w tym roku wkroczyłam w trzylecie blogowania z liczbą postów 107 jako ostatnią obecnie. Wprawdzie nie ilośc, a jakość ważna, ale Twój blogasek to dwa w jednym. Przejawiasz również wielką aktywność w czytaniu innych. Ilość kontaktów , widoczna w linkach,jest wprost nie do wiary - jak TY to robisz?? Moje wyrazy uznania !! :)

    ReplyDelete
  12. Aniu_2000--> Chyba nie ma innego wyjscia, tylko podpiszemy cichy kontrakt na nastepny rok:))) Dziekuje.

    ReplyDelete
  13. maybe-or-not--> Nawet nie masz pojecia jak bardzo mnie cieszy, ze zechcialas sobie "przywlaszczyc" wlasnie ten fragment. To dla mnie ogromna radosc:***

    ReplyDelete
  14. Malgoska czarna--> Jak AMEN to i "idzcie ofiara spelniona" :)))) Jak jeszcze czasem bywalam w kosciele to byly moje ulubione slowa;)))

    ReplyDelete
  15. Laki--> Bardzo mi milo, a ja teraz mam ogromna radosc zagladania do Ciebie i przypominam sobie jak to bylo "na poczatku". Super, ze piszesz bloga, bo takie rzeczy uciekaja z pamieci, a warto je zachowac:)

    ReplyDelete
  16. Kwoko--> Co Ty mowisz? Kolejka w komentarzach? :)))) Tego jeszcze nie bylo:))))) Ciesze sie, ze znajdujesz czas na odwiedziny.

    ReplyDelete
  17. Czytam tego bloga od ubiegłorocznych wakacji. Na początku myślałam, że jesteś młodą max 30 letnią kobietą, potem coś zaczęło mi nie pasować, kiedy czytałam o synu i mężu, aż do momentu kiedy ujrzałam pierwsze zdjęcie. Byłam naprawdę zaskoczona, oczywiście na plus. Pierwszy raz 'odważyłam' się skomentować notkę. Wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzin bloga.
    Cieszę się, że 'wpadłam' na niego, bo po przeczytaniu wielu notek to czasami miałam dosłownie monitor i klawiaturę do generalnego czyszczenia ze śmiechu, a czasami nastrojona byłam do zadumy, przemyśleń. Jeszcze raz dziękuję i życzę powodzenia.

    ReplyDelete
  18. Akularku--> I bardzo mnie to cieszy:) jak rowniez z przyjemnoscia odwzajemniam wizyty:))

    ReplyDelete
  19. Iw--> Nie wiem o jakim wieku TY mowisz? ale ja zdecydowanie nauczylam sie poddawac temu co sie dzieje wokol. Kiedys bylam absolutny control freak i walilam lbem w sciane, jak cos sie dzialo nie tak. A jak juz cos uwazalam za niesprawiedliwe, niesluszne to dostawalam szalu, stawalam na glowie, zeby udowodnic swoje racje. Teraz sie usmiecham i pozwalam losowi decydowac za mnie. I wiesz co? Bardzo czesto sie okazuje, ze wlasnie los mi oszczedzil czegos nieprzyjemnego, w co sama bym sie bez watpienia wpakowala:)))))

    ReplyDelete
  20. Anabell--> Alez uderzylas w odpowiednia strune!!! Wlasnie wczoraj rozmawialam z klientka (jest ode mnie 5 lat starsza) jak czas ma zupelnie inny wymiar teraz i jak zupelnie inaczej byl odczuwalny w mlodosci. Smialysmy sie jak strasznie dlugie potrafi byc 10 miesiecy od wakacji do wakacji dla nastolatka, a jak szybko zasuwa obecnie:) Jak ogromnie dluga jest godzina wyczekiwania na telefon od chlopaka, a teraz jak z bata strzelil:)))) Jedno jest pewne, wszystko w swoim czasie;))

    ReplyDelete
  21. Magenta--> Blogaskowi moze i tak, gorzej ze mna;)))

    ReplyDelete
  22. Elfko--> Rozumiem, ze dla Was niektore slowa wygladaja "kretynsko" bez polskich znakow, ja sie przyzwyczailam i nie robi mi to roznicy. Natomiast pisanie z polskimi znakami a bez polskich znakow to dla mnie kolosalna roznica. Glownie w szybkosci walenia w klawiature:))) Wiem, ze mozna ustawic, przestawic, ale tez wiem, ze moje komputery sluza mi w 90% do pisania i czytania po angielsku... Kalkulacja w tym wypadku prosta;)))
    Buziam i mam nadzieje, ze brak ogonkow Cie nie wyploszy;)

    ReplyDelete
  23. Kwoko--> Tez Ci sie zachcialo sprawdzac statystyki:))) Ale wiesz jakby z moich 560 odcisnac to pitolenie o niczym, to nie wiem czy by 100 esencjonalnych notek zostalo:)))
    Az polece sprawdzic, moze cos napisalas:))

    ReplyDelete
  24. Lidko--> Witaj!!! Twoj komentarz jest przemilym prezentem urodzinowym dla blgoaska i glownie dla mnie. Bardzo dziekuje i zapraszam serdecznie:)))

    ReplyDelete
  25. no to happy birthday, bez odwrotu :)))

    ReplyDelete
  26. życzę sobie, jubilatowi i pozostałym gościom tej miłej uroczystości samych wesołych rocznic i czekam na osiemnastkę

    ReplyDelete
  27. to bawiac sie matematycznie wypada 280 postow rocznie, czyli no ... "pi razy drzwi" co drugi dzien nowy wpis, a to oznacza juz nalogowca!!! Moje rokowania sa wiec takie, ze blog bedzie trwal nastepne 2 i 2 i 2 i 2 i ..... lata, czego zycze Tobie i wszystkim Cie odwiedzajacym.
    Wszystkiego dobrego:)

    ReplyDelete
  28. To ja nie napisze nic nowego, podloczam sie pod wszystkie gratulacje !!!! :)))))

    ReplyDelete
  29. Serdeczne gratulacje dla 2-lataka. Niech nam zyje 100 lat i jeszcze troche!!!
    Usciski

    ReplyDelete
  30. Wiesiu12--> Witam i dziekuje, ale tej 18tki to sie troche obawiam;))) Wiesz jako dwulatek blogasek ma juz troche na sumieniu, a pelnoletnosc moglaby mu juz zupelnie uderzyc do glowy:))))

    ReplyDelete
  31. Mada--> Masz racje, to nalog:)))) ale tak juz jest, ze jak czlowiek sie jednych nalogow pozbywa to stara sie je zastapic innymi;))

    ReplyDelete
  32. Gratulacje! ;)))

    Jak to dobrze ze odnalazłam bloga i dodałam do ulubionych, oh chyba z pół roku temu i wtedy też przeczytałam od deski do deski! (kierując sie Twoją metaforą płynełam sobie wesoło tratwą a tu nagle 'bez odwrotu':) ). Dziś bym mogła mieć już spore problemy z oczami od czytania 560 notek, chociaż czyta się cudownie i na jednym tchu to czasem trzeba pójść spać chociażby :)
    Oby do nastepnych takich rocznic!:)

    ReplyDelete
  33. Ładnie napisałaś to o tej "rzece".
    Życzę Ci aby pokonała ona kolejne 560 odcinków meandrując w Twoim wyjątkowym stylu. Bardzo lubię tą rzekę, która niesie ze sobą tyle dobrej wody. Chętnie z niej pije i mam nadzieję mieć okazję czynić to przez kolejny długi czas.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  34. piękny wynik! ;O) Happy B-Day dla bloga!

    ReplyDelete
  35. Stardust, a ja tak z innej beczki - jak zrobiłaś te ładne ikonki pod każdym postem? Bo od dwóch dni walczę, żeby znaleźć sposób na wrzucanie notek z mojego bloga na facebooka, póki co znalazłam sposób przez aplikację fejsbukową, ale to co ty masz to właśnie to, o co mi chodziło :))))))) Please help :)

    ReplyDelete
  36. Już wiem, już wiem, cofam poprzedniego posta i zastępuję go gratulacjami :)

    ReplyDelete
  37. To mi rowniez bardzo milo, Stardust :)

    ReplyDelete
  38. Łubudubu, łubudubu! Niech nam żyje prezeska tego klubu!

    ReplyDelete
  39. Stardaście, to ja tylko przyłączę się do innych, pogratuluję i życzę nam wszystkim, aby było 18/5040. Bardzo dziękuję/emy, że jesteś!

    ReplyDelete
  40. Syatdust, sto lat! a ja nie mam pojecie ile ma mój blogasek...:) to se strzele komcie u Ciebie, że nie wiem:)))))

    w zdrowiu, Stardust i w miłości trwaj:)

    ReplyDelete
  41. Gratulacje i prośba, a jednocześnie życzenia abyś jak najdłużej pisała, pisała, pisała .... a my na pewno będziemy tu zaglądać i cieszyć się z kolejnej notki.

    Pomyśl czy możliwe by było aby czasem i Wspaniały coś tu napisał. Po prostu "wrzuć mu temat" swojej notki, która dotyczy Was obojga, i niech przedstawi swój punkt widzenia na to o czym pisałaś (oczywiście nie tłumacząc mu wcześniej swojej notki). Myślę, ze byłoby to interesujące.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  42. Zatem pisz Waćpanna długo i owocnie i ku pokrzepeiniu czytelników:) Pogratulować:):):)

    ReplyDelete
  43. Happy Birthday! Star pisz jak najdluzej i jak najczesciej ku naszej wszystkich uciesze !

    ReplyDelete
  44. A ja życzę 3/700/1000 :-)))
    Zgaadniesz, co?

    ReplyDelete
  45. Serdeczne gratulacje i życzenia jeszcze wielu takich rocznic :)
    Ten blog wzrusza, śmieszy i zmusza niejednokrotnie do zadumy, pozdrawiam Stardust :)

    ReplyDelete
  46. Sto-larz, sto-larz! Krawiec, kowal i tapicer. ;-/
    A ja mam pamięć krótką do spraw bieżących i zapomniałam wczoraj kupić jogurt. Za to kto mi zrobił przykrość pamiętam latami, niestety, a wolałabym to odwrócić.

    ReplyDelete
  47. I ja tego samego życzę Tobie i sobie też bo bardzo lubię tu zaglądać :)

    ReplyDelete
  48. Ucieczko--> Tak to dziala odpowiednia tratwa na odpowiedniej rzecze i w odpowiednim czasie:))) I zobacz ile mamy obie radosci;) Dziekuje.

    ReplyDelete
  49. Bareya--> Dziekuje i ciesze sie, ze jestes tutaj gosciem:)

    ReplyDelete
  50. Evek--> Dziekuje:) I juz sie zameldowalam u Ciebie, bo ja wiesz mam zaniki pamieci:))))

    ReplyDelete
  51. Pani Koala--> Kryste!!! Ze mna naprawde cos nie teges:))) pamietam jak sie zalapalam na otwarcie Twojego bloga i jak skakalam z radosci, a zaraz potem go zgubilam:(
    Dobrze, ze sie odezwalas, wiec juz nadrobilam wszystko:))) Zaraz wrzuce do linkow, bo nie chce zeby mi znow zginal, tym bardziej ze teraz zaczyna byc goraco.

    ReplyDelete
  52. Malinconia--> czy to Ty Jarzabek? :))))

    ReplyDelete
  53. Aga, Marku--> Dziekuje serdecznie:)))

    ReplyDelete
  54. Beata--> Ty tez masz pamiec wybiorcza:)) wygodne to:))

    ReplyDelete
  55. Rotos--> Hmmm raczej to nie jest mozliwe;) Raz, ze Wspanialy pisalby tylko po angielsku, a mnie sie tlumaczyc nie chce. Chociaz to pewnie nie jest problem, bo wiekszosc i tak sobie doskonale radzi z angielskim.
    Ale prawdziwy problem jest w tym, ze z nas dwojga to ja jestem ekshibicjonistka, a nie Wspanialy:)))
    On owszem lubi jak ja pisze o nim i zawsze sie dopytuje jaki byl odzew i co bylo w komenatrzach, no lasuch na uwage;)) Ale pisac samemu to mu sie nie chce.
    Zreszta ja Ci od razu powiem jak wygladaloby pisanie w wydaniu Wspanialego. Przeczytaj sobie jakas ulotke z medykamentow jesli przetrwasz od A do Z to tak wlasnie wyglada jego pisanie.
    Dokladnie, bo Wspanialy wlasnie pisaniem takich ulotek sie trudni. Jezyk naukowy sensu stricto:))) Pamietam jak na poczatku pomyslalam sobie, ze go wykorzystam do pisania newsletter do moich klientek.
    Bosze, to byla katorga!!!!!!!!!!!!!! a efekt wlasnie jak ulotka medyczna.
    Po 2 miesiacach wrocilam do mojego pisania, tak jak umiem, tak jak mysle, od czasu do czasu wrzucajac dowcip i moje klientki zaczely sie dopiero wtedy przyzanwac, ze poprzednich dwoch newsletter nie byly w stanie przeczytac:)))) Za duzo poprawnosci jezykowej.
    Chyba wiec pozostaniemy przy dotychczasowym ukladzie, a ja i tak wiernie (chociaz wybiorczo) przekazuje jego poglady i opinie:))

    ReplyDelete
  56. Miss, Evita--> DZiekuje:)) Postaram sie;)

    ReplyDelete
  57. Dikejko--> Ales mi zadala;/
    3 to trzecia rocznica, chyba dozyje;)
    700 to ilosc notek w 3rocznice - wykonalne:)
    ale to 1000 to ni cholerci nie moge sobie wkumkac;((
    Dawaj rozwiazanie, nie mecz staruchy:))))

    ReplyDelete
  58. Apolonio--> Bardzo mi milo i serdecznie dziekuje:))

    ReplyDelete
  59. Nielot--> Nie martw sie, z wiekiem wszystko idzie ku lepszemu:) Zapominisz, kto ci nadepnal, ale o yogurcie tez nie bedziesz pamietac:)))

    ReplyDelete
  60. Aeljot--> Milo mi, dziekuje bardzo:))

    ReplyDelete
  61. Gratuluję i obyś miała zawsze taki ciekawy sposób postrzegania świata i tyle energii w literkach :)

    A dewiza jest świetna :) ja na razie jestem na "doceniam" ;) do reszty muszę dojrzeć.... ;P

    ReplyDelete
  62. Rozwiązanie zagadki.
    1000 to liczba czytelnikow na trzecią rocznicę:-)))

    ReplyDelete
  63. ZDROWKA, SZCZESCIA I ZEBY NIEMIEC NA SWOJE LANDY WROCIL:)

    ReplyDelete
  64. MalaMi--> Jak jestes na "doceniam" to znaczy, ze idzie Ci tak dobrze, ze jeszcze mozesz te dewize rozbudowac o kolejne stopnie wtajemniczenia:)))

    ReplyDelete
  65. Dikejko--> NO, to jest niewykonalne, nieosiagalne:))) Ale dziekuje anyway;)

    ReplyDelete
  66. Maga--> Niemca sie pogoni;) Spoko:)))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...