Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, October 23, 2010

Jakiz ten swiat maly

Wiadomo, ze swiat wariuje na punkcie sportu. A jak kazda wariacja rowniez proces tej zaczyna sie oddolnie, najpierw wariuja poszczegolne kluby, potem miasta, wojewodztwa i wreszcie na koncu kraje.
Tak wyglada to normalnie, ale skoro juz cos jest normalne, to znaczy, ze moze istniec rowniez nienormalne.
I tak jest w przypadku amerykanskiego baseball'a.
Baseball jest wariactwem Ameryki, wariuje duzy i maly, madry i glupi, chudy i tlusty.. wariuja wszyscy.
Oczywiscie wszyscy oprocz mnie i jeszcze Wspanialego, bo ja nie moglabym wyjsc za maz za sportowego wariata zwanego kibicem.
No jest to przeciw mojej osobistej religii, nie koszerne;)
Przyszla wczoraj klientka i mowi, ze jest tak zmeczona, ze nawet nie ma sily ogladac meczu.
-- To nie ogladaj, wielkie co - wzuruszylam ramionami.
-- Ano wielkie, bo to wazny mecz dla World Series - spojrzala na mnie z niedowierzaniem.
-- Nancy poczekaj. Najpierw ustalmy co to jest World? World (po poskiemu swiat) to troche wiecej niz sama Ameryka. Po jaki chuj Wy nazywacie cos World Series, jesli nie bierze w tym udzialu nikt wiecej poza sama Ameryka?!?!?!?! - wykrzyczalam, bo mnie szlag trafia jak slysze o tych Swiatowych Zawodach, w ktorych raptem bierze udzial jeden kraj.
Kurwa, ja to mam bardzo stresujaca prace.
-- Kazdy imigrant mowi to samo, a to sie po prostu tak nazywa - podsumowala Nancy.
-- Nancy bo w tym kraju TYLKO imigrant wie, ze poza Ameryka istnieje jeszcze bagatelka ponad 200 innych panstw. Wy tego po prostu nie wiecie.
I ktos by pomyslal, ze jak jestem kosmetyczka to moja praca polega tylko na klepaniu kermow w cudze twarze.
Aaaa i jeszcze wczoraj wyczytalam, ze po polsku moj zawod nazywa sie KOSMETOLOG, bo kosmetyczka to ktos kto robi wszystko, a ja zajmuje sie tylko skora wiec jestem Kosmetolog.
Jak na jeden dzien to naprawde za duzo emocji...

36 comments:

  1. u mnie w biurze, w jednym z pokoi mamy duze monitory na potrzeby pracowe, w tym tygodniu gral ktos z ktosiem wiec siedzieli wszystkie chlopy i ogladaly te cala Game...

    ReplyDelete
  2. Ile nowej wiedzy na Ciebie słynęło ;)
    Z tym, ze wg mnie : mniej wiesz - dłużej żyjesz.

    ReplyDelete
  3. Hehe, dokladnie takie same prowadzilam rozmowy na temat world series ;) I komentowalam tez tak jak Ty.

    Nancy chyba niezadowolona po wczorajszym meczu, bo Yankees przegrali. I cale szczescie wg mnie - przynajmniej baseball odpadl, jeszcze tylko zostal football, ktory sie wzglednie niedawno zaczal... AN nie jest moze jakims super-zagorzalym kibicem, ale mimo wszystko musze niektore mecze w tv zdzierzyc, najczesciej on oglada, a ja w tym czasie czytam ksiazke ;)

    ReplyDelete
  4. Haha, jednak choleryczka z Ciebie :-) Ale masz rację, ot co!

    ReplyDelete
  5. Rinonka--> Ty to w krolestwie redneckow zyjesz:))) Az Wspanialy wczoraj o malo nie spadl z krzesla jak mu powiedzialam ze Ty w Dallas:))) Stwierdzil ze jak przyjedziesz do NYC to przezyjesz szok kulturowy:))) I tylko nie moze zrozumiec dlaczego ja chce Ciebie odwiedzic, no ale w koncu nie musi wszystkiego rozumiec

    ReplyDelete
  6. Aeljot--> No ja raczej dlugo nie pozyje, bo za duzo wiem:)))

    ReplyDelete
  7. Aga-b--> Nie toleruje sportu w domu, wiesz ja terrorystka jestem, to sie boja:)) A u mnie obydwaj synowie sa fanami Mets a Tatek jest fanem Yankees. A Wspanialy nigdy nie ogalada, ale w necie sprawdza wynik, zeby nie wyjsc na idiote w pracy:)))

    ReplyDelete
  8. masz racje, jak się patrzy na amerykanów i to jak się zachowują - to nie ma co marzyć, że widzą dalej niż poza własne podwórko. taka duża liga ignorantów!
    a fotka na wstępie świetna! domek przystrojony z fantazją!

    ReplyDelete
  9. Malinconia--> To jest nic. Ty bys musiala zobaczyc i posluchac jakie ja rozmowy prowadzilam z tesciem dopoki go nie ustawilam odpowiednio do pionu:))) Kiedys zaczelismy sie klocic o polityke, oczywiscie u nas w domu bo Tatek przyjechal z wizyta. Mojego tescia ciezko wyprowadzic z rownowagi, ale tak sie wkurwil ze wstal od stolu i pomaszerowal wsciekly do kuchni. A ja za nim i go wygonilam. Powiedzialam doslownie "wynos sie z mojej kuchni, bo ja wcale nie jestem pewna czy Ci dzisiaj dam jesc". Wspanialy i E. siedzieli ze szczekami na kolanach. Ale od tej pory Tatek ma wyprostowany swiatopoglad:)))))))))))))
    Wspanialy mu powiedzial "widzisz dopiero synowa polskiego pochodzenia dala Ci rade". Oj czasem to tu jest bardzo wesolo, bo ja nie toleruje bigotrii, hipokryzji i glupoty politycznej:)))

    ReplyDelete
  10. Elfi--> Ignoranci sa wszedzie, dlatego lubie z tym walczyc;)) Nie znosze homofobow, wyznawcow tylko slusznej religii, rasistow, nazistow. No nie znosze i zawsze bede to wytykac.

    ReplyDelete
  11. U nas też można dostać baseballem!Można powiedzieć, że Ameryka sama do nas przyszła. :)

    ReplyDelete
  12. ja tam wiedzialam ze Ty nie jestes kosmetyczka, bo moja kosmetyczka robi mi pedicure :))))))

    ReplyDelete
  13. hahaha dobre,no co kraj to obyczaj,ale mysle ze mozna i takich amerykanow znalesc ktorzy wiedza troche wiecej o geografi,a ja slyszalam ze sprzataczka po amer.to menadzer do powierzni plaskich czy cos takiego,moze pomylilam hahah wiec kosmetyczka czy tez kosmetolog to nie takie tragiczne :)

    ReplyDelete
  14. Pieprzniczko--> Czyli znow przyszlo, co najlepsze:))

    ReplyDelete
  15. b.--> A skad Ty w Kanadzie wynalazlas polska kosmetyczke? :))) U mnie taka jak ja czyli ta od skory nazywa sie esthetician, taka pod pazurow konczyn przednich i tylnych nazywa sie manicurist, taka od wlosow obcinania na zywa sie hairstylist, taka od wlosow malowania nazywa sie colorist, taka od tapety (makijazu) nazywa sie makeup artist. I wiecej grzechow nie pamietam, wazne ze zadna nie nazywa sie kosmetyczka:)))))

    ReplyDelete
  16. blogniedzielny--> Bo generalnie ludzie sa tylko tak madrzy lub glupi jakimi sie otaczamy, lub jacy chca przebywac w naszym towarzystwie:))))

    ReplyDelete
  17. muehehehe, rednecki nie rednecki, przynajmniej sie dalam wysmyrac w stopy i rece dzis :D w norwegii bym wydala na to pol wyplaty... :)
    przekaz Wspanialemu, ze bede Cie pilnowac, cobys nie pobila jakis tubylcow gdy przybedziesz :P

    ReplyDelete
  18. Rinonka--> Ja sama bede sie grzecznie zachowywac;) Ale rozejrzyj sie za dobrym texanskim barbecue, bo to warto zjesc. Najlepiej to zrob wywiad wsrod wspolpracownikow:)

    ReplyDelete
  19. Trochę zazdroszczę, że Ci bez sportów się w domu obywa. U mnie już od kilku tygodni tylko football i football w TV, dla mnie to to samo co white noise, czyli szum. Całe szczęście mąż za baseballem nie przepada. Ot, choroba narodowa. W sumie w Europie piłka nożna taką samą uwagę skupia, więc trudno się dziwić, każdy ma swoje. Osobiście żadne mnie nie interesuje.

    ReplyDelete
  20. Kosmetyczka to też taka torebeczka na kosmetyki ;P
    A z tym "world" też bym się wkuńbiła...w sumie to się wkuńbiłam. Amerykańcy myślą niestety że są pępkiem świata. Mam znajomego co się wielce szczyci że wie nad jakim morzem leży Polska i z jakimi mniej więcej krajami sąsiaduje. Za to od ponad 3 lat nie jest w stanie sensownie powtórzyć słowa "cześć". A ja ...no cóż chyba nie mogłabym być np. z facetem, dla którego słowo "football" oznacza football amerykański :D. Ta różnica w myśleniu pociąga za sobą nieeuropejski sposób myślenia, który mnie de facto drażni. Zupełnie nie wiem czemu :/

    ReplyDelete
  21. Ehhmmm, wczoraj bylem w DM markecie (drogeria) z mloda...
    Szukalem kremu na meska Gebe... no i stoje przed takim se no nawet nie stoisku ,raczej polka i .... pytam mloda to wszytko dla mezszczyzny?? No tak dostalem na odpowiedz... A reszta to wszystko na okolo??? To nic dla ciebie , -nie, to nasz "Swiat" = "World" ????

    ReplyDelete
  22. Oj nie przejmuj sie tym kosmetologiem, szczerze mówiąc słowo kosmetolog bardziej mi profesjonalnie sie kojarzy niż jakaś kosmetyczka.. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  23. Zgago--> Swiete slowa:) nie warto sie klocic o skorke z gowna, ale moje klientki wiedza, ze ja lubie takie szermierki:)

    ReplyDelete
  24. Aneta--> To jest choroba narodowa:)) Ja akurat mialam to szczescie (moze nieszczescie) ze wychowalam sie w rodzinie umiarkowanych (bardzo umiarkowanych) kibicow sportu wszelakiego, wiec mezow tez szukalam pod tym katem, zeby przy byle meczu nie skakali po stole, nie bujali sie na zyrandolu, nie wybijali szyb w oknach itp.
    No i to mi sie akurat udalo:)))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  25. Star, nawet ja sprawdzam wynik meczu jak gra Lech Kolejorz w Poznaniu. No jakby mnie kibole zaczepily. :)

    ReplyDelete
  26. Antares--> Ja biore takie rzeczy na humor, to raz. Dwa slowo "czesc" nie jest latwe dla anglojezycznych, ale czy przez to oni sa gorsi od tych co potrafia powiedziec "czesc"? Moim zdaniem nie, bo ja wiem, ze mimo iz mowie po agielsku to tez wielu slow nie potrafie wymowic. Ot specyfika jezykowa:))))
    A znajomosc geografii?
    Coz po prawej stronie mojego bloga jest 80 flag i przyznaje szczerze z reka na sercu, ze nie znam 20% tych panstw, moze mam sladowe pojecie gdzie ewentualnie leza, ale nic poza tym. Natomiast jestem przekonana, ze kazdy mieszkaniec panstwa, o ktorym ja nie mam pojecia uznalby mnie za ignorantke.
    Tak to dziala i nic wiecej. Ameryka, Kanada, Chiny sa akurat na tyle duze, ze trudno o nich nie wiedziec, ale czy to czyjas wina, lub zasluga? Ja to olewam.
    Bo gdybym nie olewala i musiala sie tlumaczyc moim znajomym z krzyza pod palacem prezydenckim i tego typu szopek to juz dawno umarlabym ze wstydu. A tak, ani sie nie wstydze za polskie krzyze, ani za amerykanska niewiedze, bo to nie moja wina i mnie zupelnie nie dotyczy, tak jedno jak i drugie:)))

    ReplyDelete
  27. Diesel--> No widzisz, jestes z innego SWIATA:))))))))))))

    ReplyDelete
  28. PTC--> Alez ja sie nie przejmuje:)) I wierz mi obym do konca zycia tylko takie problemy miala:)))))

    ReplyDelete
  29. Thuria--> Kiedys znalam sie na pilce noznej, ale wiesz przez lata nie ogladania to jakos mi sie zapomnialo i tez nie tesknie:)))

    ReplyDelete
  30. juz mi mowili o miejscach z tex-mex barbecue, ale oczywiscie nie zapamietalam ani jednej nazwy :) badz co badz obiecali mnie do tych knajp wywiezc :) wiec jest szansa, ze zapamietam :)

    ReplyDelete
  31. Rinonka--> Tex-mex to im powiedz niech sobie wsadza:))) bo nie chodzi o mieszanke Texasu z Mesykiem tylko chodzi o to barbecue z ktorego slynie Texas, to najlepsze z najlepszych. Z wlasnymi wedzarniami, wlasnymi recepturami na marynaty tak mokre jak suche. Chodzi o perle Texasu, a nie o fast food:)))

    ReplyDelete
  32. Ooo, tak, często a gęsto dla Amerykanina świat znaczy Ameryka i to, żeby nie było za bardzo obszernie - północna :) Dobre :) Acz czasami irytujące może być.
    To się dobrze nadaje na notkę o patriotyzmie obcych narodów.

    Pardon, że pod tą notką i hurtem - Aviva w pozie "zapomniałam wyprostować nogi do spania" - bomba :)

    ReplyDelete
  33. Hahaha :) ubawiłam się z tym światem! Nie wiedziałam, że tak mówią, ale masz świętą rację :) i świetnie to ujęłaś :) pani Kosmetolog ;D

    ReplyDelete
  34. Laki--> Wiekszosc ludzi tak mysli o swoim kraju:)

    ReplyDelete
  35. Mala--> Podobno nazwa "World Series" powstala w XVIII wieku i dzis juz nikt nie wie dlaczego World? Ale tak zostalo i tak jest:)))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...