Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, November 28, 2010

Goscie

Ciagle mam w domu gosci, bo wiadomo Dziadeczki wyjezdzaja dopiero w srode, wiec siedze i podstawiam pod nos, mieszam, dolewam i przenosze, slowem pielegnuje jak moge:)
Dziadeczki jak zawsze pogodne i w dobrym humorze, chwilam za dobrym:))
W piatek goscie o malo nie zezarly stolu tak im wszystko smakowalo, reszte popakowali w pojemniki i pojechali.
Wnusia udana, od razu na wstepie nawrzeszczala na dziadka i sie wystraszyl, babci Stardust slucha i sie smieje, bo babcia jak zawsze mowi prawde:
-- Wiesz mala, masz pecha, bo sie urodzilas w zwariowanej rodzinie..
W tym momencie Wnusia wytrzeszczyla oczy, otworzyla dziob i zastrzygla uszami wiec babcia pociagnela dalej:
-- ...prawde powiedziawszy to oni sa wszyscy popierdoleni..
Tym razem Wnusia zarechotala.
-- Ale jest tez w tym wszystkim dobra wiadomosc, bez wzgledu na pomiesznie umyslowe oni Cie wszyscy kochaja.
No i dziecko bylo spokojne, dziadek sie trzymal z daleka i bylo fajnie.
Jak dorosnie to moze jej powiem wiecej...
Trzeba dziecku ulatwic zycie.. ;)

PS
Zaczelam wrzucac przepisy na http://www.gotujebomusze.blogspot.com/

34 comments:

  1. "goscie o malo nie zezarly stolu"...
    Uhahahahaha:)))

    ReplyDelete
  2. tak naprawde to ma szczęście - nudzić się w Tej Rodzinie nie będzie:).

    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  3. Nie no - Babcię ma najlepszą na świecie! A reszta Rodzinki zapewne równie urokliwa :)

    ReplyDelete
  4. Zgadza się, z taką Babcią jak Stardust, Wnusia nie zginie! :)))

    ReplyDelete
  5. Czarownico--> Ja nawet nie zartuje:) Nie zdazylam zrobic zdjec zadnej z salatek, a bylo trzy i wszyscy wiedza, ze potrzebuje zdjecia do bloga. Malo barakowalo zebym wolala "otworz paszcze, bo potrzebuje zdjecie!!" A przeciez byli dzien wczesniej na takiej samej wyzerce u matki:))

    ReplyDelete
  6. Ida--> Chyba, ze pojdzie w geny po mamusi, ale tam dziadek jest jakby z naszej rodziny:)))

    ReplyDelete
  7. Malutka--> Tak, tak rodzinka "nieliczna, ale przesliczna" :)))

    ReplyDelete
  8. Iw--> Gorzej bedzie jak rodzice zaczna reglamentowac czas spedzany z babcia Star:))

    ReplyDelete
  9. Przy takiej babci Maleńka nie zginie, a jak się wyszkoli! To dzieci były przy apetycie, a może mieli za sobą przezornie jakąś głodówkę, żeby się u Was przysmaków nawcinać. Gdy czytałam, ile tego wszystkiego naszykowałaś, to tylko głową kręciłam z podziwu.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  10. Anabell--> Nasza Zona czyli ex Wspanialego i obie tesciowe maja stale menu na Thanksgiving, wiec dzieci w czwartek wiedza co bedzie i pewnie im sie juz te dania troche znudzily. U nas natomias jest zawsze oprocz indyka wszystko inne i nowe, mysle, ze to sprawia, ze tak wcinaja:)) I ZAWSZE przychodza z wlasnymi pojemnikami zeby zabrac to co zostaje, bo ja gotuje raczej ilosci dla armii wojska:)))

    ReplyDelete
  11. Star, u matki to wiadomo - matka jest tylko jedna, wiec smakowac musi ;)
    A u macochy smakowac MOZE - i pewnie w tym sedno :)

    ReplyDelete
  12. Olaboga! Nie strasz dziecka! ;)

    Jak poczytałam te przepisy, to z ulgą wróciłam do swojego chudego żarełka. Toż moja wątroba by tego nie wytrzymała!!! ;)))

    ReplyDelete
  13. Będą z Niej ludzie! :)))
    Fajnie, że piszesz o gotowaniu. Z przyjemnością poszerzę horyzonty. :) Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  14. Dziecko docenilo szczerosc :)) U nas wlasnie w PL zima panuje, jutro ma byc kosmos, a tu weszlam i tak jesiennie! az mi sie orientacja pogodowa pogubila bo chyba przez 24h zdazylam juz przywyknac do koloru bialego ;) Ide zobaczyc te przepisy na tegoroczne dziekczynienie ;)

    ReplyDelete
  15. Chociaż wnusia prawie-rodzona, podejście masz w pełni profesjonalne!

    ReplyDelete
  16. Wnusia charakterna dziwczyna i pojdzie w slady Babci:)
    Przepisy juz przewertowalam, super!

    ReplyDelete
  17. Czarownico--> Matka ma tradycjonalne co rok to samo menu, ale to sie moze zmienic, bo wlasnie przeszla na emeryture, wiec kto wie?
    Mnie tam wsio ryba, bo ja i tak nie gotuje pod publiczke i zupelnie sie nie przejmuje czy ktos cos lubi lub nie. Od pierwszej wizyty dzieci zapowiedzialam, ze jesli ktos czegos nie lubi to niech sie nie zmusza, jesli ktos nie lubi wszystkiego co podalam, to zawsze moze zadzwonic po pizze:) Ja jestem duza dziewczynka i nie obrazi moich uczuc:) Do tej pory nikt nie dzownil po pizze, wiec chyba idzie mi dobrze:))

    ReplyDelete
  18. Toznowja--> Watroby to by nam pekly gdyby bylo cos smazonego, bo tego akurat nie znosimy:)) Owszem jedzenia jest duzo i wyjatkowo ciezkie, ale to raz do roku, da sie przezyc:)))

    ReplyDelete
  19. Akwarelio--> Nie ma tam duzo przepisow na tym blogu, bo ja jak widac gotuje sporadycznie:) Ale kilka jest ciekawych:)

    ReplyDelete
  20. Ucieczko--> U mnie ciagle jesien, ostatnio owszem zrobilo sie zimniej, ale jest slonecznie i bardzo ladnie. A przepisy ciagle bede dodawac, bo jeszcze mam ciasta i drugie nadzienie, tylko czas nie bardzo pozwala.

    ReplyDelete
  21. Zgago--> Mowisz ze talent do babciowania mam w genach? :)))

    ReplyDelete
  22. Ataner--> Babcie sa trzy, to licho wie jak to bedzie, ja sie tam nie pcham, ale jak mam okazje to chetnie spedze z dzieciakiem czas:))

    ReplyDelete
  23. ja chce mieć taką rodzine, moze mnie adoptujesz????
    pozdrawiam:))

    ReplyDelete
  24. goscie maja to do siebie ze im wszystko smakuje i wkazdej ilosci :) :)

    ReplyDelete
  25. I jeszcze na marginesie: już widzę, jak moja babunia mi prawi takie nauki:D Szybciej by się chyba ze wstydu spaliła...
    Stardust, oby więcej Twojego babciowania! ;)

    ReplyDelete
  26. dobrze, że dziecku nie mydli się oczu, przynajmniej będzie miało ciekawe wspomnienia z dzieciństwa ;)

    ReplyDelete
  27. Stardust: Ja tu się z powodu małej bratanicy kląć oduczam a Ty tak po bandzie :D No wiesz? ;P

    ReplyDelete
  28. Stardust!!! miej że litośc i nie wspominaj już o tej wyżerce u Ciebie, bo normalnie zaślinię kompa i będzie klops! ;) ja się przez Twojego bloga robię głodna non stop!!!

    :D

    ReplyDelete
  29. Świetna Babcia z Ciebie:-) dziecko trzeba uświadamiać od samego początku, a co...:-))))

    Miłego dnia!

    ReplyDelete
  30. Znaczy jedzenie smaczne wyszło a Babcia choć przyszywana to się Wnusi udała :)

    ReplyDelete
  31. OOoooo, nuda nie grozi, nie grozi! :D

    ReplyDelete
  32. najwazniejsze to mówić dziecku prawdę:)

    ReplyDelete
  33. moje ma babcię co klnie jak szewc (tak - to moja Mama). i co mówi CO MYŚLI. i często też JAKA BYŁAM ;))) uwielbia ją całym sercem. tak, że ja - drąca koty z Matką - nie jestem w stanie pojać jak mozna aż tak za nią przepadać. Twoja Wnuczka też oszaleje :)

    ReplyDelete
  34. Star-zostań moją Babcią ! :)
    zrodzonaz

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...