Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, November 13, 2010

Zadrutowana

Jestem zadrutowana:)) Najszlo mnie na robotki na drutach i wlasnie wyczyniam dwa szaliki i kamizelke kuloodporna (tak to nazwal Wspanialy) wiec drutuje dziarsko.
W czasie drutowania moge ogladac tv, ale nie bardzo jest co, wiec raczej czytam rozne rzeczy na necie i przebieram druciskami:))
Hejsus jak ja tego dawno nie robilam!!!!!!
A to takie terapeutyczne, zupelnie jak medytacja...
Ze zrozumialych wzgledow nie moge drutowac i pisac, wiec panstwo wybacza;)
I jeszcze musze jechac po zakupunki..........
WoW!!!
Swieta juz za poltora (czy moze poltorej?) tygodnia:)))))))))
Aaaaa niech bedzie, ze za 10 dni:))))))))))))

31 comments:

  1. O jakich świętach mowa ? O bożonarodzeniowych za 1,5 miesiąca ? :)

    ReplyDelete
  2. P.S.
    Pochwal się potem swoimi drutowanymi dziełami ;)

    ReplyDelete
  3. creative_asik--> Thanksgiving:)) to moje ulubione swieto:)))

    ReplyDelete
  4. Pięknie, też kiedyś namiętnie drutowałam, nie mam czasu niestety, a może cierpliwości. Ale fakt to świetna terapia. Czekam na efekty w formie foto. Pozdrawaim, a w TV faktycznie denno ;-)

    ReplyDelete
  5. Star, to jest lepsze i bardziej odprężające niż medytacja. Nie tylko się relaksujesz, ponadto masz frajdę z wykonanej robótki.Czekam na fotke wykonanych robótek
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  6. ale ty zdolna jestes! kamiezlek? wow.
    i cierpliwa;)

    ReplyDelete
  7. Ahhh, zapomniałam o święcie dziękczynienia :)

    ReplyDelete
  8. Thanksgiving to jedyne fajne świeto w JuEsEju!!! :) a tych drutów to zazdroszczę. mam za sobą kilka lat z szydełkiem ;) stare dobre czasy...

    więc powodzenia z drutami i of kosz - pochwal się dziełami jak będą gotowe!!! :)

    ReplyDelete
  9. a mi tak szkoda, ze ja się drutować nie nauczyłam, haftować za to umiem:) :p

    ReplyDelete
  10. i Thanksgiving też bym chciała obchodzić ;)

    ReplyDelete
  11. To chyba taki okres, który sprzyja drutowaniu. Ostatnio wydziergałam sobie sweterek, a w zasadzie kamizelkę, bo na rękawy już mi nie wystarczyło włóczki.
    Ja się odstresowywałam, a Seler patrzył na to z boku i spała pytając kiedy skończę.
    Terapeutycznie działało zatem tylko na mnie :)
    Buziaki

    ReplyDelete
  12. Drutuj na zdrowie. Mnie przy takich monotonnych zajęciach przychodzą do głowy najlepsze pomysły;)

    ReplyDelete
  13. Stardust! Naprawdę robisz na drutach i jednocześnie czytasz? Kurde! Ja bym sobie oko "wyheklowała" jak nic!
    A tygodnia półtora, bo tydzień to rodzaj męski - jeśli do czegokolwiek jest Ci ta wiedza potrzebna ;-)))))

    ReplyDelete
  14. oj tak robotki to wspaniala rzecz pod warunkiem ze sie je lubi,ja je kocham :)

    ReplyDelete
  15. robótki to dobra rzecz!!!

    jak mi ręka ozdrowieje,też znowu sobie podrutuję:)

    ReplyDelete
  16. Hm... Pora dobra. Ale mnie coś w tym roku nie ciągnie ku drutom!

    ReplyDelete
  17. Madmargot--> Ja kiedys drutowalam, szydelkowalam, haftowalam:) Ale juz od lat nic nie robilam, wiec jakos mnie naszlo:))

    ReplyDelete
  18. Baronowo--> Tak myslalam, ale mnie najszly watpliwosci :))

    ReplyDelete
  19. Anabell--> Na mnie zawsze drutowanie dzialalo uspokajajaco, szkoda ze zaniechalam:)

    ReplyDelete
  20. Ania_2000--> Nie dosc, ze kamizelek, to jeszcze kuloodporny:)))

    ReplyDelete
  21. Kas--> Kiedys dawno tez haftowalam, ale to bylo jeszcze w Polsce. Nawet przylecialam tutaj z obrusami haftowanymi wlasnej roboty. Juz ich nie ma niestety:))

    ReplyDelete
  22. Gosiu--> Wspanialy tez patrzy na mnie i nie kuma:))

    ReplyDelete
  23. Nivejko--> Bo to prawda, ze takie monotonne roboty sprzyjaja kreatywnym pomyslom, albo zwariowanym:))

    ReplyDelete
  24. Zante--> Wlasnie gadalam z Duska przez skypa i skonczylam szal tasiemcowej dlugosci:))

    ReplyDelete
  25. Blogniedzielny--> Ja kocham, ale nie jest to trwala milosc, tylko jakies takie chwilowe uwielbienie ktore przychodzi z nienacka i tak samo odchodzi:)

    ReplyDelete
  26. Mijko--> Sprawne rece do tego konieczne, niestety:)

    ReplyDelete
  27. Zgago--> Ja nie drutowalam conajmniej przez 15 lat i wrocilo, wiec nigdy nic nie wiadomo:))

    ReplyDelete
  28. Coś w tym drutowaniu jest. Jak Gosia zaczęła drutować sweterek to wsiąkła na tydzień :)))

    ReplyDelete
  29. Drutować bez patrzenia jest bardzo trudno, więc ja krótko Cię pozdrawiam i spadam, nie zajmując czasu :) Kiedyś bardzo to lubiłam, od lat jednak nie znajduję na to czasu :))
    Buziaki!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...