Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, January 8, 2011

Jak sie bawic, to sie bawic

Od czasu do czasu Wspanialego nachodzi ochota na randke w jaccuzzi. Jest to zwykle w weekend ze zrozumialych wzgledow, bo randka zaczyna sie obiadem, potem jest nasiadowka drinkowa, czesc wlasciwa, czyli moczenie dup, ostatni etap pozostawiam bez komentarza wyobrazni czytajacych.
Ja zawsze wiem kiedy czeka nas randka w jaccuzzi i to wcale nie dlatego, ze Wspanialy o tym mowi, ale nauczylam sie odczytywac sygnaly:) Jak szweda sie po chalupie i z nudow lazi po sklepach, a w lodowce nagle chlodza sie dwie butelki ulubionego przeze mnie Asti, to znaczy, ze bedzie randka.
Nie ma innej mozliwosci, to sa zawsze sygnaly pojawiajace sie bez slowa i jeszcze mnie nigdy nie zawiodly.
Tuz po obiedzie (obiad w tej szerokosci geograficznej jada sie wieczorem) Wspanialy znika w lazience, a jak juz wyjdzie to w lazience jakims cudem znajduja sie radio i swiece oraz rozkladane krzeslo sluzace pozniej za stolik:)
To wszystko odbywa sie jakos rutynowo, bez slow i oboje wiemy co jest grane.
Tak tez bylo tamtym razem... dawno temu...
Akurat tamtego dnia Wspanialy wypucowal cala chalupe na tip top i jednoczesnie wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywaly na "randke w jaccuzzi". Nie wykazywalam szczegolnego zainteresowania, bo wiedzialam ze i tak w odpowiednim momencie zaanonsuje, ze wszystko gotowe.
Tak tez sie stalo, wiec wylaczylam kompa i zaopatrzona w recznik kapielowy udalam sie do lazienki, gdzie z za obfitej piany wystawala tylko usmiechnieta od ucha do ucha geba Wspanialego.
-- Czy Ty aby nie wlales za duzo zelu do kapieli?
-- Nieeee, to tylko chwilowo tak wyglada.
Dobrze niech bedzie, ze chwilowo, zrzucilam z siebie ubranie i wtarabanilam sie do wanny.
Poziom wody i piany podniosl sie zastraszajaco i piana osiadla dookola na brzegu wanny.
-- Czy wlales olejek do kapieli? - zapytalam wiedzac, ze olejek powoduje zmiejszenie piany.
-- Wlalem, ale moze trzeba dolac..
Podalam mu butelke z olejkiem, otworzyl i chlusnal do wody porzadny strumien olejku.
Piana ani drgnela, wrecz przeciwnie przy ciagle pracujacym motorze jaccuzzi bylo jej coraz wiecej i teraz zwisala juz niebezpiecznie nad krzeslem i czesc nawet zaczela spadac na chodnik przed wanna.
Wkurwilam sie, bo nie lubie balaganu, zwlaszcza, ze caly dzien sprzatal, no tyle roboty poszlo sie jebac(!!)
-- Wylacz w cholere ten motor, bo nie wiem ile wlales tego zelu, ale ilosc piany wcale nie maleje a wrecz sie powieksza.
-- Oj tam zrelaksuj sie.. - powiedzial jednoczesnie podajac mi lampke szampana.
Sprobuje sie zrelaksowac, wypilam lyk szampana, wzielam z talerza kawalek sera i mala galazke winogron, ale jak sie ruszylam, to piana zaczela sie wylewac nie tylko z boku wanny ale i za mna prosto na podloge.
Musialam miec odpowiednia mine, a dodatkowo reke z winogronami trzymalam uniesiona wysoko, zeby uchronic owoc przed atakiem piany, bo Wspanialy bez slowa siegnal znow po butelke z olejkiem, na co ja wrzasnelam:
-- Nie szalej z tym olejkiem, bo on jest cholernie drogi!
Reka z butelka zawisla w powietrzu i spojrzal na mnie pytajaco.
-- No drogi, ja zaplacilam $100.00 za pol litra tego olejku - wyjasnilam spokojnie.
-- Ty chyba zwariowalas!!! - zawolal.
-- Moze i zwariowalam, moze zawsze bylam zwariowana, ale tyle zaplacilam.
I jak ja to mowilam to Wspanialy wstal, wylazl z wanny. Nie, wcale nie siegnal po recznik tylko kurwa jak Yeti z gola dupa ociekajaca piana wyszedl z lazienki...
Wariat - pomyslalam.
Wrocil za chwile z butelka oliwy z oliwek takiej w wersji light, co to ja jej uzywam do gotowania. Wyciagnal korek z butelki i zaczal lac te oliwe do wanny. I jak ja siedzialam z otwarta geba, szczeka na ramieniu i wytrzeszczem oczu, to wlal ok. szklanki oliwy do wanny.
Zamarlam!!!!
Kurwa, tego jeszcze nie bylo, zeby sie kapac w spozywczej oliwie!!!
Jakim cudem ja wyszlam za maz za takiego swira??
Ale bez wzgledu na to, ze caly leb mi pulsowal jak pralka w ostatnim stadium wirowania, to bylo za pozno na cokolwiek. No owszem, moglam wstac i wyjsc z tej wanny, ale przeciez i tak juz bylam w tej oliwie. Z drugiej strony ilosc piany zaczela troche malec, wiec jest jakies swiatelko w tym zwariowanym tunelu. Machnelam mentalnie reka i pozostalam gdzie bylam.
A moj caly rozradowany maz ochoczo wskoczyl do wanny rozpryskujac teraz juz nie tylko piane, ale i wode na pol lazienki, na talerz z serem, na sciany, no wszedzie.
-- Dzizas!!! Uspokoj sie!!!
-- Ale o co Ci chodzi? piana maleje, olejek zaoszczedzilem, chociaz mnie swierzbi zeby Ci powiedziec, ze wydawanie takiej sumy pieniedzy na durny olejek do kapieli to naprawde idiotyczne posuniecie. Zrelaksuj sie kobieto, dawaj kieliszek to napelnie szampanem, posluchaj muzyki, oddychaj gleboko, wchlaniaj zapach swiec... badz, po prostu badz..
-- Kryste! Jak ja sie mam zrelaksowac, popatrz dookola jakiego balaganu narobiles? Wylazles nago ociekajac woda i piana i tak polazles przez prawie caly salon do kuchni po OLIWE!!! Ty jestes wariat!!
Parsknal smiechem, popil lyk szampana i powiedzial:
-- Jestem, a Ty tego jeszcze nie wiedzialas? Czym sie przejmujesz, przeciez Ty nie sprzatasz mieszkania tylko ja.
I teraz na potwierdzenie swojego wariactwa zaczal nabierac piane na reke i rozdmuchiwac ja w moja strone.
-- Mozemy sie bic ta piana jak sniezkami!! - zawolal uradowany.
Zalamalam sie.
-- Czy mozesz mi wyjasnic jak to sie stalo, ze ja wyszlam za Ciebie za maz?
-- Bo ze mna jest wesolo!!! - zawolal opierajac sie rekami o brzegi wanny i podnoszac sie w gore. Po czym rzucil sie na mnie z otwartymi ramionami - bo ja Cie kocham, bo Ty mnie kochasz, bo jestesmy szczesliwi - dodal calujac mnie z dubeltowki.
Nie wytrzymalam, faktycznie jest wesolo:)) nie da sie ukryc.
Nareszcie odpuscilam i sama zaczelam bawic sie w rozdmuchiwanie piany.
Po nastepnych 15 minutach piana juz byla wszedzie, nawet w ustach czulam jej smak.
Ledwie moglismy sie wygramolic z wanny, tak bylo slisko od tej oliwy.
I tylko dzieki flanelowej poscieli tamtej nocy nie zeslizgnelam sie z lozka:)
Ale za to nastepnego dnia mialam skore miekka i delikatna jak pupcia niemowlecia (hmm), ale tego do dzis nie komentowalam, bo sie boje, ze Wspanialy moze mnie przekonac, ze tluszcz wysmazony z boczku ma te same wlasciwosci co kremy, na ktore ja wydaje pieniadze.
W tej materii wole byc jednak ostrozna;/
I tak analizujac cale to zdarzenie doszlam do wniosku, ze ja mimo calego luzu na jaki sobie pozwalam, to w pewnych dziedzinach jestem spieta jak cholera.
On sie potrafi przystosowac do sytuacji jak sie nastawi na przyjemnosc, to nic nie moze mu tej przyjemnosci zepsuc, a ja sie przypne jakiejs pierdoly i mam cala zabawe z glowy.
Od tamtej pory caly czas nad tym pracuje i przyznaje, ze sa efekty idzie ku lepszemu:))
Jeszcze kiedys beda ze mnie ludzie;)

59 comments:

  1. No wlasnie, wyluzuj Star:) Wspanialy chcial dobrze, a jaki romantyk z niego, tylko pozazdroscic a Ty sie czepiasz;))) Ale wiekszosc bab taka jest, niestety. Ja czasem tez! Zawsze musimy wszystko psuc. Wazne dla nas, ze balagan, ze mokro, ze olejek sie marnuje, ze podloga w salonie sie zmoczy, same pierdoly. A olac to, poddac nastrojowi chwili:))) Sama jednak wyciagnelas odpowiednie wioski, pewnie, ze beda z Ciebie jeszcze ludzie, za co trzymam kciuki:)))) PS Mielismy dzis byc w Buffalo na zakupach ale snieg pokrzyzowal nam plany. Moze jutro? (to taka ciekawostka)

    ReplyDelete
  2. Moniko--> To bylo jakies 2 lata temu, teraz juz tak wyluzowlam ze moge wlezc do jaccuzzi w kozakach i czapce uszatce:)) Mam wszystko gdzies:)) I tak kiedys umre nawet jak podloga bedzie mokra:)
    Mialas byc w Buffalo?! Ja sobie nie wiem czemu, wymyslilam, ze Ty mieszkasz w Kanadzie?
    Wiem, snieg w Buffalo potrafi sie dac we znaki, jutro bedziemy sie starali namowic Tatka, zeby przylecial do nas na reszte zimy, bo on jest tam sam, wiec musi jezdzic, chodzic, robic zakupy itp. Troche sie boimy zeby znow sie cos nie stalo. Najgorsze, ze on uparty jak mul:))

    ReplyDelete
  3. Mieszkam pod Toronto ale jezdzimy czasem na zakupy, zwlaszcza jak nasz $ at par z Waszym:)Uwielbiamy m in Target, zawsze cos tam wynajde fajnego dla siebie czy do doumu. Teraz mam tu mame i tez chciala jechac:))))Z Buffalo mozna calkiem tanio latac po Stanach, taniej niz z Toronto (o wiele), do NYC np za grosze, my w lutym lecimy na Floryde wlasnie z Buffalo:) To tylko ok 1.5 godziny od nas. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  4. Moniko--> Gdybys sie kiedys wybierala do NYC to bardzo prosze daj znac:)) Moze uda sie nam spotkac, a swoja droga jak my bedziemy jechac do Buffalo to na pewno napisze na blogu:))

    ReplyDelete
  5. jaki Wspaniały jest romantyczny!!! Jej pozazdrościć tylko takiego chłopa!!!

    ReplyDelete
  6. Dobrze Wam!:).
    Mąż, który sprząta i na randki zaprasza ... cud natury:)

    ReplyDelete
  7. Musicie wypróbować kąpiel w smalcu, a wówczas przekonasz się, że już potrafisz czerpać przyjemność ze wszystkiego. ;))))

    ReplyDelete
  8. Moja mama ma przyjaciółkę. Przyjaciółka ma męża. Człowiek do rany przyłóż, cudowny, opiekuńczy, pracowity i takie tam...Niestety przyjaciółka "jeździ po nim co dnia" Cały czas kręci nosem. Po prostu nieszczęśliwa, tylko z jakiego powodu??? Właśnie po przeczytaniu Twoich pianowych wspomnień przyszła taka refleksja. Dlaczego żony nie doceniają tego co mają? Nie doceniają na co dzień tych cudownych obok nich mężczyzn?(no jeśli te żony takich mężów mają) Ja wiem... to się tak łatwo mówi. Ale warto. Wiem to ze swojego doświadczenia. WARTO! WARTO! Kochana, wiem że wiesz! Ale i tak to napiszę. Masz Cudowną Osobę obok. Całusy. "gekon"

    ReplyDelete
  9. Kurde, nie dość, że ze Wspaniałego pogromca kotecków, to jeszcze i prowodyr do tarzania się w pianie... Za dobrze masz ;))))
    Ps. Olejek a oliwa spożywcza - jeden czort ;)

    ReplyDelete
  10. nie zazdroszczę Ci Wspaniałego.ależ skąd.WCALE a WCALE.NIC A NIC.tylko nie martw się jeśli któregoś dnia zaginie.na pewno będzie w dobrych rękach ;)
    zula

    ReplyDelete
  11. Olejek Hydrauliczny robi tez niemowlecia skorke :P zwlaszcza ten czerwony ;)
    Ale wiesz ze jeden wariat ciezko samemu wytrzyma ?? :D:D

    ReplyDelete
  12. Zazdroszczę Wspaniałemu tej umiejętności...

    ReplyDelete
  13. Ha! Ja robię sobie peeling do ciała z fusów kawy i oliwy. Jest doskonały. Łazienka wygląda po takim peelingu jak po ataku dzikich błotnych świń, ale skóra jest jak jedwab! :-)

    A Wspaniały jest rzeczywiście wspaniały. :-)

    ReplyDelete
  14. ;)))
    ej tam.Drogie kremy i kremiszcza.najlepsza oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia;)

    ReplyDelete
  15. :)))))

    moja koleżanka używa do pielęgnacji właśnie oliwy z oliwek,bo woli sobie kupić diamentowe wiertło do wiertarki:)))))

    ReplyDelete
  16. Jagienko--> To raczej nie romantyzm, bo z romantyzmu to ja go juz ponoc dawno "wypralam":) Wspanialy jest gdzies tam w srodku malym chlopcem i to jest naprawde fantastyczne, pod warunkiem, ze czlowiek przestanie myslec o mokrej podlodze, pomietej poscieli, potarganej fryzurze itp. :)) Nauczylam sie juz tego, ze sa w zyciu rzeczy i chwile duzo waniejsze niz w/w:))

    ReplyDelete
  17. Akemi--> A potem jeszcze w tawocie:)))

    ReplyDelete
  18. Malutka--> Ten olejek i oliwa dowodza, ze czlowiek sie cale zycie uczy;))

    ReplyDelete
  19. Zula--> On JEST w dobrych rekach;))

    ReplyDelete
  20. Diesel--> Zgadzam sie, tutaj wyjatkowo trafil swoj na swego:))

    ReplyDelete
  21. Nivejko--> Mnie sie wydawalo, ze ja te umiejetnosc posiadam, ale dopiero przy Wspanialym doszlam do mistrzostwa:)) On z kolei chyba sie z tym urodzil, ale przez wiele, wiele lat nie wolno mu bylo byc soba. Teraz sobie to odbija na kazdym kroku:))))
    Wiec jesli tylko chcesz.. to mozesz:)

    ReplyDelete
  22. Malinconia--> Peeling z fusow i oliwy jest SUPER, wiem, bo tez czasem robie:)) I wart tego balaganu;)

    ReplyDelete
  23. Mijka--> A co ona chce wiercic? :)))

    ReplyDelete
  24. ona wierci dziury,i spawa metale,i maluje,i ogroduje:)nawet dom zbudowała(no dobra,nadzorowała:)))))))
    no tak ma:)))))

    ReplyDelete
  25. Mijka--> O querva!! Zdolna kobita!!!

    ReplyDelete
  26. Stardust no ale gdyby Ci się kiedyś znudził,albo opatrzył to wtedy przecież mógłby trafić w INNE dobre ręce.
    No mogłoby się tak hipotetycznie zdarzyć prawda? ;)
    No to wtedy,gdyby się tak zdarzyło to wtedy jak już zaginie to się nie martw,i w żadnym razie nie będziesz musiała Go nie szukać ,bo wtedy będzie w innych dobrych rękach :)
    zula

    ReplyDelete
  27. Star, większość facetów nie wyrasta całkiem z krótkich spodenek, ale mało który potrafi być nie upierdliwym małym chłopcem.Mój, gdy kiedys wybralismy się ze znajomymi w plener, mi.in. na basen, poszedł z kolegami grać w siatkówkę i wrócili szczęsliwi po 6 godzinach, podczas gdy my z koleżanka dostawałyśmy szału nad tym basenem, bo gady zostawiły nam wszystkie ciuchy i bambetle.A jacy byli zdziwienie,ze my byłyśmy wściekłe.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  28. jeden mały post i klamka zapadła... czas nabyć jaccuzi

    ReplyDelete
  29. Zula--> WSZYSTKO sie moze zdarzyc. Zycie jest nieprzewidywalne i na tym polega jego urok. Wiesz ja wychodzilam za maz juz 3 razy i za kazdym razem "na zawsze" :)))))

    ReplyDelete
  30. Anabell--> Szczesliwi czasu nie licza:))

    ReplyDelete
  31. Eulalia--> Eeee tam, nawet w balii mozna miec randke:))

    ReplyDelete
  32. Daliście po 2 dychy zielonych na Orkiestrę czy więcej ?

    ReplyDelete
  33. No to byliście jak oliwki w sałatce greckiej, szkoda tylko, że fety nie wrzucił i paru liści sałaty bo byłby max :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  34. Fajny pomysł na tę randkę w jaccuzi :))
    Wiesz, ja też w takich momentach nie umiem się aż tak wyluzować, jak to potrafi mój M.
    Może my kobiety jesteśmy jakoś bardziej zaprogramowane na porządek? :)

    ReplyDelete
  35. Iw--> Mamy chyba inaczej ustawione wartosci:) Przykre, ale podloga dla nas wazniejsza, w tym momencie:))

    ReplyDelete
  36. rajusku wy to jakies manniaczki jestescie albo to ja nie wyroslam jeszcze z krotkich portek...na pewno bym o podlodze nie myslala w takim momencie....u nas to chyba jednak ja jestem bardziej zwariowana i nieobliczalna...oliwe to ja juz dawno przetestowalam na alergicznych dzieciach;zadnych tam pudrow czy oliwek dla bobasow nie kupowalam nigdy;oliwa i maka ziemniaczana robily za wszystkie kosmetyki i dzialaly cuda...a ile wiecej kasy w portfelu zostaje

    ReplyDelete
  37. Mamuska--> Oliwke na niemowlecej pupci tez testowalam i pamietam, ze dziala:) Ale moja geba jest po 50ce i zreszta zawsze mialam tlusta cere, wiec raczej nie bardzo ta oliwka mi pasuje:)))
    A z ta nieobliczalnoscia, to wlasnie mnie zaskoczylo, ze genralnie to wlasnie ja mam zwariowane pomysly, a tu masz durna podloga mnie wyprowadzila z rownowagi:)))

    ReplyDelete
  38. Zabawy urzadzacie swietne, najwazniejsza jest spontanicznosc a jej Wam nie brakuje.
    Twoje poczatkowe obawy wynikaly z troski o Wspanialego, ze bedzie musial jeszcze raz sprzatac :) Slusznie zreszta.
    Wazne jest to, ze oboje potraficie swietnie sie bawic i macie zwariowane i szalone pomysly, czego pewnie co niekorzy Wam zazdroszcza :)

    PS. Jesli moge zapytac to co to za cudna oliwka do kapieli w takiej astronomicznej cenie?!

    ReplyDelete
  39. Ataner--> Taaak znalezlismy sie w krocu maku:)))
    A olejek to sie nazywa Nelly De Vuyst Olea Essentials Relaxing Bath.
    No wiesz, ja mam skrzywienie zawodowe;))

    ReplyDelete
  40. Oooo tu masz link do zakupu:
    http://uloci.com/product_detail-pid-274823-ptt-Nelly_De_Vuyst_Olea_Essentials_Slimming_Bath,_150_mL.htm
    Z tym, ze tutaj 150ml kosztuje $98.00 ale ja zamawiam razem z innymi produktami professional size i mam 500ml za $100.00
    No tak czy inaczej, efekt ten sam albo lepszy daje oliwka:)))))))))))))))))))))0

    ReplyDelete
  41. Stardust - mimo wszystko z nami chyba nie jest najgorzej, bo w tym jaccuzi nie myślimy o konieczności malowania sufitu :))), a podobno to bardzo popularny syndrom żon!

    ReplyDelete
  42. Iw--> Ten sufit to sie ponoc najlepiej widzi w pozycji misjonarskiej:)))

    ReplyDelete
  43. Jakie sufity? Ja slyszalam, ze w pozycji misjonarskiej to sie mysli tylko i wylacznie o ojczyznie i krolowej :-D

    ReplyDelete
  44. Jak znam życie u mnie byłoby na odwrót, ja robiłabym durne miny, prosząc o luz, a mój Wspaniały zasuwałby na mopie, zamiast się moczyć i wyluzowywać!!!

    ReplyDelete
  45. Wspanialy ma po prostu styl z piana, czy bez :)

    ReplyDelete
  46. Bo wesoło musi być!!! I za to nas kochają kobiety. :)
    Wiem to dobrze, bo też słyszę co chwilę, że jestem Waryjot. ;)

    ReplyDelete
  47. MarioAgdaleno--> To ja znow nie w temacie:))

    ReplyDelete
  48. Aga_xy--> No zobacz, a ja durna martwilam sie o jego robote:))) ale juz mi przeszlo:)

    ReplyDelete
  49. Tribudragon--> Tak, tak nie da sie ukryc:))

    ReplyDelete
  50. Ojciec Dyrektor--> Bo faktycznie bez Was Waryjotow byloby bardzo nudno:))

    ReplyDelete
  51. Stardust, ale dlaczego olej z oliwek ktory nie szkodzi twojej watrobie, zoladkowi, sercu itepe, ma zaszkodzic Twojej skorze?? przemysl kosmetyczny tez musi zarobic pieniadze, tak?

    ReplyDelete
  52. No i się doczekałam historii o oliwie :-)
    Piękna opowieść Star - o tym jak się zmieniamy, jak potrafimy się zmienić...

    ReplyDelete
  53. b.--> W moim konkretnym przypadku, chocby dlatego, ze mam tlusta cere. Jak komus oliwka pasuje, to ja nie mam nic przeciwko temu:) Ja nawet nie mam nic przeciwko jesli komus pasta do butow pasuje jako krem:))) Natomiast wiem, ze oliwka nie robi nic wiecej niz tylko lezy na skorze i powoduje, ze skora jest bardziej miekka w dotyku, jak to wystarczajacy efekt przeciwko starzeniu sie skory, to bardzo prosze, ja sie nie wtracam:) Ale ja jednak bede uzywac to co uzywam:))))

    ReplyDelete
  54. Eumenido--> Doczekalas sie:))) To prawda najwazniejsze, ze czlowiek potrafi byc otwarty na zmiany, elastyczny glownie psychicznie:)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...