Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, January 23, 2011

Kolorowo mi;) cd.

Zamiast odpowiadac na komentarze w poprzedniej notce, juz macie nowa:)

Zgodnie z zapowiedzia dzis byl drugi etap, czyli pasemka.
Od razu wyjasniam, ze nie chodzi o zolte paski, bo nie mam zamiaru byc zebra, chodzi o ozywienie koloru, czyli dyskretne dodanie swiatla. Ja sie naprawde na tym znam:))
Oczywiscie do tej operacji nalezalo podejsc ostroznie, bo Wspanialy mimo, ze doszedl juz do mistrzostwa w nakladaniu farby na odrosty, to jednak pasemka sa robota deczko bardziej precyzyjna.
Rano dalam sobie spokoj, bo z rana to ja tez nie potrafie byc precyzyjna, ale tak ok. 10:30 dalam mu do czytania instrukcje poslugiwania sie sprzetem.
Bo w tym opakowaniu oprocz mieszanki mazidla byl sprzet w postaci: mieszadla, takie cos jak miniaturowa prasownica do wlosow, na ktora mozna nalozyc mazidlo i pociagnac pasemka oraz szczoteczka podobna do szczoteczek maskary, tylko troche wieksza.
Czytal i jeczal, ale ja wytrwale staralam sie nie reagowac na wydobywajace sie z niego dzwieki, uznajac je za objaw zycia.
Jak juz przeczytal to podzielilam glowe na trzy czesci przy pomocy grzebienia (nie tasaka) dzielac najpierw na przod i tyl, a potem dodatkowo przod na dwie, bo przeciez musialam jakos widziec.
I zaczelam pokaz na sucho jak poradzic sobie z nakladaniem mazidla na tyl, bo Wspanialy oczywiscie mial w przydziale tyl mojej glowy, ja sobie radze z tym co z przodu (jako tako).
Troche jeszcze jeczal w czasie tego pokazu, ale go uspokoilam mowiac, ze to nie musi byc idealne, byle szybko, bo ja nie przewiduje trzymania tych pasemek na glowie dluzej niz 10 min. bo one maja tylko ozywic kolor a nie zamienic mnie w zebre.
-- 10 minut!!! Ty chyba oszalalas!!! Ja potrzebuje 10 minut na zrobienie dwoch rzedow, a wyglada na to ze takich rzedow bedzie z osiem - probowal mnie wystraszyc.
-- Kochanie, nie panikuj, calosc ma wygladac naturalnie, a wiadomo, ze naturalnie slonce nie rozjasnia wlosow z tylu w takim stopniu jak z przodu, czy tez na czubku glowy. Musisz przy tym wytezyc swoja wyobraznie - wyjasnialam dalej.
-- Wyobraznie??!! Ty jeszcze chcesz zebym przy tym myslal i sobie cos wyobrazal? To ja potrzebuje conajmniej pol godziny!!
-- Moze i potrzebujesz, ale problem w tym, ze ja naloze mazidlo na przod wczesniej i Ty naprawde bedziesz sie musial sprezyc, bo od czasu kiedy ja skoncze, to juz nie zostanie Ci 10 ale jakies 4 minuty.
-- Ja sie boje - zajeczal.
Zignorowalam.
-- Czy Ty nie mozesz isc na te pasemka do fryzjera?
-- Teoretycznie moge, ale nie bardzo rozumiem dlaczego mialabym siedziec w zakladzie godzine i dodatkowo zaplacic za to $120.00 jak mozemy to zrobic w domu.
-- Oooo jak w zakladzie to godzine, ale jak ja mam to zrobic to 4 minuty. To zupelnie bez sensu.
-- Nie badz taki drobiazgowy, kolorysta naklada farbe na cala glowe w ciagu 4 minut, a godzine trwa cala reszta imprezy.
-- Ale ja sie boje - powtorzyl.
-- A czego sie boisz?
-- Bo.. bo jak sie nie uda.. to bedzie moja wina.
-- A czy ja tak powiedzialam? Kiedy?
-- Nooo yyyy nie powiedzialas... ale ja tak mysle...
-- To nie mysl. Bierzemy sie za robote.
-- A jak wyjdzie zle? To co zrobisz?
-- Kryste!! Nic nie zrobie, to nie bedzie pierwszy raz w zyciu kiedy cos wyszlo zle na mojej glowie. Przezylam poprzednie razy, przezyje i teraz.
Zabralam sie do rozpakowywania pudelka z mazidlem i sprzetem, bo uznalam, ze dalsza dyskusja nie ma sensu. Wymieszalam mazidlo, nalozylam na prasownice, pociagnelam po malym pasemku wlosow.
Nieee, cos mi sie to nie podoba... Tu chyba trzeba miec wiecej wyczucia jak to ciagnac, bo mazidlo naklada sie z jednej strony grubiej niz z drugiej. Wspanialy spojrzal na mnie z przerazeniem w oczach:
-- Ooo Tobie to nawet nie idzie dobrze, to jak ja sobie mam poradzic?
-- Tylko spokoj nas moze uratowac, wiec nie panikuj, sprobujemy te szczoteczke.
Szczoteczka szlo lepiej. Ja bralam pojedyncze pasemka, ilosc tak zupelnie na oko i nakladalam farbe. Wspanialy sie przygladal. Jak juz nalozylam odpowiednia (w/g mojego uznania) ilosc pasemek to robilam nastepny przedzialek i jechalam kolejny rzad. Jak wlosy spadaly, to je podpinalam spinkami i jakos mi to calkiem sprawnie szlo.
W trymiga zrobilam przod, teraz kolej na Wspanialego.
Spocony jak mysz koscielna zabral sie do roboty, a ja tylko podrzucalam instrukcje:
-- Pamietaj zaczynasz od gory i jadac rzedami w dol robisz coraz mniejsza ilosc pasemek.
Zrobil chyba ze 3 pasemka i zaczal mnie klepac po glowie.
-- A co Ty mnie tak klepiesz? mam sie pochylic nizej, to przeciez mozesz powiedziec.
-- Nie, nie pochylaj sie, siedzisz dobrze, tylko te wlosy mi spadaja wiec je probuje przyklepac..
-- Kurde, spadaja! To je przypnij spinka, przeciez Ci pokazywalam jak to robic!
-- Ale ja mam tylko dwie rece...
Kurwa mac, trzeba bylo wyjsc za chlopa z trzema rekami... Wzielam spinke i sama na oslep przypielam.
Za chwile znow probowalam go uspokoic, bo cos za gleboko wzdychal.
-- Kochanie, te pasemka nie musza byc rowne, nie licz wlosow, tylko mach, mach. Nie przejmuj sie...
-- JA?? Ja sie nie przejmuje, to Ty sie powinnas przejmowac, to Twoja glowa - zawolal zanim skonczylam mysl.
Ja pierdole, faktycznie moja glowa... w takich rekach.
-- Sluchaj chodzi o to, ze to nie musi byc tak bardzo precyzyjnie, ale tylko uwazaj, zebym nie miala po jednej stronie wiecej pasemek niz po drugiej, no wiesz... tak zeby to bylo... z sensem.
-- Z sensem, czy bez sensu, bedziesz miala co wyjdzie.. ja sie nie znam.
Rece mi sie spocily w tym momencie, a akurat musialam przypiac nastepna spinke na slepo.
Przypielam, jakos powoli za pomoca pedzla, szczoteczki i mieszadla oraz 8 spinek dotarlismy do konca.
Niech sie dzieje wola nieba.
Przeciez to tylko kolor i tylko wlosy.
Ludzie wojny, trzesienia ziemi i tsunami przezywaja, a mnie sie pot po dupie leje z powodu glupiego koloru wlosow. Po 5 minutach sprawdzilam jedno pasemko z przodu, nie jest zle, moge spokojnie potrzymac nastepne 5 minut.
Poszlam pod prysznic, wykapalam sie, zmylam mazidlo, wyczochralam recznikiem, zerknelam w lustro.
Mokre wlosy, niewiele widac, ale raczej jest dobrze.
Jak otworzylam drzwi od lazienki to sie przestraszylam!!
O malo nie wpadlam z rozpedu na Wspanialego, ktory caly czas stal z uchem przyklejonym do drzwi w oczekiwaniu na wrzaski.
-- A Ty co tu robisz?
-- Czekam czy nie bedziesz krzyczec..
-- Aaa mialam krzyczec?
-- No kto wie, moze sie okazac, ze masz glowe w kropki..
-- A jak mam? Zobacz.. 
Obejrzal mnie dookola badawczym wzrokiem...
-- Eee tu prawie nic nie widac, to tylko takie troche bardziej czerwone..
-- I dobrze, bo tak wlasnie mialo byc.
Wysuszylam wlosy maznelam ust korale, bo nie chce mi sie malowac i kazalam zrobic zdjecia.



Tak to wyglada normalnie.



A tak przy swietle.
Nie wiem jakie jest Wasze zdanie, ale ja uwazam, ze Wspanialy moze sie starac o dyplom kolorysty chalupnika:)) A wiadomo, ze nastepnym razem moze byc tylko lepiej.

64 comments:

  1. Super i w niczym nie przypomina czarnej czerni :))

    ReplyDelete
  2. Wyglada normalnie???... wyglada cudownie!!!
    Usciskaj swojego Wspanialego - bo jest naprawde WSPANIALY.
    Pozrowionka

    ReplyDelete
  3. Malgoska czarna--> No zdolna bestia, dlatego ja sie nie boje tak z nim eksperymetowac:))

    ReplyDelete
  4. Magento--> Na tym zdjeciu bez swiatla, to bardziej widac, ze to bylo jednak za ciemne dla mnie. Ale teraz mysle, ze naprawde fryzjer nie zrobilby tego duzo lepiej.

    ReplyDelete
  5. Ina--> Ja tez jestem zadowolona z efektu koncowego:) Nie bede go za mocno sciskac i chwalic, bo sie zbiesi:)))))

    ReplyDelete
  6. Jakoś tu czerni nie dostrzegam :) Super!

    ReplyDelete
  7. Kolor rewelacyjny! Wyszło super. I widzę, że włosy zapuszczasz :)

    ReplyDelete
  8. Swietnie! zazdroszcze!!!
    Beata

    ReplyDelete
  9. Wspanialy to powinien dostac medal za to, ze ma do Ciebie Star taaaaaakie poklady cierpliwosci:))))To sie nazywa milosc! Troche mi chlopa szkoda, bo to jednak stres przeokropny. Moj tez mnie niby kocha (tak mowi) ale jak bym tak komenderowala, to by pirzgnal ta farba o sciane i wyslal mnie do fryzjera:))))) Kolorek wyszedl super, cieply taki i dobrze Ci w nim, pasemka sa bardzo dyskretne, bo troche sie balam, ze wlasnie sobie takie biale paski zafundujesz ale zapomnialam, ze Ty w biznesie estetycznym siedzisz, to sie znasz:))) Wysciskaj jeszcze tego Wspanialego, bo kawal wspanialej roboty odwalil;)

    ReplyDelete
  10. Kolorek z pasemkami wyszedł super.
    A grzywę też masz imponującą :)

    ReplyDelete
  11. Świetnie wyszło! Masz zdolnego chopa, a on ma nie mniej zdolną nauczycielkę!!!

    ReplyDelete
  12. Przyzwoicie jest :-> (zazdroszczę włosów, ja mam 1/3 tego, ech).

    ReplyDelete
  13. kolor wyszedl boski a Wspanialy ma faktycznie do ciebie cierpliwosc....toc ty czasem gorsza niz ksiadz na ambonie....ja tez z tych co im czasu i kasy szkoda na malowanie kudlow u fryzjerow a ze je dlugie nosze to tak raz na pol roku podetne koncowki i chwacit; eksperymenty tez rozniste na moch kudlach byly i o ile w domu przy farbowaniu nie wrzeszcze to jak ide do fryzjera to Pan Maz zawsze sie zastanawia w ktorym momencie kurwami zaczne rzucac;jedna jedyna fryzjerka niestety w Polsce robi mi wlosy tak jak trzeba a inni to szkoda slow i kasy....
    co do fioletu na glowie to pamietam czasy jak moja rodzicielka robila sobie plukanke dodajac piochtaniny do wody...jednego razu zapomnialo sie biedaczce ten kubas naszykowac przed myciem glowy i drze ryja z lazienki co by jej plukanke zrobic;akcja byla ja u ciebie,bo ja "ze nie wiem ile i sie boje",ta "ze lej bo mi kregoslup peknie"-stala biedna z lbem pochylonym nad wanna;no to wlalam tego "fioletu" do tego kubasa i kalamarzyk matce na glowie wyszedl,hihi taka cudowna dojrzala sliwka wegierka....ja sama bylam razu jednego w kolorze kurczaka wielkanocnego i zielonkawy odcien tez mialam ale ten akurat byl bardzo ciekawy....
    a jak bylam w ciazy z Jakubem to pomylilam farby i pizglam se wlosy na czerwono,tak a'la Wisniewski;szef do mnie w pracy"a ty co?"-w powaznej firmie pracowalam ,non stop kontakt z ludzmi-,a ja mu na to "swiety mikolaj" bo na kilka dni przed swietami BN bylo.....na szczescie mial poczucie humoru....

    ReplyDelete
  14. kolor niezły.ja mam takei właśnie ciemne,fajnie ci w nich;)

    ReplyDelete
  15. Wielkie gratulacje dla Wspaniałego - toż to jest mistrzostwo świata w pasemkach!! Powiedz mu, powiedz, że jest Mistrzem :) Naprawdę jestem pod ciężkim wrażeniem - mógłby uczyć tych pasemek. Wyhodowałaś czy masz naturalny talent przy własnym stole?

    ReplyDelete
  16. Aga_xy--> Na tym gornym zdjeciu bez oswietlenia sa jak widac ciemniejsze. Ale to jest juz z pasemkami, a bez pasemek byly naprawde za ciemne:) Wiesz, ja juz nie mam cery do takich ciemnych wlosow;/

    ReplyDelete
  17. Madame--> Zapuszczam:) Poki jeszcze nie mam za duzo zmarszczek;) to moze jakos to bedzie wygladalo. Narazie to nie ma w tym ladu ani skladu, ale nie chce nic robic, bo jednak jest to juz jakas dlugosc. A na lato musze miec na tyle dlugie, zebym mogla je zwiazac, bo sie zapoce na smierc;)

    ReplyDelete
  18. Beata--> Dzieki, ale nie zazdrosc;/ Wiem, ze zartujesz;)

    ReplyDelete
  19. Moniko--> Ja sie domyslilam, ze tak myslalas:))) No ale wiesz nie dosc, ze to moja dziedzina, chociaz nie dokladnie, to jeszcze NYC robi swoje. Tutaj naprawde kobity dbaja o siebie.

    ReplyDelete
  20. o rzesz Ty! ładnie Ci w tym kolorze :)

    ReplyDelete
  21. No i brawo! Pięknie podkreśla błękit oczu. :))

    ReplyDelete
  22. Malinconia--> Dziekuje, teraz mi sie tez podoba:) Przedtem byl taki matowy, bez wyrazu, no i za ciemny:))

    ReplyDelete
  23. Klaudio--> Bo narazie nie wiem co robic z ta grzywa:)) Zawsze w sumie mialam jakas grzywke, ale moge tez nosic bez, bo mam niskie, kretynskie czolo:))) Rosnie to narazie na zywiol, az przyjdzie czas zeby zadecydowac co dalej:))

    ReplyDelete
  24. toznowuja--> No udalo nam sie:))) Przyznaje, ze mialam lekkie obawy, ale Wspanialy jest bardzo dokladny. I w sumie tego sie najbardziej balam, ze zejdzie mu za duzo czasu, a wtedy pasemka byly by za jasne.

    ReplyDelete
  25. Zuzanko--> Ja mam duzo, ale bardzo cienkie wlosy, taka mgielka. Tylko swiezo umyte i wysuszone wygladaja dobrze:))

    ReplyDelete
  26. Mamuska--> Poplulam sie czytajac te Twoje przygody:)))) A Wspanialy to sobie guzik robi z mojego gadania, ja sie obawiam, ze on polowy nawet nie slyszy:) A z drugiej strony, to jest faktycznie chlop bez jednego nerwa:))) Ale inny by ze mna nie wytrzymal;/

    ReplyDelete
  27. Tuv--> Dzieki:)) Ja pamietam Twoj kolor, bo widzialam na zdjeciu z czapka, a czapka mi sie bardzo podoba, wiec trudno nie pamietac:))

    ReplyDelete
  28. Laki--> On sie w poprzednim malzenstwie nauczyl how to follow the directions:)) A ja szczesliwie trafilam:)))

    ReplyDelete
  29. Zielone-buty--> Ja nawet mysle, ze przy tym kolorze zostane przez jakis czas:)) DZiekuje.

    ReplyDelete
  30. Akwarelio--> To fakt, ze oczy przy nim widac, oj widac:)) A komplement od mistrzyni palety lechce moja proznosc:))

    ReplyDelete
  31. normalnie klękajcie narody!!!!!!!!!!!!!
    jutro na drogę do roboty bierz kij,bo się chłopy będą łasić namolnie i będziesz się musiała oganiać.
    ps.przyznam , że obawiałam się tych pasemek a jednak rację miałaś Ty.
    zula

    ReplyDelete
  32. Efekt wręcz doskonały. Wypisz mu dyplom zanim się zniechęci:D

    ReplyDelete
  33. Mojego też zaganiam do farby nakładania!

    ReplyDelete
  34. Zula--> Bez przesadyzmu:) Nie zapominajmy ze ta glowa przyczepiona jest do 56 letniego otylego ciala:))))

    ReplyDelete
  35. Nivejko--> Mowisz, ze warto ten dyplom... moze i masz racje. Cos wykombinuje:))

    ReplyDelete
  36. Zgago--> Bo chlop musi miec zajecie, zeby mu glupoty po glowie nie chodzily:)))

    ReplyDelete
  37. Bardzo ładnie. Pełen profesjonalizm :))

    ReplyDelete
  38. Star, Ty jesteś kobieta o stalowych nerwach:-))) Przecież ja bym się ze strachu posikała, gdyby Król miał mi coś na głowie z kolorem gmerać. Ja za każdym razem umieram ze strachu u fryzjera a co dopiero amator.
    No ale Wspaniały na amatora nie wygląda, pasemka wyszły mu lepsze, niż 50% moich fryzjerek:-) Niech salon otworzy, to ja chętnie się do niego machnę na farbowanie:-)))

    PS. Zdjęcia w nagłówku nadal wychodzą jak kupa. Coś popieprzyli znowu ale do naprawy nikomu się nie spieszy. Kurna.

    ReplyDelete
  39. Ucieczko--> Prawie profesjonalizm:) ale ja jestem zadowolona;))

    ReplyDelete
  40. Lotnico--> Zapewniam Cie, ze zadnemu innemu nie dalabym sobie gmerac we wlosach, ale znam Wspanialego i wiem, ze mozna mu takie roboty zlecic:))
    A wlasnie mialam sprobowac wkleic nowe zdjecie, to moze dam sobie siana i pojde spac;))

    ReplyDelete
  41. Star, znalazłam sposób na obejście problemu ze zdjęciem - w ustawieniach pod tytułem bloga dodaje gadżet "zdjęcie" i wklejam, co chcę.

    ReplyDelete
  42. joł!! ale pieknie:) blask we włosach!!!!

    ReplyDelete
  43. A tu już mogę, bo widzę. A widzę... mniam :) Lubię ten kolor :)

    ReplyDelete
  44. Za to, że dobrze wyszło i jesteś zadowolona to On sobie będzie w brodę pluł. Bo przez to zatrudnisz Go do kolejnych kolorowanek ;) Biedny Chłop ;)

    ReplyDelete
  45. Lotnico--> Tak, bylam u Ciebie i widzialam, jest to rozwiazanie. Z tym tylko, ze ja juz mamm tych gadzetow troche, bo pod tytulem sa "zlote mysli" i "regulamin" z czego nie chce rezygnowac, szczegolnie z regulaminu:)))
    I dlatego zawsze mialam zdjecie jako tlo do tytulu. Musze pomyslec co z tym zrobic, ale narazie chyba odczekam jakis czas;/

    ReplyDelete
  46. El--> Udalo sie uratowac ten matowy, ciemny kolor i jestem zadowolona:)

    ReplyDelete
  47. Aeljot--> Nie bedzie sobie plul w brode, bo on nie z tych:)) Kazde z nas robi to co nam wychodzi. Ja gotuje, bo jakos calkiem dobrze mi to idzie i nie narzekam, nie robie tego codziennie, ale nie narzekam;) Tak samo bedzie z kolorem i pasemkami, raz na 4 tygodnie Wspanialy ma robote:)))

    ReplyDelete
  48. No pieknie to wam wyszło, czyli praca zespołowa, mnie tylko raz facet malował kudły, ale pamietam do dziś tak mi było milutko :-))

    ReplyDelete
  49. Kolor rewelacyjny! :) Bardzo Ci w nim do twarzy.
    A takiego Wspaniałego to naprawdę pozazdrościć!
    Jakby co to nie musi się chłop bezrobocia obawiać :)))

    ReplyDelete
  50. A w sumie kto powiedział, że normalny mężczyzna nie może nałożyć farby na odrosty czy pasemek! :)
    Tyle, że takich mężczyzn w zasadzie na świecie nie ma, albo żyją z innymi mężczyznami!
    Brawa dla Wspaniałego!

    ReplyDelete
  51. Fire.woman--> Ja tez lubie jak mi ktos bliski w klakach gmera:))

    ReplyDelete
  52. Iw--> Normalny mezczyzna nie zna podzialu na prace meskie i damskie, takie jest moje zdanie. Znam doskonalych fryzjerow, kucharzy, wizarzystow, manikiurzystow mezczyzn i wcale nie sa gejami. Praca jak kazda inna. Nie kazdy designer mody jest gejem, a zobacz jak im dobrze idzie:))

    ReplyDelete
  53. czytam i sie śmieję

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...