Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, January 26, 2011

Oficjalnie

Oswiadczam oficjalnie, ze mam dosc sniegu!!!!
Ktos tam na gorze ma wypaczone poczucie humoru, czy co?
Jak tylko siegne pamiecia, a jest gdzie siegac, bylo nie bylo mieszkam tu 26 lat, tak nie pamietam tak snieznej zimy. Na dobra sprawe to na brzegach chodnikow leza jeszcze gory sniegu z 26 grudnia, ktory nigdy nie mial okazji stopniec i po raz kolejny zostal przykryty nowym sniegiem.
Dzis z rana przywital mnie taki widok za domem:


A przy okazji ladujac zdjecia z aparatu znalazlam dwa zdjecia ptakow, ktore nas tutaj odwiedzaja. Te zdjecia byly robione wczesniej, czyli wlasnie gdzies po pierwszej sniezycy:) Nie sa wyrazne, ale te ptaki to Cardinals (kardynaly) Juz od dluzszego czasu staralam sie przygotowac na ich sfotografowanie, w tym celu mam jeden z aparatow fotograficznych "pod reka" przy wyjsciu na taras i Wspanialy sie ciagle dopytywal po jasna anielke ten aparat tam wlasnie lezy.
Oto zdjecia:



Te zdjecia to niespodzianka, bo akurat dzis pisalam u MAGI, ze jestem w pelnym pogotowiu na sfotografowanie ptaszydel, ale zanim otworze drzwi na taras i wlacze aparat, to ptaszydla juz uciekaja:)
No i prosze jakie mile zaskoczenie, sama zapomnialam, ze mam juz zdjecia w aparacie.
Zdjecia sa zrobione niestety w pochmurny dzien, bo normalnie w sloncu, a zwlaszcza na sniegu, te ptaki maja bardzo wyrazny czerwony kolor, tak jak na zdjeciu ponizej z Wiki:



Moze jeszcze kiedys uda mi sie zrobic zdjecia Blue Jay, ktore tez sa czestymi goscmi a narazie zdjecie z Wiki:



Wiki podaje nazwe Blue Jay po polsku jako modrosojka blekitna, ja sie tam nie znam:)
To smieszne, bo jesli chodzi o nazwy ptakow, roslin, drzew to zapomnialam te polskie, a nie zawsze znam angielskie. Tak chyba bywa z rzadko uzywanymi slowami.
Pocieszam sie, ze to chyba normalne, bo lepiej brzmi niz skleroza:))

Dzis rano (czwartek, 27 stycznia)


Pierwsze co zobaczylam o 6:40 to wlasnie powyzej:)
A ponizej juz zdjecia robione jak sie rozjasnialo, tak miedzy 7 a 7:30




Samochod sasiadki przed garazem.




Moj taras:)))



No to mam ferie zimowe;) a gdzies na zaprzyjaznionym blogu skarzylam sie ze nie mam ferii, no to mam!!!

74 comments:

  1. Taaak, wiem coś o tym. U nas w tym roku napadało 111 cali, kiedy normalny poziom o tej porze to 62. Całe szczęście akurat w tym roku kupiliśmy pług śnieżny, bo inaczej byśmy chyba sobie uszkodzili kręgosłupy (w zeszłym roku uszkodziliśmy, stąd pomysł). No i Syracuse znów pewnie wygra Golden Snowball Award :).

    http://goldensnowball.blogspot.com/
    http://en.wikipedia.org/wiki/Golden_Snowball_Award

    ReplyDelete
  2. Jeszcze troszeczke, cierpliwosci...juz prawie luty;) U nas tez pada i pada:( Najgorsza jest ta sol, wszystko biale, co sie dotkne do samochodu to czarna kurtka jest biala, zacieki na nogawkach itd....W lutym lecimy na tydzien na Floryde (z Buffalo zreszta), to troche szybciej zleci a ponoc to najgorszy miesiac;)

    ReplyDelete
  3. Oj, przyłączam się do klubu mających już wybitnie dosyć tej zimy. U nas nie tyle śniegu, ale mam po dziury w nosie tej pogody z serii "deszcz, śnieg, ślizgawica".
    Piękne ptaszki:)
    U mnie w ogrodzie zimą królują sikorki, bo je karmimy. I albatrosy, które przynoszą sobie tutaj na konsumpcję kraby a potem zostawiają resztki rozrzucone po trawniku. Bałaganią mi jednym słowem.

    ReplyDelete
  4. ja sobie najwyzej na deszcz moge ponarzekac, ale cicho sieedze, bo wiem, ze wy macie gorzej.
    trzymajcie sie ladies na tym polnocnym wschodzie - do konca zimy jeszcze 2 miesiace;)

    ReplyDelete
  5. Ja też mam dość zimy a tu ciągle biało i biało.Najbardziej mnie wnerwia, gdy się nieco "odwilży" zaczyna się ciapcia, tylko po to,żeby za kilka godzin znów popadało i przymarzło.Zboczenie jakieś. A ptaszyska przepiękne.Modrosójki błękitnej w naturze jeszcze nie widziałam, ale sójkę i owszem, tyle tylko ,że nie jest ona tak pięknie upierzona.Kardynałka widziałam w jakimś zoo-sklepie.Do mnie przylatuje zimą drozd rdzawoboki, bo mam na balustradzie winobluszcz, a on te owocki lubi.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  6. Tak, ja też nie cierpię zimy,zwłaszcza w mieście.
    Jak śnieg napada to osiedle jest nie do przejścia,jak zacznie topnieć to wszędzie pełno psich kup.Nie potrafię zrozumieć dlaczego właścicielom wydaje się,że jak osiedle jest zasypane śniegiem to psy mogą załatwiać się gdzie popadnie.Jakoś wiosną czy latem posiadacze czworonogów bardziej się pilnują,żeby to był jednak trawnik(chociaż i wtedy krew mnie zalewa bo po tym trawniku biegają moje dzieci). Ech, temat rzeka.

    ReplyDelete
  7. U nas było weekendowo wiosennie, a teraz znów śnieg na dachach... Na szczęście szybko topnieje i po chodnikach chodzi się normalnie.
    Blue Jay ładny taki, że aż :)))

    ReplyDelete
  8. mój zapytałby tylko raz, a potem by mi schował ten aparat tak, żebym szukała do końca życia

    ReplyDelete
  9. taka sójka bardziej sójkowata niż ta co znam z Polski:) mapiekne piórka, chetnie bym miala takie jakby gdzies zgubiła:)

    ReplyDelete
  10. piękne te ptaszyska :) zwłaszcza ten czerwony

    ReplyDelete
  11. Ale macie kolorowe ptaszki... Śliczne. :)

    A zima? Ano jest... U mnie też sypie od rana. Sypie i sypie. Prosto na moje kiełkujące tulipany i żonkile. W morrrrrdeczkę... Ech!

    Uściski! :)

    ReplyDelete
  12. Aneta--> Ja piernicze!!! Wlasnie wstalam jest 6:30 i to co pokazalam na zdjeciu wczoraj to jest pestka!!!! W morde jeza, siedzimy w domu dzisiaj. Jak bedzie troche widniej to zrobie zdjecie, ale normalnie dwa razy tyle co bylo wczoraj jak szlam spac:))

    ReplyDelete
  13. Moniko--> U nas sypia sola z piaskiem, jakos nie zauwazylam szczegolnego problemu z butami czy spodniami. Jak narazie;) Luty faktycznie jest "ciekawy" bo Wspanialy ma urodziny 13 lutego i juz sie kilka razy zdarzylo, ze z powodu sniegu dzieciaki nie mogly przyjechac.

    ReplyDelete
  14. Laki--> Slisko jeszcze nie bylo, bo temperatury poki co w dzien sa dodatnie, ale pewnie wszystko jeszcze przed nami:)) A te albatrosy, to cakiem spore ptaszydla sa! Wlasnie zerknelam w Wiki.

    ReplyDelete
  15. Ania_2000--> No tak, sniegu u Ciebie niet:)) Ale zobacz ile rozrywek Cie mija:))))))
    Damy rade, mam nadzieje, na szczescie Wspanialy zrobil zapas wina:)) Do wiosny powinno wystarczyc;)

    ReplyDelete
  16. Anabell--> Drozdy tez mamy, nie wiem czy takie same jak Twoje, nasz sie nazywa Drozd Wedrowny z brazowym brzuszkiem. Te modrosojki blekitne to sie nawet rozmnozyly gdies w okolicy, bo jest ich troche wiecej. A kardynalow w/g Wspanialego jest tylko 4 i maja gniazdo gdzies w sasiedztwie. Sa jeszcze sojki szare i tych jest wiecej, ale Wspanialy twierdzi, ze sojki sa bardzo terytorialne i walcza o teren, wiec albo jedne albo drugie. Stad ponoc czasem jedne zanikaja a drugie sa i tak na zmiane. Ja sie nie znam, tylko powtarzam jak papuga co on mi mowi:)

    ReplyDelete
  17. Ileśmy się w naszym pięknym kraju w zeszłym roku nacierpieli z powodu sniegu...

    Teraz od dobrych kilku tygodni nic, przynajmniej w Wielkopolsce. I wcale jakoś mi nie brakuje tej atmosfery jak z "Last Christmas"...

    pzdr

    ReplyDelete
  18. Klaudio--> Psie kupy mi tutaj nie groza na szczescie. Nie wiem jak to sie dzieje i co robia wlasciciele czworonogow, ale przez 26 lat wdepnelam w psie gowienko 2 razy, wiec nie moge na to narzekac. Zima w miescie oczywiscie nie ma uroku, bo albo snieg po sama dupe, albo ciapa:)))

    ReplyDelete
  19. Smiac mi sie chce bo przeczytałam modrosrajka;-) ale piękny ptaszek, do mnie przylatują dzięcioły a one tylko pod ogonem mają czerwone i jeszcze taki jeden z kawałkiem niebieskiego ale jak się zwie to nie wiem, ale ten Twój Jay to zdecydowanie wymiata. Co do zimy i sniegu to wkurwia mnie równie mocno, moje dziecko już marzy by rowerem do przedszkola jeździc a tu dupa, byle do wiosny.

    ReplyDelete
  20. Malutka--> Na szczescie nie jest zimno, ale to i tak zadna roznica teraz:))) Blue Jay jest faktycznie sliczny, moze uda mi sie kiedys upolowac i zrobic moje wlasne zdjecie. Aparat ciagle w pogotowiu:)))

    ReplyDelete
  21. Eulalio--> Hahaha nie moj grzecznie zapytal, ale nie rusza aparatu:))

    ReplyDelete
  22. El--> Teraz bede patrzec za sojkowymi piorkami:)))

    ReplyDelete
  23. Euforko--> Mnie sie podobaja tak samo kardynaly jak te sojki blekitne, ale masz racje kardynal w sloncu to az razi w oczy:))

    ReplyDelete
  24. Akwarelio--> Oj biedne tulipany i zonkile:(( A zima? no coz upierdliwa, ale tez minie;)

    ReplyDelete
  25. Bosy Antek--> Pamietam, ze w ubieglym roku to faktycznie mieliscie przerabane. Tym razem padlo na nas:))))

    ReplyDelete
  26. Malgoska czarna--> Byle do wiosny!!! damy rade!!!

    ReplyDelete
  27. rozumiem cie, ale i tak sie upieram, ze nie ma gorszej zimy niz zeszloroczna: dluuuuuga, szara i mokra. moje marzenie to zapadac w sen zimowy...
    oby do wiosny :)

    ReplyDelete
  28. ZAJEFAJNIE...tylko w domu siedziec,ja nawet takich wysokich butow nie mam:)))

    ReplyDelete
  29. Aniah--> Zeszloroczna zima to w Europie byla straszna. U mnie prawie wcale nie bylo zimy w zeszlym roku:))

    ReplyDelete
  30. MAGA--> Bo buty przydalyby sie takie rybackie, po sama dupe:)))

    ReplyDelete
  31. To was zasypalo! Kilka dni ferii zawsze sie przyda:)

    ReplyDelete
  32. Fajnie popatrzeć co dzieje się na "drugim końcu świata". Nawet jeśli co niektórzy się tam wkurzają... Szkoda tylko, że nie masz czasu na prywatną pocztę (to nie jest absolutnie zarzut!!) Uwielbiam robić zdjęcia i czasami brakuje mi możliwości dodania fotki do komentarza. No cóż... nie można mieć wszystkiego. I tak jest fajowo! Tak sobie jeszcze myślę, że niesamowite jest to, iż wiem od Ciebie co tam w tej Ameryce słychać a nie od szwagra+rodzinka. No cóż... bez komentarza. CMOK. "gekon".

    ReplyDelete
  33. Oświadczam tak samo. A nie protestuje przeciwko takiemu stanowi rzeczy tylko dlatego, że to i tak nic nie da;)

    ReplyDelete
  34. Oooooo!!!!Przypomnialas mi:)))przeciez mam takie buty,a raczej Piekny ma,potrzebna sa jak czyscimy nasz pond.Tylko ze ja te buciory to moglabym sobie pod szyja zawiazac:))))

    ReplyDelete
  35. łączę się w bólu, ale cóż...to dopiero koniec stycznia a przed nami luty! Ten da wycisk, że klękajcie narody!

    ;)

    ReplyDelete
  36. Muhahahaha, jak się od razu człowiekowi wrednie dobrze robi, jak inni też mają źle :)))))) Drżę z niepewności co się w tym osławionym lutym będzie działo...;)

    Muahahahaha ;))))

    ReplyDelete
  37. nie cierpię ani zimy, ani sportów zimowych, ani niczego z zimą związane, marzy mi Floryda i ciepłe słonecznko :)

    ReplyDelete
  38. no nie przesadzaj, płot jeszcze widać:)
    ale jak pada u Ciebie to u mnie swieci słońce...:)

    ReplyDelete
  39. Ataner--> Wyglada na to ze mam ferie do wtorku:))

    ReplyDelete
  40. Gekon--> Czas na prywatna poczte to mam, tylko ja chyba ogolnie jestem niepocztowa:))) Ale juz sie poprawilam, jak cos skrobniesz, to odpisze;) A z rodzina to bywa roznie, nie Ty jedna, ktora ma wiecej wiadomosci od obcych niz od rodziny:)))

    ReplyDelete
  41. Nivejko--> Protestowac, to ja tez nie protestuje, bo protest trzeba zorganizowac, a mnie sie tylko spac chce przy takiej pogodzie:)))

    ReplyDelete
  42. MAGA--> To wejdz w jeden but:) Na co Ci dwa:)))

    ReplyDelete
  43. Ade--> Ja sie na wyrost nie przejmuje, co ma wisiec nie utonie:))

    ReplyDelete
  44. Koala--> Mowisz, ze Ci lzej:)) To mi milo, ze Ci ulzylam, ja siedze w chalupie i albo przy kompie, albo spie:)) A dupa rosnie:))))))))))

    ReplyDelete
  45. EwaF--> Florydy nie cierpie jak zarazy:)) To juz wole przezyc te zime;)

    ReplyDelete
  46. Beata--> Pewnie, ze widac:)) A slonce tez swieci, prawde powiedziawszy to ja tutaj na brak slonca nie moge narzekac, nawet w deszczowe dni czesto swieci.

    ReplyDelete
  47. Oż w mordę garbatego jeża z protezą kolca(czyli w skrócie - ja pierdolę), ile śniegu! Czyli nie ma co liczyć na dorodne pomarańcze z Florydy w tym roku :/

    ReplyDelete
  48. Rotek--> Ale na Florydzie nie ma sniegu:) Pomarancze w dalszym ciagu beda:))

    ReplyDelete
  49. ja tez nienawidzę zimy , a ten samochód no to fakt nieźle, u nas aż tak nie pada jeszcze widać trochę drogi nawet;)

    ReplyDelete
  50. Eee tam, parę dni lenistwa nic złego dupie nie zrobią :) Tylko sie można alkoholizmu nabawić, bo ja wtedy lubię wino popijać, a że Ty zapas masz do wiosny, to wnioskuję, ze również ;)

    ReplyDelete
  51. Urocze ptaszki! :)
    A śniegu to rzeczywiście masz aż nadto.
    U nas też trochę dopadało, ale dziś na szczęście nie za dużo. Ogarnęłam szybko, bo śnieg w temperaturach w okolicy zera szybko zamarza.
    Aż szkoda takich ładnych mebelków na tarasie na leżenie pod tym śniegiem!

    ReplyDelete
  52. Lowiczanko--> W zasadzie to ja lubie wszystkie 4 pory roku, mam wrazenie, ze zycie np. na Florydzie jest nudne, wlasnie z braku zimy. No ale w tym roku troche za duzo mi tego sniegu:))

    ReplyDelete
  53. Koala--> Moj zapas do wiosny, bo z nas takie pijaki:) Nalewke bozonarodzeniowa z suszonych owocow i orzechow zrobilam 4 lata temu i co roku ja pijemy i jeszcze jest:))) A wino juz nie raz nam sie skwasilo w butelce;/ Alkoholowo niedorozwinieci jestesmy:)

    ReplyDelete
  54. Iw--> Ja mam o tyle spokoj ze sniegiem, ze my nie musimy odsniezac, jak nie jest odsniezone to siedze na dupie w domu i spokoj:)
    A mebelkom nic nie bedzie, bo to plastik, juz nie jeden snieg wytrzymaly.

    ReplyDelete
  55. Mnie najbardziej podoba się "Przedwiośnie".

    meloman

    ReplyDelete
  56. Meloman--> Tez dobrze, tyle, ze krotko trwa...chociaz mozna powoli czytac;))

    ReplyDelete
  57. ..lub słuchać i oglądać

    http://muzyka.onet.pl/specjalne/przedwiosnie/plyta.html

    kinomeloman

    ReplyDelete
  58. Jak ładnie się wymsknęłaś z zimy do kolorowych ptaków :)) tylko po co, wróciłaś do zimy? :D
    Czytałam, że kataklizm w postaci śniegu Was sparaliżował. Oby do wiosny! :))

    ReplyDelete
  59. U nas śniegu jak na lekarstwo. Nie wiem kiedy ferie się zaczynają, ale dzieciaki chyba nie będą miały frajdy w Wielkopolsce :) Rzuć trochę śniegu Stardust !

    ReplyDelete
  60. Jakby to napisać? Świetnie Cię rozumiem!

    ReplyDelete
  61. Śniegu z reguły to ja mam dość gdzieś tak około 15 listopada, czyli 2-3 dnia po tym, jak po raz pierwszy zrzucą go z nieba. A później do marca wegetuję w zimowej depresji.

    ReplyDelete
  62. Magenta--> Jest tego duzo, na szczescie nie musze z tym walczyc w sensie fizycznym, bo do tego sie nie nadaje. Moze nawet jutro uda sie pojechac do pracy, bo nudno w domu jak cholera:)

    ReplyDelete
  63. Asik--> Ulepilam kilka kulek i rzucilam, mam nadzieje, ze sa w drodze:)))

    ReplyDelete
  64. Aga_xy--> Nuuuudziiii mi sieeee w domuuuuuu :))) O i tak to;)

    ReplyDelete
  65. Volus--> Do marca juz blizej niz dalej;) Damy rade:)))

    ReplyDelete
  66. nic tylko posiedzieć na tarasie z grzanym piwkiem w ręce:) byle do wiosny!

    ReplyDelete
  67. Marika--> Witam, masz racje, nawet fotele wygladaja bardzo miekko:)))

    ReplyDelete
  68. Jaka ładna zima u Ciebie - te puszyste fotele, a te kolorowe ptaszki, śliczności!! ;)))

    ReplyDelete
  69. Kwoko--> Ladnie poki bialo, a potem jest brudno i ciapowato:)))

    ReplyDelete
  70. Żeby się wino skwasiło, to mi normalnie serce krwawi. My w takim razie jesteśmy rasowymi polskimi pijakami przy Was :))) Pan Koala coś o tych ptaszorach do mnie mówił, nie wiem czy się wstydzi napisać, czy co, ale przecież wie, że ja nie wiem o czym on do mnie rozmawia... W każdym razie ucieszył się, że jakiegoś widział niedawno u nas. Ja żadnego nie widziałam, ale ja ptaszorowym ignorantem jestem :)

    ReplyDelete
  71. no właśnie miałam pytać ile u ciebie napadało... ale może nie będę :P 3m się ciepło Stardust!

    ReplyDelete
  72. Koala--> Ja sie tez na ptaszorach nigdy nie znalam, dopiero Wspanialy odkryl mi te czesc swiata:) Pewnie dlatego tez znam wiecej nazw angielskich niz polskich. A z winem, to fakt, ze my takie zdolniachy jestesmy:)) Wspanialy ma czasem "chec" i wedy potrafimy wypic, a tak normalnie, to czasem sie otworzy, bo mamy ochote na lampke do obiadu, a reszta... kisnie;/

    ReplyDelete
  73. Evek--> Lepiej nie pytaj:))) Jade dzis do pracy, biore aparat ze soba;))) Bedzie dokumentacja:)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...