Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, January 15, 2011

Uwaga - bede sie obnazac ;)

Co bardziej strachliwych uspokajam, ze obnazanie nie przewiduje zdjec nago. Prosze wiec nie uciekac i nie wylaczac komputera, mozna spokojnie zostac przed monitorem.
Nie ma zagrozenia dla Waszych oczu ani poczucia estetyki;)
Do obnazania sie zostalam wskazana (niekoniecznie palcem) przez Elfii .
Nalezy sie jednak kilka slow wyjasnienia.
Zabawa jest kolejnym krazacym po blogowisku lancuszkiem i polega na napisaniu w punktach lub w dowolnej formie o sobie w sposob ujawniajacy fakty, upodobania, zboczenia, usterki techniczne itp. itd. autora, o ktorych jeszcze czytelnicy bloga nie wiedza.
Poddalam sie, bo jak sie nie poddac, ale tak serio mowiac to mialam i ciagle mam powazna zagwozdke, bo czy jest jeszcze cos o czym czytajacy tego bloga nie wiedza?
Jesli nawet jest, to pewnie niewiele, ale zajrzalam sobie w trzewia i wydobylam pare faktow.

1. Jako mala dziewczynka wypychalam kieszenie petami papierosow, a wiec od poczatku zapowiadalam sie jako palacz. Obecnie nie pale juz 6 miesiecy, ale od czasu do czasu mam ochote i wtedy wypalam jednego papierosa, pozniej znow nie pale. Jak dlugo to potrwa i czy sie przechyli w jedna albo druga strone, nikt nie wie. A jesli ktos z czytajacych przypuszcza, ze wie, to bardzo prosze niech sobie te wiedze zachowa dla siebie:)

2. Nie lubie jak ludzie biora zycie smiertelnie powaznie. Ja mam duzy dystans do zycia i czasem mysle, ze tylko dzieki temu udalo mi sie tak dlugo zyc:) Czasem jak czytam komentarze do mojej pisaniny, to przyznaje, ze mnie lekkie przerazenie ogarnia, bo uswiadamiam sobie, ze niektorzy biora moje pisanie rowniez na serio. A to juz powazny blad;)) Pisze dla przyjemnosci pisania, a wiec niekoniecznie nalezy to wszsytko brac doslownie.

3. Pasjami uwielbiam moje malzenstwo, a wiec posrednio umowmy sie, ze uwielbiam Wspanialego:) No lubie siedziec z tym wariatem i pitolic o wszystkim i o niczym, nigdy sie nie nudzimy, a to dla mnie bardzo wazne.

Wlasnie prosilam Wspanialego o pomoc w pokazaniu paluchem rzeczy, ktore robie a jemu wydaja sie dziwne i oto jego podpowiedzi, pod ktorymi sie podpisuje:

4. Wylaze z lozka zupelnie nago, ale w koturnach, z dyzurnym ubraniem "domowym" pod pacha, zeby ubrac sie dopiero przy piciu pierwszej kawy:) Faktycznie tak robie, bo bez kawy nie potrafie prawdopodobnie nawet trafic w nogawke od portek.

5. Podobno naduzywam slowa "sluchaj" (w wydaniu Wspanialego "suchaj") jak mowie po polsku to jest to jedyne slowo, ktore on ponoc wychwytuje i nawet wie co ono oznacza.

6. Nie umiem chodzic boso nigdzie poza mieszkaniem. Nawet trawa na lace mnie kluje i laskocze. Mam przeokropne laskotki pod stopami, kazdy pedicure to show na caly zaklad kosmetyczny.

7. Mam swira na punkcie zamknietej deski klozetowej. To pozostalosc i czasow kiedy sie oczytalam na temat Fung Shui, jakies prawie 20 lat temu. Pamietam, ze nawet przez sen slyszalam, ze Potomek szedl do lazienki i wolalam "zamknij sedes!!!" Podobnie mam swira na punkcie nozy umieszczonych w drewnianym bloku. Kazdy noz ma swoje miejsce i wszystkie ostrza musza byc skierowane w te sama strone. Do szalu mnie doprowadza jak ktos przekreci noz:) Tak samo dre morde na Wspanialego, ze przescieradlo (to proste od koldry) musi byc wywiniete na koldre, a ten malpiszon robi mi na zlosc i odwija:)
Mam manie gaszenia swiatla i zamykania drzwi od lazienek. W kuchni lubie miec wszystkie naczynia na "swoim" miejscu, tak zebym mogla siegnac reka bez patrzenia i trafic na to czego akurat potrzebuje.

8. Nie lubie ludzi podejrzliwych, takich co to nigdy nikomu nie wierza i wszystko poddaja w watpliwosc, oraz takich co zadaja tysiace pytan. Szlag mnie trafia jak mam do czynienia z takimi osobami, unikam jak ognia.

9. Uwielbiam zapach palonych, a w zasadzie gaszonych swiec. W ogole to jestem wariatka na punkcie swiec, pale je przez wieksza czesc roku, z wyjatkiem lata, bo jakos lato malo mi sie kojarzy ze swiecami.

10. Na szafce nocnej musze miec butelke wody i krem do rak. Nienawidze uczucia suchej skory, wiec smaruje rece kremem nawet przez sen;)

11. Nie mam za zlamany szelag glosu ani sluchu muzycznego. Na szczescie dla reszty swiata wiem o tym i nie spiewam. A jesli spiewam, to znaczy, ze jestem juz kompletnie pijana i nalezy mi stanowczo zabronic dalsze spozywanie alku.

12. Lubie i potrafie byc sama.

13. Nie lubie sie nad soba uzalac, nie lubie narzekania, a jeszcze bardziej nie lubie "dobrych rad" Jak slysze, ze ktos mi radzi co mam zrobic, to odzywaja sie we mnie instynkty mordercze i najchetniej puscilabym je na wolnosc. Rady jestem w stanie przyjac tylko wtedy, gdy o nie konkretnie prosze. Generalnie calkiem dobrze radze sobie sama z moim zyciem, a nawet jesli ktos uwaza, ze nie, to i tak powinien pamietac, ze to moje zycie wiec ja oceniam:) Z tego tez powodu nie lubie mowic, pisac o moich potrzebach, marzeniach, problemach, bo zauwazylam, ze jak tylko czlowiek uchyli niechcacy rabka tajemnicy, to zaraz otwiera sie wor z dobrymi radami, a mnie natychmiast trafia szlag:))

14. Nie moge przestac na trzynastce:))) chociaz jestem absolutnie nie przesadna, ale mi sie przypomnialo jeszcze cos. Mianowicie, bez wzgledu na stosunkowo duza otwartosc, jest w moim zyciu zawsze miejsce na odrobine prywatnosci i tajemnicy.

I to byloby na tyle. Teraz powinnam wyznaczyc nastepne 5 osob do wziecia udzialu w zabawie.
Wiec bardzo prosze:
Ata
Kontrolerka
Ida
Aga-xy
MAGA

A wlasnie, ze dopisze jeszcze jedna osobe do listy zaproszonych do zabawy:)))
Chris

35 comments:

  1. Toś mi dała zadanie na sobotnio-niedzielną nockę:)))
    Spróbuję, choć pewnie Ci nie dorównam. Nie mam pod ręką tak wspaniałego Wspaniałego:).

    ReplyDelete
  2. Punkt 2, 6, 7, 10, 12, 13, 14 uznałabym za beszczelnie zerżnięte ze swojej własnej spowiedzi, gdyby nie fakt, że jeszcze u mnie taka nie nastąpiła. Zawsze wiedziałam, że mam jakąś ciotkę w Ameryce!

    ReplyDelete
  3. Dziękuję, dziękuję, dziękuję za przyłączenie się do zabawy, przyjmując zaproszenie połechtałaś me serce :))

    ReplyDelete
  4. A co to za zabawa? Test niedokończonych zdań?

    ReplyDelete
  5. Matkoboska, jak dobrze, że nie wpisałas mnie:)
    ja mam krem do smarowania warg, zeby mnie w nocy nie piekły:) i zawsze zostawiam zaparzona herbate na noc i zagotowany czajnik pełen wody:)

    ReplyDelete
  6. Całe szczęście, że mnie tym razem nie zaszczyciłaś wyborem, bo to już byłoby niesprawiedliwe,a o to bym Cię przecież nie posądzała... no i słusznie.
    Temat faktycznie raczej dla skłonnycch do ekshibicjonizmu i tacy mogą się przy tej okazji nieźle wyżyć , zaś czytający mogą się poczuć zakłopotani, ale nie zawsze i nie każdy - co kto lub. Oczywiście, absolutnie się to nie odnosi do tej Twojej notki ( bywały bardziej frywolne )- nawet mimo wzmianki o " nagości, ale na koturnach" ( boso, ale w ostrogach ).
    ;))))

    ReplyDelete
  7. Po pierwsze - w jednym zdaniu miało być: CO KTO LUBI i ostatnią literę mi coś urwało... a JA jestem pedantka pod tym względem i dlatego od razu ERRATA ;))
    Po drugie - jednak trochę się zawiodłam, nastawiając się na jakieś... hmm - zgorszenie? ;//

    ReplyDelete
  8. Ida--> Widzisz roznica polega na tym, ze ja POTRZEBUJE pomocy Wspanialego, a TY sobie sama poradzisz:))) Bo KTO, jak nie TY?

    ReplyDelete
  9. Szuflada--> A wiesz, ze przez moment mi reka zadrzala i juz mialam Cie wpisac na liste;) Ale pomyslalam sobie, ze bedziesz mnie klac, bo i bez tego masz o czym pisac;)) A tu i tak wyszlo na to, ze w polowie moja spowiedz jest Twoja:)))

    ReplyDelete
  10. Elfii--> Po tym przekomarzaniu sie z Toba u Ciebie w komentarzach, zrobilam to naprawde z przyjemnoscia:) Tylko prosze, zeby Ci do glowy nie przyszlo w rewanzu polaskotac mnie po stopach:)))

    ReplyDelete
  11. Zgago--> Zabawa polega na napisaniu/wyliczeniu rzeczy, o ktorych nasi czytelnicy mimo czytania bloga ciagle o nas nie wiedza. Jesli Ci sie zabawa podoba, to bierz sie za pisanie u siebie i wytypuj nastepne osoby. W koncu nie ma tu zadnych regulaminow:)))

    ReplyDelete
  12. Kwoko--> Tym razem postawilam na "mlodziez":)) niech sie wykaza:) A wiesz ja sobie moge pozowolic na szczypte wiecej ekshibicjonizmu, bo w sumie sa niewielkie szanse, ze ktos mnie tutaj bedzie z lornetka podgladal:)) A jesli nawet, to wiem, ze szybko ucieknie:))))
    Mowisz, ze spodziewalas sie, ze moze byc bardziej pikantnie a tu nic z tego, nawet soli malo, nie mowiac o pieprzu:))

    ReplyDelete
  13. Beata--> Ty calkiem praktycznie myslisz z tym kremem do warg:) jakby co tos gotowa do calowania, a ja czego sie spodziewam? :))

    ReplyDelete
  14. Najbardziej zachwyca mnie wyobrażenie sobie Ciebie podczas pedicuru :))))

    ReplyDelete
  15. Oh no! Już pisałam o mój chory miłość do mebloscianki. Co jeszcze moge pisać?

    ReplyDelete
  16. :)))

    Star,ale wiesz,świeczki latem to ja w ogródku palę,przy grillowaniu,a że siedzimy po nocy to wiesz...nie wykreślaj lata!!!!!!

    ReplyDelete
  17. Ha ha ha ;-))) No tak, akurat jak mam pierwszą wolną niedzielę od niepamiętamkiedy dostaję takie blogowe zadanie!
    Idę do Biedrony przemyśleć sytuację!
    Pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie!!!

    ReplyDelete
  18. Boszzzzzzz... A co jak ja cała jestem zbudowana z wad? Ludzie by się zanudzili czytając;)

    ReplyDelete
  19. Aeljot--> Staram sie chodzic tam z samego rana, lub tuz przed zamknieciem (mniej ludzi) bo ludziska nie powiem patrza na mnie jak na wariatke. A ja sie wpinam pazurami rak w oparcie fotela, dupa przygwozdzona do siedzenia, krece glowa jak opetana i do tego wymachuje konczynami dolnymi starajac sie nie kopnac maniukurzystki:)) Mam od lat te sama dziewczyne, to pomaga, bo ona przynajmniej wie czego sie spodziewac:)))

    ReplyDelete
  20. Chris--> Milosc do mebloscianki, to troche za malo;)) Mysle, ze jak dobrze poszukasz, to sie znjadzie pare innych:)) Mnie sie tez wydawalo ze nie mam o czym pisac, bo juz wszystko wiecie. Popros Misia, na pewno cos podpowie, tylko obiecaj ze nie bedziesz wyciagac konsekwencji:))) Ja taka obietnice zlozylam:)

    ReplyDelete
  21. Mijka--> Latem to my tez siedzimy czesto przez cala noc, ale wtedy palimy lampy naftowe. Wspanialy nabyl 4 takie dorozkarskie lampy i wlewamy nafte przeciwkomarowa i palimy:))

    ReplyDelete
  22. Kontroleko--> No i prosze, jak Ci ladnie poszlo:))

    ReplyDelete
  23. Nivejko--> Zabawa sie dopiero rozkerca, wiec na 100% nie minie Cie przyjemnosc:))) Napiszesz wtedy ksiazke:) A ja tam i tak nie wierze w te wady, nawet jesli je masz, to potrafisz przedstawic je w tak uroczy sposob, jak malo kto:))

    ReplyDelete
  24. Jako fotografujący to jednak ubolewam, że zdjęć nie będzie.
    A poza tym, uwielbiam zapach kobiety o poranku :)

    ReplyDelete
  25. Każdy ma jakieś zboczenia nieprawdaż ??? ja też ich trochę mam:-)))

    ReplyDelete
  26. A to ci niespodzianka! I teraz ja mam zagadkę, co tu napisać :)))) Świece idę zapalić i pomyślę :)

    ReplyDelete
  27. Volus--> Toz ja ponad dwa lata pracuje nad zbudowaniem "bazy czytelnikow", a Ty bys chcial, zebym to rozwalila jednym zdjeciem:))))

    ReplyDelete
  28. fire.woman--> Kazdy ma:) tylko szkoda, ze nie kazdy chce sie przyznac:))

    ReplyDelete
  29. Aga_xy--> Pomysl, pomysl, bo jestem ciekawa:)))

    ReplyDelete
  30. Mam to samo z deska klozetowa, potrafie wylezc 152 raz po schodach na gore, zeby zamknac!
    Stworzylas malownicza charakterystyke wlasnej osoby :)

    ReplyDelete
  31. Beatta--> Wiesz teraz mi przyszlo do glowy, ze ja tych moich chlopakow tak zresetowalam, ze zadnemu nie przyjdzie do glowy zostawic podniesiona deske, lub niezamkniety sedes:)))
    Moze jeszcze powinnam na klapie doniczke z kwiatkiem postawic... ciekawe co by zrobili? ;)

    ReplyDelete
  32. Dobre, dobre... Podoba mi się... CUD DZIEWCZYNA!!!!! Pozdrawiam ciepło. "gekon".

    ReplyDelete
  33. Latanie bez kapci też nie jest dla mnie :)
    A o reszcie przeczytałam sobie z ciekawością, uśmiechając się, kiedy wyobrażałam sobie Ciebie w tych wszystkich sytuacjach :)

    ReplyDelete
  34. Ja bez kawy kiedyś podobnie funkcjonowałem, ale się uwolniłem od kofeinowego nałogu...

    Mógłbym ewentualnie na golasa wypić zieloną herbatę...przez pobudką rodziców Żony, bo z nimi mieszkamy

    ;-)

    pzdr

    ReplyDelete
  35. Dopiero dziś przeczytałam Twoje postulaty osobowościowe. Prawdziwy Bliźniak z Ciebie. Zwariowany i uśmiechnięty. :))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...