Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, February 14, 2011

Nowe bawitko

Wiem, obiecalam notke o chinskim markiecie, ale nie mialam czasu, bo tam trzeba znow troche zdjec wstawic i cos napisac, sie nie wyrobilam.
Nie wyrobilam sie, bo dzis po wizycie u Znachora polecialam polazic po okolicznych sklepach i zakupilam nowe bawitko. Takie:


Bawitko jak widac sluzy do dziergania, troche podobnie jak na drutach, ale inaczej.
Wiec wzielam i sprulam ten rudy ogromniasty szal, bo jednak niewygodny sie okazal i postanowilam na bawitku udziermolic inny. Pomysl jest na podobny do komina, ale dluzszy i ma sie zawijac w osemke dookola szyi. Powinno byc dobrze, bo na tym bawitku dzianina wychodzi bardzo delikatna i miekka, wiec w sumie taki szal bedzie mozna zdecydowanie zawinac dwukrotnie a moze i jeszcze raz... pomysle o tym w trakcie robienia.
No i zajelam sie tak ta robota, ze ledwie ugotowalam obiad:)
Znow mi sie rzucilo na robotki, Wspanialy tylko chodzi i wzdycha, bo jedno skonczone, 3 inne zaczete, a czwarte juz sie pruje:)) Zobaczymy jak to dlugo potrwa;)

Skoro jest zainteresowanie, to podaje linki do instrukcji:
http://www.allfreeknitting.com/video-basics/how-to-use-a-round-knitting-loom-part-1
http://www.allfreeknitting.com/video-basics/how-to-use-a-round-knitting-loom-part-2

Moze jeszcze kogos wciagnie:))

58 comments:

  1. Co to już ludzie nie wymyślą...a myślałam że tylko na drutach można coś porządnego zrobić...a tu proszę,takie cudo...ciekawam jak to na tym się robi,bo jeszcze cosik takiego nie widziałam.
    Mam taką jedną włóczkę co to wiecznie coś zaczynam i pruję...wygląda już jak psu z gardła wyrwana,ostatnio wnusi szalik chciałam zrobić,ale nic z tego,zaczęte sprute i na śmietniku chyba wyląduje....słomianego zapału mam pod dostatkiem,szczególnie do drutów.

    ReplyDelete
  2. Bawitko znam z widzenia, ale nie próbowałam osobiście. A i problem kilku rozgrzebanych robótek, w tym co najmniej jednej właśnie prutej, też nie jest mi obcy ;-)

    ReplyDelete
  3. Niesamowite to bawidełko. Osobiście wole jednak inne sporty;)

    ReplyDelete
  4. Stardust, co to za sprzęt? Jak się na nim robi? Czym? Chociaż jak to się nazywa chociaż... Zaspokój moją ciekawość, proszę, bo mnie skręci. Od dwudziestuoparu lat robię na drutach i jak coś takiego widzę, to mi się włącza straszna żądza ;-))

    ReplyDelete
  5. w sumie to dziwne, że dzianina na drutaqch wyjdzie twarda a na bawidku delikatna i miękka, ale co tam sie będe czepiać:) pracuj, twórz:)

    ReplyDelete
  6. No, Wspaniały wzdycha, wzdycha, boi się o obiady ;D

    ReplyDelete
  7. heh... niczym u mnie, gary w zlewie, obiad biega po podwórku, kurz spowija meble ... śmieci same wychodzą do zsypu...a ja... cóż... robię na drutach! :) wiedziałam, że jak już się nauczę to przepadnę, ale że aż tak????:)

    ReplyDelete
  8. Będzie można się owinąć jak tą ośmiornicą :))

    ReplyDelete
  9. Ojej, bardzo mi się to podoba, ale nigdzie u nas tego nie widziałam. Podejrzewam, że to działa podobnie jak przyrządzik do robienia okrągłych sznureczków, tyle tylko,że tamten ma 4 kołeczki, a ten duuużo więcej. Ja wciąż mam wokół siebie rozgrzebane robótki, mój już się do tego przyzwyczaił, pewnie mu robi się dziwnie, gdy wszystko gdzieś pochowam,żeby nie lazło w oczy.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  10. doprawdy magiczne urządzenie - które pierwszy raz widzę na oczy, swoją drogą podziwiam Twoją cierpliwość w temacie dziergania

    ReplyDelete
  11. Na widok tych "serduszek" z Twego tytułowego zdjęcia pamięć nieodmiennie podsuwa mi wierszyk wpisywany do dawnych pamiętników : "dwa serca złączone - klucz wrzucony w morze. Nic nas nie rozłączy, tylko ty...o Boże!"Kto wie, może nadal ten wierszyk jest stosowany?

    ReplyDelete
  12. Ja pierwszy raz takie "cuś" widzę i próbuję sobie wyobrazić co robisz aby przejść do następnego rzędu :)

    ReplyDelete
  13. Ja poproszę jakaś instrukcję obsługi.W życiu takiego czegoś nie widziałam.

    ReplyDelete
  14. Pola--> To jest podobno bardzo stara i w sumie zapomniana metoda. Podobno korzystaja z niej kobiety, ktore maja problem z artretyzmem i normalne drutowanie jest bolesne. No i ponoc wiele babc uczy dzieci pierwszych robotek na takim wlasnie kole:) Juz podalam linki do instrukcji w notce:))

    ReplyDelete
  15. Bee--> Ja mam w pudelku po butach sweter, ktory zaczelam robic 16 lat temu:))) Nie wiem czy sie odwaze otworzyc pudelko, bo to juz mocno nie ten rozmiar:)))

    ReplyDelete
  16. Nivejko--> Kazdy ma jakiegos kota:))) Byl czas, ze ja sie nie rozstawalam z drutami i szydelkiem, dawno byl ten czas;))

    ReplyDelete
  17. Laki--> To sie nazywa LOOM i robi sie na nim loom knitting, a linki to instrukcji juz wrzucialm do notki:))

    ReplyDelete
  18. Beata--> Wcale nie watpie, ze znasz sie na robotach drucianych:)) Byl czas, ze ja drutowaniem i szydelkowaniem zarobkowalam:) robilam na zamowienia swetry, bluzeczki, obrusy i inne duperele. Zaniechalam tych robotek tutaj na cale 26 lat, a teraz wrocilam. Zapewniam Cie, ze jest roznica. Wiem, ze przy duzym rozmiarze drutow albo narzucaniu nitki miedzy oczkami mozna uzyskac rozne dziwy, ale tutaj masz proste tkanie i bardzo przewiewne, co uzyskuje sie przez odleglosc miedzy kolkami. Nie ma w tym nic dziwnego, przysiegam:))

    ReplyDelete
  19. Anulla--> Zaskocze Cie;)) Ostatnia rzecz jakiej Wspanialy oczekuje to codzienne obiady:)))

    ReplyDelete
  20. Kas--> Rozumiem, wiem jakie to wciagajace:))) Byl czas ze sie nie rozstawalam z drutami i szydelkiem, gdzie siadalam tam robilam:))))

    ReplyDelete
  21. Magenta--> Tak kombinuje, ze zszyje ten szal na koniec i bede zakladac w osemke:)) Jest wystarczajaco miekki, ze powinien sie ladnie ukladac:)

    ReplyDelete
  22. Anabell--> Te kola sa w roznych rozmiarach, ja kupilam komplet (4 sztuki) i to na ktorym robie jest drugie z mniejszych. Fajnie sie robi, ale zerknij w linki, ktore dolaczylam do notki, to zobaczysz:)

    ReplyDelete
  23. Elfii--> Dzierganie jest bardzo terapeutyczne:) przynajmniej dla mnie. I tak jak sie potrafie wkurwic byle czym, tak tutaj mam anielska cierpliwosc:)))

    ReplyDelete
  24. Kwoko--> To zdjecie to z Montrealu i przypomnialo mi sie, ze go mam wlasnie w Walentynki, wiec go wrzucilam na strone tytulowa, bo chyba sie juz wszyscy przyzwyczaili, ze ja to tytulowe zdjecie zmieniam czesto:)) A serca zlaczone i kluczyk rzucony w morze, to bylo fajne jak sie mialo jednocyfrowa liczebe wieku i wierzylo w takie idealy;)) Wiesz ja co jakis czas lacze serca, wyrzucam kluczyk i potem znow to samo:))))

    ReplyDelete
  25. Aga_xy--> Nawija sie nitke z lewej na prawo i pozniej w nastepnym rzedzie odwrotnie:)

    ReplyDelete
  26. Beata500--> Juz sa linki z instrukcja na dole notki:))

    ReplyDelete
  27. Nie mialam czasu wejsc i zerknac na instrukcje obslugi wiec nijak nie moge sobie wyobrazic jak to to dziala;)?? Czego to ludziska nie wymysla...Czy to nie troche na zasadzie jak sie kiedys tkalo na krosnach??

    ReplyDelete
  28. Moniko--> Troche tak i troche nie;)) Jak bedziesz miala chwile czasu, to jednak zerknij w te linki, bo ja nie potrafie tego wyjasnic.
    Sa jeszcze plaskie looms takie jak splaszczone kolo w sumie to mozna na tym wykonac rozne wzory i cuda, ja narazie dorwalam sie do najprostszej roboty:))

    ReplyDelete
  29. Ale jakiż zmyślny patent! Zasuwam ja w takim razie do "jedynego sklepu we wsi" zobaczyć, czy tam będą wiedziały o co chodzi. Dzięki bardzo za inspirację :))

    ReplyDelete
  30. Eeeee, cacane ;-)))i kolorek po mojemu;-)
    Pozazdrościć talentu, bo ja chyba nawet przy pomocy tego cudeńka ni huhu.
    Pozdrawiam cieplutko!

    ReplyDelete
  31. Stardust - dzieki za wyjasnienie:) kurna tak dokładne, że mam wyrzuty sumienia:)

    ReplyDelete
  32. na takowym cusiu moja siedmioletnia Zuzia dzierga spodniczki swoim lalkom,tyle ze ona robi "na okraglo" i inna metoda;na obrazkach w instukcji obslugi tak stalo i nam wychodzi normalny splot drutowy jak przy przerabianiu :rzad lewych,rzad prawych a wedle twojego instruktazu splot jest zupelnie inny;star ty do mnie musisz czesciej zagladac,bo ja tez mam ostatnio "parcie" na druty i drutuje uparcie;nawet hafciory leza i kwicza....PM w sobote pojechal po zarelko i wrocil z 3 ogromnymi motami(po 500g kazdy)wloczki i oswiadczyl ze chce swetr z tego...chyba tez mu sie przypomnialy czasy kiedy z racji braku kasy robilam swetry dla wszystkiech w domu... a moze to przez te czeste odwiedziny mojego bloga ty jakiegos wirusa robotkowego zalapalas,co?
    do komentujacych niedowiarkow-dziewczyny jesli takie male dziecko jak moja Zuzka potrafi to ustrojstwo obslugiwac to wy tez dacie rade;polecam kazdej co nie umie drutowac a chciala by cos wlasnorecznie wykonac ....no az sie cisnie na usta:to jest proste jak j...nie;sorry

    ReplyDelete
  33. mam nadzieję że efektem końcowym się pochwalisz:).
    Czekam z niecierpliwością:)

    ReplyDelete
  34. To ja z boku sobie posiedze i poczekam na efekt koncowy:) A tak swoja droga, czego to ludzie nie wymysla, jestem pod wrazeniem.

    ReplyDelete
  35. obejrzałam oba filmiki, naprawdę wow - ale to strasznie pracochłonne jest! choć przyznam że zaintrygowała mnie ta obręcz no i ten splot nie jest tak ściśnięty jak przy drucianych robótkach

    ReplyDelete
  36. Jeju! Jak ja bym bohatersko udziergała jakiś szal, to nigdy w życiu bym nie spruła, żeby zrobić następny!!! :)
    Przyjemnej zabawy!

    ReplyDelete
  37. Mam coś podobnego. Używam do zbierania owoców z drzewa. Trzeba od dołu podejść takiego owoca, następnie ogonek zaciągnąć między dwa zęby i pociągnąć. Owocek wpada do woreczka zamocowanego od spodu "korony". Ale nie wiedziałem, że mogę tym robić na drutach :)
    Wygląda to tak: http://www.plon.com.pl/images/products/medium/Combisystem-zrywaczka-do-owocow-03110-20.349.jpg

    ReplyDelete
  38. Laki--> Mam nadzieje, ze dostaniesz. Ja mam wielki ubaw z tym sprzetem:)) Szkoda tylko, ze czasu malo, bo pracowac trzeba;/

    ReplyDelete
  39. Kontrolerko--> Nie mozna miec wszystkich talentow:)) Ja zawsze bylam manualna, ale nie daj Bog gdybym zaczela spiewac:))

    ReplyDelete
  40. Beata--> A po co Ci wyrzuty sumienia? :))) Ja wiem, ze poczatkujacy na drutach potrafia sie tak skupic i dziergac scislo, ze robota wyglada jak deska do prasowania:))) A skad Ty mozesz wiedziec, ze ja sie troche na drutowaniu znam?

    ReplyDelete
  41. Mamuska--> Zuzia jest bardziej zaawansowana niz ja na tym sprzecie:))) to moje pierwsze zetkniecie sie z tym ustrojstwem, ale juz widzialam, ze sa rozne sciegi i cuda, ktore mozna na tym wyczyniac. To Twoj PM jak moj Potomek:) Ten tez jak przyszedl to sobie przypomnial, ze jak byl dzieckiem to wszystkie swetry mial "made by mother" i pyta czy moge mu zrobic sweter. Ja pierdykam!!! Chlop ma prawie 2m wzrostu i wazy... hmmmm solidnie:)))
    No zalamka;/

    ReplyDelete
  42. Ida--> A pewnie:))) Przeciez wiadomo, ze jestem chwalipieta:))

    ReplyDelete
  43. Ataner--> Nie bedziesz czekala dlugo, bo to sie jakos bardzo szybko robi:))

    ReplyDelete
  44. Elfii--> Wbrew pozorom, to sie bardzo szybko robi:) Ja mysle, ze na ten weekend bede miala juz ten szal zskonczony:)

    ReplyDelete
  45. Bosze co ja wypisuje? SKONCZONY oczywiscie:)))

    ReplyDelete
  46. Iw--> Ja tam jestem znana z prucia:))) Jak skoncze i mi sie cos odwidzi to pruje i wcale mi nie szkoda:)

    ReplyDelete
  47. Volus--> To jest ustrojstwo wieloczynnosciowe!! W koncu nie zbierasz owocow przez caly rok, to niech sprzet nie lezy odlogiem;) Bier sie za drutowanie:)))

    ReplyDelete
  48. Star-moj PM nizszy jest ale za to pokazny i tak se mysle, ze do nastepnej zimy sie wyrobie z tym swetrem a i jest nadzieja ze w miedzyczasie on zgubi kilka kilo,hihi

    a jak widzialas jakies inne sposoby motania nitki na tym cusiu to podrzucaj linki;niech mloda cwiczy,bo ja jednak wole druty;pomimo wszystko szybciej leci

    ReplyDelete
  49. Tak jest! Zrobię majtki z golfem :)

    ReplyDelete
  50. Pomysłowe urządzenie.Takiego czegoś jeszcze nie widziałam. Ciekawe.

    ReplyDelete
  51. Ja tez takie chcę! Tylko że nie mam już swetrów do sprucia (chyba odwiedzę jakiś malonowy butik. Powiem ci że w Polandii nie natknęłam się jeszcze na takie dziwne coś, ale jak się natknę ... Boże daj siłę Selerowi :)
    Pozdrawiam cieplutko

    ReplyDelete
  52. Sprytne i można nim na koróżkę robić...

    ReplyDelete
  53. Mamuska73--> Wrzuc sobie w google "loom knitting instructions" i jest tego sporo.
    Nie jestem az taka optymistka, zeby wierzyc, ze mojego Potomka "ubedzie" zanim zrobie ten sweter, no ma facet wage adekwatna do wzrostu, a to juz nie sweter to plaszcz do kostek:))) Narazie sie tego boje, ale z drugiej strony... cos mnie kusi, Nie wiem, nie wiem, no wole narazie nie myslec i nic nie mowic:))

    ReplyDelete
  54. Volus--> Majtki z golfem sa jak najbardziej dobrym pomyslem:))) Masz cala wiosne i lato, bo jesienia sprzet bedzie pracowal w ogrodzie. Jak sie sprezysz, to na zime majtki beda gotowe:)))

    ReplyDelete
  55. Kasiu--> Narazie to niewiele wiem;) bo mnie zaciekawilo i kupilam i dorwalam sie do tego szala, ale jak wystukalam w google loom knitting to wyglada na to ze jest duzo roznych opcji. Jak skoncze ten szal, to sie rozejrze, bo troche mnie kusi zeby sprobowac cos innego;)

    ReplyDelete
  56. Gosiu--> To wciaga;))) Ja wczoraj bylam caly dzien wkurwiona na klientki, ze w ogole przychodza!!! Dupe mi zawracaja jak ja moglabym sobie podlubac na kolku:))
    A robi sie w/g mnie szybko, bo po pierwsze szal tej samej szerokosci na drutach mial 46 oczek, a ten ma 28 a to juz roznica. Najwazniejsze zeby opanowac ruchy, ja sie juz tak wprawilam, ze w sumie moge czytac blogi i dziergac, z wyjatkiem przeciagania oczek, bo to jednak wole patrzec:)))

    ReplyDelete
  57. Witam

    mam do sprzedania bardzo fajny, oryginalny knitting loom. Oferta na allegro.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...