Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, February 12, 2011

Rok Krolika

W ubieglym roku przegapilam chinska noworoczna parade, wiec w tym roku juz pilnowalam. Przy okazji wybadalam wczesniej, ze nie musze jechac do Chinatown, bo rownie interesujaca parade mam blizej, o czym nawet nie wiedzialam wczesniej. Zawsze niby wiedzialam, ze w dzielnicy Flushing na Queensie mieszka duzo Azjatow, ale nie przypuszczalam, ze az tak duzo. W koncu nie bywam w tej okolicy czesto, a nawet z reka na sercu moglabym przysiac, ze bylam tam nie wiecej niz 2 razy w zyciu.
Namowilam wiec Wspanialego na wycieczke.
Szczesliwy z tego powodu nie byl, bo parada zaczyna sie o 11tej a wiec nie mogl pospac dluzej niz do 8ej, no ale jak sie baba uprze, to sie uprze:) Jeszcze wczoraj marudzil, ze pewnie cos pomylilam, bo chinski Nowy Rok byl dwa tygodnie temu, co oczywiscie jest prawda, ale nie wiedzial, ze Chinczycy obchodza Nowy Rok przez 2 tygodnie i parada byla wlasnie dzis.
Rano jak zobaczyl, ze ja sie jednak wybieram, to nie bardzo mial wyjscie i tez wstal.
Pojechalismy troche w ciemno, bo ja owszem mialam pojecie gdzie i jak dojechac, ale nie bardzo wiedzialam gdzie sie ustawic, zeby miec mozliwosc robienia zdjec.
No ale jak sie okazuje wyczucie sytuacji mnie nie zawiodlo:)





Wypatrzylam, na rogu ulicy gdzie zaczynala i konczyla sie parada parking, weszlismy wiec na gore i jak sie zaparkowalam w tym wlasnie rogu, tak sie nie ruszylam przez 3 godziny:)
Wspanialy oczywiscie nie dal rady stac w jednym miejscu tak dlugo, wiec lazikowal, a to po kawe, a to po ciastko z jablkami do kawy. On nie daje rady stac w miejscu i krecic sie jedynie wokol wlasnej osi, wiec musial cos robic, gdzies chodzic.






Moze nie bylo to najlepsze miejsce, bo skoro tutaj sie parada zaczynala i konczyla, to nie mam zdjec z marszu, ale z drugiej strony stojac na ulicy za barierkami policyjnymi jest jeszcze gorzej, bo chetnych do robienia zdjec jest wiecej. Tutaj przynajmniej nie mialam konkurencji:)






Za to mam, ze tak powiem zdjecia "od kuchni" przedstawiajace jak sie ludzie przygotowuja do pochodu. Jak widac niektorzy uczestnicy tez korzystaja z okazji robienia zdjec wspoltowarzyszom.






Oboje ze Wspanialym stwierdzilismy, ze biedny jest ten czlowieczek, ktory robi za tylnia czesc smoka (trzecie zdjecie od gory) bo musi caly czas isc pochylony. Fakt, ze najczesciej jest to dziecko, ale latwo nie jest.






Zawsze na tego typu paradach podobaja mi sie grupy muzyczno-taneczne.






Chinskie noworoczne parady sa zawsze bardzo kolorowe, a tym razem nie moglo przeciez zabraknac krolikow, w koncu weszlismy w Rok Krolika.




Jeszcze kilka ciekawych obiektow, jak powyzszy dylizans konny.





Parade zamykala orkiestra deta i kilka slicznych Chinek w przepieknych strojach. Nie wiem tylko jak im bylo cieplo, bo ja cakiem zesztywnialam z zimna na tym parkingu. Moze nawet nie bylo tak strasznie zimno, ale brakowalo slonca i byl dosc silny wiatr.





Na samo zakonczenie pokaz sztucznych ogni, innych niz zwykle, bo to wlasnie te czerwone tasmy sie palily i rozrywaly na strzepy jak konfetti. Narobilo to jak widac troche dymu.
I w ten sposob uczcilismy Nowy Rok Krolika.
Reszte dnia spedzilismy na spacerze po Flushing, a glownie po chinskim markiecie, ale o tym w nastepnej notce:)

74 comments:

  1. Łał... pięknie było.
    Cudnie, że jednak baba się uparła:)Przynajmniej i ja zobaczyłam jak wchodzi się w Rok Królika:)

    ReplyDelete
  2. Fajnie zobaczyć coś takiego na żywo. Te ich kostiumy są czaderskie :)

    ReplyDelete
  3. Witaj Stardust! Zaczynając czytać (i oglądać) Twoją notkę pomyślałem sobie o tym, co napisałaś na końcu. Szkoda, że niektóre radosne święta odbywają się w takim czasie, kiedy okoliczności przyrody nie pozwalają na zbyt długie świętowanie.

    Dobrze, że wyciągasz Wspaniałego, mnie też czasem ktoś wyciąga na imprezę, na którą nie mam ochoty, czego później nie żałuję. Pozdrawiam :-)

    ReplyDelete
  4. W ten sposób rozpoczęty rok królika nie może być zły:D

    ReplyDelete
  5. i cholera sniegu ni ma! co to za nowy rok bez sniegu? :)))

    ReplyDelete
  6. Wszystkim Krolikom - wszystkiego najlepszego !!! zyczy mysz.
    Dzieki za piekny repartaz.

    ReplyDelete
  7. Parada paradą ale zauważyłam, że masz śliczny kożuszek ;)

    ReplyDelete
  8. Fajnie zobaczyć coś czego tutaj nie ma:), ja w tym roku kolejny raz będę na paradzie z okazji dnia św. Patryka, a miejscówkę miałaś świetną!!

    ReplyDelete
  9. Ida--> Tez mam nadzieje, ze Krolik bedzie lepszy od poprzednika:))

    ReplyDelete
  10. Klaudio--> To jest naprawde fantastycznie pokazowa parada i masz racje takie rzeczy warto zobaczyc:)

    ReplyDelete
  11. Mironq--> To prawda swietowanie latem byloby znacznie lagodniejsze, no ale jest jak jest, dobrze, ze nie padalo:)
    A Wspanialego to ciezko wyciagnac rano w weekendy, no ale z drugiej strony mu sie nie dziwie, bo wstaje codziennie o 4:30 wiec chcialby pospac. A w rezultacie byl zadowolony i nawet sam robil zdjecia drugim aparatem co sie rzadko zdarza:)))

    ReplyDelete
  12. Nivejko--> Najfajniejsze to byly przemowienia (krotkie) oczywiscie w wiekszosci po chinsku, ktorych my za cholere nie rozumiemy, ale walilsymy brawo:)))

    ReplyDelete
  13. Beata--> Lezy jeszcze miejscami paskudny, brudny, czarny snieg.. mam nadzieje, ze juz dlugo nie polezy:)

    ReplyDelete
  14. Ina--> To Ty jestes jak Wspanialy (Szczurek) ktory nawiasem mowiac ma dzis urodziny:)) Ja ja Kon:))

    ReplyDelete
  15. Aeljot--> Dzieki, ale widzialas jaki sobie fajny komin udziergalam:)))

    ReplyDelete
  16. Kachna--> Parada Sw. Patryka przechodzi obok mojego miejsca pracy, wiec jak tylko nie bede zajeta, to tez polece poogladac:))

    ReplyDelete
  17. Sie wpasowalas w te fioletowe baloniki za Toba - swietne ujecie:)
    Bylismy na takiej imprezie w zeszlym roku w Mcr, tez bylo zimno okrutnie.

    ReplyDelete
  18. Swietne oko! Bardzo fajnie uchwycilas i pokazalas nam parade, wielkie dzieki:)
    A dla Wspanialego wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Bawcie sie dobrze, buziaki:)

    ReplyDelete
  19. Czarownico--> Zimno niestety powoduje, ze czlowiekowi sie nie chce, ale jak juz pojdzie to jest zadowolony:))

    ReplyDelete
  20. Ataner--> Dzieki za zyczenia dla Wspanialego:) Wyobraz sobie ze chcialam mu zaspiewac Happy Birthday i jak tylko zaczelam to powiedzial "stop, I got the message" Wyobrazasz sobie jaki mam talent do spiewu? Potem sie tlumaczyl, ze moze by i wytrwal do konca, ale nie z samego rana:))))

    ReplyDelete
  21. A ty wiesz ze ja sie od lat wybieram na Karnawal do Koloni lub Düsseldorfu.... i nic jeszcze nigdy ... tylko zawsze nasze tutaj te wiesniackie , niby tez nad renem ale wies... Tym razem mam urlop i se pojade pologlondac szalenstwo ;)

    ReplyDelete
  22. Dzięki Twemu uporowi i pomysłowości mamy możność zbliżenia się do wydarzenia tak dla nas egzotycznego - b. ciekawe ujęcia, brawo ! :)
    Mimo zmarznięcia fajnie wyglądasz na zdjęciu w tej scenerii( komplement jak najbardziej zasłużony!) :))

    ReplyDelete
  23. Oj i zapomniałam, 100 lat dla Wspaniałego! :))

    ReplyDelete
  24. Star, nie wiem dlaczego ale wyobrazilam sobie jak spiewasz" Happy Birthday" Wspanialemu jak M.Monroe:)
    Zycze Wam, aby ten dzien byl dla Was NAJWSPANIALSZY !!!

    ReplyDelete
  25. Dzieki za ta parade.Ja z Pieknym zanim z tego "zadupia" gdzies sie ruszymy,to juz po zawodach:)))
    U nas tez bylo bardzo,bardzo wietrznie.

    ReplyDelete
  26. Mnie się bardzo podobają ich noworoczne parady. Miałam okazje oglądać to na żywo gdy byłam w Singapurze.Codziennie wieczorem były jakieś "przemarsze smoków", a jeśli nie chodzili ze smokiem i hałasem to przynajmniej krążyli małymi ciężaróweczkami z bardzo kolorowymi flagami.Jedyne co mi się nie podobało, to rożny z piekącymi się płetwami rekina.Okropny zapach.A resztę chińskiego folkloru chłonęłam z otwartą buzią i oczami jak pięciozłotówki. No i miałam nieco cieplej niż Ty, bo +27 wieczorem.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  27. kij z paradą, ale Ty jak pięknie wyglądasz w tym fiolecie no i DŁUGICH WŁOSACH!!!!
    :)))

    ReplyDelete
  28. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  29. Taniec Smoka i Lwa są świetne, w ogóle chińskie obchody są bardzo barwne. Ech, może u nas kiedy Jarosław prezes zatańczy jakiś taniec, zamiast organizować marsze z pochodniami. Zdecydowanie gorsze skojarzenia ;)

    ReplyDelete
  30. W takim razie wszystkiego najlepszego z okazji rozpoczętego Roku Królika :)

    ReplyDelete
  31. Dane zostały zaczerpnięte z wikipedii , więc nie ma co się obrażać na Chińczyków ;)

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_chiński

    Czester

    ReplyDelete
  32. Komin pierwsza klasa :)
    Nawet się dziwiłam skąd w Hameryce mają takie fajne (jak u nas ;) ) rzeczy ale sama dałaś mi odpowiedź :)))

    ReplyDelete
  33. Diesel--> Karnawaly i parady sa wszystkie ciekawe, bo to czas radosci, ale swoja droga wybierz sie do Kolonii czy Dusseldorfu i daj relacje:)

    ReplyDelete
  34. Ataner--> No molgalbym:)) W koncu bylam na nauce czolgania, bo do tanca na rurze nie doszlam:))

    ReplyDelete
  35. MAGA--> Jak sie mieszka dalej to czlowiekowi sie nie chce... lenistwo;))

    ReplyDelete
  36. Anabell--> Chinska kuchnia jest... ciekawa:) Ja unikam, ale to ze wzgledu na MSG, ktorego tutaj maja zabronione uzywac, ale pewnie uzywaja;) Zdecydowanie wole japonskie jedzenie, ale raz do roku, skoro tam bylam to i owszem poszlismy na lunch. Ale skoro bylas w Singapurze, to pewnie zainteresuje Cie nastepna notka;))

    ReplyDelete
  37. Ade--> Dzieki, musze przyznac, ze sama sie "lubie" w tych dlugich wlosach, chociaz to wiecej roboty;)

    ReplyDelete
  38. Magenta--> No niestety szykuje Wam sie znow tygodniowa celebracja, ale zalobna. I tak bedzie pewnie co roku przez wiele wiele kolejnych lat...:(

    ReplyDelete
  39. Gosiu--> Mam nadzieje, ze ten Krolik bedzie dla nas wszystkich laskawy:))

    ReplyDelete
  40. Czester--> Ja sie nie obrazam na Chinczykow, tylko Ty wypisujesz brednie, mimo, ze powolujesz sie na Wiki. To nie godzina ma 120 minut, tylko w/g chinskiego zodiaku doba jest podzielona na dwugodzinne segmenty odpowiadajace znakom chinskiego Zodiaku. Dokladnie tak samo jak w zachodnim Zodiaku kazde dwie godziny odpowiada innemu znakowi np. miedzy godzina 16ta a 18ta jest dwie godziny pod znakiem Skorpiona. Jak juz cos piszesz to moze sprawdz co to oznacza i nie bedzie klopotu. :))

    ReplyDelete
  41. Bardzo ciekawy fotoreportaż z tego pochodu! Jeszcze nigdy nie widziałam, bo i gdzie, chińskiego pochodu noworocznego.
    Dziękuję za pokazanie klimatu i zdjęć z tej fantastycznej imprezy :)!
    Ja też bym tam narobiła zdjęć, pewnie z pięćset!

    ReplyDelete
  42. Iw--> Ja zrobilam dokladnie 160:)) a Wspanialy 24;) ale sie chwali, ze to i tak 24 wiecej niz robil zwykle:P

    ReplyDelete
  43. Oto cytat z wiki :

    "(zwyczajowo pory te nazywane są godziną, mimo że w rzeczywistości każda z nich trwa 120 minut)".

    Przyjmij to spokojnie , jak na wojnie :)

    Czester

    ReplyDelete
  44. Czester--> Ja wiem, ze jest tak napisane, ale to jest wprowadzanie ludzi w blad. Dla kogos kto nie zna astrologii ani zachodniej, ani chinskiej to jest informacja zupelnie bledna. Z drugiej strony pamietajmy, ze w Wiki to na dobra sprawe kazdy sie moze zalogowac i pisac co mu do glowy przyjdzie, a dopiero potem ktos moze to skorektowac, albo i nie i takie kwiatki sa rozpowszechniane. Osobiscie mimo, ze tez sie czesto powoluje na Wiki wcale nie uwazam, tego za powazne zrodlo wiarygodnych informacji. A juz wiele razy zauwazylam, ze sa strony tlumaczone z angielskiego w sposob bledny. Nie wiem czy znasz angielski, ale w sumie nie musisz, wez sobie i na tej stronie na ktora sie powolujesz kliknij po lewej stronie w jezyk angielski. I tylko porownaj ilosc informacji w obu jezykach, to zobaczysz jak wierne sa tlumaczenia.
    Ja przyjmuje takie rzeczy naprawde spokojnie:))) Zapewniam, ze jeszcze mnie tutaj nikt nie widzial w sytuacji kiedy trace panowanie:))

    ReplyDelete
  45. Poczytałem wersję angielską. Okazuje się, że podział doby na 12 segmentów , o który Ci poszło :P ;) , to tylko wstęp do istniejącego jeszcze podziału na 100 prawie kwadransów .... , trzeba dać sobie spokój z chińskim kalendarzem :).
    W wersji polskiej faktycznie nie ma o tym ani słowa.

    Czester

    ReplyDelete
  46. Stary Koń Królikom życzy Najlepszego!
    A jak myślisz, Siostro-Bliźniaczko, w jakim kolorze mam zimową kurtkę aktualnie?

    ReplyDelete
  47. Czester--> No wiec to jest wszystko cholernie skomplikowane:))) Ja sie troche paralam astrologia w wersji zachodniej, czyli oparta o fazy slonca, w przeciwienstwie do chinskiej opartej o fazy ksiezyca. W zachodniej astrologii tez istnieje ten podzial co dwie godziny (podalam przyklad wyzej z czasem Skorpiona) wiec dziecko urodzone w czasie tych dwoch godzin ma Ascendant w Skoropionie mimo, ze urodzilo sie np. jak ja pod znakiem Blizniat. A teraz jeszcze znaki zachodniego Zodiaku sa odpowiednio "sparowane" ze znakami choroskopu chinskiego i wiem, ze moje Bliznieta odpwiadaja znakowi Konia w chinskim choroskopie, co w takim przypadku powoduje podwyzszone natezenie cech:)))) Wychodzi na to, ze ja to taki Blizniak, ktory kopie jak Kon:))))
    To jest pozornie bardzo zagmatwane, ale jak sie troche czlowiek wciagnie to ma to wszystko jakis sens:)))
    Przy tych 100 kwadransach to juz wysiadlam:)))

    ReplyDelete
  48. Zgago--> Juz kiedys doczytalam u Ciebie, ze masz fioletowa kurtke zimowa, ale nie komentowalam, bo sie czasem obawiam, ze Twoje czytelniczki mysla, ze ja Cie na sile chce papugowac:))))))) A tu tylko nam sie tyle roznych wspolnych cech nawarstwilo:)))

    ReplyDelete
  49. Aeljot--> Sorry przeoczylam Twoj kolejny komentarz:) Moda jest teraz chyba na calym swiecie taka sama:)) Kominy u nas sa juz bodajze 3 lata.

    ReplyDelete
  50. Z jednej strony jestem w szoku, że mój ascendent jest w Skorpionie, pasuje to do tych Ryb jak pięść do nosa ;) Z drugiej strony tak podejrzewałam, że mam taki kwiatek, bo taka ze mnie Ryba jak z Gatesa biedak. A z trzeciej strony nie bardzo w to wszystko wierzę, ale sobie czasami z ciekawości lubię poczytać :)

    ReplyDelete
  51. A na innej stronie mi wyszedł Strzelec, też pasuje. Jestem zagubiona ;)

    ReplyDelete
  52. o! jaka fajna parada ;) ja właśnie też u siebie nadrobiła zaległości o paradzie w chicagowskim chinatown. ale u mnie to waliło sniegiem i zimno było :|

    a poza tym to fajny masz aparat! :D zadowolona z niego jesteś?! (bo ja bardzo :) to Kodak nie?! ;)

    ReplyDelete
  53. ale miła fotorelacja :)
    ja co prawda jako kogucik rok królika powinnam przespać w najdalszym i najciemniejszym koncie kurnika - co oby na mnie wszystkie plagi egipskie nie spadły - ale co tam!
    pozdrawiam !

    ReplyDelete
  54. Nieźle. U nas takie parady....nie mają miejsca. Chyba złe wspomnienia mamy.

    ReplyDelete
  55. ożeż Ty, nie mogłaś napisać wcześniej?! na amen zapomniałam o paradzie. na amen! napisz za rok przed faktem, co?

    ReplyDelete
  56. Zimno, zimno a czapki brak ;-)) Fajna impreza, to jest niesamowicie barwna kultura - lubię :))

    ReplyDelete
  57. zimno, ale jak kraśnie :)
    w Irlandii z takimi paradami szaleją w święto Patryka :)

    ReplyDelete
  58. Koala--> Dopiero przy Twoim komentarzu zorientowalam sie, ze w tych wywodach z Czesterem walnelam chochola!!! Bo ten Ascendant to tez jest ruchomy, wiec w roznych miesiacach te godziny sie przesuwaja i wcale niekoniecznie musisz miec w Skorpionie. Nie chce mi sie tu robic wykladow astrologicznych, ale to trzeba sprawdzic nie w jakichs podrzednych horoskopach w gazecie tylko madrych astrologicznych ksiegach. A nawiasem mowiac to moj Potomek jest Ryba z Ascendantem w Skropionie, no jest to mieszanka ciezka, bo Skropion intorwertyk a Ryba wrazliwa jak cholera. Ale co zrobic? trzeba z tym zyc:))
    Czytanie horoskopow z ciekawosci, to nie jest astrologia:) Gdyby horoskop z gazety mial jakas waznosc to byloby 12 typow ludzi nic poza tym. Astrologia jest bardzo skomplikowana, ja troche liznelam, ale mi braklo cierpliwosci, zeby naprawde sie tego nauczyc. To wszystko jest kuzwa ruchome, wiec zmienne z minuty na minute na dobra sprawe, bo w kazdej minucie moze sie zmienic kat polozenia planety i dzieki temu jej stosunek do innych planet, a to wszystko jest bardzo wazne.

    ReplyDelete
  59. Evek--> Tak to Kodak dla idiotow:))) Ale ja jestem bardzo zadowolona, bo wiesz ja slepa jestem, wiec nie musze zakladac okularow i krecic niczym:))) A zdjecia fajerwerkow to akurat wybralam te co robil Wspanialy kieszonkowym Pentaxem i wyszly lepiej niz z mojego Kodaka:))) Pentax ma 3x zoom a Kodak 24x.

    ReplyDelete
  60. Elfii--> TY w KACIE??? No jakos mi to nie pasuje:)))

    ReplyDelete
  61. Kasiu--> Nie macie Chinczykow, ale za to macie inne parady.. nie ma tak zupelnie bez atrakcji:))

    ReplyDelete
  62. DS--> Lunar Nowy Rok jest ruchomy, wiec moze byc pod koniec stycznia lub na poczatku lutego. Trzeba tego pilnowac, ja przegapilam w ubieglym roku, wiec teraz juz mialam na celowniku:))) Ale jak sama nie zapomne, to i owszem dam znak:)))

    ReplyDelete
  63. Laki--> Ale mialam nauszniki:)) Jak powiekszysz zdjecie to widac na prawym uchu, slabo, bo slabo ale troche widac. One sa w kolorze brazowym wiec sa malo widoczne przy kolorze wlosow, ale maja czarna oblamowke kotra przylega do twarzy. Fajne sa bo sprezynowe i zaklada sie na ucho bez zadnych opasek, takie sprytne urzadznie:))) I cieple!

    ReplyDelete
  64. Pomylone Gary--> Parade Sw. Patryka tez mamy, bo Irlandczykow tez duzo... My tu wszystkie parady mamy, bo to wielonarodowosciowe miasto. Jak tylko nie bede zajeta, to polece pstryknac pare zdjec z Patryka, bo to doslownie kilka krokow od mojej pracy:)

    ReplyDelete
  65. A którego Królika? Z Marca czy Października? ;)
    A zdjęcia cudne i cholernie zazdroszczę. Jak mi jeszcze napiszesz, że bywasz na Mardi Grass to się zastrzelę ;)

    ReplyDelete
  66. Volus--> Nie strzelaj:)) Na Mardi Grass bylam raz w New Orleans, ale to bylo dawno temu, teraz juz wiesz.... nie te oczy:)))

    ReplyDelete
  67. Aj tam, aj tam... dowody proszę ;))

    ReplyDelete
  68. Volus--> Ja chyba nawet nie mam zdjec, bo w tamtych czasach jeszcze nie chyba nie myslalam o uwiecznianiu czasu dla potomnych:)) Zreszta na Bourbon Street kto by myslal o robieniu zdjec, po 3 hurricanes:)))

    ReplyDelete
  69. dzisiaj Walentynki, więc sobie pozwolę:KOCHAM CIĘ MIŁOŚCIĄ CZYSTĄ I WIECZYSTĄ :) i Wspaniałego też ale na drugim miejscu po Tobie ;)
    zula

    ReplyDelete
  70. A w ogóle to bardzo Ci do twarzy w tym płaszczyku Gwiazdeczko :))

    ReplyDelete
  71. Stardust, tylko nie dla idiotów ;) robie swoje takim samym ;P

    ReplyDelete
  72. Jak czytałam to dosłownie zmarzłam razem z Tobą :), ale warto było!

    ReplyDelete
  73. Obłędnie kolorowo, jak na jarmarku. Bardzo mi się podoba ta swiateczna egzotyka.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...