Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, February 9, 2011

Usmiechnij sie... jutro bedzie lepiej;)

No tak, namarudzilam wczoraj jak stara maruda. Liczylam na wspolczucie, ale gdzie tam za grosz empatii ludzie nie maja;)) To coz mi zostalo, zalozylam gorcek inaczej zwany copecka na leb i podyrdalam do pracy. Skoro o gorcku, copecce czy prawidlowo czapce mowa, to Wam cos opowiem. Jak sie powtorze, to trudno... wiek daje mi na to przyzwolenie :P
Zaraz na poczatku jak poznalam Wspanialego, to on byl taki ambitny, albo raczej sklonny do poswiecen wszelakich i zeznal, ze bedzie sie uczyl polskiego. Nie bardzo wiedzialam po kiego czorta, skoro sobie doskonale radzilismy po angielsku, ale nie zabranialam. Pojechalismy kiedys na Greenpoint (polska dzielnica) i Wspanialy wypatrzyl na wystawie ksiegarni "Polskie Rozmowki" uparl sie, kupilismy i poszlismy do restauracji cos zjesc. Ten otworzyl swiezo nabyty podrecznik i zaczal sie uczyc. Na poczatku ksiazeczki byly przyklady wymowy poszczegolnych grup literowych jak rz, cz, sz, ch itp.
Kazda z tych grup miala podany wyraz zawierajacy dane litery i zapis fonetyczny jak wymawiac. Troche mu wyjasnilam jak brzmi dobrze, szkola, czapka i niestety musialam wyjsc do lazienki. Wracam a moje przyszle szczescie malzenskie wola na cala sale:
-- Cipka!
-- Co Ty mowisz?
-- Cipka, tu pisze cipka - pokazal palcem na slowo "czapka"
Teraz juz przy sasiednich stolikach ludzie patrzyli na nas z zaniteresowaniem. Zamknelam mu podrecznik i powiedzialam:
-- Ja nie jestem pewna czy to jest taki dobry pomysl z ta nauka polskiego, ale na wszelki wypadek to nie bedziesz uzywal slowa "czapka" tylko "kapelusz".
Pozniej mu wytlumaczylam o co chodzi i co on naprawde powiedzial i na tym sie skonczyla nauka polskiego.
I dobrze, niech tak zostanie;)

Ale notka miala byc o usmiechu, wiec wracam do tematu. Usmiech jest dobry na wszystko, prawie jak amerykanska latarka;) bo amerykanskiej latarki to jednak nic nie przebije. Ale chyba wszyscy przyznamy, ze usmiech potrafi rozjasnic najbardziej pochmurny dzien, usmiech wywoluje kolejny usmiech i z usmiechem idzie sie razniej i weselej przez zycie. Taka zasade ja wyznaje, w zwiazku z czym bardzo sie ucieszylam jak Anabell zaprosila mnie do odwiedzenia swojego bloga, po odbior "czegos".
Wyobrazcie sobie moja radosc, jak zobaczylam ze "cos" jest kolejna nagroda, ktora ja nazwalabym Orderem Usmiechu!!! Oto nagroda:



Bardzo serdecznie dziekuje Anabell:)) Usmiech jest mi bardzo potrzebny w te zimowe dni:)
Reguly gry mowia, ze nalezy nagrodzic Usmiechem nastepne 10 osob.
I mialam z tym chwilowy problem, bo dopiero niedawno wytypowalam 10 a nawet 12 osob do innej nagrody i mialam niedosyt, bo to malo.
Jak teraz nagrodzic nastpne 10 osob?
Jak pominac pozostalych?
Wreszcie wymyslilam, a w zasadzie to postanowilam, ze zrobie to co zrobila ostatnio Nivejka, czyli nagradzam wszystkich, ktorych blogi sa u mnie zalinkowane. Kazdy z tych blogow jest mi bliski, kazdy czytam na ile czas pozwala, ale robie to zawsze z ogromna przyjemnoscia.
I co najwazniejsze Usmiech jest nam wszystkim potrzebny w te zimowe dni.
A wiec prosze, bierzcie ten Order Usmiechu i korzystajcie z kazdej okazji do dzielenia sie nim tak w zyciu wirtualnym jak i realnym.
Jutro na pewno bedzie lepiej... :-)

77 comments:

  1. Moj tez zakupil jakies kasety do nauki jez polskiego ale nauczyl sie tylko slowa: "woda mineralna" i mu zapal przeszedl:) A w ogole mysle, ze chyba chcial mi zaimponowac ale okazalo sie, ze polski za trudny;))) No a na koniec przesylam ogromny usmiech, bo o tym tu mowa:))))))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  2. Order Usmiechu! Brzmi super:)
    Gratuluje wyroznienia!
    Wielkie uklony w strone Wspanialego, jednak mimo wszystko mial dobre checi:)))
    Rozesmiana Ataner pozdrawia serdecznie.

    ReplyDelete
  3. Kolega w pracy uwielbia slowo "sraczka" bardzo mu sie podoba w brzmieniu i mowi je w najmniej spodziewanych momentach. Np w kafeterii przy jedzeniu chili;)

    i rowniez gratuluje wyroznienia, bo komu jak komu ale tobie sie nalezy:) zawsze mam usmiech jak banan jak tutaj do ciebie przychodze.

    ReplyDelete
  4. Wielki uśmiech:)))) Ja też zaraz ubieram cipkę na głowę i lecę do pracy;)))))

    ReplyDelete
  5. Mój ukochany zięć uczy się polskiego- rozumie wszystko, gorzej jest z mówieniem.Odkąd jest na świecie wnuczek, zięciowi łatwiej, uczy się razem z nim, bo córka mówi do małego tylko po polsku.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  6. Musi Być dobrze;) A jakże;)
    Zabawna historia z ta czapką;D

    ReplyDelete
  7. :D
    Mój znajmy ze Szwecji przepięknie przekręcał polskie słowa. Np... albo nie. Kiedyś o tym napiszę;)
    PeeS. Pewnie, podobnie jak mnie ktoś cie posądzi o łamanie zasad, ale co nam to?! Prawda? Ostatecznie z nagrodą można robić to co się chce;)

    ReplyDelete
  8. O, jestem w linkach, to biorę :)
    Dziękuję pięknie :)

    ReplyDelete
  9. P.S.
    Cipka po chorwacku to koronka. Najsłynniejsze koronki są z Pagu. Raz koronkarki pojechały do papieża, a później opowiadały, że pokazały mu cipki :)

    ReplyDelete
  10. Ja też biorę, uśmiech mam od ucha do ucha, bo wczoraj spędziłam miło wieczór z koleżanką nad butelką/ami wina :)) i miłą rozmową.

    ReplyDelete
  11. Stardust,

    Ty bez uśmiechu to jak.... niebo bez gwiazd! :D

    I nie przejmuj się, że czasem sobie pomarudzisz; człowiek tak czasem musi, bo inaczej się udusi. Ot, co.

    ReplyDelete
  12. pewnie że jutro będzie lepiej :)
    a po-marudzić czasem sobie trzeba - tak dla równowagi - żeby choćby uspokoić serca tych którzy ciągle narzekają - że im to wiatr w oczy, a u niej zawsze słońce!
    a niech wiedza że czasami i u Tych co radośnie patrzą na świat też potrafi pojawić się marsowa mina!
    pozdrawiam ciepło i słonecznie

    ReplyDelete
  13. Witaj Stardust! Mieszkałem kiedyś w hotelu asystenckim z samymi obcokrajowcami na piętrze. Szwedka, mieszkająca drzwi dalej uczyła się polskiego z musu - bo jak tu coś kupić w Polsce bez znajomości polskiego?

    Kupując coś na sztuki zawsze kupowała parzyście, bo jedyne co mogła wypowiedzieć, by ktoś ją zrozumiał to "dwa". Widziałem ją kiedyś w sklepie jak kupowała "dwa dżajka i dwa dżajka" a sprzedawczyni nie mogła się połapać o co jej chodzi. Że dżajka to po prostu jajka, i że ktoś nie potrafi powiedzieć "dziesięć", bo po tyle są pakowane. :-) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  14. order uśmiechu jak nabardziej Ci sie nalezy! jausmiecham sie do Ciebie caly czas:)

    ReplyDelete
  15. Moniko--> W okresie "zdobywania" partnerki czy partnera to sie rozne glupie rzeczy robi, jak zupelnie zbyteczna chec nauki jezyka:))
    Polski jest trudny, to raz, a dwa to powiedz mi gdzie te nasze chlopy gadalyby po polsku?:))

    ReplyDelete
  16. Ataner--> Dziekuje:) Edukacja Wspanialego skonczyla sie na checiach, bo sie poslizgnal na cipce:)))))))))))

    ReplyDelete
  17. Aniu_2000--> Wspanialy uwielbia slowo "dupa" bo latwe i mowi go z wielkim namaszczeniem, ale jak kiedys powiedzialam na niego "dupek" to powiedzial ze on nie jest toothpick:)))) Mowi tez "suchaj" i pare innych, ale w tej chwili nie pamietam:)) Sraczka jest dobra zwlaszcza pod postacia chilli:))

    ReplyDelete
  18. Zawrocony--> Z cipka na glowie od razu cieplej:))) Tylko zeby twarzowa byla;)

    ReplyDelete
  19. Anabell--> Przy dziecku to faktycznie jest swietna okazja, bo ucza sie razem:)

    ReplyDelete
  20. Ladybird--> Bedzie dobrze, a z usmiechem jeszcze lepiej:))

    ReplyDelete
  21. Stardust , jak dzisiaj zakładałam czapkę to gęba mi się przypomniała ta cipka , dzięki :)) Nie piszę tu zbyt często ,swojego bloga zaniedbałam ,bo deprecha mnie ostatnio dopadła(takie tam :że niepotrzebna nikomu, że wszystko się wali, że po co ,na co ...jak i tak wszyscy mają mnie w dupie). Ale czytam Cię,czytam i zawsze tu wracam i niejednokrotnie Tobie zawdzięczam dobry nastrój i radość z tego , że nie jestem sama z tym co myślę i czuję... Kurcze znowu górnolotnie wyszło :))

    ReplyDelete
  22. Ale napisałam :))) miało być ,że mi się gęba śmiała ...

    ReplyDelete
  23. Niech każdy nosi na głowie to co lubi :D

    ReplyDelete
  24. moj "wspanialy" tez podobnie wymawia .... chodz czapka wymawia calkiem ok ... za to moja polska koleznaka ( przy nauce szwedzkiego) przechrzcila szwedzka siudemke na "chuj" [zdecydowanie zla wymowa ;) ] tyle ze dobrze ze szwedzi nie wiedzieli co to :)))))
    Gratuluje wyroznienia :))))

    ReplyDelete
  25. Nivejko--> Pisz, pisz o tym znajomym ze Szwecji, lubie takie opowiastki. Wstalam kiedys wyjatkowo pozno, co mi sie rzadko zdarza i snuje sie z geba jeszcze zaspana przez salon do kuchni a Wspanialy spojrzal na mnie i mowi "hu ju" Kryste, az podskoczylam!!!! On sobie biedny skrocil "who are you?" i tak mu wyszlo. Teraz to jest nasz "wewnetrzny dowcip" on mowi "huju" a ja na to "to ty jestes huju" i pekamy ze smiechu.

    ReplyDelete
  26. Volus--> Bierz Order Usmiechu!!!
    Popatrz i zupelnie przez przypadek Wspanialy zna jedno slowo chorwackie:)))

    ReplyDelete
  27. Anulla--> Jak kazdy nie zawsze mam powod do usmiechu, ale staram sie :))

    ReplyDelete
  28. Elfii--> Masz racje, rownowaga musi byc zachowana:))

    ReplyDelete
  29. Pozytywko--> Gratulowac to malo;) Bierz Order Usmiechu :))

    ReplyDelete
  30. Mironq--> Ja dzis chyba sobie zrobie dwa dzajka na sniadanie:))) Te dzajka mnie juz beda przesladowac:)))

    ReplyDelete
  31. El--> Dziekuje i Ty tez zabieraj Order do siebie, to taka przypominajka, ze trzeba sie usmiechac:))

    ReplyDelete
  32. Lubewa--> Kazdego kiedys dopada, mnie tez, ale najwazniejsze zeby sie nie poddawac. Bedzie dobrze, bedzie lepiej... bo zawsze kiedys JEST:)) Twoje klopoty tez sie kiedys skoncza.

    ReplyDelete
  33. Magenta--> A pewnie jeden czapke, drugi cipke, a jeszcze trzeci kapelusz:)))

    ReplyDelete
  34. Maugosha--> Kazdy cos przekreca w obcym jezyku:) Ja pamietam jaki mialam stres zeby nie pomylic SHIT i Sheet:))) tym bardziej ze to sheet uzywalam codziennie w pracy. Wyobrazasz sobie co by to bylo jakbym powiedziala do klientki ze ja zaraz nakryje shit:)))))))))))

    ReplyDelete
  35. Wesoło tu dzisiaj u Ciebie :)
    Niemieckiemu mężowi mojej koleżanki najlepiej wychodziła nauka polskich przekleństw, jakieś takie wyjątkowo łatwe w wymowie są ;)

    ReplyDelete
  36. A jeszcze mi się przypomniało teraz, jak napisałaś o tym shit i sheet. Mój nauczyciel angielskiego w szkole średniej opowiadał nam,że właśnie tak się pomylił robiąc swoje pierwsze poważne zakupy do nowego domu :)

    ReplyDelete
  37. Klaudio--> Przeklenstwa sa w kazdym jezyku latwe i najszybciej przyswajalne:))) Wspanialy tez potrafi:) A do tego shit i sheet moge jeszcze dolozyc blow dry i blow job, tez sie latwo pomylic dla osoby poczatkujacej jezykowo:))) A skutek... co najmniej zaskakujacy:)))

    ReplyDelete
  38. :-)) Od razu mi się przypomina, jak rok temu uczyłam Fina języka polskiego. Facet bardzo inteligentny i żądny wiedzy, też nie wiem, po co na dłuższą metę mu ten polski, bo i tak był tu tylko kilka miesięcy, ale co ubaw miałam to moje:-)) Na pierwszych zajęciach zwalił mnie z nóg, bo wyartykułował coś na kształt "frrszł" i kilkanaście minut głowiłam się, o co mu chodzi. Wskazówką miał być jego komentarz, że to polskie miasto. No i jak już wpadłam na ten jego WROCŁAW, to oboje prawie z krzeseł pospadaliśmy ze śmiechu:-)) Ale i tak "cipka" w postaci "czapki" wymiata!

    ReplyDelete
  39. Z usmiechem mozna wiele zdzialac:)))
    Bardzo mi sie podobaja jezykowe przekrety,swiat byl by nudny gdyby wszystko bylo takie poprawne.
    ¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶
    ¶´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´¶
    ¶´¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶´¶
    ¶´¶¶¶¶¶¶¶__________¶¶¶¶¶¶¶´¶
    ¶´¶¶¶¶________________¶¶¶¶´¶
    ¶´¶¶____________________¶¶´¶
    ¶´¶______¶¶______________¶´¶
    ¶´______¶¶¶¶______________´¶
    ¶´______¶¶¶¶____¶¶¶¶______´¶
    ¶´_______¶¶_______________´¶
    ¶´________________________´¶
    ¶´_____¶¶__________¶¶_____´¶
    ¶´¶_____¶¶________¶¶_____¶´¶
    ¶´¶¶______¶¶¶¶¶¶¶¶¶_____¶¶´¶
    ¶´¶¶¶¶________________¶¶¶¶´¶
    ¶´¶¶¶¶¶¶¶___________¶¶¶¶¶¶´¶
    ¶´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´´¶
    ¶´¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶¶´¶
    Dziekuje za usmiech i odwzajemniam.

    ReplyDelete
  40. Wczoraj obchodziłam kolejną rocznicę ślubu i moje kolejne urodziny więc śmiałam się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "gekon"

    ReplyDelete
  41. mój syn z konieczności zaczyna być dwujęzyczny, nie wiem, czy dlatego, ale nie wymawia wszystkiego wyraźnie - jak dotąd ma na koncie:
    cipa - ciepła (woda)
    f*** you - thank you
    kuuuwaaa - nazwaliśmy auto 'Krówą' to teraz mamy;)

    ReplyDelete
  42. Zolwico--> Jak mam okazje to lubie ludzi troche podreczyc wymowa polska;)) Kiedys ogladalam cos politycznego i co chwila rzucalam "kurwa" bo sie nie dalo inaczej. To bylo juz pare lat temu w Wspanialy zapytal co to znaczy, wiec mu wyjasnilam. Ale potem rozmawialismy cos na tematy polityczne i on sobie nie mogl przypomniec nazwiska baby, ktora mnie wtedy tak wpienila i mowi "no wiesz, ta sucha miotla co ja nazwalas tym slowem na "c"" Troche mi zeszlo zanim zalapalam, ze on nasza poczciwa "kurwe" skojarzyl z "c":)))) Teraz juz wie:)))

    ReplyDelete
  43. MAGA--> CZestuj sie usmiechem ile wlezie:))

    ReplyDelete
  44. Gekon--> Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twojej "lepszej" Polowy!!!! Cudownej jazdy do kolejnych rocznic!!!!!!

    ReplyDelete
  45. Miss--> Oblatany chlopczyk:)))) Ale to dobrze, ze sie uczy dwoch jezykow na raz, tak najlepiej, a ze czasem smiesznie to juz skutek uboczny:))

    ReplyDelete
  46. byyylo juz o cipce :P
    usmiech dobra rzecz, musze sobie czasem o tym przypominac jak mam wkurwa co czas jakis :-) Dzieki Star za usmiech :))))

    ReplyDelete
  47. Dziękuję, wzięłam sobie:) lubie taki kolor:) ale CZAPKĘ masz? :)

    ReplyDelete
  48. Też sobie wzięłam, a co? I gębusia się uśmiecha od ucha do ucha!

    ReplyDelete
  49. Rinonka--> Ale cipka jest taka fajna, ze mozna dwa razy, albo i wiecej:))) Cipek nigdy za duzo;P

    ReplyDelete
  50. Beata--> Dobrze, ze wzielas:) Nie mam czapki, nosze cipke na glowie:)))

    ReplyDelete
  51. Zgago--> Bardzo mi milo, ze wzielas, mnie sie tez podoba ten Order:))

    ReplyDelete
  52. Moj slowo na "c" ma obcykane;) Poznaje Polakow na ulicy, bo zawsze tym miesem rzucaja na prawo i lewo;) Poza tym pamieta slowo "murek", bo mamy takowy murek w domu. Jak bylismy w Polsce spytal sie co oznacza slowo: "aptika", bo aptek w Wawie jak nasral, na kazdym rogu niemalze, a takze co to jest: "biliety"? (bilety na kiosku RUCH-u)To chyba wsio co umie po polsku;)

    ReplyDelete
  53. trzymaj się, już nie długo wiosna!

    ReplyDelete
  54. Gratuluję i dziękuję pięknie :)
    Masz rację - wybitnie mi się teraz przydaje uśmiech.

    ReplyDelete
  55. Cipka to przecież też kura - a to do niej: cip, cip... a to - sio,sio. ;)))

    Oczywiście, Tobie gratuluję orderu, a sobie pobieram za pozwoleniem i z podziękowaniem :)

    ReplyDelete
  56. Dziękuję za wspaniały blog, za uśmiech i za odwiedziny u mnie :) Kocham ludzi z użmiecham, chociażby dlatego, że sama się śmieję pełną gębą - nawet do sera.
    Ten pomysł z podawaniem wzorów na moim blogu fajny - dziękuję. Bardzo się cieszę, że będę mogła pomóc w twoim powrocie do dziergania!
    Pozdrawiam ciepło:)

    ReplyDelete
  57. Lepsze jutro było wczoraj :)

    graficiarz

    ReplyDelete
  58. ech język polski;) strasznie trudny jest ten język dla innych narodów,aż ciężko pojąc dlaczego:P order uśmiechu heh sama nazwa tego już powoduje uśmiech, życzę tobie aby w Twój łańcuch DNA zawsze miał wbudowaną zasadę która będzie odpowiadała za uśmiechanie się:):);)

    ReplyDelete
  59. Moniko--> Slowo na "c" odnosilo sie do Anne Coulter, wiec ze wzgledu na jej nazwisko nawet mnie zdezorientowalo;))

    ReplyDelete
  60. Eulalio--> Wiosna juz prawie puka do drzwi:))

    ReplyDelete
  61. Evek--> Sie usmiecha, ale niech tez Evek bierze order:))

    ReplyDelete
  62. Laki--> Super:) Juz bylam i bardzo mnie cieszy, ze zobaczylam order u Ciebie:))

    ReplyDelete
  63. Kwoko--> Masz racje, mozna nawet "cip, cip, cipuchna" wolac:))) Milo mi, ze skorzystalas i umiescilas order u siebie:))

    ReplyDelete
  64. Iwono--> Bardzo mi sie podoba Twoja Drutoterapia i bede zagladac, z jak podasz troche wzorow i rozpisek na nie to oczywiscie skorzystam:))) Chociaz przypomnialo mi sie przy okazji, ze mam w domu Encyklopedie sciegow:))) Sa tam sciegi i wzory na druty, szydelko, haftowanie, macrame i tatting. Nie wiem jak sie tatting nazywa po polsku, ale to jest robienie koronek za pomoca czulenka. Trzeba tylko siasc i zabrac sie do roboty:))

    ReplyDelete
  65. Graficiarz--> Upieram sie, ze na ten temat zdania sa co najmniej podzielone:))

    ReplyDelete
  66. Lowiczanko--> No trudny ten nasz jezyk, tylko rzadko zdajemy sobie z tego sprawe:)))

    ReplyDelete
  67. oj przekrety..... pamietam czasy w ktorych w rozmowach naraz sie twarze ludzi zmienialy bo niby sie slowo poprawnie wymowilo ale jakos znaczenie nie calkiem tak, lub wyraz cos dziwnego oznaczal...

    ReplyDelete
  68. hahaha dobre,czasami zabawne sa te wymowy,wyobrazam sobie jak to musialo brzmiec jak ja sie uczylam niemieckiego albo jak przekrecalam wyrazy :) ;) jednym slowem jest sie z czego smiac

    ReplyDelete
  69. hej Stardust,
    mam ostatnio jakieś doły i jak zwykle w takich chwilach nie zawiodłam się na Tobie...
    po pierwsze cipka rozbawiła mnie do łez...
    po drugie dzięki za uśmiech! to moje pierwsze takie "wyróżnienie" blogowe... niby trochę poza zasadami przyznane, ale miło :)

    ReplyDelete
  70. Diesel--> To sa zawsze zabawne historie, oczywiscie jesli podchodzi sie do nich z humorem:)

    ReplyDelete
  71. BN--> A ze smiech to zdrowie, wiec uczmy sie jezykow:))

    ReplyDelete
  72. Olu--> Bierz order i sie nie przejmuj zasadami, w koncu zycie byloby bardzo nudne gdybysmy zawsze i wszedzie kierowali sie zasadami:)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...