Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, March 28, 2011

Jestem!!!

Wlasnie wrocilam z Buffalo. Wyjechalam tak z marszu, bo E. miala w ciagu dwoch tygodni dwa zawaly, na szczescie nie grozne, ale w czwartek wieczorem znow zabrali ja do szpitala, bo stracila przytomnosc.
Zrobili wszystkie mozliwe badania i dzis wstawili jej rozrusznik serca.
Bedzie dobrze.
Mialam internet tak z doskoku, wiec czasem wpadlam tu i owdzie, ale nie na tyle, zeby pisac czy komentowac.

41 comments:

  1. To dobrze, ze bedzie dobrze, trzymam kciuki:) Czy piszac "wyjechalam" mialas na mysli samochodem??? Mam nadzieje, ze jednak nie, zreszta wszystko mozliwe;)Wprawdzie nie koniec swiata ale daleko. Ode mnie, przez miedze;)Pozdrawiam i czekamy na Stardust regularnie blogujaca:)

    ReplyDelete
  2. Szybkiego powrotu do zdrowia! Dwa zawały w ciągu 2 tygodni! Oj! ktoś tu się nie oszczędzał.Teraz z rozrusznikiem będzie musiała przystopować trochę.

    ReplyDelete
  3. Kamien z serca, bo naprawde troszke martwilam sie o Ciebie. Jestescie kochani, ze tak dbacie o swoich bliskich E. jak wydobrzeje i do Was przyjada to poczestujesz ja swoja nalewka i tym postawisz ja na nogi, buziaki przesylam:)

    ReplyDelete
  4. I musi być dobrze...
    Zdrowia Wszystkim!

    I wróć już do regularnych notek...

    ReplyDelete
  5. oj znam to znam, moja Babcia tak miała-dwa zawały w ciągu dwóch tygodni, na szczęście drugi w szpitalu(tyle, że musiała się wynieść z Rabki na tę okoliczność, bo serducho nie znosiło podhalańskiego klimatu).
    będzie dobrze! trzymam kciuki!!!

    ReplyDelete
  6. To trzymam kciuki, mojego Tatę straszyli niedawno by-passami. Dużo zdrowia!!

    ReplyDelete
  7. Oj, to mamy jeden temat. U nas też problemy zdrowotne z Babcią. I właśnie wróciliśmy z Polski.
    Zdrówka Twojej E., trzymam kciuki, żeby się jej ten rozrusznik sprawdził.

    ReplyDelete
  8. Dobrze ze znowu jestes! Juz sie troszke martwilam.
    Pozdrowionka

    ReplyDelete
  9. Moniko--> Polecialam:) W piatek zadzwonil do mnie do pracy Tatek i powiedzial, ze E. jest znow w szpitalu. Zaraz zamowilam bilet i skasowalam reszte klientek, wrocilam do domu i polecialam. Samochodem to jednak 8 godzin jazdy.

    ReplyDelete
  10. Pola--> Wlasnie sie po tym pierwszym zawale smialam, ze ona juz nie ma z czego przystopowac:) A jednak.

    ReplyDelete
  11. Ataner--> Oj tak, nalewka koniecznie:))) Juz sie wczoraj po zabiegu smiala, ze z taka pompka to teraz nam dopiero pokaze co potrafi:)

    ReplyDelete
  12. Granato--> Wroce, ale narobilo mi sie tyle zaleglosci... ze glowa mala:)

    ReplyDelete
  13. Mijko--> Tak to jest z tymi babciami..

    ReplyDelete
  14. Kachna--> Nie wiem jak w Polsce, ale tutaj to tymi bypassami czestuja jak hamburgerami w McDonaldzie. Tatek tez ma i to juz od prawie 20 lat.

    ReplyDelete
  15. Laki--> To trzymajmy kciuki za te nasze babcie:)

    ReplyDelete
  16. Ineczko--> Jestem, jestem zlego diabli nie biora:))) Ale ciesze sie, ze polecialam, bo w sumie nie bardzo bylo wiadomo co dalej.

    ReplyDelete
  17. Dobrze , że już jesteś. Będzie dobrze, musi!

    ReplyDelete
  18. NAPEWNO BEDZIE DOBRZE.
    Jesli moje kciuki na cos sie przydadza to trzymam:)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  19. Oj to faktycznie miałaś ciężki okres.
    Trzymam bardzo mocno kciuki, żeby szybko i skutecznie doszła do siebie!!!
    Uściski serdeczne :)

    ReplyDelete
  20. Jestem pod wrażeniem tempa i skuteczności leczenia, bo przeciez - i chyba się nie mylę - E. to osoba w mocno podeszłym wieku...
    Im sama jestem starsza, tym bardziej się przejmuję, ale przecież i młodzi także narażeni są na kłopoty i problemy zdrowotne.
    W każdym razie życzę pomyślności dla E. :)

    ReplyDelete
  21. no,dobrze że sie odezwałaś,czytałam zaraz jak był wpis;).
    I gitara że z E lepiej.
    Uff;)

    ReplyDelete
  22. Beata500--> Mysle, ze jutro albo pojutrze powinna juz wrocic do domu.

    ReplyDelete
  23. MAGA--> Kciuki zawsze mile widziane:))

    ReplyDelete
  24. Kwoko--> E. ma 80 lat i chude toto takie, ze wazy chyba nie cale 50kg. Moj tesc sie smieje, ze jak nie przytyje, to ten rozrusznik moze ja tak rozruszac, ze bedzie fruwac:))

    ReplyDelete
  25. A ja myslala, ze kolejny sweterek dziergasz i tak Cie wciaglo;)
    Moja mama ma rozrusznik od 2 lat i nadal kijuje 6-8 km dziennie, wiec oby E. tez wyregulowal wszystko.

    ReplyDelete
  26. Tuv--> Widzialam, ze sie upominalas, Ty i Ataner, ale juz nie chcialam sie bawic w odpisywanie w komentarzach. Troche mnie ten weekend wykonczyl fizycznie i jestem padnieta:)

    ReplyDelete
  27. ojej, daj Boże zdrowie, pusto było bez Ciebie...

    ReplyDelete
  28. no! bo już zatęskniłam... :-)
    pozdrowienia wiosenne

    ReplyDelete
  29. Czarownico--> Ja tez mysle, ze teraz juz tylko bedzie lepiej:)

    ReplyDelete
  30. Beata--> Zdrowie jest najwazniejsze, czego najczesciej nie doceniamy niestety;)

    ReplyDelete
  31. Olu--> Wiosna w pelni i radosnie sie robi na sercu:))

    ReplyDelete
  32. Będzie OK. U mojego ojca wykryli plamy na płucu... jedynym jakie jeszcze ma. Czekamy.

    ReplyDelete
  33. Volus--> .... nie potrafie nic napisac...

    ReplyDelete
  34. Star w PL są ciche , niepisane wytyczne. Pacjenta leczyć/ czyt. wstawiać rozrusznik, operować itp. do 65 roku życia. Później już tylko farmakologicznie. Skąd wiem, od jednego takiego ze środowiska lekarzy, zbieram się do opisania tego z hukiem.
    P.S. Posłanka Mucha nieopatrznie wychlapała jęzorem: http://www.nie-pelnosprawni.pl/index.php/ciekawostki/58-negatywne-postawy-godne-potpnienia/958-posanka-mucha-po-co-leczy-85-cio-latkow granica jest nizsza w rzeczywistości. Zdrowia życzę!

    ReplyDelete
  35. http://www.nie-pelnosprawni.pl/index.php/ciekawostki/58-negatywne-postawy-godne-potpnienia/958-posanka-mucha-po-co-leczy-85-cio-latkow

    ReplyDelete
  36. Nieprawda - moja mama miala wstawiony rozrusznik "z marszu", bez zadnego zalatwiania, znajomosci, itp.
    Majac 68 lat.

    Jestem za indywidualnym podejsciem, bez granic wiekowych, ale rzeczywistosc w Polsce jest taka, ze nawet jak sie takiemu 85-latkowi wstawi te proteze biodra, to jaki ma dostep do rehabilitacji pozniej? Bedzie chodzil sprawniej?
    I to nie srodowiska lekarzy problem, tylko budzetu i NFZ - tak krawiec kraje...

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...