Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, April 6, 2011

Niemoc

Chyba jednak nie uda mi sie uchronic od choroby, szlag.
Wstalam rano z okropnym bolem gardla i prawie nieprzytomna, nie, nie mam podwyzszonej temperatury, ale jestem cala jakas bylejaka:(
Konkretnie, jestem do dupy i jakby mnie tak ktos kopnal, to bym leciala... nie raczej nie, zeby leciec to trzeeba przebierac konczynami dolnymi a do tego potrzebna energia. Ja energii za grosz nie posiadam, to  pewnie padla bym na siekacze i juz tak zostala.
Z tego tez powodu, braku energii, znaczy sie zarzadzilam na dzis wagary.
Nie mialam z tym wiekszego problemu, bo ubiegly tydzien byl bardzo pracowity, a wiec w obecnym sa luzy. Przelozylam co trzeba na jutro i piatek w nadziei, ze dzis sie z ta bylejakoscia uporam.
Idzie mi niestety rowniez bylejak, widocznie bylajkosc do bylejakosci ciagnie.
Wspanialy zadzwonil i sie wymadrzyl, ze na gardlo to najlepsze plukanie woda z sola, takie gulgotanie.
Tyle, ze ja nie umiem gulgotac, bo sie krztusze, parskam, prycham jak mlody zrebak i konczy sie ogolna makabra.
Ale sie zmusilam, troche pogulgotalam, potem musialam posprzatac pol lazienki, umyc lustro, umywalke i pol zachlapanej podlogi.
Zmeczylo mnie to tak, ze poszlam spac.
Wstalam z wysuszona paszczeka i jeszcze wiekszym bolem.
Kurwicy mozna dostac!!!
Gardlo mam jak tarka. I cos mi sie wydawa, ze nawet mam wezly chlonne powiekszone.
Ale to moze mi sie tylko wydawa, bo ja sie gowno na tym wszystkim znam.
Tacy ludzie jak ja nie powinni chorowac, bo jak czlowiek nie ma podstawowej wiedzy o wlasnym organizmie to go byle katar moze zabic.
A ja sie nie znam, znaczy niby wiem, gdzie glowa i gdzie dupa, odrozniam reke od nogi, ale na tym sie konczy moja wiedza. A juz te wszystkie watroby, sledziony i insze podroby, to dla mnie czarna magia.
Taki Wspanialy to nawet kaszel od kaszlu odroznia, wiec sprawiedliwie moze byc chory.
Ale ja prosze wysokiego sadu? Ja sie do tego biznesu nie nadawam...
Zrobilam se mieszanke miodu z sokiem z cytryny i pochlipuje po lyzeczce, nie wiem czy to ma jakis sens, ale wychodze z zalozenia, ze cos robic trzeba... to sie staram.
I nawet pisac nie moge.
Jak tu pisac, jak mysli zbierac do sensownej kupy jak boli gardlo?

31 comments:

  1. Posyłam wyrazy współczucia, ale, niestety, żadnej porady,bo ja z sobą to - albo zaraz do przychodni ( po drugiej stronie ulicy ), albo do znajomej apteki ( na parterze bloku ).Ja z tych, co jednak zażywają leki ( tzn. od pewnego wieku i stopnia schorowania ). Woda z solą niektórym wystarczy, a innym ,co prawda, nie zaszkodzi, ale... Podobnie jak ten miód z cytryną + czosnek...Stanowczo życzę szybkiej kuracji i ZDROWIA! Ja od ostatniej choroby z wysoką gorączką nie mogę dojść do sił - po prostu słabizna... :((

    ReplyDelete
  2. Kwoko--> Gdyby w tabletkach nie bylo tyle chemii to moze tez bym brala, ale narazie.. no wiesz:) Miod z cytryna i czosnek jak narazie uchronil przed taka klasyczna grypa jaka mial Wspanialy. Tylko mi sie to gardlo nie wiadomo skad przyplatalo. Moze za duzo pyskuje? :))) Nie mam temperatury, kataru, kaszlu, bolu zadnego poza tym wscieklym gardlem.
    Jakos to musze opanowac:)))

    ReplyDelete
  3. Jednak chyba Wspanialy nie trzymal sie z daleka od Ciebie, jak zapowiadal;))) Wygrzej sie, Vic C, duzo pij na to gardlo i bedzie dobrze. Zdrowka zycze!

    ReplyDelete
  4. No to teraz syropek cebulowy pora samej zażywać... Zdrówka życzę!

    ReplyDelete
  5. Ta zakichana cebule to zrob sobie z cytryna i miodem,lepiej wchodzi:))
    Mnie osobiscie postawilo na nogi grzane wino z dodatkiem kardamonu i w/w miodu,jesli masz wino slodkie to miodu juz nie polecam bo mozna puscic pawia(mdli)
    Lepszy sposob,ktory polecil mi juz bardzo dawno znajomy lekarz ,to wyplukac gardlo spirytusem,osobiscie nie odwazylam sie,ale wyprobowalam na koledze i zadzialalo,facet przezyl gardlo wyleczone.
    Mysle jednak ze ta metoda to dla kamikadze albo dla czlonkow klubu ANONIMOWYCH ALKOHOLIKOW:)
    Zycze zdrowka.

    ReplyDelete
  6. Moniko--> On jest do mnie przyrosniety koscia biodrowa:)) Nawet dynamitem nie oderwiesz:)) O trzymaniu sie z daleka nie ma mowy:)) Sprzedal mi chorobsko i tyle, a teraz sie smieje, ze on mnie tak kocha, ze sie wszystkim dzieli.

    ReplyDelete
  7. Zgago--> Czytasz mi w myslach:))) Wlasnie zrobilam syrop cebulowy:)

    ReplyDelete
  8. MAGA--> Zrobilam syrop z cebuli z miodem, bo ja jak tylko moge to nie uzywam cukru, a teraz wcisnelam do niego cytryne, wg Twojej rady.
    Ale plukanie gardla spirytusem to rzeczywiscie jakis hardcore. Na to bym sie w zyciu nie odwazyla.

    ReplyDelete
  9. Stardust: ja leki owszem biorę, na gardło zwykle ssam jakieś tabletki, ale najlepiej i tak mi ciepła herbata pomaga. Na szczęście choruję na tyle rzadko, że te leki które biorę jakoś mi nie spędzają snu z powiek ;) A o syropie cebulowym zapomniałam, strasznie go lubiłam w dzieciństwie :)

    ReplyDelete
  10. Ale Cie ten Twoj Wspanialy obdarzyl!!!
    I znow babcia miala racje, zawsze powtarzala:... od zarazy i chorego chlopa uciekaj jak od ognia!!!
    Zycze zdrowka i jeszcze raz zdrowka.
    Usciski (jak dobrze ze na odleglosc;))

    ReplyDelete
  11. Osz... Starduście, trzymam kciuki za Twoje zdróweczko. Ja też antychemiczna jak długo się da, więc pozwolisz, że Ci podrzucę swoje patenty na takie okazje. Na gardło jak tarka to nie miód, który lubi podrażniać, a wywar z siemienia lnianego (otula gardło gojącym "klejem" i można go wlewać do oporu) plus inhalacje. Do gara sól morską, podgrzać i wdychać, jak nie ma inhalatora. A jeśli ogólnie Cię telepie to plaster surowego imbiru w szklankę wrzątku. Tylko jeden plaster zalewamy całą dobę, nie zmieniamy go, bo jak wyjaśniają mundre chińskie książki - zmieniając doprowadzimy do przegrzania jakiegoś centralnego ogrzewacza, cokolwiek to znaczy. Po naszemu - przedobrzymy w drugą mańkę. Dużo zdrowia, obyś szybko z tego ustrojstwa wyszła. Pozdrawiam serdecznie.

    ReplyDelete
  12. ojej..plukanie sola..bleeee. Lepsza chyba Ricola - no wiesz, te cukierki ze "szwajcarii";)
    Mi tam pomaga czosnek ktory biore codziennie - moze pomoze na gardlo , bo na inne schorzenia nie pomaga wg. znanego powiedzenia:
    " nie pomoze czosnku ssanie - jak nie stanie to nie stanie"

    ReplyDelete
  13. No nijak. Więc nie pisz, ale zbieraj. Się do kupy. I zdrowiej szybciutko:)

    ReplyDelete
  14. Na bolące gardło - gagarin (ale nie Jurij) :)
    Jest to taki fajny proszek do rozpuszczenia w wodzie, i do pogulgania ale ból gardła od razu jak ręką odjął!
    Gorąco pozdrawiam!

    ReplyDelete
  15. Wspaniały ma 1000 % racji. Gulgocz, kobieto zamiast jeść jakieś świństwa. Niemoc za twarz i za drzwi! :)

    ReplyDelete
  16. Zdrowiej!
    (oraz czuje sie od razu lepiej ze swiadomoscia, ze nie tylko ja jestem taka ignorantka w dziedzinie chorob i umiejcowienia narzadow)

    ReplyDelete
  17. moja kolezanka do takiej mikstury-miod,cytryna dodaje kilka lyzeczek spirytusu. mowi ze zdrowieje w oczach:-)
    ja plukam woda +woda utleniona, bo soli nie znosze i umieram.

    ReplyDelete
  18. 4 cl. Jägermeister&Cola i przed TV usnąć zawinieta w kocu...

    ReplyDelete
  19. A jednak!
    Wziął i cię zaraził.
    Dużo zdrówka życzę, jednocząc się w bólu, pociągając nosem.

    ReplyDelete
  20. A miód czasem nie podrażnia jeszcze gardła?
    Tak, czy siak - zdrowia życzę.

    ReplyDelete
  21. Mnie też gardło wczoraj powiedziało NIE.
    Tyle, że na syropkach to musiałabym wyleżeć cholerę jakieś dwa tygodnie... a może by i nie pomogło.
    Dlatego dziś wzięłam antybiotyk.
    Ja się akurat znam na swoich dolegliwościach, bo są na tyle nietypowe, że nawet lekarza rodzinnego muszę naprowadzać, bo sama dobrze wiem, kiedy już pastylko do ssania nie pomogą.
    Aha - i umiem, chociaż nie bardzo lubię gulgotać :)

    Jak widać jednak w Twoim przypadku niemoc nie odniosła się do pisania! :)

    ReplyDelete
  22. ha! idz do lekarza i wspanialemu zaaplikujesz te same leki :)

    ReplyDelete
  23. No w jeden dzień to Ty się chyba nie wykurujesz... Ale co ja tam wiem, ja też się nie znam, a choruję najczęściej wtedy, jak się zdążę powymądrzać, że ja nigdy nie choruję;-) Zdrowiej, Kobieto! I ten Twój niech też zdrowieje!:-)

    ReplyDelete
  24. Zdrowiej szybko!!! I my tez z bolacymi gardlami :(. Nic nie pomaga, ja juz poddalam sie z lekami. Siedze i czekam az to cholerstwo odejdzie.

    ReplyDelete
  25. Jest bardzo dobry środek poprawiający samopoczucie , wzmacniający siłę i odporność organizmu, łagodzi przy tym ból gardła.
    Nie znam jego nazwy chemicznej , nazwa handlowa to Super Colossal.

    Czester :)

    ReplyDelete
  26. zaraz,zaraz.Przeca nie piszesz gardłem tak?
    Zdrowia,zdrowia i zdrowia:)

    ReplyDelete
  27. Niech moc będzie z Tobą :) Zdrowiej szybko

    ReplyDelete
  28. szybkiego powrotu do formy życzę :-)

    ReplyDelete
  29. A może stary babciny sposób czyli BAŃKI? Ty się nie śmiej!!! mnie to postawiło na nogi dzień przed ślubem, a byłam TOTALNIE ZDECHŁA! No ale czy w AMERYCE są bańki???? Tak na zdrowy rozum tam jest wszystko! Głowa do góry! "gekon z bolącym uchem....to jakaś zaraza?""

    ReplyDelete
  30. Powtórzę się, pij kisiel na gardło. Wracaj do zdrowia :*

    ReplyDelete
  31. Star, sprzedalas mi to swinstwo jakos...
    A! A! A!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...