Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, April 30, 2011

Niesamowite

Od jakiegos czasu Wspanialy narzeka, ze placimy za duzo za tv, internet i telefon, bo mamy te wszystkie serwisy w jednym kawalku. Potomek przy okazji wizytowania domu rodzinnego ok. dwa miesiace temu tez byl zdziwiony, ze nasz rachunek opiewa na taka okragla sumke.
Nawet poradzil Wspanialemu, zeby ten zadzwonil do serwisu i upominal sie o jakies znizki, ale Wspanialy nie ma czasu wisiec na telefonie, ja tez nie mam glownie cierpliwosci, bo czas to by sie nawet znalazl, no i dodatkowo jestem ciemna jak tabaka w rogu, wiec jak mi zaczna madrze (czytaj: fachowo) gadac, to sie pogubie w tym biznesie.
I tak czas uplywal, az wreszcie przy okazji wielkanocnej wizyty wszystkie dzieci wsiadly na Wspanialego, ze tak byc nie moze i trzeba zadzwonic. Wspanialy sie wybronil pozostawiajac rachunek Potomkowi i w poniedzialek Potomek wykonal wazny telefon, po czym zadzwonil do mnie i zapodal, ze musze do nich zadzwonic w czwartek i ustalic wizyte technika na sobote lub poniedzialek, bo to jedyne odpowiadajace nam dni w tygodniu. A technik musi przyjsc, bo mamy tak stary system, ze panienka nie jest w stanie odnalezc nic na komputerze!!
Zadzwonilam, bo ja czasem wykazuje obowiazkowosc i panienka ustalila, ze technik przyjdzie w sobote miedzy 8 i 11ta.
Moze byc - pomyslalam, chociaz ta 8a mnie troche przrazila, w koncu to weekend czyli jedyna okazja dla Wspanialego zeby pospal. No ale czy ktos slyszal o techniku, ktory przychodzi na umowiona godzine?
Raczej nie, po to przeciez daja im tak duze okienko, zeby technik zdazyl sie spoznic.
Wczoraj rano kiedy ja siedzialam przyspawana do telewizjora ogladajac slub krolewski zadzwonil telefon, spojrzalam pytajaco na Wspanialego, a ten wzruszyl ramionami:
-- To RCN jak cos chca to niech zostawia wiadomosc - powiedzial patrzac na ekran wyswietlacza.
-- Jak to jak cos chca? Pewnie chca potwierdzic jutrzejsza wizyte! - zawolalam przytomnie, bo my mamy taki zwyczaj, ze nam sie nie chce odbierac telefonu w imie "zostaw wiadomosc, a ja zadecyduje czy warto z toba rozmawiac". No taka krolewska maniera.
Odebral i sie okazalo, ze mialam racje, to byl telefon w sprawie potwierdzenia wizyty.
Dzis rano ja jak zwykle wstalam kilka minut po godzinie 6tej, a Wspanialy jeszcze slodko pochrapywal.
Bylo juz 25 minut po 7ej jak postanowilam go obudzic. Troche marudzil, ze przeciez ten technik nic nie bedzie robil w naszej sypialni, a tym bardziej na lozku, no i jak kazdy technik na pewno sie spozni o dobre kilka godzin.
-- A jesli sie nie spozni? - nie dawalam za wygrana.
-- Ty chyba zwariowalas - parsknal smiechem - technik ktory przychodzi na czas? Tego jeszcze nie bylo!
Ale za kilka minut wstal, bo i tak juz sie wybudzil, akurat na czas kiedy znow zadzwonil telefon.
Tym razem technik sprawdzajac czy jestesmy w domu.
-- Jestesmy, jak juz bedziesz na miejscu to dzwon dolnym dzwonkiem do drzwi - wydalam instrukcje, bo to ja tym razem odebralam telefon.
Wspanialy ledwie zdazyl na siebie narzucic jakies szmaty jak zadzwonil dzwonek do drzwi wejsciowych.
Byla 7:48 a za drzwiami stal nasz technik!!!!
Faktycznie niesamowite, tego jeszcze nie bylo.
I okazalo sie, ze musial byc nie tylko w goscinnym gdzie znajduje sie modem do internetu, ale rowniez w sypialni gdzie z kolei jest glowne dojscie telefoniczne.
Przy okazji dowiedzielismy sie, ze nasz system jest juz tak przestarzaly, ze wszystko nadaje sie do wymiany.
Kto by na  to wpadl, przeciez wszystko bylo instalowane 6.5 roku temu kiedy sie tutaj przeprowadzilismy.
Technika zapierdala z takim rozmachem, ze sie czlowiekowi, zwlaszcza naszej daty w glowie nie mieisci.
Panowie cos tam robili, krecili, wykrecali, odlaczali, podlaczali a ja sie snulam bez celu, bo odlaczyli mi chwilowo internet i w dodatku technik zazyczyl sobie jakiegos kompa do dyspozycji i padlo na moj.
Po chwili Wspanialy przyszedl do mnie z konkretnym zapytaniem:
-- Czy chcesz zeby ten nasz internet sie jakos szczegolnie nazywal?
-- Pewnie!!
-- To jak sie ma nazywac? - obrzucil mnie zdziwionym wzrokiem, bo do tej pory nie bylo zadnej ekstra nazwy i bylo dobrze.
-- No Stardust sie ma nazywac - odpowiedzialam bez wahania.
-- Stardust? Naprawde tak chcesz?
-- No moze sie jeszcze nazywac Wspanialy, ale jestem ciekawa czy potrafisz przeliterowac?
Nie potrafil i tym sposobem moj nowy internet nazywa sie Stardust:))
Malo tego, ze sie nazywa Stardust to jeszcze tak smiga, ze niedlugo zanim napisze notke, to juz bedzie opublikowana!!!
Wow!! Az mi w oczach blyska od tej szybkosci.
Teraz juz sie nie wykrece sianem i bede musiala wstawic te wielkanocne przepisy:)
I tak to sobota zaczela mi sie od niespodzianek i calkiem milych oby tak dalej.

22 comments:

  1. Z takim śmigającym internetem, to ja nie nadążę czytać Twoich notek :))

    ReplyDelete
  2. Miła niespodzianka dźwiękowa - "Rolling And Tumbling (With Harmonica)" Canned Heat.

    Czester

    ReplyDelete
  3. A dali teraz przynajmniej ta znizke? Nam tez jakas tam znizke daja, bo mamy od nich internet, tel stacjonarny i komorke. Laski nie robia:)

    ReplyDelete
  4. wow...to gratuluję takiego mechanika....u nas to byś czekała pół roku - ja tak długo czekałam...;-)
    czekam teraz na szybkie notki,już się nie będziesz mogła wykręcać od pisania....:-))
    buziaczki Hania

    ReplyDelete
  5. TO JA TOBIE, STARDUST, BARDZO ZAZDROSZCZE, BO NA TEJ MOJEJ WSI NIGDY NIE BEDE MIEĆ SMIGAJĄCEGO INTERNETU :( a o 7.48 to juz na pewno nie

    ReplyDelete
  6. No popatrz, to tylko potwierdzenie,że cuda się jednak zdarzają. Wiesz, 6,5 roku to cholernie dużo czasu jak na życie urządzeń elektronicznych.
    Mnie ciągle kolega morduje,ze mój komp wolno działa, na co ja niezmiennie odpowiadam: "a Tobie to przeszkadza, skoro go nie używasz?" Mnie nie przeszkadza, a jemu przeszkadza. A teraz będziesz mniej płaciła za te usługi?
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  7. Dla takiej historii warto wyemigrować ;)
    Tutaj dają promocję, ale możliwa jest tylko na kablach określonego dostawcy, a gdy ma się inne, starsze, na których oni też pracują, to nie. Pytam uprzejmie czy mam wypruć i mi zainstalują lepsze. Nie. Nie zainstalują i nie będzie promocji... Dostaję dwa razy mniej niż inni za tę samą cenę i jeszcze się cieszę, że mam :)
    Ech.

    ReplyDelete
  8. Monikana--> Taaak, ja pewnie sama nie nadaze tematow wymyslac:))

    ReplyDelete
  9. Moniko--> Przez sam fakt, ze to wszystko jest razem z jednej firmy juz jest taniej, ale w poniedzialek znow Potomek do nich zadzwoni, bo to on sie na tych znizkach zna najlepiej:)) I zobaczymy co dostaniemy.

    ReplyDelete
  10. Haneczko--> Generalnie wizyte mechanika mozna sobie zamowic z dnia na dzien, ale zawsze dostaje sie okienko godzin, w ktorych mechanik moze sie pojawic. Okienko, moze byc calkiem pokaznym oknem:)) i np. opiewac od 8 rano do 17tej;))) Mysle, ze nam sie po prostu udalo, ze mechanikowi akurat najwygodniej bylo zaczac objazd od naszego adresu:))

    ReplyDelete
  11. Beata--> Prawda, szybki internet jest jednym z urokow mieszkania w duzych miastach. Ale nie martw sie, jak ja sie kiedys wyprowadze gdzies na zadupie Ekwadoru to moge w ogole nie miec internetu, albo miec taki na korbke:)))

    ReplyDelete
  12. Anabell--> Ja wiem, ze 6.5 roku to duzo, nasze komputery maja ciagle nie cale 2 lata, telewizor rok. Ale uwazam, ze o zmianach systemu, czy tez oprzyrzadowania to wlasnie firma powinna klientow zawiadamiac sama. I tu moge miec spokojnie pretensje do RCN, ze tego nie zrobili. To nie moja wina, ze mialam ciagle stare odbiorniki nadawcze, te odbiorniki sa wlasnoscia firmy. To powinien byc ich zasr.. ny obowiazek ustalic wizyte na wymiane. Jakie promocje z tego dostane narazie nie wiem, ale na pewno jakies dostane;)

    ReplyDelete
  13. Iimajko--> Wlasnie przerwalam na chwile odpisywanie na komentarze i rozmawialam ze Wspanialym. Oboje uwazamy, ze to jest ewidentna wina dostawcy serwisu, ze mielismy stare oprzyrzadowanie i wlasnie z tego tytulu bede sie w poniedzialek domagac wiekszych promocji. To jest ICH sprzet, a ja tylko uzytkuje, za co place, wiec ich OBOWIAZKIEM bylo zawiadomic, ze sprzet nalezy wymienic, czego nie zrobili. A laski nie robia, bo konkurencja juz za rogiem zaciera rece, wiec zobaczymy jak oni do tego teraz podejda:))

    ReplyDelete
  14. Ech... a mój jak mulił, tak muli:(

    ReplyDelete
  15. Nivejko--> Moze mu nadaj jakies nowe imie:)) Nivejka brzmi ladnie;)

    ReplyDelete
  16. u nas w dzielnicy nie ma tego slabego/wolnego, czego wczesniej nie wiedzialem.A ze zemnie sknyra to ten najwolniejszy wtedy zamowilem. 2 lata temu testowalem i mam ale ten zap....... ! ;)
    Tesz z telefonem.Cala europa ,i polnocne panstwa za wielkim stawem w jedej oplacie ;)
    Technikow nie wysylaja , wszystko trza samemu robic.... :-/

    ReplyDelete
  17. Diesel--> U nas technikow wysylaja do wszystkiego, wiesz... no... Ameryka:))))))

    ReplyDelete
  18. Oj tam, oj tam! Ważne, że śmiga!

    ReplyDelete
  19. I zaiwania jak ta lala, nie nadążam z czytaniem notek ;)))))

    ReplyDelete
  20. My mamy w drugą stronę - przyjeżdżając tu przeżyliśmy odwrotny szok technologiczno-cenowy :) W chacie mieliśmy długi czas 10MB, tuż przed przyjazdem mieliśmy okazję zmienić na 25MB za mniejsze pieniądze, a tu mamy bodajże 5MB, ale leci 2,5MB bo na więcej nie pozwala "nowoczesna" linia telefoniczna. Ile razy próbujemy coś ściągać równocześnie, albo ja ściągam, a Koala gra online, to nas szlag trafia...

    ReplyDelete
  21. Koalo--> To faktycznie macie, ze tak powiem "w dupe". Ja mialam dotychczas 10MB, ale w wiekszosci chodzilo jak 8MB, bo u nas przewaznie na dwie osoby zamieszkale pracuja 3 komputery:))) A teraz mamy 20MB i smiga tak, ze sie w oczach blyska:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...