Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Tuesday, June 7, 2011

36

Jest juz po 22ej i zaraz ide spac, bo cos mi sie wydaje, ze jutro bede miala ciezki dzien. Temperatura podskoczy do 36C, a skoro taka ma byc srednia, to w sloncu pewnie przekroczy 40C, a ja przy takiej temperaturze moge tylko lezec.
Niestety na lezenie sie nie zanosi i trzeba bedzie isc do pracy.
Teraz jest na zewnatrz 29C jak to dobrze, ze jest klimatyzacja i w domu sie tego zupelnie nie czuje.
Dobranoc;))

41 comments:

  1. u nas też wyjątkowo upalnie jak na tę porę roku, najgorsze jest to, że w lipcu i sierpniu pewnie będzie padać...

    ReplyDelete
  2. U nas ma dla odmiany ciut odpuścić :)
    Jak będziemy rządzić klimatem, to ja poproszę stałą 25. Bez dzikich skoków ;)

    ReplyDelete
  3. 36??? U nas dziś 12. O rany, aż trudno mi sobie tyle wyobrazic. Czy Ty już nawykłaś i funkcjonujesz dobrze w takim klimacie? Czy się w ogóle da? Jak to wszystko chodzi i funkcjonuje w takich temperaturach?

    ReplyDelete
  4. tu też jest nieprzyzwoicie gorąco

    PS czytam Cię zawsze przez readera, na stronę zachodzę rzadko - dopiero dziś odkryłam, że masz już taaakie długie (czarne!) włosy :)

    ReplyDelete
  5. Wczoraj byłam na patelni. Ledwie zlazłam... A dziś znowu żar. Wole jednak to niż zimno:)

    ReplyDelete
  6. u nas się trochę ochłodziło i nawet deszczyk ciepły czasem pokropi.

    rada do pracy:
    zmienić tapetę na pulpicie kompa na jakiś zimowy krajobraz i zaopatrzyć się w spore ilości wody, oraz gazetę z jakimś przystojnym politykiem na okładce do wachlowania się nią.

    Ps.
    posyłam podmuch chłodniejszego powietrza :===-==-==

    ReplyDelete
  7. Chwilko--> Wiem:) Zagladam czasem na pogode w Polsce, tak dla porownania. Mam nadzieje, ze chociaz wilgotnosci powietrza nie macie tak wysokiej jak tutaj, bo jednak Baltyk to nie ocean. Tutaj np. w Arizonie temp. moze byc powyzej 40C ale jest suche powietrze, a to juz duzo latwiej zniesc.

    ReplyDelete
  8. EwaP--> Ja tez bym chciala 25C:)) I tak bylo przez jakis czas, potem skoczylo do 28-30 ale ciagle jeszcze nie bylo wysokiej wilgotnosci, wiec tez mi sie podobalo:)) Pocieszam sie, ze zapowiadaja takie tylko dwa dni... narazie?:)))

    ReplyDelete
  9. Laki--> Juz sie przyzwyczailam to fakt, np. nie poce sie w ogole a pamietam jak przez pierwsze lata pot mi oczy zalewal:)) No i wszechobecna klimatyzacja pomaga. Chociaz z drugiej strony z wiekiem zaczyna to byc bardziej uciazliwe, ale kurde jakos dam rade:))

    ReplyDelete
  10. Tutaj dzis jakis rekord ma pasc;) Uffff....

    Star, czy dalej sa problemy z logowaniem w komentarzach czy to ja mam cos porypane w ustawieniach?

    ReplyDelete
  11. Zielone buty--> Wlosy dlugie:)) Juz niedlugo bedzie rok jak zaczelam zapuszczac:))

    ReplyDelete
  12. Nivejko--> Ja chyba wole troche zmarznac niz sie pocic:)) A na patelnie to juz sie nie nadaje:)) Nie te oczy;P

    ReplyDelete
  13. El--> No ciezkie... na szczescie czasami;))

    ReplyDelete
  14. CJ--> Ja jestem "oklejona" zdjeciami najprzystojniejszego polityka obecnych czasow:))) Chyba kazdy wie o kim mowie;)

    ReplyDelete
  15. Moniko--> Nie wiem z jakiego adresu wchodzisz, ale jesli z Gmail i masz zaznaczone, zeby komputer Cie pamietal, to odhacz to i pomaga. Ale problemy sa ciagle, bo ja jak nigdy wczesniej musze sie logowac po kilka razy dziennie. No cos namieszali i widocznie ciezko im idzie odmieszanie:))

    ReplyDelete
  16. Bez klimatyzacji czlowiek by zdechl.Zima zagrala nam na nosie,ciekawe jak lato sie odgryzie za to:)

    ReplyDelete
  17. Lubie upały :) ale fakt, że u nas nie jest przy okazji WILGOTNO :)

    ReplyDelete
  18. Maga--> Zycie bez klimatyzacji byloby nie do przezycia:))

    ReplyDelete
  19. Spt--> Wiem, ze lubisz:) Widzialam:)) Ale wilgotnosc dobija glownie pod koniec lata. Teraz jest jeszcze niska tak 60% ale w sierpniu juz zwykle 100%. Oszalec mozna:)))

    ReplyDelete
  20. Wilgotność jest gorsza niż sama temperatura. W takich warunkach życie bez klimatyzacji to koszmar, właściwie po ulicach trzeba by przemieszczać się z własnym prysznicem i używacć go co kilka minut ;)

    ReplyDelete
  21. dne glownie pod ziemia jak sie czeka na pociag. Scenki--> Wiesz w Ameryce jest rozwiazanie na wszystko:)) Doslownie. A wiec mozesz miec malenki wiatraczek, ktory nosisz przy sobie, mozesz miec kapelusz z chlodna wkladka, ktora obniza temp. ciala przez kilka godzin. Sa tez takie szaliki albo opaski na glowe, albo mozna miec wlasny personalny mister czyli wlasnie cos jak prysznic. Ja wlasnie zamowilam wczoraj, bo mi sie ubiegloroczny zepsul a to bardzo wygo

    ReplyDelete
  22. Kliknelo mi sie jakos w polowie slowa:))) A mialam napisac ze to szczegolnie wygodne pod ziemia jak sie czeka na subway:)

    ReplyDelete
  23. U mnie było prawie 40 stopni ;) Pewnie nie wypada tego pisać, kiedy upały doskwierają większości, ale lubię taką temperaturę i żar lejący się z nieba. Takie temperatury sprawiają, że mam świetny humor i dostaję skrzydeł. Jestem chorobliwie cieplolubna, a od słońca zależy mój nastrój i w ogóle zdolność do funkcjonowania. Za to, kiedy przychodzi jesień, po prostu umieram. Co roku muszę ciężko odchorować jesień. Wiem, że większość się wkurza, kiedy pogodynka z promiennym uśmiechem zapowiada, że czeka nas kolejna fala upałów, uważając to za "dobrą wiadomość" ;))

    ReplyDelete
  24. Kachna - Zazdroszczę mimo wszystko, nawet tych 36 , u mnie AŻ 20 , a od paru dni znowu betonowe niebo, wieje tak, że łeb urywa i leje cały dzień... mogłoby być nawet 30:)- Kachna. Tu znowu jako anonim :(

    ReplyDelete
  25. Magrat--> Cieplolubna:)) Rozumiem, ale wierz mi przy wilgotnosci 80% nie mowiac o 100% mialabys dosc. Nie ma czym oddychac i wychodzisz z prysznica tylko po to zeby oblac sie potem:)) Nawet cieplolubni dzis narzekaja:)) Bez klimatyzacji nie da sie zyc, na szczescie klimatyzacja jest wszedzie poza otwarta przestrzenia i chwala niebiosom za to:)))

    ReplyDelete
  26. U nas niestety nie wszędzie jest klimatyzacja, a czasami bardzo by się przydała. W domu nie mam. Teraz siedzę w pokoju przy całkiem otwartym oknie, ale tylko ciepło przez nie wchodzi, żadnego wiaterku a za oknem mimo wieczoru 25 stopni. Na szczęście od jutra ma się trochę ochłodzić.Ja lubię ciepełko i słońce, ale bez przesady i na pewno nie w mieście :)Ciekawe jaka jest u mnie wilgotność? Czym się to mierzy?

    ReplyDelete
  27. Kachna--> Jak by sie tylko dalo to chetnie pchnelabym Ci tego naszego upalu troche, no ale nie dam rady. Chodze jak mucha w smole (nie mylic z mucha w ciazy) i spac moglabym na okraglo:))

    ReplyDelete
  28. Monikana--> Nie wiem jak sie mierzy wilgotnosc powietrza, u nas podaja przy prognozie pogody i tak np. jak jest wysoka wilgotnosc i temp. 36C to odczuwalna moze byc 45C.
    Natomiast wiem jak sie czuje wilgotnosc w domu jesli skamieniala Ci sol w solniczce i cukier w cukierniczce potrzebuje wiertarki, to jest wysoka wilgotnosc. Jesli wyszlas spod prysznica, wytrarlas sie recznikiem i 3 minuty pozniej jestes znow mokra, to jest wysoka wilgotnosc. Jesli przez pol godziny machasz suszarka wokol glowy a wlosy sa ciagle mokre, to jest wysoka wilgotnosc. Jak wychodzisz na zewnatrz i czujesz sie jakbys stanela tuz przed rura wydechowa autobusu, to jest wysoka wilgotnosc. Przy wysokiej wilgotnosci i temp. powyzej 30C lekki wiaterek porusza powietrze ktore doslownie parzy tak jak wlasnie powietrze z rury wydechowej duzego samochodu.

    ReplyDelete
  29. W południe samo na termometrze było +42! Jeśli jeszcze nie zdechłam, to tylko dlatego, że siedzę w chałupie, choć bez air condition...

    ReplyDelete
  30. Melduję, że 70% wilgotności nadal mi się podoba :) A jaka burza po tym przyszła ;)

    ReplyDelete
  31. Zgago--> Ja nie mam termometra, wiec podaje tylko temperatury srednie. A termometr ustawiony w sloncu to pewnie by dzis pekl:)) Air condition to jest najpiekniejszy wynalazek tego kraju:)))

    ReplyDelete
  32. Koalo--> Tak, tak te burze po takich upalnych dniach owszem sa, tylko pozytku z nich zadnego, bo potem ziemia paruje i tylko apiac podnosi wilgotnosc:)) Nie mam pojecia do jakich wysokosci moze dojsc wilgotnosc w Toronto, bo jednak jestescie nad jeziorem, wielkim ale to nie otwarty ocean. Ale widzisz, zima mialas juz dosc, a teraz jak pieknie:)))

    ReplyDelete
  33. Sama jestem ciekawa tego maksa. Dla mnie pięknie, Pan Koala ledwie dycha, bo nie mają klimy w pracy :( A najbardziej mnie rozwalają ludzie niektórzy w pracy - w zimie jęczenie, że zimno, teraz, że gorąco, no kurde, wczoraj tu przyjechaliście? To ja se mogę jęczeć, bom nowa, ale -nastoletni mieszkańcy???

    ReplyDelete
  34. Tak poczatki sa straszne:)) Pamietam przylecialam 27 wrzesnia i w budynku lotniska bylo pieknie, ale jak wyszlismy na zewnatrz to mialam wrazenie, ze weszlam do kotla z goraca grochowa:))) A to byl koniec wrzesnia:))) Ale wiesz pogoda to dobry temat do narzekania, wszyscy moga narzekac nikt nie moze poprawic:))

    ReplyDelete
  35. Stay cool, Stardust! I chodź po sklepach. Przynajmniej u Was to A/C w sklepach jest zawsze na max! I to bardzo lubię w NYC. W sklepach temperatura jest wręcz przyjemna.:)

    Alicja

    ReplyDelete
  36. Alicjo--> Ale dlaczego mam chodzic po sklepach? Przeciez mam AC w domu, w pracy, w autobusie, w subwayu... tak naprawde to bez AC jestem ok. 30-45 min dziennie. Nie rozumiem tych sklepow.. :))

    ReplyDelete
  37. Już tłumaczę - w sklepach jest chyba inna moc tego A/C, bo domowa jest chyba jednego rodzaju, a komercyjna - innego: bardziej intesywna (na pewno bardziej $$$ przez to). Ja zawsze czułam, że w sklepach jest zimniej i przyjemniej jakoś niż u mnie w domu, gdzie były nawet i 2 systemy A/C - żaden nie był aż tak zimny jak np. sklepy przy 5th Ave. Zawsze mile je wspominam latem!
    Alicja

    ReplyDelete
  38. stooooooo laaaattttttt :********

    ReplyDelete
  39. Alicjo--> Teraz zalapalam:)) Ale nie wpadlam na to bo ja w domu mam centralne AC i moge sobie schlodzic mieszkanie do tepm. 50F a to juz wymaga cieplej kurtki:)) W pracy mam niewielka powierzchnie bo 500sq feet wiec taki okkienny unit zalatwia sprawe. Ale masz racje w sklepach zwlaszcza tych department stores to jest czasem wrecz zimno:))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...