Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, June 26, 2011

Kto zna? Kto wie?

Bylismy wczoraj na dluuuugim spacerze, ale o tym innym razem. Dzis mam tylko pytanie, czy ktos wie jak sie nazywaja drzewa, ktorych zdjecia zamieszczam ponizej.
My oboje nie mamy pojecia:(
Tak wyglada pierwsze drzewo z daleka:


A tutaj kwiat z bliska:

Drugie drzewo z daleka:



I nawet nie wiem czy to mozna nazwac kwiatem, ale cos takiego z bliska:



A w nagrode za rozwiazanie zagadki:))) Dwa zdjecia pieknych krzakow hortensji (mam nadzieje, ze tak sie nazywaja po polsku):




I tyle na dzis:))

38 comments:

  1. to pierwsze to drzewo zwane mimoza choc nazwa jest mylna, bo zalicza sie ono do drzew akacjowych jest ich niestety pelno odmian a to drugie to perukowiec (lac. cotinus )odmian tez jest kilka :) :)

    ReplyDelete
  2. Taka mundra to nie jestem,tez podobaja mi sie te drzewa ,ale nazwy nie znam.Trzeba bedzie wygooglac.Albo wybrac sie do jakiegos parku botanicznego:)))

    ReplyDelete
  3. DZIEKI CI BLOGU NIEDZIELNY,slyszalam cos o perukowcu,ale nie wiedzialam ze to wlasnie TO:)))

    ReplyDelete
  4. i wszystko jasne:) Wg mnie to perukowiec podolski Cotinus coggygria.

    ReplyDelete
  5. BN--> W zyciu bym nie wpadla na to, ze to moze byc mimoza. Sasiad dwie ulice dalej ma mimoze przed domem i ma zupelnie inny ksztalt lisci, rozowe kwiaty i zupelnie inny ksztalt drzewa.
    Ten perukowiec to sie faktycznie zgadza.
    No prosze i tak szybko zagadki rozwiazane a mnie sie nie chce nowej notki pisac:))))

    ReplyDelete
  6. Juz nie mam co rozwiązywać, ale niedzielna ma rację, to jest perukowiec podolski. Bywają też perukowce o kwiatach jasno zółtych. A to żółte może być mimozą, bo nie wszystkie mimozy są krzewami, niektóre to całkiem solidne drzewa.A akacjowate inaczej kwitną niż to na zdjęciu.
    Ładne te hortensje.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  7. a mnie się mimoza z trawami (nawłoć pospolita) bardziej kojarzy niż z drzewem - ale w hameryce wszystko wielkie to i mimoza może być drzewem;)
    to bordowe też mi wygląda na perukowiec podolski.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  8. Chciałam się wymądrzyć, że to perukowiec, ale mnie wszyscy ubiegli :DDD

    ReplyDelete
  9. Maga--> Ja to sie nie znam, wiem tylko czy mi sie podoba czy nie:)) I na tym koniec.

    ReplyDelete
  10. Iva--> Juz sobie poogladalam i faktycznie to jest to, a u nas nazywaja to fire tree:))

    ReplyDelete
  11. Anabell--> Wszystkie mimozy jakie do tej pory w zyciu widzialam to w wiekszosci solidne drzewa. Ale to mi akurat nie skojarzylo sie z mimoza, bo ani liscie nie maja tego ksztaltu, chociaz niby jest podobne rozstawienie po obu stronach glownej zyly, ani pien drzewa. To drzewo ma w sumie cienki i prosty pien. Mimozy jakie znam sa bardziej przysadziste i grubsze. No ale jak pisalam wyzej, ja sie nie znam.

    ReplyDelete
  12. Mada--> Widzialam mimozy tutaj w Stanach i z tego co pamietam rowniez w Meksyku, tam sie wlasnie pierwszy raz w zyciu zachwycilam mimoza i wszystkie byly drzewami. Zerknelam na te nawloc pospolita w googlach i w zyciu nie nazwalabym tgo mimoza:))
    Jak zakwitnie mimoza u moich sasiadow to zrobie zdjecie i Wam pokaze:))

    ReplyDelete
  13. Silka--> Oj tam spoznilas sie troche z rozpoznaniem, ale pogadac zawsze mozna:))

    ReplyDelete
  14. Zachwycające!:) A u mnie same choinki:/

    ReplyDelete
  15. Pieprzniczko--> U nas tez nie brakuje choinek:))

    ReplyDelete
  16. To drugie to perukowiec. A to pierwsze... Jakby mimoza. Pewności nie mam...

    ReplyDelete
  17. NO pięknie... Właśnie przeczytałam komentarze.. ;-DDDD

    ReplyDelete
  18. Ato--> No wlasnie ta mimoza mi sie w glowie nie miesci, bo w zyciu nie widzialam takiej mimozy:)) Mimoza jaka znam, to solidne ale przysadziste drzewo z liscmi bardzo podobnymi do akacji i czerwono-pomaranczowymi lub rozowymi kwiatami:)) Jak zakwitnie u sasiada to koniecznie musze zrobic zdjecia i pokazac:))

    ReplyDelete
  19. A mnie zafrapowała ta niebiesko-rózowa hortensja. Bo to w zależności od pH gleby albo taka, albo siaka. A tu dwa w jednym! No, ale w Hameryce wszystko możliwe...

    ReplyDelete
  20. te hortensje ca tfu, tfu cudne:) a co do gleby i koloru to w Ameryce wszystko możliwe, a ja widziałam podobne w Sopocie, ale kolory kwiatów nie były mieszane tylko dwa różne blisko obok siebie.

    ReplyDelete
  21. Hortensje to bardzo piękne kwiaty, bez dwóćh zdań. Bardzo ładnie wyglądają też umiejetnie wysuszone (przyjaciółka z ogrodem ma potem z nich piękne suche bukiety ). Również na suche bukiety nadaje się także dziko rosnąca ( A BYWA TEŻ I OGRODOWA ) NAWŁOĆ, w Polsce popularnie i mylnie nazywana mimozą lub złotą rózgą. To o niej śpiewa Niemen do słów Tuwima: " Mimozami jesien się zaczyna...". Niedawno o spotkaniu z prawdziwą MIMOZĄ ( czyli wrażliwą na dotyk )pisała blogerka ATANER, znana na BLOGSPOCIE, w swoich ciekawych postach z podróży do Kaliforni.
    Teraz spore zamieszanie w gatunkach roślinności w ogóle,jak i w rasach ludzkich - przewożenie, krzyżowanie, hybrydy i niejeden dawny botanik by się mocno zdziwił ;))

    ReplyDelete
  22. mimoza - a wlasciwie mimosa kojarzy mi sie tylko i wylacznie z szampanem i sokiem pomaranczowym pol na pol, pitym na goracej plazy na pozne sniadanie.

    skojarzen z drzewami nie mam;)

    ReplyDelete
  23. To są bardzo ładne drzewa. Możemy je zresztą sami ponazywać, to w końcu sprawa umowna, nie? :D

    ReplyDelete
  24. Ale fajne drzewa! Lubię takie egzotyczne wynalazki :)

    ReplyDelete
  25. Otóż na tych zdjęciach są drzewa liściaste :)
    Pierwsze, to drzewo zazdrośników, drugie - zakochanych. Można je uprawiać w ogrodzie, jak i pod nimi uprawiać seks. Lepiej pod tym drugim, bo jest się wtedy mniej widocznym :)

    ReplyDelete
  26. Komentarz Volusia przynajmniej dowcipny, bo co my, nie botanicy, a laicy z Polski, możemy tak sami wiedzieć o różnorodnych roślinach ze świata...?? Ale też niedawno gdzieś czytałam, że bywają specjalne kursy florystyczne, gdzie uczą rozpoznawania roślinek ( też wątpię, że z całego świata ? ) Tak się zawzięłam w poszukiwaniu tej tematyki, że np.znalazłam w Wikipedii dział - Mimozowate, a w nim także różne odmiany AKACJI i np. AKACJA sREBRZYSTA .
    A teraz, Droga Stardust - reszta należy do Ciebie, jeśli temat tego drzewka nadal Cię frapuje... To miłej lektury - na wszelki wypadek ! ;)))

    ReplyDelete
  27. Zgago--> Nie mam pojecia jak to sie robi, jak to sie dzieje, ale widze tutaj takich mieszanych hortensji dosc duzo. Ty wiesz, ja z ogrodnictwa to tylko wiem, ze zielonym do gory i podlewac:))

    ReplyDelete
  28. Beata--> No tak w Ameryce wszystko jest mozliwe:))) Albo i nie:)))

    ReplyDelete
  29. Kwoko--> No wlasnie Ataner pisala o mimozach jakie ja znam i jedna mam tutaj w sasiedztwie:)

    ReplyDelete
  30. Ania_2000--> I Ty masz bardzo prawidlowe skojarzenia:))))))))))))))

    ReplyDelete
  31. EwaP--> Ja tez zawsze mowie, ze nazwa to tylko slowo, a slowo to zbior literek wiec mozemy sobie tworzyc slowa dowolnie i nazywac nimi co chcemy:))

    ReplyDelete
  32. Laki--> Tez lubie takie "nowosci" zwlaszcza gdy rosna przy drodze, a nie w ogrodzie botanicznym:))

    ReplyDelete
  33. Volus--> Dzieki za praktyczne podejscie do zagadki:))) Bardzo mnie sie ono podobuje, jeno kosci juz stare i nie wiem czy bym sie wygramolila spod drzewa:)))

    ReplyDelete
  34. Kwoko--> Weszlam w te Wikipedie tak polska jak i angielska i wyszlam jeszcze glupsza:))) Niby akacja srebrzysta, przynajmniej na niektorych zdjeciach moglaby byc, ale to drzewo na moim zdjeciu ma szersze listki. Mimoza i akacje maja liscie wezsze. Nic chyba trzeba bedzie nowa notke napisac zanim zupelnie oszaleje z tymi drzewami:))

    ReplyDelete
  35. U nas hortensja przechodzi przez rozne kolory na jednym krzewie - zaczyna od bialozielonego, poprzez zielonkawy, niebieski, fiolet i konczy na rozowym, a potem przekwita.

    ReplyDelete
  36. ja też mam hortensję w ogrodzie (kiedyś w Polsce słyszałam jak ludzie nazywają to "kaliną"). W zeszłym roku kwitła tylko na biało. W tym roku zaczęła od białego a teraz jest niebieska. Zobaczymy co będzie za rok...

    ReplyDelete
  37. Czarownico--> Ale ja mysle, ze one wszystkie jak zaczynaja kwitnac to wlasnie maja kwiaty bladozielone. Widac to nawet na zdjeciach, te jeszcze nie calkiem rozwiniete kwiaty maja kolor bladozielony.

    ReplyDelete
  38. To drugie i u nas widuję. A to pierwsze z daleka to jak trawka, z bliska traci na urodzie :-)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...