Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, July 22, 2011

Uffff

Wstalam o 5:30 rano i jak zawsze chcialam wyjsc z kawa na taras. Otworzylam drzwi i buchnelo na mnie gorace powietrze, doslownie jakbym stanela tuz przy rurze wydechowej jakiegos duzego samochodu.
Szybko zamknelam drzwi i grzecznie skierowalam sie w strone mojego biura.
Sprawdzilam w internecie.
Srednia temperatura w mojej dzielnicy byla 32C a odczuwalna 40C.
Dla tych co nie wiedza co to jest temperatura odczuwalna, wyjasniam, ze wilgotnosc powietrza sprawia, ze odczuwa sie temperature jakby byla wlasnie o te 8 stopni wyzsza niz jest naprawde.
Na reszte dnia przewiduja 38 do 40C czyli spokojnie dojdzie do 40C a odczuwalna...
Kryste!!! Strach pomyslec, odczuwalna bedzie ok 48C.
Najgorzej jest w drodze powrotnej do domu, bo wtedy zaczynam moja podroz pod ziemia i czasem trzeba poczekac na pociag, a tam temperatura jest na pewno o 10-15 stopni wyzsza niz na powierzchni ziemi.
Jestem wiec zaopatrzona w butelke zimnej wody do picia i osobisty zraszacz na pompke:)))
Wczoraj wieczorem zrobilam taka furrore tym zraszaczem, ze moglabym zarabiac:))
Zaczelo sie kiedy jedna kobitka mnie zapytala gdzie kupilam i czy to faktycznie pomaga, no to dalam jej sprobowac, a po chwili probowalo juz pol peronu:))
I dobrze, niech sie ludzie ratuja nawzajem jak moga.
Miasto widze zaczyna oszczedzac energie, zeby nie spowodowac przeciazenia, wiec pociagi jezdza na powierzchni ziemi bez oswietlenia i klimatyzacja tez jest duzo slabsza niz zwykle. Widzialam kilku mezczyzn, ktorzy wyskoczyli z krawata i koszuli juz na peronie zostajac tylko w podkoszulkach.
Czegos takiego nie widzialm nigdy wczesniej.
Aaa!!! Dzis rano zobaczylam w necie filmik z bojka jakichs dwoch kobiet w subwayu!!!
Tego tez nigdy wczesniej nie widzialam:))
Owszem widzialam jak sie wyzywaja, wymachuja lapami, doskakuja sobie do oczu, ale nigdy nie widzialam zeby ktos kogos uderzyl, pchnal, czy w ogole w jakis sposob dotknal fizycznie.
A tu masz, kobitki zlapaly sie za tapir i kotlowaly ze hej!!
I wszystko przez te wysokie temperatury, podgrzaly sie temperamenty w ludziach:))

PS.
Lampka wina wieczorem pozwala mi spac bez bolu. To jest patent!!
Iw, Iva i Zgaga:
Dziekuje bardzo za wyroznienia, ale musze troche poczekac, zeby mi umysl przestal wrzec to wtedy zrobie rachunek sumienia i napisze notke:))

39 comments:

  1. no a u nas pada, pada, zimno, pada, pada... ciągle pada. nawet jak jest słońce, to i tak za chwilę pada. bleh.

    ReplyDelete
  2. a u nas też pada i pada, wieje i zimni.

    ReplyDelete
  3. U nas wczoraj była odczuwalna 49, przy mniejszej wilgotności. Jak pisałam u siebie - coś takiego czułam jedynie w Tunezji, jakby mi ktoś powiedział, że w Toronto poczuję się jak w Afryce, to bym go wyśmiała ;)

    ReplyDelete
  4. A u mnie dziś ochłodzenie - 17st.C, odczuwalna 10st.C, wieje bez słońca. I pomyśleć, że, gdy wiosną jest taka temperatura to wszyscy rozbierają się;)
    Upałów nie zazdroszczę!
    Ja jestem cierpliwa:)))

    ReplyDelete
  5. Porcelanowa--> A ja czekam na deszcz:) Nie to ze on wiele pomoze, bo tylko wilgotnosc wzrosnie, ale juz mam dosc podlewania;/ Podlewamy ten doniczkowy ogrodek 2x dziennie a i tak wszystko wiednie.

    ReplyDelete
  6. El--> Zimna nie zazdroszcze, ale deszczu troche by mi sie przydalo:))

    ReplyDelete
  7. Koalo--> No wlasnie, kto by pomyslal, ze Toronto moze zaskoczyc taka pogoda. Jestem teraz na Manhattanie temperatura siegnela 40C odczuwalna 49C :))) ale to jest srednia temperatura, w sloncu na pewno jest wyzsza. Czekalam 2 minuty na autobus u mnie pod domem i tam niestety musialam stac w sloncu, normalnie parzylo mnie wlasne ubranie:))) Jeszcze jutro i ponoc spadnie o pare stopni.

    ReplyDelete
  8. Iva--> No wlasnie niby ta sama temperatura a juz inna reakcja organizmu:))
    Dzieki za cierpliwosc, mysle, ze w weekend cos wreszcie napisze:))

    ReplyDelete
  9. Żeby dwie babki pobiły się i skakaly sobie do oczu - a wszystko z powodu gorąca, a nie np. upatrzenia tej samej pary butów, zazdrości o faceta, pijackiego amoku - tylko z przegrzania - nie do pomyślenia:). Mogłaś im dać namiar na ten Twój osobisty zraszacz, wtedy by sobie psiknęły po razie i byłby spokój:).

    ReplyDelete
  10. Mogłabyś oddać z 10 stopni :)

    ReplyDelete
  11. cale stany opanowane... U nas mowili, ze to juz 21 dni z temperatura powietrza wyzsza niz 100F.
    Deszcz? Co to jest deszcz? Ponoc mamy najcieplejsze lato w TX od XX lat. Ja to mam szczescie :) :)
    najgorsze jest to ze przez te upaly, to w ogole nie mam sily na cokolwiek. najchetniej to bawie sie w couch potato i robie nic.

    (to ja, Rinonka, mowi mi zem anonymus nie wiem czemu!)

    ReplyDelete
  12. Nie musze juz pisac, ze to samo mamy w Toronto, Koala mnie ubiegla:)Wczoraj padly tutaj jakies rekordy, nigdy wczesniej w TO nie bylo w lipcu takiej temperatury!! A co do zraszacza na pompke, to nabylam takie cudo jak bylismy kiedys w Disneyworld. Bylo tam tak goraco, ze czekajac w kolejkach na atrakcje po prostu mozg mi sie zaczynal lasowac (sierpien). To cudenko zycie mi uratowalo:) Juz go sobie naszykowalam co by zabrac w przyszlym miesiacu na wakacje:))) Trzymaj sie chlodno:)

    ReplyDelete
  13. jeszcze sa takie fajne chustki z czymsiem w srodku - o takie: http://www.amazon.com/THERAPY-COOLING-SCARF-BANDANA-CS-BL/dp/B004XX4XA8 wyglada to calkiem ladnie, a czasem zycie ratuje :) wlasnie dobrze, ze mi przypomnialyscie tymi pompkami, musze te bandane zanabyc :)

    ReplyDelete
  14. U nas za to ochłodzenie i znów deszczyk późnym popołudniem. Dla mnie to akurat wkurzające, bo nie pozwala dokończyć moich prac na zewnątrz domu. Ale co tam - będzie większa satysfakcja, jak już wreszcie będę to miała za sobą! :)

    ReplyDelete
  15. A u nas ochłodzenie, deszcz też się wykazał obecnością.Słyszałam wczoraj,że w Ameryce Płd. spadł śnieg. Jak widać z tego, ogólnie średnia arytmetyczna temperatur pewnie jest całkiem przyzwoita. Współczuję Ci tych temperatur połączonych z taką wysoką wilgotnością.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  16. Kachna--> Ja tego nie widzialam na zywo, tylko na filmie. Jestem normalnie zaskoczona jak nie wiem co, bo ja przez te 27 lat nie widzialam, zeby ktos kogos uderzyl. Nigdy tutaj nie bylam swiadkiem zadnej bijatyki:))) A tu masz, taka niespodzianka:)))

    ReplyDelete
  17. EwaP.--> Wierz mi oddalabym z wielka checia i za darmo:))) Zeby tylko sie dalo:)

    ReplyDelete
  18. Rinonka--> Nie da sie nic robic przy takich temperaturach, na szczescie jest AC. W Texasie i tak macie zawsze wyzsze temperatury, ale w glebi stanu chociaz nie ma takiej wysokiej wilgotnosci. Tak czy inaczej Ameryka ma zawsze wakacyjna pogode jak drut:)))

    ReplyDelete
  19. Moniko i Rinonko--> Na szczescie mozna kupic rozne takie ustrojstwa, bo to faktycznie niejednemu uratowalo zycie. Dwadziescia pare lat temu byly tylko wachlarze i male wiatraczki na baterie i tez mi ratowaly zycie, glownie pod ziemia. Teraz jest tego sporo i calkiem duzy wybor:))

    ReplyDelete
  20. Iw--> No troche Ci sie ten remont opoznia przez pogode, ale na to akurat nie masz wplywu. Trzeba brac jak leci:))

    ReplyDelete
  21. Anabell--> Ale ten snieg to chyba gdzies na samym poludniu, mam nadzieje.

    ReplyDelete
  22. wspolczuje baaardzo tego piekarnika i zapraszam do Northwest:) 76F i lekki wiaterek.
    Star - doskonala sprawa z tym winkiem na dobranoc;)

    ReplyDelete
  23. Star, u nas tez upior straszny. Nie jestem sobie w stanie wyobrazic jak kiedys ludzie zyli tutaj bez klimatyzacji w domach. To musial byc jakis koszmar.
    Lampka wina przed snem jest bardzo dobra na rozne dolegliwosci, ja zasaypiam natychmias, a jak pomaga rowniez na migrene, to super.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  24. A anioł dziś w skarpetkach śpi:} i do tropików ma daaaaaaaaaleko.
    Otulam oddechem lodówki:********

    ReplyDelete
  25. szczerze współczuję, proponuje, tak jak Marlin, wkładać bielizne do zamrazarki...

    ReplyDelete
  26. Ania_2000--> Temperatura na Manhattanie w sumie doszla do 107F to jest 41.5C a odczuwalna byla 52C. Mialam szczescie, ze nie musialam czekac na subway, bo chyba bym sie ugotowala pod ziemia:))) 76F brzmi jak marzenie w tej chwili:)))

    ReplyDelete
  27. Ataner--> Tez sobie nie wyobrazam zycia bez klimatyzacji, na szczescie jest juz wszedzie. Jak przyjechalam 27 lat temu, to czasem zdarzaly sie wagony w subwayu bez klimatyzacji, zwykle byly puste, a w tych z AC klebil sie dziki tlum:))

    ReplyDelete
  28. Aniol--> Dzieki za lodowate skrzydlo:****

    ReplyDelete
  29. Beata--> Ta bielizna w zamrazalniku to nie jest zly pomysl:)) Ja durnota egipska chcialam zeby mi dzis cos powiewalo, wydawalo mi sie, ze tak bedzie chlodniej wiec mialam takie falbaniaste rekawki, ktore normalnie fruwaja na wietrze i jest chlodniej. Dzis kazde uderzenie falbanki o skore czulam jakby mnie parzylo:)) A Wspanialy sobie oparzyl reke otwierajac z zewnatrz drzwi od tarasu, uchwyt jest metalowy, a on zlapal gola reka, no i ma poparzona.

    ReplyDelete
  30. Sister z Ohio też cierpi srodze... Schłodzenia życzę!

    ReplyDelete
  31. My bylismy pozbawieni pradu na trzy godziny,w ramach odciazenia:))

    ReplyDelete
  32. Stardust, w słoneczne dni zrób sobie swój własny cień, czyli chodź z parasolką, rozłożoną oczywiście. Sprawdzony patent z Azji. Ja mam specjalną, słoneczną i noszę, jeśli trzeba. Pomaga. No i klimatyzacja to cudowny wynalazek, chyba bym bez niej zwariowała w takim upale.

    ReplyDelete
  33. Star, szczere współczucia! Niech powieje trochę zimna w Twoją stronę! :)

    ReplyDelete
  34. Zgago--> No dopadlo nas wszystkich, w sumie niewiele ludzi widzi sie na ulicach, kazdy siedzi gdzie moze byle z klimatyzacja.

    ReplyDelete
  35. Maga--> Wiem, ze te 3 godziny nie byly latwe, ale w sumie dobrze, ze to kontroluja. Ludzie sa nieodpowiedzialni i przy takich temperaturach uzywaja AC na maxa, a to grozi przeciazeniem. Tak bylo u nas bodajze 6 lat temu, ze ostrzegali zeby byc ostroznym i korzystac z AC ostroznie, no ale nikt nie sluchal. Wypierniczylo w koncu prad w calej okolicy, dwa i pol miliona ludzi zostalo bez pradu na 17 dni. Wiec w sumie te 3 godziny to dla dobra ogolnego:))) Jak nas nie ma w domu, to ja AC wylaczam zupelnie, wracamy to wlaczam i za 15 minut jest fajnie, a przez te 6-8 godzin co nas nie ma i tak nie zdazy sie nagrzac.

    ReplyDelete
  36. Bee--> U nas tez sa parasolki sloneczne, ludzie chodza i z normalnymi, bo kazdy sie ratuje czym moze. Tylko ja naprawde nie chodze. Do przystanku autobusowego mam mniej niz 100 metrow, potem od autobusu do subwaya ze 150, na Manhattanie z subwaya do zakladu to najdluzsza droga, jakies 200. I to wszystko co chodze, dwa razy dziennie nie cale pol kilometra, to nie jest zle. Poza tym siedzimy w domu, albo w pracy i nikt nie wysuwa nawet nosa na zewnatrz:)) Wspanialy w czwartek i piatek pracowal w domu, wiec juz zupelnie mial dobrze, jedyne co musial zrobic to podlac doniczki na tarasie.

    ReplyDelete
  37. Akemi--> Zeby to sie tak dalo wymieszac, Wasz chlod z deszczem i moje goraco to wyszlaby nam idealna pogoda. Sie nie da;/

    ReplyDelete
  38. No nie pytałam z grzeczności. Nie chciałam zaogniać atmosfery ;-)))

    ReplyDelete
  39. Star bo kurcze każde przegięcie to już... przegięcie. Nie mogłoby tak po ludzku, słońce, 25 stopni?

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...