Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, October 10, 2011

Pazdziernik w Central Parku

Wczoraj zostawilam jednak prychajacego Wspanialego i umowilam sie z kolezanka na wizyte w Central Parku. Pojechalysmy sprawdzic czy jesien juz zawitala, a ze pogoda byla przepiekna (powyzej 30C) to spedzilysmy w parku w sumie caly dzien.
Najpierw poszlysmy do sklepu z czekoladami, no bo trzeba sie bylo zaopatrzyc w cos slodkiego na zab przy tej okazji, a ze sklep znanego francuskiego mistrza czekolady Jacques Torres tuz pod reka, to nabylysmy pudeleczko smakowitych pralinek w ilosci sztuk 12 (po 6 na glowe) i pomaszerowaly 72 ulica w strone parku.
Wszystko bylo wczesniej przeze mnie zaplanowane, bo przeciez wczoraj byly urodziny niezyjacego Johna Lennona, a wiec trzeba bylo zerknac na Dakote i sprawdzic co sie dzieje w Strawberry Field, gdzie dla uczczenia pamieci Lennona zbieraja sie co roku w rocznice jego urodzin i smierci wielbiciele.
Oto Dakota:


Nad brama, w ktorej zostal zastrzelony Lennon, dla uczczenia jego pamieci zapalono lampki w latarniach:



W Strawberry Field, gdzie jest ufundowany memorial pamieci Johna juz byl pokazny tlum ludzi, wiec robienie zdjec utrudnione, ale udalo mi sie dwa razy wskoczyc (czytaj: wgramolic) sie na lawke i cos tam pstryknac:




Jak widac byly gitary, byly organy i tlum spiewal znane przeboje Lenonna, w ktorych co i raz powtarzal sie najslawniejszy i z ponad czasowym przekazem utwor Imagine. I tak tam bylo caly dzien, od switu az do zmroku. Nowy York pamieta o Lenonnie zawsze.
Postalysmy troche, bo usiasc nie bylo gdzie i powedrowalysmy w glab parku szukac jesieni.
Chociaz tak naprawde to ciezko bylo uwierzyc, ze to pazdziernik a nie pelnia lata. Ludzi tlumy, nie tylko spacerujace, ale i lezace na zielonych murawach.







W znakomitej wiekszosci parku dominuje jeszcze zielen.









Ciagle jeszcze ogromnym powodzeniem ciesza sie lodki na jeziorze.





Ale juz w niektorych miejscach jesien pojawia sie narazie niesmialo malujac czubki drzew lub pojedyncze egzemplarze odcianiami zlota i czerwieni.













Ale sa tez miejsca gdzie jesien zdazyla juz bardziej zaznaczyc swoja obecosc, narazie jest ich malo, ale za kilka tygodni bedzie co raz wiecej.




Slonce chowalo sie juz powoli za drzewa a park byl pelen ludzi, jakby kazdy chcial wykorzystac te ostatnie letnie dni.






Dzis temperatura utrzymuje sie caly czas na poziomie 30C, kolejny i chyba juz ostatni taki dzien w tym roku. Juz jutro temperatura ma spasc o killka stopni ale powinna sie utrzymac na poziomie 20C+ jeszcze do konca pazdziernika. A co przyniesie listopad?
Zobaczymy. Ale pamietam bodajze 8 albo 7 lat temu w Thanksgiving (koniec listopada) chodzilam w bluzce z krotkim rekawkiem.
Nie mialabym nic przeciwko temu, aby sie to powtorzylo:))

25 comments:

  1. Ogromnie podoba mi się Wasz Cerntral Park. Duży kawał zieleni tętniący zyciem.A u mnie już jesiennie, dziś rano tylko +8, w dzień doszło do +9.A jutro ma padać i nadal chłodno.Te chłodne dni i noce (tej nocy było +4) przyspieszą jesienny wygląd drzew.Ale podobno pogoda ma się nieco poprawić za 2 dni.Pożyjemy, zobaczymy.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
  2. Bardzo lubie Central Park,kapitalna oaza dla duzego miasta,a raczej dla jego mieszkancow:)
    Szkoda ze mam daleko:(
    Pamietam ze jednego roku na Boze Narodzenie bylo tak cieplo,byla burza i cos okolo+18'C.

    ReplyDelete
  3. Bardzo przyjemne miejsce, ale temperatury to zazdraszczam nieprzytomnie , bo mi łeb pęka od nadmiaru deszczu walącego w szyby.

    ReplyDelete
  4. Pogoda cudna, piekny park i do tego dzien z przyjaciolka - zazdroszcze ci okropnie, bo u mnie zimno, mokro a przyjaciolki w Polsce. No ale nie narzekam, bo już za tydzien lecimy na pare dni do kraju, to nadrobimy zaleglosci towarzyskie.

    ReplyDelete
  5. Star! Miej litosc! Wrocilam wlasnie do domu przypominajac lekko rozmrazajacego sie kurczaka - jesieni wroc! :)

    ReplyDelete
  6. "Ale juz w niektorych miejscach jesien pojawia sie narazie niesmialo malujac czubki drzew lub pojedyncze egzemplarze odcianiami zlota i czerwieni."

    No, tak to tu jest w sierpniu, jak dobrze pojdzie pod koniec sierpnia. Znaczy, kolorystycznie, bo temperaturowo jesien zaczynac sie moze i na poczatku ;-) Dzis bylo 7 st... Aaaa ja chce do cieplych krajow!

    ReplyDelete
  7. anabell--> NYC ma naprawde bardzo lagodny klimat. Oczywiscie zdarzaja sie blocka i szarugi, ale bardzo rzadko. Najbardziej uciazliwe jest dla mnie lato przez te wilgotnosc, ale za to dla tych co lubia pogoda jest zawsze murowana. Ja jakos przezywam to lato dzieki klimatyzacji no i wiem, ze zaraz po nim nastapi dluga i piekna jesien;)) Zimy najczesciej bywaja lagodne, wyjatkowo ubiegloroczna przyniosla duzo sniegu, ale i tak nie bylo radykalnych mrozow. A najwazniejsze, to chyba fakt, ze 3/4 dni w roku jest slonecznych. Slonce nawet w najgorsza zime potrafi podniesc czlowieka na duchu:)))

    ReplyDelete
  8. Piekny jest ten Wasz Central Park! O tej porze roku zwlaszcza. Chyba juz tesknie za NYC i pora powrocic;) U nas tez temperatury wysokie, zupelnie jak pelnia lata. Jedynie wieczory przypominaja, ze to juz jednak nie lipiec. Drzewa tutaj tez maja juz wiecej kolorow niz te Wasze. Jestesmy jednak troche dalej wysunieci na polnoc. Wczoraj bylismy na polnocy, w Muskoka i tam dopiero jest gama kolorow na drzewach!!!!

    ReplyDelete
  9. Maga--> Boze Narodzenie bylo bardzo cieple w 2006 roku, ale tamten Thanksgiving mi utkwil w pamieci, bo spedzilismy go w lesie razem z grupa znajomych Wspanialego i teraz pamietam to byl rok 2003. Temperatura na pewno byla ok. 25C.
    Skoro o rekordach mowa, to pamietam tez jeden w ciagu tych 27 lat maj, ktory byl tak zminy i ponuro deszczowy jak najgorszy listopad:)) To bylo bodajze w 1987 albo 1988 roku. Strasznie bylo, bede pamietac ten maj do konca zycia:))

    ReplyDelete
  10. Kachna--> Wspolczuje bolu glowy, cos mi sie wydaje, ze masz niskie cisnienie, bo ja tak mam. Przy deszczowej pogodzie jestem jak zombie i leb mnie napierdala.

    ReplyDelete
  11. Socjo--> Ja juz po tylu latach nie mam przyjaciolek w Polsce. Jakos szybko sie te przyjaznie na odleglosc w sumie pokonczyly, ale tez szybko nawiazalam tutaj nowe;))

    ReplyDelete
  12. Lilla--> No u Was sie wczesniej zaczyna zimno, bo jestescie bardziej na polnoc niz NYC, wiec to raczej... normalka. Goraca herbatke, albo grzanca z wina i wszystko przejdzie;)

    ReplyDelete
  13. MarioAgdaleno--> To sie tylko tak mowi, ale w cieplych krajach zatesknilabys za sniegiem. Ja jakos tak mam, ze juz pod koniec danego sezonu mam dosc i nie moge sie doczekac nastepnego:)) I tak caly czas niezmiennie wyczekuje pierwszych oznak wiosny, pierwszych upalnych dni lata, pierwszych zlotych lisci jesieni i pierwszego sniegu:))) I zawsze to pierwsze mnie cieszy, a potem juz mam dosc i znow czekam na kolejne pierwsze. Nie bardzo sobie wyobrazam mieszkanie w strefie ciaglego lata, czy tez wiecznej zimy:)

    ReplyDelete
  14. Moniko--> Juz 2 tygodnie temu jak bylismy w Thousand Island to tam bylo wiecej kolorow jesieni, chociaz pogoda byla ciagle ciepla. Ba w czasie rejsu statkiem Wspanialy sobie lysinke przysmazyl, bo zapomnial wziac czapke. A przeciez to byl koniec wrzesnia.
    Teskinisz za NYC?
    Toz juz pisalam daj znac kiedy i mozecie sie u nas zakotwiczyc, poki pokoj wolny!!!!!!

    ReplyDelete
  15. Dziekuje za zaproszenie ale pewnie dopiero w 2012 damy rade sie wyrwac:))))

    ReplyDelete
  16. Moniko--> Toz przeciez 2012 juz za rogiem:))) Planuj kiedy i pisz, poki co nic nie wskazuje na to, zeby Tatek musial sie do nas przprowadzac, wiec pokoj goscinny ciagle wolny:))

    ReplyDelete
  17. Totalna abstrakcja! Gdy u nas poniżej 10 stopni, duje i leje...A do tego PECH kompletny!

    ReplyDelete
  18. Zgago--> Juz polecialam i poczytalam, no faktycznie mialas wyjatkowo pechowy dzien. Ale na szczescie jak zawsze jutro jest nowy i na pewno przyniesie wiecej radosci i usmiechu:)

    ReplyDelete
  19. Te łódki robią wrażenie.
    Pozdrawiam Voluś

    ReplyDelete
  20. Star, dzieki ogromne.
    Juz wszystko wiem - moj przylot do NYC ok. polowy pazdziernika musi nastapic, a potem odlot po ok. 2 tyg spedzonych w drodze do i z West Coast. Ale koniecznie po Halloween - chcialabym zobaczyc jak usaci to swietuja.
    Moze juz w przyszlym roku?
    Bo brytyjski paszport juz do tego czasu bede miala, co likwiduje jedna z przeszkod w wyjezdzie czyli koniecznosc wystarania sie o amerykancka wize.
    Bo z Mcr leci sie tylko 5 godzin. Teraz tylko zarobic na te fanaberie zostalo;)
    Mam nadzieje (i bardzo prosze), ze doradzicie ze Wspanialym przy planowanu trasy, rezerwacji noclegow, itp?

    ReplyDelete
  21. Ekhem, co to za idiota mi powiedzial, ze tylko 5 godzin, jesli 7?
    Ale za to bilety duzo taniej, niz myslalam :)

    ReplyDelete
  22. Volus!!!!! O matko, gdzie Ty sie podziewasz? Jakze mi milo, ze sie ujawniles;)
    Pozdrawiam rowniez milo i mam nadzieje, ze od czasu do czasu dasz znak zycia:))))

    ReplyDelete
  23. Czarownico--> A pewnie, ze pomozemy:))) Jak tylko bedziesz miala juz terminy, to bedziemy pisac, dzwonic, skypowac i sie wszystko dogra:) Ja sie JUZ ciesze:)))

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...