Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, October 15, 2011

Wiatr historii

Kiedy wieje wiatr historii pamietaj aby stac po odpowiedniej stronie.
Nie mam czasu pisac.
Stoje po odpowiedniej stronie.

100 comments:

  1. Czasami tak trzeba. Najgorzej chyba jest stać z boku. Trzymaj się Star i zdaj relację jak już wywalczysz")

    ReplyDelete
  2. Witaj .
    Ja jak zwykle nic nie wiem.
    Powtórzę jednak za poprzedniczką.Trzymaj się Star:))
    Pozdrawiam serdecznie:))

    ReplyDelete
  3. To ja mistrzem polece:

    "Gdy wieje wiatr historii
    Ludziom jak pieknym ptakom
    Rosna skrzydla, natomiast
    Trzesa sie portki petakom"

    Zebys tylko nie uslyszala po latach, ze stoisz tam gdzie ZOMO kiedys...

    ReplyDelete
  4. ja się ogólnie rzecz biorac boję konsekwencji, najbardziej finansowych - tej już ogólnoświatowej jazdy :(

    ReplyDelete
  5. Nivejko--> Jesli chodzi o polityke, nigdy nie stoje z boku:)) a relacja nie bedzie potrzebna, to jest proces, ktory widac golym okiem.

    ReplyDelete
  6. Teniu--> Jesli chcesz wiedziec to ogladaj/czytaj BBC

    ReplyDelete
  7. Mijko--> Ja juz troche za stara na stanie non stop, ale na szczescie sa inne zajecia dla takich jak ja:))

    ReplyDelete
  8. czarownico--> Dzieki za mistrza:))
    I pytanie: Czyzby ten pan od ZOMO po ostatnich i kolejnych przegranych wyborach staral sie o azyl w USA?

    ReplyDelete
  9. spt--> Mozna sie bac, czemu nie. Ja sie nie boje.

    ReplyDelete
  10. mnie się wydaje, że też stoję po odpowiedniej stronie...

    ReplyDelete
  11. Pozdrawiam w tych ważnych wydarzeniach - istna JESIEŃ LUDÓW !

    ReplyDelete
  12. Iva--> Wazne zeby stac po stronie humanizmu i zgodnie z wlasnym sumieniem:))

    ReplyDelete
  13. Bosy Antku--> Na Wall Street to sie zaczelo, od wczoraj to juz jest na skale swiatowa.

    ReplyDelete
  14. Nie wiem o co chodzi, ale ufam, że stoisz po słusznej stronie. To pewnie nic nie znaczy, ale sercem stoje za toba.

    ReplyDelete
  15. Socjo--> Serce znaczy wiecej niz glowa, a juz na pewno wiecej niz portfel:)) DZieki :***

    ReplyDelete
  16. Zeby bylo jasne, mam na mysli dobre serce i pusta glowe:)))

    ReplyDelete
  17. Ja póki co nie mam gdzie stać. Ale jak mi O. puściła z jakichś mediów niezależnych migawki protestów ze świata, to jak zaczęłam ryczeć, to przestałam po godzinie. Bo się wczoraj w nocy zastanawiałam, zupełnie zapomniawszy o Wall Street(prawie nic o nim nie wiedziałam),że jak się wkurwię, to się gdzieś przykuję i bunt ogłoszę.
    Bunt w jakiej sprawie?
    Ano w takiej, że nie wszyscy muszą znać obce języki, mieć studia i wiek do 35 lat, żeby mieć legalną pracę, w odpowiednich do kondycji zdrowotnej warunkach - móc zarobić na swoją emeryturę, ubezpieczenie i godne życie dla siebie i dzieci. Że uczciwie pracując i robiąc to, co umiem i lubię, mogę zostać ( w drodze wielkiej łaski) zatrudniona na zlecenie.
    Sorry, ale mię się ulało. :-*

    ReplyDelete
  18. Ruda, bo świat jest chujowy teraz... (przepraszam za wulgaryzm).

    ReplyDelete
  19. to czemu Star uczestniczysz w protestach ? bo mi się wydaje że one się biorą z galopującego światowego kryzysu i idącego za tym strachu o byt. (?)

    ReplyDelete
  20. Grunt, że po odpowiedniej stronie stoisz ;))))

    ReplyDelete
  21. może to wiater histerii?
    bo powaznie zabrzmiało, jak na Ciebie, bardzo powaznie

    ReplyDelete
  22. Ruda--> Nie przepraszaj, ze Ci sie ulalo. W koncu po to tu jestesmy, zeby nam sie czasem ulalo.
    W sumie wyglada na to, ze czesc z nas jest za mloda zeby umrzec i za stara zeby zyc i pracowac. Tak to wyglada. Teoretycznie nie ma dyskryminacji wiekowej, ale w praktyce jest. Tutaj ludzie maja juz dosc i nareszcie, bo ja na to czekam juz 7 lat jak nie dluzej. No ale spoleczenstwo powoli dojrzewa.

    ReplyDelete
  23. Bosy Antku--> Tutaj sie nie przeprasza za takie slowa:))

    ReplyDelete
  24. spt--> Nie bede tutaj robic wykladu ekonomiczno-politycznego, ale tak w skrocie. To nie kryzys jako taki jest przyczyna, a raczej skad sie kryzys wzial i dlaczego trwa tak dlugo. Chodzi glownie o brak regulacji systemu finansowego i korporacji. Strach nie jest, przynajmniej w moim przypadku, dobrym doradca, ale na pewno przyspieszyl dojrzewanie ludzi do czynu. A dlaczego ja biore w tym udzial, minimalny, ale biore? Bo tak mi nakazuje sumienie. Nie potrafie patrzec na krzywde obojetnie.

    ReplyDelete
  25. granato--> Jestem przekonana, ze stoje po wlasciwej stronie. Tyle, tylko, ze ten 1% najbogatszych tez jest przekonany o swojej slusznosci:)))

    ReplyDelete
  26. Beata--> Mozesz go zwac jak chcesz, wiatr, wiater, historii, histerii... Twoja wola. Ja juz pamietam jeden wiatr, ktory najpierw osmieszano, potem krytykowano, a na koncu jednak zwyciezyl. Historia lubi sie powtarzac. A ze ja tak powaznie? No bo sa sprawy w zyciu w stosunku do ktorych jestem zawsze bardzo powazna. I ta sprawa jest jedna z nich.

    ReplyDelete
  27. Czarownica mnie ubiegła w cytacie...

    ReplyDelete
  28. zgago--> Nie szkodzi, drugie miejsce tez na podium:))

    ReplyDelete
  29. Odczuwam pokrzepienie, gdy widze, ze czuwasz. Ja nie mam aktualnie ani grama miejsca. Ale kiedys ja bede miala miejsce i "poczuwam", gdy bedzie trzeba :-)*

    ReplyDelete
  30. cytat był stworzony na okoliczność przemian co potem nazwano je błędem i wypaczeniem. gałczyński też bardzo wierzył i trudno go za to potępić. to tak na marginesie co do ocen pewności słuszności itepe ;) co do reszty za mało wiem. o ekonomii na przykład. wiem jednak, że zaczynam czuć to mocno w kieszeni a nie należę do 1% najbogatszych. no i wiem jeszcze, że nie wierzę w socjalizm.

    ReplyDelete
  31. Jestem pozytywnie zaskoczona. Bo myślałam, że jesteśmy zbyt leniwi i wygodniccy, by zaprotestować. A jednak. Do tego musiało dojść, myślę. Stardust, stój, stój!

    ReplyDelete
  32. SB--> Ja jestem taki political junkie:)) Nic na to nie poradze. Musze bo sie udusze:)))

    ReplyDelete
  33. spt--> Dlatego wlasnie sama nie uzylam tego cytatu, zrobila to Czarownica, a ja grzecznie podziekowalam. Bledem i wypaczeniem na przestrzeni mojego zycia nazywano kazdy zryw ludu. O ile pamietam, bo Ty jestes mlodsza i masz prawo nie pamietac, to zanim doszlo do roku 1989 byly po drodze lata 1956, 1968, 1971, 1981 (byc moze jakis rok pominelam, jesli tak to przepraszam - pamiec bywa zawodna na starosc). I mimo, ze za kazdym razem sie nie udawalo to ludzie nie siadali na dupie skladajac poboznie raczki, tylko sie organizowali i znow stawali do walki. Pamietaj, swiat zmieniaja ci, co cos robia. Jak mowia Amerykanie "The world is run by those who show up" I do show up.
    Nie wiem dlaczego piszesz o socjalizmie? Czyzby polskie media kreowaly taki obraz? Jesli tak, to jest to bledne.
    Ja zylam w socjalizmie 30 lat, biorac pod uwage, ze pierwsze 10 lat zycia jest w zupelnej nieswiadomosci politycznej (nawet wiecej, ale niechtam), nastepne 27 lat zyje w kapitalizmie. I wiesz co? Roznica jest minimalna:)))
    A juz na pewno nie dziala ani jeden ani drugi system. Wiec moze cos posredniego?
    A moze tylko kontrolowany kapitalizm?
    Sama piszesz, ze nie nalezysz do grupy 1% a jednak sie boisz.
    Czego sie wiec boisz?
    Bo ja wiem, ze jestem w grupie 99% i jakos sie nie boje, nie mam sie czego bac.

    ReplyDelete
  34. A ja sie czuję wykluczona, nawet nie mam kiedy zaprotestowac przeciwko czemukolwiek, gdziekolwiek, jakkolwiek...uciec? ale dokąd?

    ReplyDelete
  35. anulla--> Jestem leniwa, ba, nawet powiem szczerze, ze jestem wzorowym leniwcem. Ale nie jesli chodzi o sprawy wazne. W takich sprawach nie wiem skad bierze mi sie energia, ale moge nie spac, nie jesc, nie wypoczywac. Jestem skupiona tylko na tym co jeszcze moge zrobic. Wspanialy tylko patrzy czy nie wyniose calej chalupy:)) On jest bardziej zrownowazony, ale oczywiscie po mojej stronie:)))

    ReplyDelete
  36. Pieprzniczko--> Ty nie masz kiedy, a ja zaluje, ze jestem juz taka stara:))) Pocieszam sie, ze dzieki temu mam wiecej czasu i staram sie go wykorzystac odpowiednio.

    ReplyDelete
  37. Star - Ty strasznie ogólnie piszesz i ja nic z tego nie pojmuję. a boję się konsekwencji ekonomicznych światowego kryzysu - który odbija się w moim portfelu. firmy tną koszty, ludzie nie mają na kredyty - to wszystko przekłada się na mój byt. ostatnia rzecz w jaką wierzę to ta że demonstracje cokolwiek komukolwiek dadzą. chociaż przyznaję prawo do demonstracji. i okazywania niezadowolenia. socjalizm to dla mnie oczekiwanie że dostanę coś od państwa. które zabierze bogatym.

    a apropos zrywów to była też rewolucja październikowa. i też bardzo zmieniła świat ;)

    ReplyDelete
  38. acha - i ja nie wiem co polskie media kreują. malo oglądam. i z reguły bardzo jestem odporna na medialną kreację ;)

    ReplyDelete
  39. spt--> "Star - Ty strasznie ogólnie piszesz i ja nic z tego nie pojmuję"

    A co mam Ci napisac? Ty zyjesz w Polsce, ktora sie dopiero zachlystuje kapitalizmem, ale i tak juz zauwazylas, ze swiatowy kryzys odbija sie na Twoim portfelu, firmy tna koszty, ludzie nie maja na kredyty itp. Czyli jestescie na dobrej drodze moim zdaniem, jestescie jednak w o tyle lepszej sytuacji, ze u Was w zwiazku ze swiatowym kryzysem idzie to szybciej. Ty uwazasz, ze demonstracje nic nie dadza, a ja uwazam, ze wlasnie od demonstracji zaczynala sie kazda swiatowa zmiana i kazda rewolucja. Rewolucja pazdziernikowa owszem bardzo zmienila swiat i zapewne gdybysmy zyly w tamtych czasach po stronie biednych to pewnie uznalybysmy, ze to byla bardzo pozytywna zmiana. Punkt widzenia zawsze zalezy od punktu siedzenia. Historycznie uwazam, ze od czasu do czasu musi nastapic jakis przelom, jakas zmiana, jakas rewolucja, bo niestety po pewnym czasie kazda wladza ulega korupcji. Jedno jest pewne, czy to nazwiemy kapitalizm, socjalizm, komunizm, czy despotyzm, to KAZDA wladza dazy do zniewolenia narodu. I wlasnie po to sa potrzebne zmiany, wstrzasy, rewolucje itp.
    Ja nie moge pisac Ci o problemach Ameryki, bo i tak ich nie zrozumiesz (domyslam sie) a o problemach Polski nie bardzo moge pisac, bo ich nie znam. Wiem jedno, ze jeszcze 8 lat temu jak mowilam (tutaj) ze ludzie beda tracic domy i male biznesy beda bankrutowac, to tez sie wiekszosc pukala w glowe. A jednak ten czas przyszedl, dlatego wlasnie uwazam, ze obecne protesty sa o 8 lat spoznione.
    No ale kazdy narod dojrzewa w swoim czasie i tego nie da sie przyspieszyc przez widzimisie jednostki.

    ReplyDelete
  40. Star. To nie są PROBLEMY AMERYKI. to są PROBLEMY ŚWIATA. w tym Polski. Jak idziesz demonstrować (nie oceniam czy słusznie czy nie słusznie) to jednak chociaż tyle powinnaś wiedzieć. Żyjemy w epoce GLOBALIZMU. W banku do którego wtargnieto na wall street przedwczoraj - mam konto.

    ReplyDelete
  41. spt--> Napisalas dokladnie to co mnie umknelo, ale juz nie mialam chwilowo czasu dopisac. Z globalizmem przyszly rowniez globalne problemy i to naturalne zjawisko.
    A to w sprawie czego ja demonstruje moze zupelnie Ciebie i Polski niedotyczyc mimo globalizmu. Mimo globalizmu Ty i prawdopodobnie Twoj syn macie studia za darmo, nasze dzieci tutaj nie maja tego luksusu. Mimo globalizmu Ty i Twoja rodzina macie ubezpieczenie zdrowotne. Wiem, ze nie jest doskonale, ale tutaj 60 milionow ludzi nie ma zadnego. Nie wiem jak u Was wygladaj kampanie wyborcze, ale nasi reprezentanci sa kupowani przez wielkie korporacje i Wall Street, co automatycznie powoduje, ze dzialaja i reprezentuja nie narod, ale lobbystow, bankierow i korporacje.
    TO SA problemy Ameryki.
    A to tylko minimlny skrot ogolnych problemow.

    ReplyDelete
  42. Jeszcze jedno. Jesli wciagasz mnie w dyskusje z zamiarem udowodnienia mi, ze nie wiem w jakich sprawach protestuje, to niestety obie tracimy czas. A ja nie mam go za wiele, wlasnie za godzine musze wyjsc.
    Nie jestem geniuszem politycznym ani ekonomicznym, ale na biezaco obserwuje i aktywnie szukam informacji, nie w mediach, bo te juz dawno przestalam ogladac, ale w zrodlach niezaleznych. Tych ostatnich jest wiele.

    ReplyDelete
  43. Star - ja Ciebie pierwszy raz widzę taką zamkniętą na dialog a za to tak totalnie najeżoną !(?). i wcale nie wciągam Cię w dyskusję. pisze co ja sądzę. a Ty się ewentualnie sama wciągasz :)

    ReplyDelete
  44. spt--> Najezona:)) Bo mowisz, ze sie nie interesujesz, czyli (moim zdaniem) zdajesz swoj los na decyzje innych. Ale ode mnie oczekujesz szczegolowych wyjasnien o co chodzi. No moja droga, gdyby to nawet byl blog polityczny, to nie wiem czy moglabym szczegolowo wyjasnic jednego tygodnia to co ja obserwuje przez 30 lat zycia. Nie bardzo sie to da, a w dodatku zyjemy w innych krajach i mamy zupelnie inne doswiadczenia. Pomimo globalizacji.
    Dodatkowo piszesz, ze Ty sie boisz. Jak Cie kocham tak nie potrafie dyskutowac ze strachem. Strach jest moim zdaniem tak irracjonalnym zjawiskiem, ze nie da sie z nim dyskutowac.
    W dodatku nie piszesz czego sie boisz. Domyslam sie tylko, ze boisz sie socjalizmu, bo dla Ciebie to zabranie bogatym i rozdanie biednym. Ale tez nie wiem czy w tym konkretnym przypadku boisz sie, ze to Tobie zabiora i dadza Jozkowi z pod budki z piwem? Czy tez zabiora komus naprawde bogatemu i dadza Tobie?
    Moze zamiast sie bac poszperaj w necie za informacjami, znasz angielski jak chcesz to ja Ci chetnie podrzuce pare linkow i sie zorientujesz o co chodzi. Ale naprawde nie oczekuj ode mnie, ze ja teraz bede szczegolowo wyjasniac bo rozmawianie o naszych doswiadczeniach z kapitalizmem po roznych stronach oceanu jest jak porownywanie gruszek z piertuszka.

    ReplyDelete
  45. wiesz co Star - ja przestaję komentowac w sieci. Bo mnie zaczyna autentycznie osłabiać skala niezrozumienia. Nie napisałam że się nie interesuję, za to napisałam czego się boję. Ani s łowem nie oczekiwałam porównywania kapitalistycznych doświadczeń. Pasuję bo to nie pierwszy raz kiedy nie wiem czy ja za głupia jestem na blogowe dialogi, czy wręcz przeciwnie. A może nikt tego nie ma naprawdę czasu ani chęci porządnie czytać.

    Caluje i wspieram mimo wszystko.

    ReplyDelete
  46. spt--> Oczywiscie wolno Ci przestac komentowac w sieci, to TWOJA decyzja. Mnie tez czasem oslabia skala niezrozumienia, ale macham na to reka, nikt nie ma prawa podejmowac za mnie decyzji. Jak wiesz juz nie raz mialam tutaj rozne "wystepy" po ktorych pewnie nie jedna osoba piszaca zrezygnowalaby z pisania, lub co najmniej zamknela bloga. Ja uwazam, ze decyzje podjete pod "presja z zewnatrz" naleza do najgorszych, wiec nie zamykam bloga, nie przestaje pisac, ot robie swoje bez wzgledu na to czy to sie komus podoba czy nie.
    Bylam na blogu Beaty (zastepczosc) czytalam tam dyskusje na temat "tamtego bloga":))) Bardzo mnie to ubawilo, jednoczesnie polechtalo moja proznosc, bo to fajne jest jak ludzie jednak nie moga przestac tu zagladac i gdzies musza dac upust swojej frustracji.
    Ich wola, tych ludzi, znaczy sie.

    Piszesz: "A moze nikt tego nie ma naprawde czasu ani checi porzadnie czytac."
    Czytam porzadnie i np. w komentarzu tym tutaj:

    "Star. To nie są PROBLEMY AMERYKI. to są PROBLEMY ŚWIATA. w tym Polski. Jak idziesz demonstrować (nie oceniam czy słusznie czy nie słusznie) to jednak chociaż tyle powinnaś wiedzieć. Żyjemy w epoce GLOBALIZMU. W banku do którego wtargnieto na wall street przedwczoraj - mam konto."

    musi byc w odcinkach, bo tak duzo napisalam:) cdn.

    ReplyDelete
  47. cd.
    Doczytalam w tym komentarzu, ze najpierw zarzucasz mi brak swiadomosci na temat globalizacji. Moim zdaniem globalizacja oznacza globalne skutki wszelkich globalnych poczynan, nie tylko te pozytywne, ale rowniez negatywne.
    Piszesz tez, ze "wtargnieto do banku na wall street".
    Z tego co ja wiem, a mieszkam tutaj to nigdzie w NYC jeszcze nie WTARGNIETO do zadnego banku, przy czym zaznaczam, ze ja za wtargniecie uznaje wejscie z uzyciem sily, lub przemocy. Natomiast do banku weszla grupa osob, ktore sa klientami tego banku w celu zamkniecia konta. Nie bylo uzycia sily, nie bylo przemocy, po prostu klient, ktory jest wlascicielem konta w towarzystwie innych klientow (rowniez wlascicieli kont) weszli zeby te konta zamknac. Czy to jest wtargniecie?
    Pewnie odpowiedz zalezy od punktu widzenia.
    W tym samym zdaniu piszesz "mam konto" (w tym wlasnie banku).
    Spt no i co z tego?
    Czy ktos zdefraudowal te Twoje pieniadze? czy ktos je zabral? wyplacil? zlikwidowal Twoje konto?
    Chyba raczej nie.
    Ale troche to smieszne, ze jako osoba mowiaca w tym samym komentarzu o GLOBALIZACJI i zarzucajaca mnie niewiedze na ten temat, nagle konczysz komentarz jako oburzona jednostka. MOJE konto, MOJE pieniadze.
    Kochana Spt (bo wiesz, ze ja Cie mimo roznic kocham) a coz znaczy jednostka w obliczu globalizacji?
    Niestety nic.
    No i kolejna sprawa, wiesz jak Amerykanie nazywaja Citibank? Shitibank. Jak wiesz moje klientki placa kartami bankowymi lub kredytowymi naprawde karty Shitibank sa rzadkoscia. Nie wiem czemu akurat na tyle polskich i europejskich bankow jakie sa w PL wybralas ten. Ale to Twoja wola.
    Przy okazji wizyty na blogu Beaty odwiedzilam te wszystkie linki, ktore ona tam podaje i sobie poczytalam.

    ReplyDelete
  48. i jeszcze raz:)
    No i nie wiem, czy plakac, czy sie smiac. Skad takie informacje? Kto to pisal? No nic, nie bede sie spierac, bo glownie chodzi tam o wydarzenia w Europie i rozumiem, ze Wam mieszkajacym w Polsce Europa blizsza, na zasadzie "blizsza cialu koszula"
    Ale dzs zrobilam cos specjalnie dla Ciebie, weszlam w polskie Google i poszukalam informacji na temat amerykanskiej akcji Occupy Wall Street (nie zadnych Oburzonych jak w Europie)
    Okazalo sie, ze jest takie cos, co sie nazywa Gazeta Prawna (mowilam, ze specjalnie dla Ciebie;)) i tam sa dosc ciekawe artykuly, nie czytalam wszystkich, ale wybralam trzy. Niekoniecznie zgadzam sie z autorami co do slowa, ale one odzwierciedlaja w sposob chyba najbardziej rzetelny to co sie dzieje tutaj.
    Prosze, oto linki:

    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/557248,prof_kozlowski_protesty_oburzonych_i_okupacja_wall_street_odpowiedzia_na_fatalny_podzial_dochodow.html

    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/557224,rozpoczely_sie_protesty_ruchu_okupuj_wall_street_w_wielu_miastach_usa.html

    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/557226,protesty_okupuj_wall_street_w_usa_tysiace_ludzi_na_times_square.html

    Jak bedziesz chciala to przeczytasz, jak nie, to nie. Ja naprawde nie wywieram na nikogo zadnej presji, ani nie oceniam.
    To by bylo na tyle.
    Buziam.

    ReplyDelete
  49. Nie Oburzonych, tylko Wkurwionych ;)

    Wczoraj widzialam kilkanascie namiotow pod ratuszem w Manchesterze, ale ze wialo i lalo, to nikt z nich nie wychodzil.
    Moze i dobrze, bo ledwie sie tutejsze sklepy wyremontowaly z poprzednich zamieszek, a patrzac na Wlochy mozna sie obawiac wszystkiego.
    Dzicz zaporoska normalnie.

    Jesli chodzi o cytat z mistrza, to dla mnie zupelnie niewazne z jakiej okazji powstal - jest uniwersalny. Petak pozostanie petakiem w kazdym systemie.

    ReplyDelete
  50. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  51. czarownico--> Bardzo Cie prosze nie prowokuj:)) Jak zobaczylam ten transparent to wyobraznia podpowiedziala mi taki obraz. Z jednej strony zapierdala rozmodlona grupa z wiencami i lampkami na czele z Jaroslawem, a z drugiej grupa Wkurwionych:)))))))))))))))))
    No nie moglam sie powstrzymac do smiechu;))))
    Jesli tak to wyglada w Polsce to tym bardziej nie rozumiem czego sie tam ludzie boja, bo ja peklabym ze smiechu.
    No ale generalnie mysle, ze roznica miedzy USA i Europa w kwestii protestow polega na wandalizmie w Europie czego brak w USA.
    Ale czy to moja wina, ze Europejczycy nie potrafia powstrzymac goracej krwi i musza cos rozpierdolic.
    Tutaj nie ma zadnego wandalizmu, nie ma zadnych zniszczen, nie ma rzucania kamieniami, jablkami czy tez zgnilymi pomidorami. Jest glosno, jest muzyka, jest wykrzykiwanie hasel. A jesli juz dochodzi do aresztowania, bo wiadomo, ze liczba aresztowan jest ok. 1000 to raczej policja wyciaga kogos z tlumu, a ten ktos sie grzecznie poddaje. W sumie to policja prowokuje. Tak to wyglada w 80% aresztowan. Oczywiscie, ze w grupie kilku czy kilkudziesieciu tysiecy zawsze znajdzie sie grupa prowokatorow, ktorzy chca doprowadzic do rozroby w celu zdyskredytowania protestu. Najczesciej z takimi przypadkami protestuajcy radza sobie sami, tylko nie zawsze w pore.
    W kwestii mistrza i cytatu, to ja naprawde baaaardzo rzadko uzurpuje sobie prawo do korzystania z takowych na moj prywatny uzytek wzgledem mojej osoby.
    Jestem nikim i tak mi jest dobrze:))

    ReplyDelete
  52. Zdublowalo mi sie, wiec jeden usunelam.

    ReplyDelete
  53. Star, nie wiem po ktorej stronie stoisz, ale naprawde uwazasz, ze ludzie okupujacy Wall Street cos zrobia? przeciez oni sa tam nie wiedzac nawet dlaczego! ot ruch, troche hasel, muzyka. naprawde myslisz, ze ludzie z Wall Street i pieniadze, ktore sa tam przewalane, pozwola na to, aby cos sie zmienilo? moze jestem tutaj za dlugo, moze jestem pesymistka, ale Ameryka rzadza $, nie ludzie.

    ReplyDelete
  54. cutie-pie--> Nie wiem ile to jest za dlugo? Ja jestem w Ameryce 27 lat, a zyje na swiecie 57. Wielu mysli, ze to za dlugo na jedno i drugie, a mnie jest dobrze, wiec sie na razie nigdzie nie wybieram:)))
    Myslalam, ze to proste po ktorej stronie stoje, bo gdybym nalezala do grupy 1% to nie pitolilabym sie z pisaniem blogow tylko lezala do gory dupa co i rusz w innym zakatku swiata:))))
    No ale, jestem tu i pisze.
    Nie wiem czy uwazam, ze ludzie okupujacy WS cos zrobia, nawet nie wiem co masz na mysli uzywajac slow "cos zrobia".
    Natomiast wiem i wierze, ze swiat moga zmienic tylko ludzie, ludzie, ktorym sie chce, a nie ci co to czekaja w kacie na zyski jak juz ktos inny wykona za nich robote.
    Gdyby nie ludzie to do dzis tkwilibysmy w epoce kamienia lupanego, ale ludziom na przestrzeni wiekow chcialo sie cos robic, cos wymyslac, cos zmieniac, ulepszac, czasem wyszlo to na gorsze;)) i tak sie swiat kreci.
    Ameryka rzadza $$$$$$$$$ tu masz zdecydowanie racje, ale tez nie zawsze tak bylo. Byl czas, ze czlowiek liczyl sie tutaj bardziej.
    Tak naprawde to Regan zaczal deregulacje bankow i korporacji i trwa to juz tyle lat, az wybuchlo.
    Trzeba wrocic do starych form, przepisow, praw itp. A w tym celu wcale nie trzeba zmieniac systemu politycznego, wazne zeby go usprawnic.
    Wiec jaka jest odpowiedz na Twoje pytanie, czy wierze?
    Tak wierze, bo jak przyjdzie czas, ze przestane (nie bede mogla)wierzyc w czlowieka, w ludzkosc to raczej juz nie chialabym zyc.
    Zycie ma dla mnie tylko sens tak dlugo jak dlugo moge wierzyc w dobro ludzkosci.

    ReplyDelete
  55. Sorry pominelam ten fragment w ktorym piszesz, ze "oni tam na WS sa nie wiedziec po co, troche muzyki, hasel, ot ruch"
    A co Twoim zdaniem mieliby robic?
    Demolowac, dewastowac, obrzucac sie kamieniami, bic z policja?
    To jest POKOJOWA demonstracja.
    Pokojowa demonstracja ma to do siebie, ze swoja bytnoscia przekazuje sygnal, wiadomosc, przeslanie.
    Najpierw ich ignorowano (media ignoruja nadal)ale okazalo sie, ze tym ludziom nie sa potrzebne MSM oni doskonale przekazuja swoje informacje bez Main Stream, bez tv, bez prasy. Maja swoja wlasna gazete, ktora wydaja, maja swoje wlasne niezalezne od Ruperta Murdocha kanaly informacyjne. I tak jest dobrze. Politycy juz zaczynaja WIDZIEC, bo wiedza, ze nie mozna juz tego ruchu ignorowac. ON jest i jakos nie zanosi sie na to, zeby nagle gdzies zapadl sie pod ziemie. Owszem sa tacy, ktorzy czekaja na mrozy, w nadzieii ze to "wykurzy" protestujacych.
    Ja nie bylabym tego taka pewna.

    ReplyDelete
  56. Star, zgadzam się z każdym słowem, które tu napisałaś. Też uważam, że wszystkie światowe zmiany zaczynały się od protestów ludzi. I to jest właściwy moment, żeby protestować, bo 1% bogaczy ma się świetnie, podczas gdy reszta traci dorobek całego życia. Uważam, że trzeba protestować. Że trzeba w końcu powiedzieć - dość. Czy te demonstracje coś zmienią? Ja mam nadzieję, że tak. Nie bądźmy owcami, które dają się dymać na wszystkie strony.

    Sorry za słownictwo.
    Gdyby nie mój stan lekko zmieniony sama bym protestowała w Mieście Skunksów. Bo ja nie chcę być kolejną owcą.

    Śmiać mi się chce z komentarzy, że ludzie stojący na WS nie wiedzą, po co stoją. Rozumiem, że pisze to osoba, która była tam, rozmawiała z ludźmi i stąd czerpie swoją wiedzę?

    Ach, jeszcze jedno - ludzie piszą, że boją się protestów. A światowego kryzysu się nie boją? Litości!

    Ciałem stanąć z Tobą, Star, nie mogę. Stoję więc duchem:-)))

    ReplyDelete
  57. Gdybym byla w USA teraz, to bym sie do OWS protestow przylaczyla.
    Dlaczego? Dlatego, ze stosuje sie podwojne standardy w stosunku do oligarchii i normalnych ludzi.
    Jak zwykly czlowiek zaczyna miec problemy z plynnoscia finansowa i przestaje np. splacac regularnie raty za chalupe, to obkladaja go karami, obnizaja zdolnosc kredytowa, dowalaja odsetki na kartach a w koncu bez zadnych ceregieli robi sie foreclosure i wypieprza ludzi na zbity leb.
    Jak banki zaczely miec problemy z plynnoscia w 2008 r. (spowodowane wlasna krotkowzrocznoscia i pazernoscia oraz bezmyslnoscia w udzielaniu kredytow) to co sie stalo? Dostali w prezencie pieniazki podatnikow na poprawienie sobie balance sheet. Malo tego. FED zainterweniowal i zaczal skupywac ich smieciowe obligacje a nastepnie uruchomil specjalna linie kredytowa, gdzie odsetki od pozyczonego kapitalu byly jakies smieszne, na dodatek ubezpieczone przez pieniadze podatnikow.

    TO nie ma nic wspolnego z socjalizmem. Od kiedy to prostesty przeciwko bananowej republice kolesiow i podwojnym standardom prawnym mienia sie byc socjalizmem?

    Jest zas chodzi o sam ruch. Coz. Civil Rights Movement tez sie zaczal od ludzi na ulicach, demonstracji i tak dalej. Jakby sie nie zaczal, to do dzis w USA czarni nie mieliby praw wyborczych a kobiety nic do powiedzenia na rynku pracy.
    No, ale to temat na oddzielna notke...

    ReplyDelete
  58. o, to ja sie podpisze pod futrzakiem i lotnica. no i star.

    ReplyDelete
  59. Lotnico--> Nie przepraszaj za slownictwo:) Przynjamniej nie tutaj:) Ty wiesz ten blog istnieje dzieki slownictwu.
    Najlatwiej sie zawsze bac, boja sie glownie wlasnie ci co "nie wiedza" bo wiedziec tez sie boja. Masz swieta racje, ze swiatowego kryzysu sie nie boja, bo wiesz "mozna zamknac oczy i nie widziec" najlepiej nie czytac, nie interesowac sie, nie wiedziec i jakos tak zycie minie obok.
    Ja tez nie stoje tam non stop, bo jestem na to za stara, a bardzo bym chciala byc mlodsza, oj bardzo, wlasnie tylko po to zebym mogla w tym uczestniczyc bardziej czynnie.
    Staram sie tam byc tak czesto jak moge, uwielbiam te energie, te radosc i chec zycia, te gleboka wiare wlasnie w sukces.
    Wystarczy zebym tam spedzila godzine przychodze tak naladowana pozytywna energia, ze az buzuje.
    Kocham ZYCIE, kocham LUDZI, ktorzy potrafia ZYC czynnie, swiadomie, a nie wegetowac i bac sie w dodatku w niswiadomosci.
    Lotnico, wiem, ze nie mozesz byc tam fizycznie.
    Ale jak masz okazje, to idz tylko po to zeby im podziekowac, ze to robia.
    Wymien kilka serdecznych usciskow, zapewniam poczujesz sie jakbys weszla na najwyzszy szczyt:) Dobre slowo i uscisk sa dla mnie wazniejsze niz wszystkie pieniadze swiata.

    ReplyDelete
  60. Futrzak--> Nie masz pojecia ile razy mysle o Tobie:))) Wlasnie teraz, bo wiem i wiedzialam nawet bez tego komentarza, ze gdybys tu byla, to bylabys wlasnie TU, albo TAM gdziekolwiek jest okazja wyrazic swoja obecnoscia swoje zdanie.
    Swiat tworza i zmieniaja ludzie, zaczyna sie od pojedynczych jednostek, ktore przekazuja swoja swiadomosc innym.
    Tak sie zaczyna, tak sie wszystko zaczelo.
    Tak rosnie sila.
    Ale czytalam niedawno na jednym z blogow, ze np. w Polsce feministki wola zmieniac nazwy z ginekologa na ginekolozke.
    No coz, ludzie maja rozne priorytety, moze jednak wazne, ze w ogole cos robia.
    Nie mam czasu w zyciu na strach, jest mi szkoda na to i czasu i energii.

    ReplyDelete
  61. Star, najwazniejsze, że jeszcze zyjesz, nikt cie nie zamknął, nie poturbował, wierzysz w to, więc trwaj dalej! to twój kraj i ty go najlepiej rozumiesz, tak myślę. pozdrawiamB.

    ReplyDelete
  62. Beata--> Dzieki:)))
    Ja ze wszystkich powiedzonek najbardziej lubie:
    "psy szczekaja, karawana jedzie dalej"
    Podoba mi sie to i wcale mi nie przeszkadza, ze te psy szczekaja. Wazne, ze u mnie (tutaj) nikt mi juz nie szczeka, bo nie wpuszczam anonimowych psow.
    Cenie kazdy komentarz, kazda opinie mimo, ze z niektorymi sie nie zgadzam, ale to wcale nie przeszkadza mi lubic ich autorow i zgadzac sie z nimi w wielu innych sprawach.
    Pozdrawiam i buziam:***

    ReplyDelete
  63. Na wszelki wypadek wyjasniam kto moim zdaniem zalicza sie do kategorii szczekajacych psow, bo wiadomo, ze nie kazdy Anonim.
    Wiem, ze moja decyzja wylaczenia anonimow z prawa do komentowania pozbawila tej mozliwosci wiele ciekawych i normalnych czytajacych. Ale Ci normalni i ciekawi od czasu do czasu mimo, ze nie komentuja oficjalnie to pisza do mnie. Email adres jest widoczny przy moim profilu.
    Roznica miedzy normalnym Anonimem a szczekajacym psem jest taka, ze szczekajacy pies nie ma odwagi napisac, bo wtedy musialby chociaz ujawnic swoj email adres. Szczekajacy moze szczekac tylko zupelnie anonimowo, bo to daje mu poczucie bezkarnosci. Owszem czasem taki typ podpisuje swoje komentarze znaczkami typu xx, 124, albo nawet podpisuje imieniem. Tyle tylko, ze ja tez moge sie podpisac "Stefan" bo dlaczego by nie:)) Szczekajacy nie pisze wlasnego bloga mimo, ze ma wiele do powiedzenia i jego zdanie jest zawsze najwazniejsze, jest zwykle Alfa i Omega w kazdej dziedzinie, ale sam nie pisze, bo woli zasmiecac inne blogi. Bardziej odpowiada mu zycie pasozyta, taka juz uroda tego typu szczekaczek.
    Tyle w kwestii wyjasnienia, dla jasnosci:)))

    ReplyDelete
  64. Powiało grozą. I nie mam na myśli Twojego powyższego komentarza na temat szczekających psów;-) tylko Twoją arcykrótką notkę. Tak czy owak - czekam na Twój powrót tutaj!:-)

    ReplyDelete
  65. Mam tylko nadzieje ze ten wiatr nie zamieni sie w huragan i nas nie poprzewraca.
    Trzymaj sie,bo my tu na naszej pipidowce mamy prawie jak w inkubatorze.

    ReplyDelete
  66. zolwico--> Ja jestem, tylko mam tak glowe i czas zajety w tej chwili polityka, ze naprawde nie bardzo potrafie myslec o czyms innym:))

    ReplyDelete
  67. Maga--> Ty to faktycznie jak u pana Boga za piecem:)))

    ReplyDelete
  68. Star,popieram z calego serca i chcialabym byc z Toba,ale zyje za daleko od Ameryki.To samo robie tu w Holandii,narazie na forum internetowym na popularnym tu portalu dla Polakow,,Wiatrak".nl.Jezeli znajdziesz minutke,zajrzyj na moje kometarze pod nickiem J vdHB pod tematem ,,Okupacja oburzonych".Jak sie ma pelny brzuch nie zrozumie sie nigdy glodnego.Polska jest znowu spozniona o 30 lat za swiatem.Nie boje sie nowych wiatrow historii i jezeli trzeba bedzie znawu stanac na barykady tutaj w tej czesci swiata ,gdzie mieszkam,zrobie to,jak 30 lat temu w Polsce.Rewolucjionista sie rodzi a nie sie zostaje.Zeby poprowadzic tlum przeciwko jakiejs sprawie trzeba madrych przywodcow,bo za duze moga byc ofiary.Jednak cel protestow powinien byc ponadwszystkim,i nie powinnismy poddawac sie strachowi!Jestem z Toba!Jola

    ReplyDelete
  69. Sorry Star,ze sie dlugo nie odzywalam,sprawy zdrowotne.Jest lepiej,ale ciagle nie to jaka bylam 30 czy nawet 20 lat temu.:-D D

    ReplyDelete
  70. Do czego jest Polska spóźniona te 30 lat? I kto jest tym sytym, a kto głodnym?

    ReplyDelete
  71. Jolu, po tym co slyszalam, co dzialo sie w Rzymie jestem daleka od porownywania Europy z Ameryka. Jakos nie bardzo mialabym ochote popierac ruch, ktory protestuje niszczac dorobek narodowy.
    Mysle tez, ze problemy Europy i Ameryki mimo globalizacji sa ciagle rozne. A tym bardziej Polski. Polska dopiero przeszla jedna burze i narazie ciagle jeszcze buduje nowy ustroj. Nawet nie bardzo wiem jak go nazwac, bo przeciez w Polsce ciagle sa silne swiadczenia socjalne. Domyslam sie, ze Polacy nie maja problemu z oplatami za studia, ze zdobyciem pracy po studiach, ze splacaniem kredytow jak rowniez mysle, ze polskie emertytury sa tak wysokie, ze wystarczaja na godne zycie. Z tego co zaobserwowalam bedac w Polse 3 lata temu, kraj sie buduje, ludzie ciagle kupuja domy lub mieszkania i sa szczesliwi. Wiec skoro ich na to wszystko stac, to nie widze powodu do protestow czy jakiegokolwiek buntu.
    Na temat Holandii juz w ogole nie mam zdania, bo nigdy nie bylam w Holadnii, nawet turystycznie. A zeby miec zdanie, to trzeba w danym kraju zyc.
    Tak czy inaczej, wiem, ze tam mieszkasz od lat wiec na pewno masz rozeznanie.
    A prywatnie cieszy mnie, ze sie odezwalas, bo juz kiedys myslalam co tez sie z Toba dzieje, ze Cie tutaj nie widac:))

    ReplyDelete
  72. A dlaczego myślisz, że wśród tych z 1. procenta nie ma piszących bloga?;) Ja myślę, że są:)
    I z ciekawości dopytam o jakie linki w blogu Beaty chodzi? Chyba coś mocno przegapiłam.

    ReplyDelete
  73. Tak to wszystko obserwuje ,czytam te komentarze i widze ze Europa jest bardziej nerwowa .Moim zdaniem wcale nie trzeba rozwalac i demolowac swiata zeby cos osiagnac.Przeciez trzeba bedzie i tak odbudowac a z pustego to nawet Salomon nie naleje.
    Korupcja byla,jest i bedzie,moim zdaniem tylko ryba nie bierze.
    O bogatych sie nie martwie(bo i po co)oni i tak spadaja na cztery lapy.
    Wlasciwie to jestem zimnym obserwatorem bez emocj(wszak te sa zlym doradca)Solidaryzuje sie z protestujacymi w sposob godny,bo nie jestem zwolenniczka niszczenia.

    ReplyDelete
  74. Iva--> Zaznaczam z gory, ze ja pisze o sytuacji w Ameryce. Majac na mysli 1% najbogatszych, mowie o ludziach zarabiajacych rocznie np. 10 milionow dolarow i wiecej. Jakos nie sadze zeby ci ludzie siedzieli i pisali bloga na Blogerze tak jak ja to robie. Jesli cos pisza, to sa to raczej ksiazki naukowe, kodeksy prawne itp. Byc moze ktos spisuje historie/kronike rodzinna ale raczej nie jest to otwarty dla szerokiej publicznosci swiata blog. Mowie tu o ludziach, ktorzy zyja za ogrodzeniem, do ktorego nie ma dostepu przecietny smiertelnik. Nie mam pojecia o rozpietosci zarobkow w Polsce, nie mam pojecia ile moze zarabiac 1% najbogatszych Polakow, tak samo nie mam pojecia czy oni pisza blogi. Byc moze pisza, nie bede sie spierac bo nie wiem. Wiem tylko, ze ja gdybym zarabiala 10 milionow rocznie (nie zlotowek ale dolarow) to na pewno nie pisalabym bloga, zylabym spokojnie z odsetek od kapitalu i polegiwala w roznych czesciach swiata:))
    U Beaty w tamtej notce jest link do wiadomosci z onetu, w ktorym jest wlasnie opisana rozroba w Rzymie i rowniez jest link do artykulu w polskim Newsweeku na temat protestu Oburzonych w Warszawie i tam jest wlasnie zdjecie tejgo transparetnu "Jestesmy Wkurwieni". Jest jeszcze trzeci link, ale nie wiem do czego, bo sie nie otwiera.

    ReplyDelete
  75. Maga--> Ja tez nie toleruje niszczenia. Poki co wszystko tutaj sie odbywa pokojowo i spokojnie. Ludzie, ktorzy nie maja pojecia o co chodzi oczywiscie pierdola od rzeczy;) NO ale ludzie juz tak od dawna pierdola, wiec sie przyzwyczailam;) Troche, bo ciagle wkurwia mnie niewiedza i lenistwo, a przeciez wystarczy poczytac i sie dowiedziec. Z tym tylko, ze niektorzy uwazaja, ze wiedza boli:))
    Ty jestes widze z tych spokojnych jak moj Wspanialy, bo ja to goraca glowa:))) Z drugiej strony Ty nie jestes tutaj, a ja mam blisko, wiec wpadam tam chocby po to zeby doladowac baterie. Wspanialy sie smieje, ze tu juz nie ma co doladowywac, bo jestem nabuzowana do granic wytrzymalosci;))) Spie po 4godz. i wiecznie cos czytam, szperam, dyskutuje, obserwuje, albo pracuje, bo przeciez ciagle pracuje w tym wszystkim.

    ReplyDelete
  76. Stardust, bardzo podoba mi się Twoja wizja Polski :)) Nie da się porównać obu krajów, bo nasze potrzeby od lat były i są z gruntu różne. My przywykliśmy do tego, że nie mamy, a dla Was to nowość. Polskie emerytury są głodowe (następne będą jeszcze niższe), po studiach staje się w kolejce po zasiłek, na kredyty mało kogo stać, bo zarobki są dalej śmiechu warte, a litr benzyny kosztuje prawie 2 dolary. Co robi wkurzony tym wszystkim Polak? Wkurzony Polak pakuje dobytek, zamyka mieszkanie i jedzie zapieprzać na angielski zmywak lub niemiecką budowę. I czuje się jak w raju ale nie ma już siły na rewolucję.

    ReplyDelete
  77. Star Europa stoi tak samo nad przepascia.Grecja pograzyla sie w totalnym haosie,zaraz poleci Hiszpania,Wlochy,Portugalia tez juz lezy.W krajach arabskich gotuje sie jak w kotle!Zabili Kadaffiego,no i dzieki Bogu,ale co dalej?Francja zaczyna sie szarpac z Niemcami.W Polsce demokracja dopiero w powijakach.Roznice miedzy biednymi a bogatami ogromne.Ludzi wyrzucaja z domow za nie placenie czynszow,tysiace dzieci glodnych w szkolach,dla ktorych trzeba robic akcje charytatywne,emerytury glodowe.Ludzie starsi nie maja pieniedzy na wykupienie lekow,w szpitalach balagan.Miesiacami trzeba czekac na specjalistow,jak nie masz kasy mozesz umierac na ulicy.Swiat stoi nad przepascia.W kazdym bac razie ja jestem pelna obaw!

    ReplyDelete
  78. Pieprzniczko--> No tak troche wylakierowalam te wizje;) Widzisz, mimo wszystko ustroj jaki obecnie panuje w Polsce jest nowy, jeszcze nie jest przesiakniety korupcja. Kapitalizm to wizja "wladzy w moich rekach" to wizja "odpowiedzialnosci za swoja wlasna przyszlosc" i to sie wszystko zgadza, tyle, ze jako wizja. Bo rzeczywistosc jest juz bardzo rozna od wizji. Rzeczywistosc wyglada tak (pisze o amerykanskiej), ze kazde dziecko idzie do szkoly, jesli rodzicow na to stac to wysylaja dzieci do prywatnych szkol, z ktorych wiadomo jest lepszy start na studia. A wiec juz zaczyna sie placenie (inwestowanie w przyszlosc dziecka) Ja ostatnio slysze ze moje klientki skladaja aplikacje do szkol jak dziecko ma rok, dwa, bo pozniej juz nie ma miejsc w dobrych szkolach. Te dobre szoly koszutja rowniez dobrze. Moja klientka u ktorej bylam latem placi rocznie za szkole 36 tysiecy i to jest koszt 8 letniej corki, w tym roku dochodzi koszt 4 letniego sna. Mniejszy ale tez pewnie powyzej 10 tysiecy.
    Ich akurat na to stac.
    Ale sa rodzice, ktorych nie stac, wiec biora dodatkowe prace, bo chca zeby dziecko mialo lepszy start niz oni sami. Normalna ludzka reakcja rodzica.
    Pozniej dzieciak idzie na studia. Tu juz zwykle student bierze pozyczke. Syn mojego meza w momencie kiedy skonczyl studia prawnicze mial 280 tysiecy do splacenia pozyczki szkolnej. A wiadomo, ze konczy sie studia w wieku, kiedy rowniez zaczyna sie zakladac rodzine. Teraz przychodzi czas na "american dream" czyli kupno domu, lub mieszkania. Jeszcze nie splacona pozyczka za studia a juz bierze sie pozyczke na dom. Zaraz potem rodza sie dzieci i trzeba szukac dla nich szkol:))))
    dalszy ciag paranoi w nastepnym odcinku:)

    ReplyDelete
  79. I tym sposobem od momentu kiedy sie dziecko nauczy chodzic to juz jest upierdolone przy samej dupie dlugami na cale zycie.
    Oczywiscie nie wszyscy tak maja, np. syn mojego meza zaraz po studiach do spolki z 3 kolegami zbudowali strone sportowa, ktora Wiki zakupila od nich za 2 miliony 200 tysiecy, a wiec po ciut powyzej pol miliona na lebka. Udalo sie tym sposobem splacic pozyczke, kupic pierwsze mieszkanie, no i oboje maja szczescie, ze dostali prace w dobrych firmach prawniczych. A. mial juz oferty z najlepszych firm nowojorskich zanim jeszcze skonczyl studia. Lut szczescia i wynik dobrych osiagniec w szkole.
    Nie kazdemu tak sie udaje.
    Nie mam nic przeciwko placeniu za szkole, nie mam nic przeciwko splacaniu dlugow.
    Ale...
    Jak nasze banki w 2008 staly nad przepascia to zostaly uratowane dzieki pieniadzom podatnikow. Jesli ratuje sie banki naszymi pieniedzmi, to dlaczego nie ratuje sie obywateli? Ja nie mowie, zeby pozwolic im nie placic, ale jesli ktos traci prace na skutek kryzysu, czy nie daj buk na skutek wyadku czy choroby to dlaczego takiemu czlowiekowi nie daje sie przerwy w placeniu?
    Dlaczego normalnie kredyt moze miec np. 12% ale jak sie spoznisz jeden dzien z platnoscia to juz masz 24% intrest (nie wiem to sie chyba stopa procentowa nazywa).
    Ja wiem, ze w Polsce nie ma ochotnikow na protesty, bo mlodzi wyjechali za chlebem. Ja to wiem, ale jednoczesnie mam wrazenie, ze polski rynek bankowy jeszcze nie jest nasycony. W sensie tym, ze jeszcze chetnie daje sie pozyczki i kredyty na domy na ciagle dobrych warunkach dla kredytobiorcy. Ale wiem tez jedno, ze ten rynek sie kiedys nasyci i wtedy zacznie sie zamordyzm. Takie jest prawo kapitalizmu, to nie szary obywatel ma miec sie dobrze i co raz lepiej ale kapitalista kosztem szarego obywatela. Mysle, ze za nim do tego dojdzie to Polske raczej uderzy kryzys emerytalny, bo skoro mlodzi wyjechali to kto bedzie zarabial na biezace emerytury dla staruszkow w kraju?
    Jakos nie chce mi sie wierzyc, ze ZUS ma na tyle zasobow, a emerytow przybywa. Baby Boom dopiero zaczyna wkraczac w wiek emerytalny.
    Ja sie naprawde nie wymadrzam na temat Polski, bo nie jestem tam, nie znam sie, ale pisze tylko to co slysze. Wszyscy kupuja domy. Dla mnie to znaczy ze maja na to. Ja nie kupilam domu, bo nie stac mnie bylo kupc za gotowke, a kredytu na dom nie wzielabym nawet z oprocentowaniem 2%. To nie jest kredyt ktory mozna splacic w ciagu 2 lat, a juz na 15 -20 lat to ja sie nie pisze.

    ReplyDelete
  80. Jolu--> Ja wiem i zgadzam sie z tym co napisalas. Bylam widzialam biede w Polsce, widzialam tych co im sie powodzi dobrze, ale tez widzialam biede na ulicach, w sklepach, wszedzie. I co z tego, ze Ty wiesz, ze ja wiem? Jak widzisz, ze jak napisalam to zaraz sie odzywaja glosy strachu. Widocznie ludziom, ktorzy sie boja nie przeszkadza niedozywione dziecko u sasiadow, widocznie nie przeszkadza im zebrak pod sklepem. Ja mam na tyle, ze nie musze sie martwic, ze jutro nie bede miala co wlozyc do garnka, jesli tylko nie zwali mnie z nog choroba czy kalectwo, to jakos przezyje.
    Ale mimo to chcialabym zyc w kraju gdzie wszyscy ludzie tak maja, gdzie zadne dziecko nie idzie glodne spac, gdzie zaden rodzic nie zasypia ze lzami w oczach, bo nie ma skad wziac pieniedzy na zimowe buty dla dzieci.
    Mnie taka sytuacja przeszkadza, mnie boli bieda innych, bo ja jestem na TO wrazliwa a nie na MOJE pieniadze.
    Jolu, Ci ktorzy czytali te notke, te komentarze mysla, ze to ja nie wiem i sie nie znam. IM jest dobrze, oni sie tylko boja, ze ktos im to dobrze zabierze. Ja sie nie boje, ja chetnie sama oddam, jak mam za duzo. Zawsze stac mnie na to, zeby wspomoc albo groszem, albo jedzeniem kogos kto akurat jest w potrzebie.

    ReplyDelete
  81. Stardust:
    "Jakos nie chce mi sie wierzyc, ze ZUS ma na tyle zasobow, a emerytow przybywa"

    Bo ZUS nie ma na tyle zasoboów, jest wlasciwie na granicy bankructwa. Rzad cichcem juz ukradl pieniadze obywateli z OFE a teraz sie glosno mowi o oblozeniu skladka zusowska rowniez umow o dzielo oraz o podwyzce VAT.
    Kasy coraz mniej, a dlug narodowy rosnie.

    ReplyDelete
  82. Futrzak--> Ja o tym wiem, tylko jak napisze, ze wiem to zaraz zostaje zakrakana:) Nauczylam sie pisac pod publike:))) Wiec sobie tak pitole palcami po stole, ze w Polsce pieknie i bogato a w Ameryce bida z nedza.
    Mam w Polsce rodzine, czesc w wieku emerytalnym, lub tuz przed emerytalnym, wiec wiem na biezaco ja wyglada sytuacja. No ale, niektorzy mimo, ze nie stac ich na buty i tak biora pozyczki i kupuja mieszkania, bo "trzeba miec" bo nie "beda pachac pieniedzy w cudze kieszenie" Przestalam sie odzywac w tych sprawach, ale tez odmawiam sluchania placzu jak to "ledwie na zakretach wyrabiam a pozyczke trzeba splacac". No trzeba, ja nie splacam, bo nie mam. Kazdy zyje w/g wlasnych wyborow.
    Ja tego nie rozumiem, no ale... jak chca niech im pan buk da i o mnie nie zapomina.
    Za 2-3 lata bedzie to samo co tutaj, banki zaczna zabierac te niesplacone domy i trzeba bedzie albo "pchac pieniadze w cudza kieszen" albo zyc pod mostem.

    ReplyDelete
  83. Stardust:
    a bedzie wesolo, bo w tej chwili az 1/3 wszystkich pozczek pod hipoteke jest pod woda.. niech no jeszcze troche inflacja podskoczy i sie zacznie.
    Ale, rozumiem o czym mowisz - ja jak u siebie tylko wspomne cos nie-hurraoptymistycznego o Polsce to zaraz sie tez rzucaja :)

    ReplyDelete
  84. Niektorzy Polacy zachlysneli sie kapitalizmem.Wpadli w polapki latwego zdobywania pieniedzy w bankach i na hura wszyscy budowac duzo,wieksze domy,kupowac wieksze samochody,chca nadazyc za zachodem,rozwijajac skrzydla za nie swoje pieniadze.Ja bylam nauczona w domu,szczegolnie przez ojca,ktory cale zycie palal sie drobna przdsiebiorczoscia.Zawsze nam powtarzal,dzieci inwestycja tak,ale wtedy gdy cie stac zainwestowac swoje pieniadze.Nigdy nie idzcie do banku,bo bank jest jak lichwa.Pieniadze zarabia sie lyzeczka a nie lycha.Problem polega na tym ,ze caly swiat zawali sie wlasnie przez ta lichwe.Nikt nie przewidzial,ze bedzie taki kryzys.No moze jasnowidze.Jest w Polsce taki jasnowidz Jackowski.To on przewidzial na pol roku wczesniej wielki kryzys na swiecie.Ja jasnowidzem nie jestem,ale wszystkie akcje ,ktore posiadalismy z mezem wycofalismy doslownie kilka tygodni przed kryzysem.Ludzie, ktorzy nie mysla rozsadnie przy podejmowaniu decyzji finansowych,ktorzy ida na slepo po wiecej,lepiej,wygodniej za wszelka cene nie znajduja w moich oczach zrozumienia.Czy tak duzo trzeba czlowiekowi zeby godnie zyc!Wybieramy najczesciej niestety MIEC a nie BYC.Boje sie o przyszlos swiata,bo jak to mowi moj Ojciec,gdzies w koncu musza wyprobowac ta bron,ktora przez tyle lat pokoju produkuja.Jak zyc Panie Premierze,jak zyc pytali wyborcy przed wyborami Donalda Tuska.Ja powtarzam zawsze ludziom;Zyj madrze,zgodnie ze swoim sumieniem i wartosciami,nie patrz co robia inni.To jest tylko twoje zycie,twoj czas,ktory jest ograniczony niestety smiercia.A moze stety,ale to juz inny temat.

    ReplyDelete
  85. Star, ja wiem, że piszesz o sytuacji w US i 1. procencie ludzi najbogatszych nie w Polsce. Zapytałam z przymrużeniem oka, by w tych trudnych i ważnych chwilach dodać odrobinę niepowagi. Naprawdę mnie nie interesuje czy któraś z tych osób pisze bloga. Nie wiedziałam, że mój żartobliwy ton może zabrzmieć tak poważnie:( Przepraszam.
    Za wyjaśnienie sprawy linków dziękuję:)

    ReplyDelete
  86. futrzak--> Pamietam jak Ty mialas problemy, ja sie staralam malo odzywac. Ale pamietam te kilka postow u Ciebie "wracaj do Polski", troche mi skora na dupie scierpla jak to przeczytalam, bo sobie wyobrazilam, ze zapitalasz spod deszczu pod rynne. No ale Ty madra kobieta jestes!!! Nie zawiodlam sie na Tobie:)))

    ReplyDelete
  87. Jolu--> Caly problem gospodarczo ekonomiczny ma zrodla w chciwosci po obu stronach, tak bankierow i przemyslowcow jak i obywateli. Niestety nie brakuje tego tez w Polsce, no ale Polacy raczej jakos tak mysla, ze globalnie to ma sie rozprzestrzeniac dobrobyt, ale jak przychodzi skucha, to juz Polacy nie, bo przeciez "my takie dobre ludzie". Nie wiem, czy tam sobie ludzie nie zdaja sprawy z faktu, ze Polska do tej pory nie upadla nie dlatego, ze tak dobrze prosperuje, tylko glownie dlatego, ze Unina pompuje pieniadze.
    Ale Unia tez przestanie pompowac, bo Unia juz sama ledwie dyszy.
    Wszyscy sie cieszyli, ze Ameryka ma kryzys, bo to taka znienawidzona Ameryka i tluste Amerykany - dobrze im tak;))
    Problem w tym, ze Ameryka raczej nie zbankrutuje, a jesli to jako ostania na liscie krajow swiata.
    Niestety czy tu czy tam nad Wisla jestesmy w tym samym gownie, tylko jedni bardziej swiadomie od drugich.

    ReplyDelete
  88. Iva--> To JA przepraszam, nie wyczulam zartu:)) No coz, widocznie w ostatnich dniach i tygodniach gdzies mi sie zapodzialo poczucie humoru;))
    Widzisz, jak ja pisze, ze nie wiem jak jest w Polsce to wcale nie znaczy, ze nie wiem, bo jednak troche czytam, ba czytam nawet polska Gazete Finansowa, nie na biezaco, ale jednak.
    Wiec jakas tam wiedze mam, ale nauczylam sie zachowywac ja dla siebie. Nie mam powodu zyczyc Polsce i Polakom zle, nie mam powodu zyczyc zle zadnej nacji ani krajowi swiata. Ja jestem idealistka i chcialabym zeby wszystkim wszedzie bylo dobrze, bo tak powinno byc.
    Ale to nie pierwszy raz kiedy sie na mnie albo napada (teraz jest mniejsza okazja) albo ze mnie smieje. Nic to pozyjemy zobaczymy.
    A szkoda, ze trzeba sie bedzie przekonac po raz kolejny, ze glupia Star znow miala racje.

    ReplyDelete
  89. :))
    Star, nie dziwię Ci się, że poczucie humoru gdzieś na chwile, bo wierzę, że na chwilę, przycupnęło w koncie i czeka na lepszy klimat. Ważne rzeczy się dzieją i mam nadzieję, że ważne nie tylko dla tej części świata, gdzie się dzieją, lecz globalnie.
    Ludzie na ogół nie potrafią śmiać się z siebie, mają tendencje właśnie do śmiania się z kogoś, ale to ludzie maluczcy na ogól, wiec podchodziłabym do nich z pewnym dystansem.
    Jeśli ktoś na kogoś napada lub się z niego śmieje, to jest dowód na to, że traci argumenty i nie zrozumieć

    ReplyDelete
  90. Iva--> Podchodze z dystansem, bo ja nawet w stosunku do siebie mam dystans:)) A od rzeczy waznych musze sie oderwac przynajmniej na ten weekend, bo Wspanialy nie wytrzyma ze mna dluzej:)))

    ReplyDelete
  91. Calym sercem jestem z Toba, to jest jeden z tych momentow kiedy zaluje ze nie mieszkam w NY,

    jedna z 99%

    ReplyDelete
  92. Lukrecjo--> Dziekuje:) NYC to jest TO!!!

    ReplyDelete
  93. i nie ma co się mu dziwić biedakowi;) Chociaż w weekend oddaj mu siebie (jakoś dziwnie to zabrzmiało):))

    ReplyDelete
  94. "psy szczekaja, karawana jedzie dalej" ha ha , tez tak mysle ale hmm, nie koniecznie do konca ... Rozpisal sie tutaj temat i hmmm.. ja wiem czy to rewolucja czy jakos inaczej to nazwac??? Ale pewnie jakies dejavoux... lata 60'te , zmiana pokolenia, pojawiaja sie nowe zgrupowania polityczne tutaj w de np. PIRACI i i maja jak slysze i widze poparcie w spoleczenstwie...
    wiec hmm psy szczekaja karawana jedzie dalej ale chyba juz nie w tym samym tempie lub ta sama sciezka...
    Swiat, spoleczenstwo sie zmienia, poglday.... Karawana jedzie dalej ale uwaza aby psy nie zabardzo pogryzly ;)

    ReplyDelete
  95. Iva--> :))) I bedzie "cimcirymci dalabym ci, ale dzisiaj ni mom chynci" :))))

    ReplyDelete
  96. diesel--> Swiat ulega ciaglym przemianom, czy tego chcemy, czy tez nie. Mozna sobie marudzic, mozna sie bac, mozna narzekac, mozna udawac, ze sie nie slyszy i nie widzi, a mozna tez wziac w nich udzial. Oczywiscie, ze ja ja juz sie do rzeszy "rewolucjonistow" nie bardzo nadaje, glownie ze wzgledu na wiek, ale stac z boku tez nie potrafie:))) Skoro juz ta karawana jedzie, to chce miec w tym swoj udzial, niekoniecznie czynny, ale chociaz wspierajacy, bo czy ze mna, czy beze mnie, to swiat i tak sie zmieni.

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...