Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Monday, November 21, 2011

Caly Tatek

Wspanialy wreszcie dojechal. Ja oczywiscie nie moglam sie doczekac kiedy zadzwoni i juz od 16tej przebieralam nogami jak wariatka, wreszcie nie wytrzymalam i sama zadzwonilam tuz po 17tej.
-- Dopiero dojechalem do szpitala. Pociag byl opozniony 30 minut, pozniej taksowka, teraz wlasnie wysiadlem i ide do szpitala.
-- To zadzwon jak juz bedziesz mogl, ja wiem, ze chcesz rozmawiac z jakims lekarzem, ale ja tez chce wiedziec co sie dzieje.
-- Zadzwonie jak tylko bede mogl.
Dobrze, teraz juz moge sobie czekac spokojnie.
Minelo ok. pol godziny jak zadzwonil.
-- Jestem, siedze przy lozku...
-- Jak sie Tatek czuje?
-- Chcesz z nim rozmawiac? Sam Ci powie...
-- Jesli tylko ma sile mowic, to oczywiscie, ze chce.
Oddal ojcu telefon.
-- Jak sie czujesz? - zapytalam.
-- Klamalbym jakbym powiedzial, ze swietnie, ale za to fajnie wygladam.
-- To znaczy?
-- A wiesz mam takie girlandki z rurek roznych i moge robic za choinke jakby jeszcze pare ozdob powiesili.
-- Wazne, ze juz jest po i ze tak sie skonczylo - powiedzialam.
-- Przepraszam, napedzilem Wam strachu, ale nie mialem sily dzwonic nigdzie poza pogotowiem.
-- No nie powiem, strachu nam napedzieles, ale nie masz za co przepraszac, telefon do pogotowia byl wazniejszy od wszystkiego innego. Dobrze, ze Wspanialy jest juz na miejscu to sie Toba zajmie.
-- Dziekuje, ze pozwolilas mu przyjechac.
-- Ale o czym Ty mowisz?? Jakie pozwolilas, to nawet nie podlega zadnej dyskusji to jego obowiazek.
-- Niby tak, ale wiesz, nie zawsze tak to dziala.
Nie chcialam go dluzej meczyc rozmowa, wiec tylko przeslalam cmoki i skonczylismy.
Ale to jest caly Tatek.
Za wszystko wdzieczny i z poczuciem humoru.
Teraz (godz. 19ta) znow rozmawialam ze Wspanialym.
Wyszedl juz ze szpitala, bo Tatek dostal kolejna porcje lekow przeciwbolowych, wiec bedzie spal. A Wspanialy musi spotkac sie z synem E. zeby odebrac klucze do Tatkowego mieszkania, bo tam bedzie spal przez ten czas kiedy bedzie w Buffalo.
Nie mamy pojecia jak to dlugo potrwa, Wspanialy twierdzi, ze juz za mna teskni i chcialby wrocic.
Nie wiem jak to jest, ale mnie jest calkiem dobrze narazie:))
Co prawda zapomnialam co sie robi jak sie nie ma meza, ale nie narzekam...
Pewnie bedzie smutno zasypiac bez jego rozsmieszania, ale jak trzeba to dam rade.

23 comments:

  1. Dobry znak, że tęskni :-) Dużo zdrowia dla Tatka!

    ReplyDelete
  2. Najwazniejsze, ze Tatek ma sie lepiej, jest pod fachowa opieka i teraz juz bedzie tylko lepiej.
    Trzymajcie sie!

    ReplyDelete
  3. Dobrze, że tata ma się lepiej:) A że mąż tęskni to dobrze, jeszcze bardziej będzie Cię kochał:))
    Trzymam kciuki dalej, by wszystko poszło dobrze i tata jak najszybciej wrócił do zdrowia.
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  4. Ufff! Całe szczęście ;) To teraz niech Tatek wraca do zdrowia, może w końcu przejdzie na te zupy i inne dietetyczne rzeczy... ale napędził strachu nieźle.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  5. cieszę się i trzymam kciuki na następne dni:)

    ReplyDelete
  6. To już spokojniej! Szybkiego powrotu do zdrowia! :)

    ReplyDelete
  7. :))))nooo...wiesz, moja mama ostatnio przez 4 dni mieszkała sama, bo nasz Tatek wizytował szpitale i musze powiedziec, że bardzo dobrze to na nią wpłynęło. Zmiana! Zmiana jest potrzebna w życiu:)Ściski,

    ReplyDelete
  8. Bardzo sie ciesze ze z Tatkiem lepiej!
    A Ty sobie w miedzyczasie slomiano powdowiujesz ;-)
    Sciskam, MA

    ReplyDelete
  9. Sytuacja opanowana :))) To teraz Tatek niech się kuruje, zdrowieje i nie traci rezonu :)))
    Potęsknić jest czasem dobrze...

    Dobrego dnia :)

    ReplyDelete
  10. Ale fajnie, wreszcie ktoś napisał otwarcie to, co ja czuję od początku: męża swojego kocham nad życie i uwielbiam być chociażby obok niego, jednak gdy jest całkiem nieobecny, to też mam się dobrze i jakoś tak za szybko mija mi wtedy czas ;):) Wiesz, Stardust, moja siostra mówi, że tak mają osoby o wyjątkowo ciekawym życiu wewnętrznym, więc Tobie też gratuluję XD Niech Wasza miłość wspiera Tatę i pomaga Mu dojść do lepszego samopoczucia jak najszybciej. No i to Panów wesołe usposobienie - śmiechoterapia za free ^^. Nie ma innej opcji, będzie dobrze! :)

    ReplyDelete
  11. Tatkowi zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Dbaj o siebie i wypoczywaj!!!
    Usciski

    ReplyDelete
  12. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!

    ReplyDelete
  13. Ufff, to dobrze, ze Tatek dochodzi do siebie po operacji i ze ma humor:) A Ty poczekaj z dobe i zobaczysz jak bedziesz tesknic;)))))Trzymaj sie slomiana wdowo!

    ReplyDelete
  14. no to dużo zdrowia dla Tatka !
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  15. stardust - tak dawno tu mnie nie bylo, a teraz zajrzalem i az mnie scisnelo - a w dodatku - nie wiem czemu, na Twoj adres mailowy nie moge wyslac nic - wydaje mi sie, ze mialem wiecej niz jeden adres, ale cholerka - wcielo mi czy co? Sle serdeczne fluidy - od nas.
    Siup - za Tatka

    ReplyDelete
  16. Tatek wie co mówi. Nie zawsze tak to działa:)

    ReplyDelete
  17. A co mówią lekarze? Jakie rokowania? Kiedy będzie mógł wyjść ze szpitala?

    ReplyDelete
  18. Już po hejnale. Jakie dalsze wieści?

    ReplyDelete
  19. Zdrowia dla Tatka życzę.Oby szybko zdiagnozowali co się wydarzyło i by można było szybko podjąć dalsze leczenie.
    Trzymaj się dzielnie, ;)

    ReplyDelete
  20. Mój Tato też taki jest, nawet w szpitalu żartuje;). Dobrze, że z Tatkiem lepiej i humor Mu dopisuje.

    ReplyDelete
  21. Uff, fajnie że ten Wasz Tatek ma takie poczucie humoru, to go pewnie trzyma najlepiej :)

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...