Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, January 15, 2012

Byle do jutra

Mam juz serdecznie dosc tego siedzenia w domu i zaczynam liczyc godziny do jutra, bo jutro nareszcie pierwszy raz do pracy. Na 3 moze 3.5 godziny, ale jednak wyjde, pojade, troche pogadam z ludzmi i wroce. A to wszystko razem to juz powazne zajecie jest, bo do tej pory...
Wlasnie do tej pory to wstaje, ide kilka krokow, biore lod, klade sie, okladam lodem, leze, przekladam sie z boku na bok, znow siadam, zakladam but, ide, znow gdzies przysiadam, wstaje, leze, zdejmuje but... noz kurwicy z wypryskami mozna dostac.
Poleguje najwiecej w lozku przed telewizornia albo z lapkiem na kolanach, wtedy znow boli dupa, wiec wstaje i laze, siadam najczesciej na kanapie, bo tam moge spokojnie polozyc wyciagnieta noge obok;)
Kilka razy w ciagu dnia siadam na krzesle i cwicze sklony, ale nie za dlugo, bo staram sie te stope trzymac wyzej, wiec musze znow gdzies przysiasc, zeby mozna bylo polozyc noge wyzej.
Za to ostatnio doszlo mi jeszcze jedno cwiczenie;) Ruszam palcami TEJ stopy;))
Ruszam to za wiele powiedziane, bo dwa palce sa zawiniete osobno bandazem, a reszta oddzielona rowniez pomiedzy a potem wszystko razem owiniete do kupy.
W tej sytuacji ruszanie palcami jest prawie niemozliwe, ale ja wiem, ze nimi ruszam;)) No czuje to i tyle.
Do zajec dodatkowych nalezy ogladanie telewizorni, co bardzo rzadko robie, ale ostatnio ogladam z braku lepszego zajecia.
A co ogladam? Najczesciej sa to programy o gotowaniu. Mam tu az dwa kanaly na ktorych gotowanie leci non stop przez 24 godziny na dobe i 7 dni w tygodniu. Oprocz tego sa jeszcze inne kanaly gdzie rowniez sa ciekawe programy o gotowaniu.
Jest to o tyle dobre, ze jak mnie juz wszystko boli od pozycji lezaco/siedzacej i trzymania lapka na kolanach, to sie przekladam na bok i ogladam telewizje.
Oprocz programow o gotowaniu ogladam programy polityczne i serce mi sie raduje jak widze np. debaty republikanskich kandydatow na kandydata.
Ludzie, to jest normanly cyrk, boki mozna zrywac i przyznam, ze czesto mysle, ze te debaty powinny byc gwozdziem programu na Comedy Central.
Niesamowite:)))
Ach jak przyjemnie jest patrzec jak republikanie zjadaja swoje wlasne pomioty.
Dla scislosci, ja jestem bezpartyjna i nie naleze do zadnej partii, ale nawet gdyby przyszlo mi do glowy, to partia republikanska jest ostatania na liscie, tak jak i wytworzony i sowicie przez nia oplacany twor herbaciany.
Pamietam jak przylecielismy do Stanow, to w ciagu pierwszych dwoch lat dostalismy cos ok. 10 "zaproszen" do przystapienia do wlasnie republikanskiej partii.
Przy ktoryms z kolei zaproszeniu Owczesny sie o malo co nie zlamal i trzymajac ten swistek w rece powiedzial:
-- Tak sobie mysle, my oboje jestesmy polityczne stworzenia, to moze powinnismy wstapic do tej pratii...
-- A ja tak sobie mysle, co to za partia, ktora nagabuje ludzi i wrecz ciagnie ich na sile.. Czy zauwazyles, ze zadna inna partia nie przyslala nam do tej pory zaproszenia tylko oni? Co jest z nimi nie tak, ze musza ludzi ciagnac za morde w swoje szeregi? Moim zdaniem, powinnismy sie najpierw rozejrzec w sytuacji politycznej kraju, zapoznac z obiema a moze i wiecej partiami i pozniej zadecydowac...
-- Masz racje, demokraci nigdy nic nie przyslali... interesujace...
I na tym sie skonczylo, zaproszenia wyrzucalismy do kosza, az w koncu przestaly przychodzic. Ja lata pozniej zapisalam sie do demokratow, ale po 3 latach sie wypisalam, wole byc bezpartyjna, jakos mi nie lezy ani jedna ani druga z partii wiodacych, chociaz oczywiscie z moimi pogladami o niebo blizej mi do demokratow. Przygladam sie jednej partii ale narazie z boku i moze... moze to jest wlasnie to... ale jeszcze poczekam, bo to calkiem nowa partia, wiec warto dac sobie i im czas.
Nie wiem, czy Owczesny jest czlonkiem jakiejs partii, ale jesli to na pewno nie republikanskiej, bo widzialam go kiedys w tv po wlasciwej stronie i bardzo mi sie milo zrobilo z tego powodu, bo to jednak swiadczy o tym, ze ja zadaje sie z ludzimi o podobnych pogladach do moich.
Najciekawsze jest jak Occupy Wall Street wplynal na zmiane retoryki republikanow. Normalnie slucham i uszom wlasnym nie dowierzam, jakbym miala miedzy tymi uszami pustke, to moze nawet nabralabym sie na ich gadanie.
Ale, ze mi tam wiatr nie hula, to slucham i sie zasmiewam do rozpuku.
Jest to jedno z pierwszych widocznych golym okiem osiagniec OWS i brawo im sie wielkie za to nalezy. Nie mowiac o fakcie, ze OWS otworzylo wielu ludziom oczy i uszy, co tez widac. A to przeciez jeszcze nie koniec... a wrecz ledwie poczatek.
Tak czy inaczej Wspanialy tylko patrzy czy nie daj buk nie zaczne ogladac Fixed News (oficjalna nazwa Fox) ale to mi nie grozi, bo do nazistow i rasistow mam wyjatkowy wstret.
Co jeszcze ogladam?
Ogladam w przerywnikach, czyli przerwach na reklamy, shopping network, bo ja reklam nie ogladam, a wiec jak leci reklama to ja przelaczam na SN i tam sie gapie.
Zdrowe to nie jest, bo zawsze cos wypatrze, wlasnie wczoraj uswiadomilam soibe, ze w ciagu tego tygodnia narobilam jakichs zakupow i na dobra sprawe nie pamietam co kupilam. Po usilnych staraniach przypomnialo mi sie, ze kupilam jakies ciezarki do cwiczen(???) tylko nie bardzo wiem kto bedzie cwiczyl;))
Kupilam jakas bluzke, ale jak zadzwonilam to sie okazlo, ze moj rozmiar i wybrany kolor juz sie zbyl, wiec zapisalam sie na liste oczekujacych. A co mi zalezy?
Kupilam tez jakas wkladke do torby, ktora to wkladka ma pomoc w utrzymaniu porzadku w torbie, ale jak sie okazalo wczoraj w rozmowie z Soap Bakery, nie dziala.
Hmmm nie bedzie to pierwsza przeze mnie zakupiona rzecz, ktora nie dziala, wiec nie bede plakac z tego powodu;) Moze znajde jakies inne zastosowanie...
Kupilam tez jakis zestaw witamni na porost... wlosow i wmocnienie paznokci i licho wie czego jeszcze.. Tak sobie mysle, zeby mi tylko te wlosy z rozpedu na plecach nie wyrosly, ale wrazie czego wiemy, ze to sie da wywoskowac;))
I kupilam jeszcze jakies trzy innne rzeczy ale juz za chinskiego boga nie pomne co to bylo, jak przyjdzie przesylka, to sie tajemnica wyjasni.
I tak sobie mysle, ze dla mojego zdrowia psychicznego i zdrowia mojej kieszeni koniecznie musze wyjsc z domu i zaczac normalnie zyc.
Oprocz tego dwa dni temu dostalam od meza mojej klientki zaproszenie na 40te urodziny jego zony i nie mam pojecia co zrobic.
Narazie to nie jest konkretne zaproszenie z wyszczegolnieniem gdzie i jak sie uroczystosc odbedzie, ale taka notka "save the date" czyli zarezerwuj konkretny dzien. W tym przypadku jest to sobota 11 lutego, bo A.M. jest urodzona tego samego dnia co Wspanialy czyli 13 lutego. Niby w niczym mi to nie przeszkadza, bo urodziny Wspanialego bedziemy swietowac w niedziele, ale nie wiem jak sytuacja bedzie wygladala z moja stopa. Ale poki nie ma jeszcze szczegolowych informacji, to nie musze sie martwic. Najwiekszy problem jaki przewiduje, to fakt, ze w tym czasie jedyne buty jakie bede mogla ubrac, to obuwie sportowe, bo jest w miare szerokie, wiazane i latwe do zakladania. Slowem zawsze moge wystapic w ladnej kreacji i trampkach:))
Cos sie wymysli, albo jak sie nie da wymyslic, to sie nie pojdzie...
Trudno.
A narazie to niech juz bedzie poniedzialek, bo ja chce do pracy!!

36 comments:

  1. Nie dziwię się, że to leżenie doprowadza Cię do szału, choć ja ostatnio uwielbiam leżeć pod ciepłą kołderką i robiłabym tam wszystko, jadła, czytała, klikała po necie, oglądała, rozmawiała z mężem, czytała książeczki z dziećmi...ja ostatnio kocham i to za bardzo moje łóżeczko :)
    Rozbawiłaś mnie zakupami...ciekawa jestem tej wkładki do torebki, u mnie też by się taka przydała, ale piszesz, że nie działa...szkoda ;)
    A kreacja w trampkach czego nie...ja bym juz na maksa zaszalała...palma na głowie, spodenki w palmy i żółte trampki.Powodzenia i oby jutro czyli wyjście do pracy szybko nastąpiło.
    Buziaki w te dwa palce co tak są ściśnięte:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lozeczko jest fajne przez pierwsze dwa dni:)) Ja dzis zaliczam dziesiaty dzien i nienawidze lozeczka!!!! Nie cierpie, nie moge patrzec i gdyby sie dalo wyrzucic go przez okno, to chyba bym juz to zrobila:)))
      Kreacja w trampkach "na maksa" moze i bylaby wykonalna gdyby nie fakt, ze obawiam sie, ze to przyjecie bedzie w jednej z najdrozszych restauracji NYC i moga mnie nie wpuscic:))
      Aaa dwa palce nie sa razem, nie dokladnie to opisalam kazdy z nich jest zabandazowany osobno, a pozostale tylko rozdzielone:)) Ale buziaka przyjmuje:P

      Delete
  2. Też jestem bezpartyjna. Poza tym chętnie bym się z tobą zamieniła. Jeden dzień leżenia by mi się przydał;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nivejko, jeden dzien przyda sie kazdemu, ale nie dziesiec dni... ;//

      Delete
  3. A na brzuchu? Probowalas polezec na brzuchu troche?
    Z noga poza lozkiem rzecz jasna.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czarownico lezenie na brzuchu jest dobre ale nie dluzej niz 5 min. Ja mam w palcu (a moze nawet w dwoch palcach) metalowe szpilki i one ciagna jak noga zwisa, co powoduje cierpniecie stopy. No i powinnam te stope trzymac wyzej tak czesto i dlugo jak sie da, a jak zwisa to nie jest wyzej.
      Dlatego przez te 10 dni staram sie robic wszystko co moge jak najbardziej prawidlowo. Mam nadzieje, ze w ten sposob unikne puchniecia jak pojde do pracy. Dlatego tez daje sobie co drugi dzien wolny, zeby miec czas na relaks po dniu pracy. Jak do tej pory stopa nie jest w ogole spuchnieta i nawet kostke mam tak szczupla, ze sie zachwycam:)))

      Delete
    2. Fakt, na brzuchy z noga powyzej, to moze byc juz ekwilibrystyka ;)
      Bedzie OK, masz pozytywne, niejeczace nastawienie, wtedy sie szybciej i lepiej goi :)

      Delete
  4. Powoli, powoli .... jak ma zwyczaju mowic moj slubny. Nic na sile!!!
    Usciski

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ina, najtrudniejsze juz za mna. 10 dni lezenia zlecialo a teraz juz powinno byc latwiej:)

      Delete
  5. Wiesz, ja myślę,że każdy tak ma,że gdy musi leżeć to go nosi, a gdy przymusu leżenia nie ma, to go łóżko ciągnie.Dowiedziałam się w piątek,że aby mogli mi zoperować rozpirzoną łąkotkę, to wpierw muszę sobie zrobić porządek z żylakiem na tej nodze.Poklęłam i postanowiłam,że dociągnę z tą łąkotką do urny. W końcu tę w prawym kolanie "hodowałam" 35 lat, grzesząc jednocześnie co niemiara- chodziłam po górach, latałam w szpilkach itp. A teraz to już dbam o nogę, ćwiczę mięsień czworogłowy uda, noszę adidasy, dbam by nie było przykurczu w kolanie.Smaruję maściugami p. zapalnymi i chucham na nią.
    Uważaj w tej drodze do pracy i w pracy też. Napisz jak było.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, z lekotka to tez nie ma zartow, ale wierze, ze przy takiej opiece uda Ci sie uniknac operaacji. Do pracy jutro zawiezie mnie Wspanialy, bo u nas jest jutro swieto i wiekszosc nie pracuje, o czym ja zapomnialam:)) Dlatego tez mam tylko kilka klientek, ale na pierwszy dzien, to akurat wystarczy. Z pracy wroce sama i mysle, ze nie bedzie problemu. Jest bardzo zimno, ale co najwazniejsze nie ma sniegu ani deszczu, wiec nie powinnam miec problemu. Oczywiscie zdam relacje;)

      Delete
  6. Nic na siłę...ale wszystko młotkiem ( zasłyszane i śmieszne )! ;)))
    Zatem POWODZENIA w pracy i ...niech NOGA ma się dobrze! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kwoko, "nic na sile, ale wszystko mlotkiem" to powiedzenie jakby stworzone dla mnie:))) Bardzo mi sie podoba;)

      Delete
  7. A ja bym bardzo chetnie zostala w domu, jak mam isc do pracy to mnie sciska w zoladku. Mam nadzieje, ze jednak nie wyhoduje sobie zadnej choroby, bo ze stresu to rozne rzecz sie ludziom przyplatuja. Ciesz sie wyjsciowka, ale uwazaj na siebie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, stres jest glowna przyczyna wielu chorob. Niestety czesto nie zdajemy sobie sprawy z tego jak nawet sytuacje stresowe o ktorych tylko czytamy wplywaja na nasze zycie.

      Delete
  8. Powodzenia zycze na jutro :)
    Wpadne wyregulowac brwi :D:D

    ReplyDelete
  9. Stardust, to ja sie musze ujawnic, zem zona republikanina i nawet Fox news ogladamy..haha, i powaznie pisze, ze jak tu przyjechalam to tylko od demokratow dostawalam rozne swistki!!! Ja jestem bardzo niepolityczna...moze bylabym bardziej, gdyby i jedni i drudzy rozmawiali ze soba i do nas w bardziej cywilizowany sposob.
    Tez bym chciala polezec w lozku...ale rozumiem, ze co za duzo to niezdrowo.

    ReplyDelete
    Replies
    1. M a ujawniaj sie:)) Na zdrowie!!! Kazdemu wolno miec poglady jakie mu pasuja. A jesli do tego macie roczny dochod powyzej $2 000 000 to sie to Wam nawet oplaca. Ja mimo, ze nie naleze do zadnej partii to urodzilam sie z genem demokratycznym:)))

      Delete
  10. Moja wkladka do torebki sluzy mi aktualnie za kosmetyczke, takze mozna znalezc nowe zastosowanie:-) Jestem ciekawa, czy u Ciebie sie sprawdzi, ja jak balagan w torebce mialam, tak mam i przez ta wkladke to zapominalam czesto rzeczy, gdy zmienialam torebke. Wychodzilam z zalozenia, ze klucze do pracy byly we wkladce. Nie, nie bylo ich, byly w kieszeni kurtki, ktoa mialam poprzedniegodnia w pracy:-) Ja sie nie nadaje na takie wynalazki, ale moze u Ciebie zadziala! Zycze Cimilego powrotu do normalnego zycia:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. SB, oczywiscie zdam relacje czy moja wkladka dziala i jak sie spisuje:)) W najgorszym przypadku zostanie wykorzystana jako pojemnik na duperele przy lozku:)) A ma szanse sie sprawdzic, bo ja ja potrzebuje tylko do jednej torebki, wiec nie mam potrzeby przekladania z jednej do drugiej. Nic, pozyjemy zobaczymy:))

      Delete
  11. Można by sądzić, że na tym samym wózku jedziemy, bo T., maż znaczy także 13 lutego rodzony ;-))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, obsmialam sie jak norka:)))) Jak taki z 13 lutego dziala w ukladzie z Toba to Ty wiesz najlepiej, ale dla mnie Wodnik to najlepszy partner. A poza tym, to celebrujemy razem i spiewamy "trzynastego nawet w grudniu jest wiosna... "

      Delete
    2. Mam taką bardzo starą książkę, z lat 30-tych, o doborze par wg znaków zodiaków. I tam autor daje Wodnikowi-panu i Pannie-pani (czyli mnie) 2 punkty na 10 możliwych, ale od razu dodaje, że raczej by nie sprawdzał czy chociaż te 2 pkt da się osiągnąć. I trudni mi się z nim nie zgodzić;-))))))))

      Delete
    3. Zante, wyglada na to, ze autor ksiazki wie co mowi:))) Ja jestem Blizniak, tak mniej wiecej rownie pierdolniety jak Wodnik, wiec sobie nie wchodzimy w droge:)))

      Delete
    4. Przepisuję z mojej książki;-)))) Pan Wodnik i panna Bliźniak:
      Pan Wodnik i Bliźniaczka odpowiadają sobie wzajem całkiem dobrze. Urozmaicenie, wycieczki, towarzystwo, szerokie i wszechstronne zainteresowania. Brak wszelkich nieistotnych przesądów, utrudniających ludziom życie. Oboje nie przejmują sie byle czym. Przy czym delikatność i uprzejmość. Oto cechy, ktore tę parę ze sobą łączą. U obojga te same problemy seksualne i harmonijna pobudliwość. Prof. Jung przyznaje im tylko 4 pkt. Dlaczego? Bo kiedy wystąpią dysharmonie tu nieuchwytne, żadne nie bedzie cierpiało, lecz... do widzenia!
      (pkty są przyznawane za trwałość zawiązków)

      Delete
  12. Czyli... lód jest dobry na wszystko :)
    Zdrowia, zdrowia i takich tam życzę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Volus, lod jest na pewno dobry przy stluczeniach, opuchnieciach a wiec i pooperacyjnie:) Ja okladam sie tym lodem w sumie caly dzien, oczywiscie z przerwami ale pierwsze dwie doby mialam co 20 minut on and off.
      A teraz to juz bez zegarka w rece;))

      Delete
  13. Uch, i jak w tej pracy wyrobiłaś? Mam nadzieję, że przeforsowała się ta Twoja stopa. Kciuki trzymam, oby. Oby się dało wyjść z domu, bo wierzę, że ześwirować można od tv i kwadratowienia czterech liter.
    Jam zdeklarowanie bezpartyjna. Mam awersję.
    Też mi listy "miłosne" od tutejszych przychodziły przed wyborami zwłaszcza, ale moje "nie" jest chyba wieczne i już mi chyba tak zostanie. Aspołeczna jestem, jak mówią zdziwieni tubylcy. Nie znają znaczenia słowa 'aspołeczny' chyba.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Laki, ja jeszcze nie dotarlam do pracy:) U mnie jest dopiero po 8ej rano a do pracy jade na 12ta.
      Ja jestem zwariowana na punkcie polityki, grzebie, szukam, sprawdzam rzetelnosc informacji i po jakims czasie wyrabiam sobie swoje wlasne zdanie;) Lubie polityke, mimo, ze to kurewsko brudna dziedzina;)

      Delete
  14. Witaj Stardus.
    U nas jest już poniedziałek.
    Jak tam wytrzymałaś w pracy,gdzie pewnie nie ma kanapy na której mogłabyś położyć nogę.
    Najważniejsze jednak ,że dobrze się goi i co dzień będzie lepiej.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Teniu, do pracy dopiero dojade za 4 godziny, u nas tez poniedzialek, tylko ja jestem 6 godzin za Wami:)) czyli mlodsza o te 6 godzin;) A kanape w pracy akurat mam i to bardzo wygodna, bo ja jestem kosmetyczka. Moja kanapa jest ruchoma, czyli moge sobie podnoscic glowe lub nogi tak jak chce i na wysokosc ktora mi odpowiada. Mam do tego tez poduszke i koce na wypadek gdyby mi bylo zimno:)) A dodatkowo oprocz normalnego wylozenia kanapy czyms tam skoropodobnym i miekkim to sobie wylozylam jeszcze owcza welna, zeby bylo bardziej miekko i wygodnie:) No dbam nie tylko o klientki, ale i o to zebym mogla w przyzwoitych warunkach uciac sobie drzemke;)))

      Delete
    2. Jak to partia, bo ja na odwyku TV w tym roku, a w NPR nic chyba o tej nowej partii nie mowili? albo ja nie slyszalam. Ja zadeklarowana demokratka, ale odczucia polityczne mam bardzo bliskie do Twoich. A jeszcze do tego pracuje w edukacji, i widze niektore publiczne szkoly w biednych dzielnicach w takim stanie ze mi sie noz w kieszeni otwiera. Bieda i otylosc :( Dzieci koncza liceum i nie umieja policzyc 10% z 120.

      Delete
    3. Robin o partii, ktora mam na oku mozemy pogadac prywatnie:)) A takich szkol jest niestety w Stanach duzo, no ale to dzieki programom jak "no child left behind". Republikanom nie pasuje wyksztalcone i myslace spoleczenstwo wiec tworza takie nieudlone programy, ktore z gory skazuja dzieci na niedouczenie.
      Jak do tego dodac Fixed News to mamy co mamy. Kilka miesiecy temu badania wykazaly, ze nawet ci co ogladaja Comedy Central (glownie Colbert i Stewart) sa bardziej uswiadomieni politycznie niz ogladacze Fixa:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...