Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Friday, January 6, 2012

Jestem :-)

Jestem juz po, wrocilam doslownie cztery godziny pozniej od czasu wyjscia z domu, ale z nudow wzielam sie za ogladanie tv i obejrzalam cale Casino, nie dokladnie cale, bo oczywiscie zamykalam oczy na krwawe sceny.
Z krwistych to ja najbardziej lubie steki, a nie filmy, no ale obejrzalam.
W polowie filmu nawet sie Wspanialy wgramolil mi do lozka, cos mi sie wydaje, ze chce udowodnic, ze moze tutaj spac. Ja wiem, ze moze, ale tez wiem, ze sie pewnie nie wyspi, bo ja bede co chwile wstawac do lazienki i stukac tym butem co mi go dochtore sprezentowal.
A bucik mam cudnosci, moj ulubiony fason, bo ja po tylu operacjach to nawet mam ulubiony model buta pooperacyjnego. Dzis sie dowiedzialam, ze zdecydowana wiekszosc pacjentow nie lubi tego typu buta, a ja oczywiscie jak przystalo na odmienca - uwielbiam. A to dlatego, ze but jest na grubej koturnie, ktorej przod tuz pod palcami jest wyciety i tworzy jakby zawieszona w powietrzu podeszwe.
Lubie ten typ glownie dlatego, ze jest tak swietnie wyprofilowany, ze nie ma mozliwosci dotknac palcami podlogi, bo caly ciezar ciala automatycznie spada na piete, a przeciez o to chodzi, czyli o ochrone palcow ktore byly operowane.
No oczywicie jak sie czlowiek potknie i pada na morde to zupelnie inna sprawa, bo wtedy nie tylko palcami ale siekaczami moze dotknac glebe.
Operacja zaczela sie bardzo punktualnie czyli o 9ej i trwala dokladnie 55min. Wiem to wszystko tak dokladnie bo sprawdzilam, ja jestem taki upierdliwy typ co to wszystko ma pod kontrola:)) Oczywscie wszystko co dotyczy mnie i mojego ciala, bo z cala reszta jest jak wiemy, czyli zlewka;))
Jeszcze przed operacja jak wypelnialam te wszystkie papierzyska, to zaskoczylam recepcje, bo zazyczylam sobie zeby juz teraz ustawili mi termin pierwszych trzech wizyt kontrolnych, bo tu akurat zalezy mi, zeby one byly stosunkowo wczesnie, ale nie za wczesnie, czyli tak, zebym zdazyla do pracy, a jednoczesnie nie musiala sie zrywac z lozka o 5ej. Stanelo na 10:15 i tak mi pasuje.
Pierwsza wizyta w najblizsza srode.
Tuz po zabiegu jeszcze przed rentgenem zadzwonilam do Wspanialego, przyjechal w miare szybko jak na piatkowy traffic, w sumie gdyby nie traffic, ktory w piatki bywa wiekszy niz zwykle zwlaszcza przez most to moglismy byc w domu pol godziny wczesniej.
Wspanialy sie troche denerwowal czy nic mi nie jest, wiec z tego wszystkiego pacjentowi przypadla rola uspokajania kierowcy:))
Tak samo bylo z pracownikami osrodka, bo jak Wspanialy zadzwonil, ze juz jest na dole, to oczywscie pytali mnie czy potrzebuje kogos kto mnie sprowadzi na dol.
-- Dziekuje, ale nie. Dam sobie rade, czuje sie bardzo dobrze i w koncu biore winde.
Powiedzialam to chyba na tyle przekonywujaco, ze dali sobie spokoj, ale ja naprawde czulam sie dobrze. Tylko jak wychodzilam z budynku to wlasnie zobaczylam dupe naszej Sabci, co swiadczylo o tym, ze Wspanialy odjechal.
Musial, bo akurat na tym odcinku po obu stronach ulicy rozkraczyly sie trzy duze samochdy dostawcze obslugujace restauracje i niestety nie mogl blokowac jedynego czynnego pasa drogi. On nie zauwazyl, ze ja wlasnie wychodze, bo bylam jeszcze za drzwiami, ale natychmiast zadzwonil, ze musi objechac dookola.
Nawet dobrze sie stalo, bo mialam czas na przejscie na druga strone ulicy i ustawic sie po wlasciwej stronie, bo ta ulica jak wiekszosc ulic w NYC jest jednokierunkowa.
Mam nadzieje, ze nikt nie widzial mnie z okien gabinetu, bo dostanie mi sie zjebka za to, ze sie uparlam zejsc sama:)
Oj tam jedna zjebka wiecej czy jedna zjebka mniej to mnie juz nie robi roznicy.
Glupio by tylko bylo, gdyby z tego powodu zafundowano zjebke pielegniarkom czy recepcjonistkom, ze na to pozwolily.
I tak to:))
Leze sobie, nic mnie nie boli i oby tak dalej.

44 comments:

  1. To leż wygodnie i oby nie bolało :)

    ReplyDelete
  2. No teraz się rozhulałam w komentarzach wbrew deklaracjom, ale nie mogę się oprzeć - nawet po operacji bije z Ciebie optymizm większy niż ze mnie po normalnym dniu!! Szacunek :)))).
    Zdrowia!

    ReplyDelete
  3. leż, odpoczywaj i wracaj do w pełni sprawnych;)

    ReplyDelete
  4. Kachna--> To jest moja bodajze szosta operacja i nigdy nie bralam zadnych srodkow przeciwbolowych, wiec mysle, ze tym razem tez sie uda:) To co sie czuje, to nie jest moim zdaniem bol, a dyskomfort glownie zwiazany z nudnym lezeniem i niewielkimi mozliwosciami zmian pozycji. No i oczywiscie cos tam sie czuje, bo w koncu byly ciete kosci, bylo ciecie, sa szwy, ale to nie jest bol:)) Jak sie rana goi to zaczyna swedziec, ale mam takie ustrojstwo do masazu to sobie moge troche pojezdzic po bandazach i swedzenie mija. Z tego co pamietam to czuje sie tez zrastanie kosci, ale to taki raczej slaby i tepy bol.

    ReplyDelete
  5. Odpoczywaj i relaksuj sie. Ja to chyba bym caly czas czytala;) Uwielbiam tylko czasu ciagle brak. Jak nie boli, to moze daj szanse Wspanialemu na spanie razem?:)

    ReplyDelete
  6. Dominiko--> A ja sie bardzo ciesze, ze komentujesz:))) I mysle, ze w Twoim przypadku po przezyciach ostatniego roku troche ciezko wykrzesac optymizm, ale wierz mi on wroci:)

    ReplyDelete
  7. Ivo--> Troche to potrwa, bo w tym buciku musze chodzic 4-6 tygodni, ale to szybko zleci:)

    ReplyDelete
  8. Moniko--> Jestem juz oblozona ksiazkami, podlaczona do netu, przed soba mam tv, obok telefony (stacjonarny i komorkowy) cos mi sie zdaje, ze nie bede miala na wszystko czasu:)))

    ReplyDelete
  9. no to super ze juz po wszystkim - teraz tylko zostalo ci lezenie jak krolowa:) relaksuj sie i odpoczywaj i niech sie szybko wszystko goi i nic nie boli.

    ReplyDelete
  10. Tylko nie zapomnij o wypoczynku!!!
    Usciski

    ReplyDelete
  11. Ależ się wynudzisz biedna... można uwielbiac książki i filmy, ale aktywne osoby prędzej czy później mają dość. Raczej prędzej :D


    //iimajka

    ReplyDelete
  12. Stardust jestes wielka.
    Zaplanuje, idzie, wraca i nic jej nie jest !
    Oby tak dalej. Pozdrawiam :)
    Pola

    ReplyDelete
  13. ojej, ja dopiero teraz dotarłam do tych wszystkich opisów około-operacyjnych, juz jestem na bieżąco, no i już po... więc życzę szybkiej rekonwalescencji i żeby nie bolało, rozumiem, że to nie przeszkadza w blogowaniu, a wręcz zachęca do niego ;-P

    ReplyDelete
  14. Pozdrawiam i nawet trochę zazdroszczę Ci tego obłożenia książkami i internetem - ale dzięki temu masz też czas na komentowanie i czytanie blogów :-)

    ReplyDelete
  15. Odpoczywaj,kuruj sie,zebys mogla latem smigac w tych japonkach prosto do calowania:)))

    ReplyDelete
  16. No jasne; poszla, zoperowala sie, wrocila do domu, a wszystko to z usmiechem na ustach :) Zaraza optymizmem :) Duuuzo zdrowka :)

    ReplyDelete
  17. Kuruj się kochana, posyłam dobre myśli :***

    ReplyDelete
  18. aniu_2000--> Narazie leze w miare spokojnie, ale to pierwszy dzien. Chociaz laze troche po chalupie bo inaczej to by mi sie chyba odlezyny na mozgu zrobily:)) Wiec od czasu do czasu robie spacer przez cala dlugosc chalupy i pomaga:)

    ReplyDelete
  19. iimajko--> To swieta prawda:) Ja juz robie wszsytko na raz, tv wlaczone i co jakis czas zerkam ale i tak nie wiem o co tam chodzi:)) W miedzy czasie czytam ulubione strony polityczne i udzielam sie na forum, a z doskoku odpowiadam na komentarze:)))

    ReplyDelete
  20. Pola--> Pewnie nie jedna osoba bedzie sie smiala z tego co napisze, ale to naprawde dziala. Ja poniewaz to sa operacje przewidziane i termin uzgodniony z wyprzedzeniem to ja medytuje. W czasie medytacji nastawiam sie wlasnie na to, ze nie bede czula bolu, przygotowuje sie psychicznie na zmiane trybu zycia na ten pierwszy tydzien i zwolnione tepo przez nastepne tygodnie. Jak do tej pory jeszcze mnie medytacje nigdy nie zawiodly:))

    ReplyDelete
  21. Olu--> Nie, nie przeszkadza w blogowaniu, bo sie lezy, noga w gorze, komputer na brzuchu i sie bloguje:)) Nareszcie bede mogla nadrobic zaleglosci, bo u Ciebie tez mnie juz dawno nie bylo;/

    ReplyDelete
  22. KO--> Tak, teraz mam doskonala okazje na nadrobienie zaleglosci:)

    ReplyDelete
  23. Maga--> Teraz dopiero bede wystawiac te stopy do calowania:)) Zwlaszcza, ze moj doktor robi tak pieknie szycie, ze nawet nie widac sladow. Mam tylko mala szrame po neuromie, ale to bylo ciezko okladac siliconem, bo ciecie jest miedzy 3 i 4 palcem, wiec bardzo niewygodne miejsce. Ale wszystkie inne szramy to ja sama musze sie dobrze przyjrzec zeby je widziec.
    On zartuje, ze w przyszlym wcieleniu bedzie robil operacje piersi i mysle, ze naprawde by sie do tego nadawal:)) A ze jest przystojny to i pacjentki bylyby zadowolone;)

    ReplyDelete
  24. Margo--> Dobrych mysli nigdy za wiele wiec chetnie zabieram caly worek:))

    ReplyDelete
  25. i ament! :)
    ciedze sie bardzo, ze wsio jest ok!

    ReplyDelete
  26. oj sorrka cieSze sie mialo byc, ale tu wczesna godzina i do tego w robocie :)

    ReplyDelete
  27. :)) fajnie, ze juz po, usciski! a Twoje nastawianie sie przed, medytacyjne, musze zapamietac i wyprobowac!

    ReplyDelete
  28. No to git! Dzielna dziewczynka jesteś!:-)

    ReplyDelete
  29. margo--> Dziekuje, jest dobrze, nie boli i juz jestem nastawiona na te kilka tygodni w zwolnionym tepie wiec chyba dam rade:))

    ReplyDelete
  30. Tez wyrażam swój podziw dla Twej dzielności oraz nadzieję, że wsio OK i TAK TRZYMAĆ! Mam też CICHĄ NADZIEJĘ,że znajdziesz chwilkę dla mego blogaska - mam tam zagadkę, której jeszcze nikt nie rozwiązał, bo NIKT nie zajrzał...buuu ;(((

    ReplyDelete
  31. Alicjo--> Medytacje w moim przypadku pomagaja psychicznie przygotowac sie na to co bedzie. I mysle, ze w jakims sensie zmniejszaja uczucie bolu. Wbilam sobie w glowe, ze to co bede czula nie jest bolem. Ja sobie to tlumacze w ten sposob, ze to wszystko jest w naszej glowie i odpowiednim nazewnictwie:)) Jesli zamiast slowa bol uzyje dyskofort to wlasnie to bede czula i jakos mi sie udaje:)) Z drugiej strony to troche jak z porodem;) wiemy ze bedzie bolalo a jednak rodzimy:)))

    ReplyDelete
  32. zolwico--> Ja juz grasuje od 4 rano:))) i calkiem dobrze mi to idzie:)

    ReplyDelete
  33. Kwoko--> Ja nie widze zadnej zagadki:(( czyzby ta stopa rzucila mi sie na wzrok? a moze rozum?

    ReplyDelete
  34. Tylko te twarde trafia do Ogrodu, a te twardziejsze do Ogrodniczki ;)

    ReplyDelete
  35. Wracaj do formy szybko, zebys mogla korzystac z lazenia po Nowym Yorku. Cudne to miasto, i magia tego miejsca jest wciaz ze mna. :)

    ReplyDelete
  36. robin--> OMG!!! Czy mam rozumiec ze niedawno bylas w NYC i nie dalas znac????

    ReplyDelete
  37. Tak na szybkiego (bo mi zaraz internet zeżre na amen) - zdrowiej :)))
    I oby dalej było bezboleśnie :)))

    ReplyDelete
  38. Nie umiem wyleżeć, a już Ciebie sobie zupełnie nie potrafię wyobrazić! Dochodź do siebie szybko!

    ReplyDelete
  39. Oj, oj miła Stardust, pardonez moi, ale moja zagadka w jednym z poprzednich postów...myślałam, ze się trochę porozglądasz u mnie - moje posty króciutkie, bo obrazkowe - dasz radę...ale się nie przemęczaj...spokojnie ;)) Jak tam nóżka i CAŁA RESZTA?? :))

    ReplyDelete
  40. I jeszcze zapominam dodac, że Twoja Wnusia jest jak wyjęta z pocztówek Anne Geddes - mogłaby dla nie pozować - urocza dziewuszka. To w ogóle jest b.sympatyczny wiek u dzieciaków - zazwyczaj... I nadal POZDRAWIAM !

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...