Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, February 16, 2012

Galareta z nozek, czyli stopiczkowy update

Odbylam wczoraj cotygodniowa wizyte kontrolna u mojego doktora od stopiczek.
Pojechalam bez laski, bo troche mzylo i stwierdzilam, ze mam za malo rak na torbe, parasolke i jeszcze laske. I okazalo sie, ze laska jest mi do niczego nie potrzebna, ide normalnie a nawet bez laski troche szybciej, bo jednak nie musze sie skupiac nad prawidlowym uzyciem trzeciej nogi:)
Schody tez juz pokonuje normalnie obiema stopami, no moze schodzenie zajmuje mi troche dluzej niz normlanie, ale za to wchodzenie idzie jak po masle.
Tym razem zrobilam sobie postanowienie mentalne, coby pana doktora wypytac na okolicznosc roznych rzeczy, bo okazuje sie, ze po latach znajomosci to my rozmawiamy w czasie wizyty o wszystkim tylko nie o stopie i operacji. Wynika to prawdopodobnie z faktu, ze on wie, ze ja wiem.
Tym razem jednak mialam na operowanych palcach cos nowego, czego wczesniej nigdy nie widzialam, takie cienkie skrawki plastrow, z ktorymi nie bardzo wiedzialam co mam robic przez caly tydzien od poprzedniej wizyty. Wspanialy zapytany na okolicznosc co to moze byc i jak z tym postepowac powiedzial:
-- Nie mam pojecia, ja sie znam na tabletkach, ale nie na ustrojstwach pooperacyjnych. Wyglada dziwnie, wiec moze nie ruszaj tego.
-- Ruszac to ja tego nie chce, tylko nie wiem czy powinnam moczyc...
Rozmowa odbywala sie w momencie kiedy wlasnie szykowalam sie do kapieli, wiec czasu na dzwonienie czy pisanie maili raczej nie bylo. Popatrzylismy jeszcze raz i jednoglosnie stwierdzilismy, ze jeden tydzien wiecej kapieli w plastikowej skarpecie mi nie zaszkodzi.
I tak przez caly ubiegly tydzien ciagle zakladalam te skarpete do kapieli, potem przy zmianie opatrunku obmywalam stope delikatnie mokra szmatka, kremowalam i znow owijalam bandazami.
Tym razem wiec postanowilam zapytac i rozstrzygnac sprawe.
Siedzialam juz na fotelu, but i skarpeta zdjete kiedy wszedl doktor i od drzwi rzucil komplementem:
-- Star, Ty bandazujesz te stope ladniej niz ja!!! Zawsze mowilem i jeszcze raz powtorze, Ty jestes idealna pacjentka, a na pewno moja ulubiona.
-- Komplementow nigdy za duzo doktorze wiec i ten przyjmuje z radoscia, ale tym razem mam pytanie, co mam zrobic z tymi farfoclami na palcach?
-- Z jakimi farfoclami? - zapytal zabierajac sie za ciecie bandazy.
-- No te takie male, waskie.. wygladaja jak plaster, albo scotch tape, co to je mam na palcach.
-- Aaa to sa spinacze. One odpadaja przy moczeniu, a zakladam je, zeby dodatkowo podtrzymywaly szwy, zeby ladnie wygladaly. I co zrobilas?
-- Nic, balam sie ich moczyc, wiec mylam stope miekka mokra szmatka a prysznic bralam ciagle w plastikowej skarpecie.
W tym czasie doktor akurat zdjal juz bandaze, wzial w reke pensete i powiedzial:
-- To ja Ci je zaraz zdejme i bedzie po problemie. A prysznic mozesz juz brac normalnie i tylko pozniej zakladaj bandaze, bo one zapobiegaja puchnieciu w miejscu gdzie byla operacja, a wiadomo, ze to jeszcze bedzie troche puchlo. Chodzi o to, zeby nie puchlo wlasnie tam, gdzie bylo operowane, zeby sie szew brzydko nie rozszedl.
Spojrzalam na te jego dlon z penseta i chyba zatrzymalam ja wzrokiem w pol ruchu, bo spojrzal na mnie pytajaco.
-- Ale to... to zdejmowanie, to nie bedzie bolalo?!
Odlozyl pensete na bok, podszedl do mnie blizej i zapytal:
-- A czy Ciebie tu kiedys cos bolalo?
-- Mmmm no nie... ale zawsze moze byc ten pierwszy raz - dodalam z usmiechem.
-- A niby dlaczego mialbym to robic? Dlaczego mialbym zadawac bol komus kogo lubie?
-- Oj tam, czy doktor mysli, ze ja naprawde mam odpowiedz na kazde pytanie? - probowalam wykrecic sie sianem.
-- Zwykle masz - odpowiedzial ze smiechem i chwycil pierwszy kawalek farfocla penseta.
Zanim sie zorientowalam co sie dzieje, farfocel juz leazl na tacy razem ze starym bandazem.
-- Bolalo?
-- Nie bolalo, ale wolalabym tego nie widziec - przyznalam szczerze zamykajac oczy, na co doktor zaslonil mi widok przesuwajac zaslone, po to tylko, zeby po kilku sekundach odslonic ja z powrotem.
-- Ooo  teraz to nawet ladniej wyglada! - zawolalam z radoscia.
-- Ladniej, bo razem ze spinaczami zeszly te male strupki i kawalki suchej skory. Teraz juz nie musisz sie wiecej cackac z ta stopa.
Zauwazyl moj pytajacy wzrok i szybko dodal:
-- Tak, teraz mozesz juz robic wszystko.
-- Wszystko???
-- No wiesz, poza biegiem w maratonie i skakaniem na tej nodze, mozesz nosic kazde buty, wazne tylko zeby byly pelne, ale raczej nie podejrzewam, zebys chciala o tej porze roku nosic klapki. Mozesz isc na pedicure, mozesz moczyc w jacuzzi, mozesz wszystko. I smaruj kremem, zeby ta skora co jest ciagle pod bandazami szybko wrocila do normy. Mozesz tez cwiczyc, staraj sie na stepperze zaczynajac od 10 minut tak zeby rozruszac te sztywne stawy.
-- Aaa i tu masz tube Medermy, wiesz co z nia robic? - dodal kladac tube z mascia obok mojej torebki.
-- Wiem, smarowac dwa razy dziennie miejsca szwow, zeby ladnie wygladaly - odpowiedzialam zadowolona i dodalam - one juz teraz wygladaja ladnie.
-- Ale maja byc jeszcze ladniejsze, maja byc niewidoczne. A po 3 miesiacach od operacji wyjmiemy te szpilke i juz bedzie wszystko skonczone. Teraz zobaczymy sie za dwa tygodnie.
Polozyl na szafce 6 opakowan bandazy, zebym je zabrala na koniec wizyty, zawinal stope bandazem i juz bylo po wizycie.
Czy ktos sie jeszcze dziwi, ze kocham mojego doktora?

22 comments:

  1. Też bym go pokochała.Zwłaszcza gdyby mi zoperował
    moje rozpieprzone kolano - mam potrzaskaną łąkotkę. Cieszę się,że już wszystko jest dobrze.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, niestety on sie specjalizuje tylko w stopach, od kostki w dol:/ Gdybym miala problem z kolanem musialabym isc do kogos innego, ale na pewno bylby w stanie polecic mi kogos, kogo zna.
      Przykro mi, ze cierpisz z powodu kolana:(
      Pozdrawiam:)

      Delete
  2. najbardziej to dziwi mnie to, że wszystko co potrzebne dostajesz od niego i nie musisz biegać do apteki...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Eulalio, to jest prywatny gabinet, wiec daja wszystko. Na pewno nie ma takiego komfortu w miejskich szpitalach.

      Delete
    2. Fajnie. Teraz tańce, hulanki, swawole :)))

      Delete
    3. Jaskolko, tak teraz juz moge znow zyc cala geba:)) do tej pory zylam polgebkiem;)

      Delete
  3. I widzi Pani jak wszystko ladnie,ba,nawet bardzo ladnie...a lato juz za rogiem:))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, tak wlasnie planowalam:) ale najbardziej mnie zaskoczylo, ze pogoda mi tak pieknie sprawila niespodzianke:)) Nie ma sniegu, nie jest zimno, deszcz tez jesli padal to akurat w ten dzien kiedy siedzialam w domu;)
      Wspanialy mowi, ze to jeszcze jeden dowod na to ze jestem czarownica:)

      Delete
    2. Coś mi mówi,że chyba jednak czarodziejką jesteś...Serdecznie pozdrawiam.

      Delete
    3. Dobrochna to jest tak

      do 30 jest się wróżką
      30-50 to czarodziejka
      50-70 to czarownica
      potem już wiedźma
      Stardust kim jesteś ?

      Delete
    4. Dobrochna, Zmorko, no czarownica wypisz wymaluj:)))

      Delete
    5. O przepraszam, sie pode mnie nie podszywa ;)))

      Delete
    6. Czarownico, a co ja poradze jak i z wygladu i z charakteru sie nadawam:))

      Delete
  4. Niewątpliwie sympatyczny ten Doktor i rozmowny, i dowcipny - ale to może byż również zasługą Twojego sposobu bycia... i OBOJE się doceniacie. A z jakim znawstwem opisałaś przebieg tej wizyty - czytałam
    z przejęciem... !! Niech się wszystko zabliźnia bez śladu ! :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kwoko, my sie znamy juz prawie 20 lat, wiec pozwalamy sobie na zartowanie:))

      Delete
  5. Taki dochtor to prawdziwy skarb! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iga, to prawda i mam do niego absolutne zaufanie:)

      Delete
  6. Zupełnie jak lekarz mojej suki, też daje wszystko i jeszcze całuje w nos:)
    Ciesze się, że już prawie koniec cierpienia:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iva, o to calowanie w nos musze sie upomniec;) Tym bardziej, ze jest w co calowac:))

      Delete
  7. no u nas prywatnie to też słodzą i kadzą ale recepty to i tak w aptece trzeba realizować niestety ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, tu jest troche inaczej, bo mimo, ze gabinet prywatny, to moj doktor honoruje moje ubezpieczenie, wiec ja place 20% kosztow operacji. Recepty na np. srodki przeciwbolowe i antybiotyk, ktory bierze sie przed operacja obowiazkowo tez realizujesz w aptece. Tylko masc i bandaze dostaje na ladne oczy;)) Ale to dobrze, bo te akurat sa bardzo drogie i to sa bandaze jednorazowego uzytku. Nie da sie ich wyprac i uzyc jeszcze raz, tak jak to mozna zrobic z wieloma innymi bandazami:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...