Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Thursday, February 2, 2012

Men are useless

Pisalam o rozterce z prezentem na urodziny klientki? Pisalam;)
Poniewaz trudno bylo mi sie zdecydowac co ewentualnie byloby trafnym wyborem z listy, ktora skompletowalam postanowilam napisac do jej meza.
Wyslalm mu liste 12 mozliwosci i poprosilam, zeby poradzil co jego zdaniem najbardziej ucieszy jubilatke. W odpowiedzi napisal, ze wszystkie moje propozycje sa bardzo interesujace, ale jemu sie najbardziej podoba Pokaz Magika w hotelu Waldorf Astoria.
Naprawde?
Ja pierdole, Marc to nie Twoja 8-letnia corka, tylko zona ma dostac ten prezent.
Podziekowalam grzecznie za porade i postanowilam, jak zawsze wziac sprawy w swoje rece.
Alice przychodzi do mnie co tydzien, bo przed impreza robimy serie specjalnych zabiegow odmladzajacyh, wiec mam okazje pogadac czesciej niz zwykle.
I pogadalam, przesluchalam "na okolicznosc" jej samopoczucia w momencie wchodzenia w "powazny" wiek i zebralam moje wlasne obserwacje, wyciagnelam wnioski i postanowilam, ze jednak taniec na rurze.
Znalazlam dodatkowo dwa prywatne studia, ktore prowadza tego typu zajecia.
Wczoraj wieczorem Wspanialy zapytal czy juz zamowilam prezent.
-- Nie zamowilam, bo wlasnie dzis byla u mnie Alice i potrzebowalam jeszcze tej rozmowy dla upewnienia sie w decyzji.
-- Jak to? Przeciez Marc napisal, ze on radzi pokaz magii.
-- Kochanie, na pokaz magii to wyslemy Marca jak przyjdzie pora na prezent dla niego. Alice dostanie to co pozwoli jej mimo wieku (hahaha jakiz to wiek?) poczuc sie mlodo, seksownie i podniesie jej poczucie wartosci. Slowem wyzwoli kobiete w kobiecie!
-- Yyyy... mnie tam wszystko jedno, ale co to ma w takim razie byc?
-- Lekcja tanca na rurze - wypalilam.
-- A jestes pewna, ze ona bedzie zadowolona? A co zlego jest z pokazem magii?
-- Pokaz magii jest dobry dla malej Olivii, albo kobiety w wieku naszej E, ale nie dla Alice, ktora wchodzi w wiek kiedy kobieta nareszcie moze zyc pelnia zycia.
Patrzyl na mnie dziwnie, wiec zrobilam wyklad jak to kobieta pomimo, ze kochana i spelniona w malzenstwie potrzebuje odnalezc sama w sobie to cos, co utwierdza ja w przekonaniu, ze mimo wejscia w kolejna dziesiatke zycia jest ciagle ta sama kobieta.
-- Nie wiem czy rozumiem o czym mowisz, ale niech tak bedzie.
-- No i dobrze, bo nie musisz wiedziec, ani rozumiec, Ty jestes z Marsa - dodalam ze smiechem.
Dzis ograniczylam moj wybor do dwoch najbardziej moim zdaniem odpowiednich miejsc, gdzie moglabym ja wyslac, wiedzac, ze jest to studio wysokiej klasy. Przejrzalam ich strony internetowe, lokalizacja obu jest bez zarzutu, oba miejsca maja doskonale opinie klientow, zadzwonilam zostawilam wiadomosc, rowniez do kazdego z nich napisalam email i czekam na odpowiedz.
Oczywiscie wybiore lepsza oferte, ale po cichu mam faworyta. Jest to studio, ktore prowadzi prywatne lekcje tanca rowniez dla mlodych par przed slubem. To studio poleca rozne tance, wiec jakby co to Alice moze sobie wybrac co jej bardziej pasuje.
To drugie studio specjalizuje sie tylko i wylacznie na lekcjach tanca na rurze, wiec nie ma szansy na zamiane, ale z kolei prowadza tez indywidualne lekcje, co moze byc bardziej interesujace niz zajecia w grupie.
Wspanialy, ktory dzis pracuje w domu, glownie okupuje telefon w pewnym momencie miedzy jedna a druga konferencja zapytal:
-- A moze w takim razie wybralybyscie sie razem na te lekcje tanca?
Zamiast odpowiedzi pokiwalam glowa z politowaniem.
Jednak mezczyzni nic nie rozumieja i ciagle mysla, ze nasze zycie skupia sie wokol nich.
Nie dociera, ze takie rzeczy kobieta moze robic dla siebie, ze to nie ma nic wspolnego z tancem godowym, a bardzo wiele z wlasnym samopoczuciem...
No coz swiat w tej dziedzinie jakos dziwnie stoi w miejscu;))

28 comments:

  1. Chciał, żebyś Ty także była zadowolona. Tak rozumują na Marsie przecież... i to nie wszyscy! ;)))

    ReplyDelete
  2. no to ja mam adekwatny do twojego posta zarcik ( kobiety sa z wenus, mezczyzni z marsa;-)


    Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:
    - Jak tam Twój wczorajszy wieczór?
    - Beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?
    - No u mnie rewelacja! Mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację, potem przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina zajebistej gry wstępnej, potem godzina zajebistego seksu a na koniec wyobraź sobie, że jeszcze godzinę rozmawialiśmy. Bajka po prostu!!!
    W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów...
    - Jak tam Twój wczorajszy wieczór?
    - Nie no - zajebiście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, wybzykałam, zasnąłem! A u Ciebie?
    - Fatalnie! Przychodzę - nie ma prądu, bo zapomniałem zapłacić rachunek, zabrałem więc gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne, a było tak drogo, że nie starczyło mi na taksówkę powrotną i musiałem zapier...ć do domu na piechotę. Przychodzimy - kurna, przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece!!! Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć, a potem nie mogłem dokończyć. Na to wszystko tak się wku...łem, że usnąć nie mogłem...
    :-DDD

    ReplyDelete
  3. Odległość Marsa od Wenus jest x.......................lat świetlnych :)Mógł jednak bezpieczniki sprawdzić. A nuż :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nie? :))
      Ale na szczescie jakos sie dogadujemy z tymi Marsjanami:)

      Delete
  4. pewnie chciał upiec dwie pieczenie - Twoja gibkość potaneczna i jemu by się spodobała. Tylko czy pamiętał o Twojej nodze?;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iva, w takich przypadkach to ani Wspanialego, ani mnie nie nalezy brac na serio:))

      Delete
  5. Na urodziny Pieknego kupilam sobie ladny sweterek:)))
    Swietny prezent,zona mu ladnie wyglada:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, tez dobrze:) Bywalo, ze siedzialam pod choinka odziana tylko w zielona kokarde:)) I tez odbiorca byl zadowolony:))

      Delete
    2. Kiedyś ledwo otworzyłam oczy zobaczyłam J. wewnątrz tekturowego pudełka (tylko to miał na sobie) przystrojonego czerwonymi kokardkami. Był Dzień Dziecka :)

      Delete
    3. Jaskolko, czerwone kokardy stosowalam na Walentynki:)))

      Delete
    4. Myślisz, że na Święto Lasu powinien w zielone się przystroić? hmmmmmm... podpowię.

      Delete
    5. Swieta Lasu jeszcze nie swietowalam:)) Ale Boze Narodzenie zalatwialam zielona albo zlota kokarda, a czerwona zostawilam na Walentynki:)) Tym bardziej, ze Wspanialego urodziny sa dzien przed Walentynkami:))

      Delete
    6. Nie mogę na razie pisać. Walentynki się zbliżają. Szukam czerwonej wstążki )))

      Delete
  6. myślę że ta druga opcja w której to mogłaby wybrać rodzaj tańca lepsza !
    ech fajny prezent !!!
    ja nie wypowiem się na temat Marsjan bo mój Paskud to chyba z bardziej odległej galaktyki :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, ta opcja z wyborem tez jest naszym faworytem:) I tam jest jeszcze o tyle fajnie, ze oprocz grupy (5 osob) maja zupelnie prywatne lekcje i na powitanie serwuja lampke wina lub drinka, wedlug zyczenia.

      Delete
    2. ten drink to dla rozluźnienia mięśni pewnie ale mi by musieli zapodać nie lampkę wina a całą flaszke hihihihi

      Delete
    3. Dobrze, ze daja jeden, bo jakby sie czlowiek nabzdykal, to co z ta rura robic:)

      Delete
  7. Gdybym dostałam pokaza magii to bym się chyba zabiła... mimo, żem fanką Harrego Pottera jest :) taniec na rurze to lepszy pomysł :) super!

    Miłego dnia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. MM, dzieki:)) Tez mnie ten pokaz wkurwil:))

      Delete
  8. Tzn, ze tej maz klientki sam Ci zaproponowal ten pokaz magika jako jego wlasna sugestie? Czy to byla jedna z Twoich, z listy?

    Jak by nie bylo, to taniec na rurze fajny, tylko czy ona tam sama pojdzie, czy to jakas grupowa lekcja? Ja kiedys bylam na czyms takim ale zamiast na rurze mielismy zarezerwowany (bechelorette party) taniec na barze. Kurde fajne to bylo wyginac sie bedac tak wysoko i na tak waskiej powierzchni!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moniko, ten pokaz magii to ja wpisalam na liste, ktora wyslalam Marcowi. To byl jeden z bezpiecznych pomyslow, ale wszystkich bylo 12(!!!) i z tych 12 on wybral wlasnie pokaz magii:))
      W ramach tego GC ona moze wybrac lekcje indywidualna, lub grupowa, przy czym grupa nie moze liczyc wiecej niz 7 osob. Sa tez lekcje semi-private czyli dwie osoby i instruktor.
      Byc moze, ze bedzie chciala pojsc z jakas kolezanka, wtedy koleznaka niech sobie zaplaci sama i pojda we dwie na semi-private.
      Na barze to ja tanczylam jakies 20+ lat temu i to bez szczegolnej okazji:)) To bylo na dolnym Manhattanie w okolicach 14 Street.
      A w greckiej knajpie w moje 45 urodziny tanczylam na stole:))
      W 60te chyba bede sie bujac na zyrandolu:)))

      Delete
  9. tak sobie myślę, że jak ona trochę poodkrywa siłe swoje kobiecości na tańcu na rurze - to on bedzie musiał do magika na korki pójść ;))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miejmy nadzieje, ze nie:) Bo to moglaby byc moja wina;))

      Delete
  10. Witaj Stardust! Się stęskniłam, jutro pogrzebię i sprawdzę co tam z nóżką:) A ja bym chciała na urodziny ŚWIĘTY SPOKÓJ, nie wiesz gdzie można dostać?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, poszukam, jak znajde, to dam namiary:))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...