Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, June 2, 2012

Lajknij murzyna

Znow nadszedl czas, ze musze jeszcze raz, juz naprawde nie wiem po raz ktory, poruszyc ten temat:)
Musze, bo sie udusze, bo temat wychodzi przy roznych okazjach, a mnie rozrywa.
Czy jest cos zlego w poprawnosci politycznej?
Czesto mam wrazenie, ze tak, bo czesto czytam tu i tam, ze ludzie maja dosc poprawnosci politycznej i niby dlaczego im sie cos narzuca. Ja tez nie lubie jak mi sie cos narzuca, chyba nikt nie lubi.
Pamietam jak zaczelam pisac bloga i czesc owczesnych czytelnikow zarzucala mi pisanie bez polskich znakow. A ja sie uparlam, bo uwazalam, ze mam do tego prawo.
W koncu to ja pisze, a jesli ktos nie umie czytac bez polskich znakow, no coz to jego problem i nie musi czytac, ja sie nie obrazam o to, ze ktos nie czyta.
Tak samo jak nie obrazam sie o to, ze ktos czyta.
Blog jest otwarty i kazdy decyduje sam czy chce lub nie chce czytac.
Ja chce pisac, wiec pisze.
Bez polskich znakow, bo tak ja zadecydowalam;)
Chciaz jestem sklonna przyznac, ze gdyby przszlo mi do glowy pisac polskiego bloga uzywajac znakow chinskich to byloby naprawde o co kruszyc kopie;))
A wiec generalnie rzecz biorac mam gleboko w dupie poprawnosc polityczna jesli chodzi o pisanie po polsku bez polskich znakow. Zdaje sobie z tego sprawe i sie do tego publicznie przyznaje.
Natomiast sa rzeczy i okolicznosci, w ktorych uwazam, ze poprawnosc polityczna nic mnie nie kosztuje i chetnie sie jej poddaje.
Pamietam jak lata temu w polskiej gazecie tutaj w Stanach ukazal sie artykul wzywajacy do pomocy finansowej dla chorego dziecka. Ten artykul tak bardzo utkwil mi w pamieci, bo dotyczyl niewidomej dziewczynki, ktora nazwano "slepa". 
Szlag mnie trafil, bo w jezyku polskim w przeciwienstwie do angielskiego, w ktorym jest tylko jedno slowo "blind" dla okreslenia slepoty tak zwierzat jak i ludzi, "slepy" dotyczy zwierzat, a o ludziach mowi sie i pisze "niewidomy".
Czy redaktor piszacy ten artykul o tym nie wiedzial?
Czy moze juz tak bardzo zapomnial jezyk polski?
W takim razie dlaczego pisal po polsku i w polskiej gazecie?
Pamietam tez, jak moj nastoletni (wtedy) syn kiedys w rozmowowie powiedzial "bo wiesz mamo jak ty kiedys zdechniesz" a ja o malo wlasnie nie "zdechlam" na atak serca jak to uslyszalam.
No ale on tak powiedzial, bo znow w jezyku angielskim nie odroznia sie smierci zwierzecia od smierci czlowieka, jedno i drugie "dies".
Siadlam i spokojnie wytlumaczylam, bo to sa rzeczy, ktore uwazam powinien wiedziec. Nie wyobrazam sobie, zeby kiedys jak przyjdzie ten dzien zadzwonil do moich polskich znajomych i powiedzial "wlasnie zdechla moja matka, pogrzeb bedzie...."
Rozumiem, ze mozna zapomniec, bo samej mi sie to zdarza, w koncu od ponad 20 lat moj kontakt z jezykiem polskim jest mocno ograniczony. Tak naprawde to dopiero jakies 6 moze 7 lat temu wpadlam na genialny pomysl zeby zaczac odwiedzac polskie strony internetowe i w sumie dzieki temu udaje mi sie utrzymac jezyk na jakims poziomie. Czasem jak mam watpliwosci to sprawdzam w slowniku.
Przestalam sie kierowac tym co czytam, bo czytam tak rozne "cudaki", ze wlos mi sie jezy.
Jak czytam to juz sama nie wiem czy w jezyku polskim jeszcze istnieje zwrot "podoba mi sie" bo widze go bardzo rzadko, najczesciej wszyscy "lubia" a co raz czesciej "lajkuja".
A mnie zeby dretwieja, bo ja w dalszym ciagu "lubie zapach jasminu", "podoba mi sie czerwony kolor" i "lubie zupe ogorkowa" lub "smakuja mi lody czekoladowe".
No i przy tym wszystkim jestem tak uparta, ze nigdy nie mowie "mi sie podoba", "mi smakuje", tylko zawsze "podoba MI sie", "smakuje MI".
Naprawde zaczynam miec powazne watpliwosci, czy ja jeszcze mowie po polsku, czy moze ten moj polski juz dawno nie ma racji bytu, bo wiadomo, ze jezyk tez zyje, a wiec sie zmienia.
Tak samo jak zmieniaja sie ludzkie upodobania.
Znalam kiedys Anne, ktora w pewnym momencie zycia zazyczyla sobie zeby zwracac sie do niej Hanno, znam Aleksandra, ktory chce byc Olkiem, znam Kate, ktora chce aby mowiono do niej Katie. Nie mam z tym zadnego problemu i stosuje sie do ich zyczen. Tak chca, widocznie nie podoba im sie oryginalna pisownia ani brzmienie imienia, ktore im nadano bez ich wyboru i przyzwolenia.
Tak samo nie nazywam homoseksualisty pedalem, czlowieka ze skrzywieniem kregoslupa "garbatym", rudowlosego "ryzelcem" lub "ryzym" itp.
Wiem, ze to obrazliwe, a nie mam powodu obrazac, czy tylko wyrazac sie o kims lekcewazaco.
Co nie znaczy, ze nigdy nikogo nie lekcewaze. Owszem lekcewaze, co sie najczesciej objawia w omijaniu, bo skoro jest nam z jakiegos powodu nie po drodze, to dlaczego mialabym sie narzucac?
Nie pytam, nie dociekam, nie awanturuje sie, po prostu dziekuje, lub nie i schodze z drogi.
Nigdy nie przyszlo mi do glowy pytac nikogo dlaczego np. zamknal bloga i ja nagle nie mam dostepu, albo dlaczego nie zostalam zaproszona na urodziny, czy tez inna impreze, lub dlaczego dana osoba przestala bywac u mnie, czy tez w jakis inny sposob utrzymywac kontakt?
A po co mi ta wiedza?
Widocznie jest powod i najprawdopodobniej niezbyt mily dla mnie samej, wiec nie musze wiedziec.
Wracajac do tematu.
Kiedys za moich czasow mowilo sie "oboz koncentracyjny w Oswiecimiu", teraz mowi sie "oboz koncentracyjny Auschwitz".
Dlaczego? Czy to aby nie poprawnosc polityczna spowodowala, ze Polacy nie chca aby kojarzyc polska nazwe z obozem koncentracyjnym?
Tak i bardzo slusznie. Tak samo jak slusznie skrytykowano Prezydenta Obame za "polskie obozy smierci', czego nie powinien powiedziec.
Tylko ta poprawnosc polityczna jest cacy jesli dziala na nasza korzysc, a jak sie nalezy do niej przystosowac to juz jest nam w poprzek i przescigujemy sie w uzasadnieniach, obronie i argumentach za swoja racja. Najlepszym przykladem tego jest "murzyn".
Bo to takie ladne slowo, typowo polskie, oznacza czarny, nie ma zadnych podtekstow, bo przeciez pochodzi od Maura itp. itd. Naprawde nie mam ani czasu ani chyba miejsca tutaj na tyle, zeby przytoczyc wszystkie argumenty jakich uzywaja Polacy w Polsce za utrzymaniem tego slowa przy zyciu.
I nie liczy sie, ze to dla samych czarnoskorych jest obrazliwe.
Bo niby o co mieliby sie obrazac?
Ale sami obrazamy sie regularnie za w/w Oswiecim, czy "polskie obozy smierci".
Mnie nigdy nie przyszlo do glowy tlumaczyc wyzej wymienionym Aleksandrowi, Annie czy Kate, ze przeciez de facto ich imie jest wlasnie takie i nic zlego nie oznacza, bo naprwde nie oznacza i nawet nie musialabym tu wymyslac zadnych arguementow.
Uznalam, ze te osoby maja prawo modyfikowania swojego imienia wedlug swoich upodoban.
Nic mnie to nie kosztuje, nic na tym nie zyskam jak sie upre, a tylko moge stracic przyjaciela, znajomego,
czy tez sympatie czlonka rodziny, bo jeden z tych przykladow to wlasnie z rodziny.
Najbardziej podoba mi sie argument "ale ja przeciez pisze Murzyn wielka litera" ciekawa jestem jak ta wielka litera brzmi w wymowie?
Dla mnie to tak samo jak "dam ci w pysk, ale dlonia w rekawiczce", albo "zadzgam cie na smierc, ale czystym nozem".

PS
Lajknijcie te notke.
Upssss nie mozna? No coz panstwo wybacza, nie jestem na topie:)))


109 comments:

  1. jasno i wyraziście wytłumaczyłaś mi słowo "lajknij". W życiu mi nie przyszło do głowy, że to znaczy "polubić";) Tak, wiem, jestem głąb kapuściany z angielskiego:P
    Co do reszty się nie wypowiadam, bo mam jednak trochę inne zdanie na temat Twojego porównania "Murzyn" a "polskie obozy śmierci".

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ade, porownanie jest inne i oczywiscie mozna uznac za nieadekwatne. Natomiast laczy je jedno, i murzyn i polskie obozy obrazaja uczucia ludzkie. Dla mnie to wystarczajacy powod, zeby unikac tak jednego jak i drugiego:))

      Delete
    2. o i teraz czuję się usatysfakcjonowana:)))))
      Z tym lajknięciem to na fejsie robiłam (do dziś, czyli do Twojej notki)wielkie gały przygłupa;) bo nie wiedziałam co to znaczy a jakoś głupio mi było spytać. Ot się człek całe życie uczy!
      Ja tam Cię nie od dziś lowjuję;)))))

      Delete
    3. Zabilas mnie tym lowjowaniem:)))) ale ja Ciebie tez lowjuje:)
      A serio, to wiesz jak ja znam te slowa w prawidlowej pisowni glownie, to patrze jak sroka w kosc i dopiero po chwili dociera do mnie, ze to przeciez zapis fonetyczny znanego mi slowa:)))

      Delete
  2. jak już o tej poprawności - u Ciebie się wypowiem a u siebie notkę usunęłam bo się bałam, że jak wyląduje na pierwszej stronie onetu to po mnie. Nie jestem ani biedna, ani bogata, ani za mądra, ani przygłupem też nie jestem i takich mam przeważnie znajomych. Mamy podobne zdanie - prezydent Obama wykazał się ignorancją na potęgę ale nikt z nas z tego powodu nie szykuje się na krucjatę, stało się, nie powinno się stać, przeprosiny przyjęte. Koniec. Chodzi o utrwalenie w świadomości ludzkiej, że to nie były polskie obozy śmierci tylko nazistowskie. Nazwa tu nie ma nic do rzeczy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Klarko, przeprosiny Obamy przyjete. Koniec. Tak napisalas, ale przeprosiny prezydenta Kwasniewskiego za Jedwabne zostaly mocno skrytykowane w Polsce, prawda?
      Ja tu widze hipokryzje.
      Wielkie halo z tego co powiedzial Obama, chociaz jak wiemy, nie on pierwszy i nie on ostatni (zaznaczam nie popieram tego co powiedzial, tylko zaznaczam jako fakt) ale sami nie potrafimy sie przyznac do bledu.
      I skoro nazwa nie ma nic do rzeczy to skad sie wziela ta zamiana z Oswiecimia na Auschwitz? Pytam powaznie, bo to nastapilo juz po moim wyjezdzie z Polski i naprawde nie wiem.

      Delete
    2. Dla jasnosci cytat z polskiej Wiki:

      Osobnym zagadnieniem było funkcjonowanie na świecie skrótu myślowego tzw. „polskich obozów”, pochodzącego od geograficznego położenia tych hitlerowskich konstrukcji. Słaba znajomość historii obcej i geografii w krajach zachodnich powodowała dość częste występowanie, zwykle w prasie codziennej, stwierdzeń o polskich obozach śmierci czy koncentracyjnych, jak też o polskich nazistach. Sugerowało to, że to Polacy, a nie niemieccy naziści byli sprawcami Holocaustu. Autorzy takich stwierdzeń dowodzili, że stwierdzenie polski jest wyłącznie skrótem myślowym i nie ma na celu wprowadzenia w błąd i oczerniania Polski i Polaków. Zdarzenia takie miały miejsce w Anglii, Francji, dość często w USA, również w Niemczech, w Bułgarii, w Rosji, w Kanadzie, a nawet wśród polskich publikacji.

      Na przełomie roku 2004 i 2005, w okresie przygotowań do 60. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, rozpoczęto w Polsce społeczno-rządową akcję przeciwko fałszowaniu historii o sprawcach zbrodni w nazistowskich obozach, a wiosną 2006 roku – kampanię na rzecz zmiany przez UNESCO oficjalnej nazwy obozu na „Były Niemiecki Nazistowski Obóz Koncentracyjny Auschwitz-Birkenau”.

      Czyli nie tylko Obama i jednak byla kampania na rzecz zmiany nazwy obozu, a wiec chodzilo chyba o uczucia narodu polskiego, prawda?

      Delete
    3. Warto zwrocic uwage na ten fragment:

      "Zdarzenia takie mialy miejsce w Anglii, Francji, dosc czesto w USA, rowniez w Niemczech, w Bulgarii, w Rosji, w Kanadzie,.... a nawet wsrod POLSKICH publikacji"

      Czyli sami Polacy w polskich publikacjach uzywali tego zwrotu.

      Delete
    4. Nawet Zofia Nalkowska w jednej ze swoich ksiazek ;-)

      Delete
    5. Dwakoty, no ale na Nalkowska sie nie mozna obrazic;))

      Delete
  3. Obozy smierci nie byly polskie tylko w Polsce.
    Faux pas prezydenta Obamy.

    Lajknijcie----pierwszy raz to u Ciebie Star widze,jakas zacofana jestem:)))
    Slyszalam za to kilka razy luknij.
    Wszystko ewoluuje i zapominamy jak to drzewiej bywalo.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Maga, ja wcale nie neguje, ze Obama popelnil faux pas, tylko podaje to za przyklad hipokryzji. Bo jednoczesnie znakomity procent Polakow nazywa Obame "murzynem" (z wielkiej litery) :)))
      Nie widzialas lajknij?
      No to Ty za malo po blogach chodzisz kolezanko;))
      Luknij to zupelnie inna para kaloszy, ale co drugi jesli nie wiecej blog ma swoja strone na FB i do dobrego tonu nalezy zeby go lajknac.

      Delete
  4. Lajknelabym te notke, ale na fejsa musisz ja zarzycic najpierw :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Evita, toz mowie, ze nie jestem "na TOPIE" tylko na MOPIE:)))

      Delete
  5. Nie wiem, czy napiszę składnie,bo padam pyskiem na dziób - o mały włos nie wlałabym mleka do rosołu, zamiast do kawy!!
    Po pierwsze -czytam, czytam i dopiero teraz widzę,że faktycznie nie piszesz z polskimi znakami;)A przecież już pisałaś,że "wchodzi" Miska,zamiast Miśka;)I dlatego mam piękne "Misiu";)
    Po drugie i mnie wkurza jak słyszę,że Grześ jest "słitaśny", jakby nie było innych słów;/,ale nie opanowałam śmiechu wyobrażając sobie,że "zdychasz" -przykład świetny(nie wiedziałam ,że w j.angielskim nie ma rozróżnienia!)
    Po trzecie - to taka mentalność Kalego - my możemy, oni nie.
    Podobała mi się wypowiedź jakiegoś naszego polityka- "Obama strzelił gafę..no i co? mnie też się zdarzało, jesteśmy tylko ludźmi"
    Pozdrawiam;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Musisz faktycznie padac pyskiem na dziob:)) zeby wlac mleka do rosolu;) Ja kiedys wlalam soku pomaranczowego do kawy zamiast mleka i z pospiechu sie napilam. Az mnie trzepie jak sobie przypomne;))
      Gafy zdarzaja sie wszystkim.
      Nikt nie jest doskonaly i chocby sie nauczyl uszami srac to i tak nie bedzie doskonaly.
      Ale zeby tak chociaz troche z wlasnej nieprzymuszonej woli chciec widziec czlowieka w drugim czlowieku, to pewnie nawet te wszystkie polityczne poprawnosci nie bylyby potrzebne.
      No ale, jak nie kopniesz, nie popchniesz, nie zbluzgasz to nie da rady inaczej;)
      Po dobroci to mozna tylko w pysk z plaskacza zarobic;)))

      Delete
    2. tylko że to my wiemy że to gafa wzglednie brak wiedzy. ale jak takie gafy idą w świat - tp osoby nie mające pojęcia o historii (a sądzę, że przeciętny Amerykanin o historii Polski nie ma pojęcia) - nie wie że to gafy i bierze temat wprost. I w ten sposób nabiera przekonania, że mieliśmy swoje obozy śmierci. Pewnych gaf strzelać nie wypada. Podobnie jak nie wypada ich strzelać osobom na pewnych stanowiskach. i być może porównanie gafy Obamy z używaniem słowa Murzyn byłoby trafne gdyby takiego użył nasz prezydent w oficjalnym wystąpoeniu. Nie przypominam sobie. A porównywanie z kolei prezydenta USA z internetowym tłumem to chyba nie za dobre porównanie ? Porównywać trzeba zbliżone pólki :)

      Delete
    3. Spt, widze, ze plyniesz na fali:)) Nie wypada prezydentowi Obamie tak powiedziec i napisalam o tym w notce, oraz podkreslam w kazdym komentarzu. Zrobie to jeszcze raz, jesli do tej pory bylo malo.
      Natomiast uzywanie slowa "murzyn" jest nie tylko gafa, ale obraza.
      Prezydent Polski piszac w swoim wlasnym rodzimym jezyku napisal, ze "laczy sie w BULU" tez nie wypada, a jednak to zrobil, mimo, ze jest prezydentem, mimo, ze jest inteligentny i wyksztalcony.
      No chyba ze nie jest?
      Przecietny Amerykanin na pewno nie ma pojecia o historii Polski, a przecietny Polak jest tak wyksztalcony, ze zaczyna zdanie od "mi". Wiesz nie przesadzaj z ta poprawnoscia i wyksztalceniem Polakow, bo podejrzewam, ze jednak blogi pisza ludzie majacy troche wiecej niz ja wyksztalcenia, a jednak blogowisko roi sie od bledow. Czy moze "internetowy tlum"(blogowicze) to wlasnie ludzie bez zadnego wyksztalcenia?
      Wiesz jakbym chciala poprawic swoj polski tym co czytam w internecie to raczej by mi sie pogorszylo.
      No i przypominam ten fragment z Wikiepedii, ktory skopiowalam i wstawilam (powyzej) w odpowiedzi dla Klarki:

      "Zdarzenia takie mialy miejsce w Anglii, Francji, dosc czesto w USA, rowniez w Niemczech, w Bulgarii, w Rosji, w Kanadzie,.... a nawet wsrod POLSKICH publikacji"

      Zdarzenia takie, czyli wlasnie chodzi o wyrazenie "polskie obozy" to co wychodzi na to, ze jeszcze kilka lat temu nawet Polacy nie mieli pojecia o historii Polski, czy moze przecietny polski dziennikarz to glab?
      Bo juz nie wiem:)))
      Rozumiem, ze ciezko sie przyznac do winy, tez o tym pisalam, ale sa momenty w zyciu, ze warto.

      Delete
    4. janic nie napisałam o wykształceniu Polaków. naoisałam że przeciętny amerykanin .... nie będe przepisywać - bo widac co naoisałam. tu mogę dodać że to nie dziwne - bo ja np nie mam pojęcia o historii Czeczenii i jakby mój prezydent w telewizorze powiedział o czeczeńskich obozach śmierci - byłabym pewna, że takie były.

      kolejny raz widzę Star, że to są te tematy że Cię emocje ponoszą. nie pluję na Twój kraj. naprawdę. staram się w miarę obiektywnie odnieść i do poruszanego problemu i argumentów z notki.

      Delete
    5. Obie staramy sie byc obiektywne, tylko problem w tym, ze kazda z nas ma inny odnosnik obiektywizmu:))) I z tym sie zgadzam, absolutnie, albo i jeszcze bardziej!!!

      Delete
    6. no może faktycznie nie da się obiektywnie ocenić urody i wdzięku własnego potomstwa i człowieka jakoś subiektywnie niesie :)))

      Delete
    7. ja muszę poprzeć spt.
      choć Twoje argumenty, Star, oczywiście rozumiem i w wielu miejscach się zgadzam.

      Delete
    8. Spt, cos w tym chyba jest:))

      Zakurzona, mozesz poprzec przeciez nie ma w tym nic zlego, ale jak w takim razie ktos nieswiadomy historii Polski ma interpretowac zwrot "zydowskie getto"? Czy to zydzi sie sami zamkneli w gettach? Raczej chyba nie, a zwrot "zydowskie getto" jest zywy i popularny w calej Polsce. Kazdy kij niestety ma dwa konce.

      Delete
  6. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  7. hahaha, wcale nie zauważyłam, że piszesz bez 'ogonków':)))
    Co do słowa 'murzyn' czy 'Murzyn', to oczywiście jeszcze do niedawna nic złego w tym określeniu nie widziałam i nawet nie wiedziałam, że kogokolwiek mogłabym nim obrazić, bo, może wyda Ci się to dziwne, ale w tym roku widziałam może jedną osobę czarnoskórą, mimo, iż wielu takich ludzi studiuje u nas, zwłaszcza na medycynie. Marla, dzięki Tobie, dziś wiem, że użycie tego słowa byłoby co najmniej niegrzeczne/niestosowne i wiem, że nie mogę tego zrobić:)
    Dla mnie od zawsze jest 'obóz koncentracyjny w Oświęcimiu' i tak zostanie.
    Internet jest bardzo potrzebnym i niezastąpionym narzędziem edukacyjnym dla szerokich mas ludzi i dobrze jest umieć z niego właściwie korzystać. Należy reagować na obraźliwe używanie słów, ale czym innym jest użycie w celu obrażenia, a czym innym jest bezwiedne użycie niewłaściwego określenia. Zawsze jednak warto zwrócić uwagę lub przyjąć uwagę bez obrazy, w dobrej wierze:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ivo, zawsze staram sie wierzyc, ze pewne rzeczy ludzie robia nieswiadomie, w przeciwnym razie juz dawno ucieklabym gdzies na bezludna wyspe:)
      Tak samo zdaje sobie sprawe z faktu, ze mieszkanie w Ameryce szczegolnie uczula, ale swiat jest juz globalna wioska i zeby nam sie wszystkim zylo w nim godnie i przyjemnie to warto na takie rzeczy zwracac uwage.
      Nie jestem bez winy, nie raz popelniam grzech hipokryzji, w koncu to sprawa ludzka. Staram sie jednak zwrocic uwage na takie rzeczy w sposob na tyle delikatny, zeby nikogo nie obrazic, chociaz to prawie niemozliwe:))
      Natomiast upieranie sie przy slowie Murzyn i powolywanie sie na rozne kreatywne argumenty jest troche jak dorabianie uszu do wiadomej czesci ciala;))
      Kazdy narod, kazdy czlowiek ma swoje wrazliwe punkty, czy tez czarne karty historii ale chyba bez sensu jest dodawanie sobie animuszu faktem ze inni sa jeszcze gorsi;))
      Ten Oswiecim i Auschwitz rzucil mi sie w oczy jakis czas temu, a juz jak bylismy w Polsce jesienia 2008 to zwrocilam uwage, ze zdecydowanie przewaza Auschwitz.
      Teraz jak Klarka napisala komentarz, to w sumie zapytalam, ale nie czekajac na odpowiedz, w koncu nie kazdy wraca do dyskusji, zaczelam szukac w Google i znalazlam. Generalnie rzecz biorac ta zmiana jest calkiem nowa bo nastapila w 2006 roku. Szesc lat to duzo, ale jednak malo, zeby cos zapadlo w swiatowej swiadomosci.
      Oczywiscie dlatego nalezy przypominac i wypominac, ale z drugiej strony nie mozna sie obrazic smiertelnie na kogos, ze popelnil krzywdzacy nas blad, a jednoczesnie obazic na kogos kto przeprasza publicznie za nasze bledy.
      A tu jak czytalam polskie wiadomosci, to niektorzy byli gotowi wypowiedziec Stanom wojne;)) Nawet ten list (calkiem ladny) Obamy do Komorowskiego tez nie wszystkich satysfakcjonuje, ale o Jedwabnem lubimy milczec...
      Ot i cala ludzka natura;))

      Delete
    2. to prawda o Jedwabnem 'lubimy' - trafnie ujęty czasownik - milczeć. Oczywiście, że nie można obrażać się na kogoś kto błąd popełni i na kogoś kto błąd wskaże. Ten ostatni ma jednak, moim zdaniem, gorzej. Ja zanim ewidentny błąd wskażę, najpierw przepraszam, że żyję, że nie chce nikogo urazić, cokolwiek 'wytykać' etc., a i tak na koniec czuję nutę niezadowolenia. Sama natomiast jestem wdzięczna, gdy kto mnie poprawi, bo dla mnie to nauka. W sumie to mam wrażenie, że za czyjś błąd bardziej winę ponosi ten kto go zauważył i miał odwagę o nim powiedzieć, a nie przejść nad nim na porządku dziennym, i poprawić, niż sprawca błędu.
      Natomiast co do wypowiedzi Obamy - Polacy, a przynajmniej duża część, byliby usatysfakcjonowani, gdyby Obama podał się do... dymisji. Nic tylko ręce opadają.

      Delete
    3. Ivo, obawiam sie, ze Polacy nigdy nie byliby zadowoleni ani usatysfakcjonowani. Ja mysle, ze problem polega na tym, ze Polacy jako narod nie akceptuja sami siebie, a oczekuja akceptacji od innych.
      Niestety tak sie nie da.
      Podobnie jak ciezko jest polubic kogos kto siebie nie lubi, tak samo i tutaj.
      Dopoki czlowiek nie wie co robi zle, to nie moze tego poprawic. Zobacz ile bylo oburzenia po filmie BBC o atmosferze na polskich stadionach?
      Zamiast sie przyznac, ze faktycznie jest problem i go zaczac zwalczac to jest ogolne wybielanie.
      To tak jak w czasie nieobecnosci rodzicow dzieci szaleja i cos potluka, rodzice wracaja a dzieci zdziwione, ze cos sie potluklo. Samo? Tak samo i tutaj jako narod zachowujemy sie jak dzieci. Jak wypre jakis kawalek historii to go nie bedzie, jak zamkne oczy to mnie nikt nie bedzie widzial:))) to jest smieszne jak sie 2-letni dzieciak tak zachowuje, ale nie narod.

      Delete
    4. Widze to samo zachowanie wsrod Amerykanow, chociaz tutejsi Nowojorczycy sa inni, ale gdzies tam w glebi kraju to przeciez jest motloch co o niczym nie ma pojecia.
      To do niczego dobrego nie prowadzi.
      Jestem cala szczesliwa, ze Obama w swoim przemowieniu w Kairze przeprosil narody arabskie, ale co mu sie dostalo od tutejszych burakow to druga sprawa. Poczekaj, jakby nie daj buk wygral wybory Romney to tylko bedzie wiecej wojen. Nie rozumiem co Polacy w Polsce maja do amerykanskiego prezydenta? :)))

      Delete
  8. Lajknij? Pierwsze widzę, naprawdę. Luknij - jak najbardziej w mowie potocznej. Ja z tych, którym nie przeszkadza mieszanie języków, wprowadzanie obcych słów, byle z sensem. Natomiast murzyn? Mowy nie ma. Ma bardzo peojratywny wydźwiek , bo zamiennie uzywa się asfalt, czarnuch. Więc niech mi nikt nie wmawia, że w Pl murzyn to słowo obojętne emocjonalnie. Poza tym już samo okreslanie ludzi na podstawie koloru skóry jest i niepoprawne i obraźliwe. Ot co. Człowiek to człowiek. I tyle.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agula, czyli znow sie czegos nowego nauczylas:)) Luknij to patrz, a lajknij to polub (chyba tak mozna przetlumaczyc) na FB to taki specyficzny Facebookowy jezyk.
      Luka sie czy kara stoi na kornerze.
      Lajkuje sie cos co sie podoba:)))

      Delete
    2. O matko jak dobrze, ze nie ma mnie na FB, Nk i innych tłiterach. Żyję mimo i jest mi dobrze. Ale ja mam problem nawet z założeniem bloga i komentowaniem na blogach. Przy tym pierwszym nie potrafię się przemóc, bo nie lubię jak mi zbyt wielu ludzi zaburza przestrzeń (nawet wirtualną), przy tym drugim dziwnie się czuję wchodząc w czyjeś życie (mimo, że niby przy otwartym blogu jestem niejako zaproszona) i komentując, gdy rozmówca nic o mnie nie wie. Ale ty mnie swoim pisaniem, perpektywą widzenia swiata i afirmacją życia urzekłaś, więc tu jestem. I od wielu, wielu miesięcy noszę się z zamiarem napisania maila, cobyś wiedziała kim jest ta komentująca Agula. Ale nawet do tego muszę dojrzeć.

      Delete
    3. Agula, na FB mam konto tylko dla klientek, chcialy to mam. Nawet tam nie zagladam, wiec nie wiem po co go mam;) Pewnie juz zaroslo pajeczyna. Na NK tez mialam kiedys konto, ba nawet zalozylam swoje klasy, bo okazuje sie chyba, ze moj rocznik jakis mocno nie komputerowy jest i nie mial kto zalozyc. Ale zlikwidowalam to konto, bo jak zobaczylam, ze NK zamiast sluzyc odswiezaniu znajomosci sluzy odswiezaniu szkolnych milosci to sie obawialam, ze moge dostac marskosci watroby, ze juz nie wspomne, ze przecietny uzytkownik NK mial licznik znajomych idacy w setki i po kilka albumow zdjeciowych (kazdy ponad 1000 zdjec):))) Braklo mi czasu i cierpliwosci do ogladania cudzych dzieci, wnukow, kotow, samochodow itp. Pewnie z zazdrosci mi braklo tego czasu i cierpliwosci;)))
      Ciesze sie, ze tu jestes i nie przejmuj sie, ze ja o Tobie nic nie wiem, ja o 98% moich czytelnikow nic nie wiem i mnie to nie boli.
      Jak kiedys bedziesz miala ochote czas i cierpliwosc zeby napisac tego maila, to bedzie mi bardzo milo, jak nie to tez jest dobrze. Tym bardziej, ze ja do odpisywania na maile jestem straszna albo i jeszcze gorzej niz straszna;)))

      Delete
  9. Faktem jest, że nie ma celniejszego określenia jak "poprawność polityczna" choć mnie pojęcie drażni. Bo, z braku innego" stosuje się je do wszystkiego: garbatego, ryżego (ale "rdzawy" musisz przyznać brzmi elegancko;-)))) czy Murzyna.
    Używanie słów typu: pedał, ślepy, pokurcz uważam za zwyczajny brak wychowania i chamstwo.
    Słowa: Murzyn, żółtek uważam za wiochę zwyczajną. Mówią tak ludzie, którzy o świecie nie wiedzą nic. To trochę tak jak patrzeć na Azjatę przy obiedzie i uważać, że je pałeczkami, bo widelcem nie umie.
    Obozy koncentracyjne to jeszcze inna kategoria. Tu nie tylko chodzi o to, że ktoś, nawet jak zna prawdę, posługuje się niedbałym językiem, bo i tak wszyscy wiedzą o co chodzi. Samo istnienie pojęcia "kłamstwa oświęcimskiego" (czyli zaprzeczanie istnieniu obozów hitlerowskich) już powinno wymuszać dbanie, by pojęcie "polskie obozy śmierci" nigdy nie pojawiały się w odniesieniu do Auschwitz czy Treblinki. Choćby dlatego, że polskie obozy także istniały i nie wolno Polakom o tym zapominać. Ja się nie dziwię, szczególnie młodym mieszkańcom Oświęcimia, że buntują się łączeniu nazwy ich miasta z obozami śmierci i chcą, by używać niemieckiej nazwy Auschwitz. Tak samo jak nie dziwię się, że Niemcy dbają by rozróżniać pojęcia "niemieckie obozy śmierci" od "hitlerowskie". Mnie się natomiast bardzo nie podoba stosowanie zamiennie "nazistowskie" i "hitlerowskie". Nazizm, choć obrzydliwy, niebezpieczny i groźny to pojęcie odnoszące się nie tylko do hitlerowskich Niemiec i używanie słowa w stosunku do obozów koncentracyjnych to niejako rozmywanie odpowiedzialności.
    I na koniec: ja nie cierpię brzmienia swojego imienia i od małego dziecka buntowałam się przeciw zwracaniu się nim do mnie (gdy byłam bardzo mała ponoć w ogóle nie reagowałam na swoje imię). Nie wynika to z faktu, że mi tam do czegoś nie pasuje, ale zwyczajnie jego brzmienie odczuwam jak tarcie styropianem po szkle.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Znate, swieta racja i zgadzam sie z Toba.
      A wiesz, ze nie przyszedl mi Twoj przyklad do glowy jak pisalam o tych imionach. A imie to przeciez imie, tyle tylko, ze czlowiek ma prawo nie lubic i to powinno wystarczyc zeby drugi czlowiek uszanowal jego wole.
      Ale ja znam Waclawe, na ktora cale zycie mowilo sie Wandzia i jej siostre Mieczyslawe, na ktora mowilo sie Marylka.
      :))) Skoro juz jestem przy Marylce, to znam wiele takich Marii, na ktore mowi sie Marylka:))))))
      Boze jakby mi ktos powiedzial Marysia, to na 100% przegryzlabym mu tetnice, tak nie cierpie Marysi;)
      Niech mi wybacza wszystkie Marysie tego swiata, ale Marysia kojarzy mi sie z sierotka, to jedno i nie byloby takie tragiczne gdyby nie to, ze moja wyobraznia podpowiada mi taka "obrzygana Marysie" taka lebiege, co to zanim powiedziala NIE to byla w piatym miesiacu ciazy;))

      Delete
    2. Jessssu, Star. Rozglądaj się jak będziesz wychodzić z domu, bo ktoś Ci widły w plecy zada. I to będzie na bank.....Marysia jakaś;-))))))))))))))

      Delete
    3. Tutaj to najwyzej moze byc Mary:))) Ale ja nic nie poradze na to, ze wszystkie Marysie jakie znalam to byly takie bardzo powolne, wrecz flegmatyczne. Nigdy nie spotkalam energicznej, pelnej zycia Marysi.

      Delete
    4. Ja znam tylko jedną Marię, ale Ona i tak jest Magdalena ;-)))) i niewiele osób, nawet z najbliższego otoczenia wie o tym, że Ona ma w dowodzie Maria.
      A jeszcze z imionami to przypomniała mi się historia ślubu naszych przyjaciół, Iwony i Krzysia. Wpadliśmy z T. do kościoła spóźnieni. Tłum wielki, więc zostaliśmy przy samych drzwiach. I słyszymy księdzu, by powtarzać za nim: ja Barbara... patrzymy z T. po sobie i spanikowaliśmy, że pomyliliśmy kościoły. Już chciałam wychodzić, gdy słyszymy: ja Krzysztof...Okazało się, że nasz Iwonka od urodzenia tak naprawdę jest Baśka, ale imienia nigdy nie używała

      Delete
    5. Zante, to chociaz byli przyjaciele:) W czasach kiedy jeszcze do otrzymania wizy potrzebne bylo zaproszenie od kogos zamieszkalego w Ameryce, wysylalam zaproszenie mojej kuzynce. Rozmawialysmy telefonicznie i mowie "to ja ci w tym tygodniu wysle zaproszenie" a ona na to "to podam ci dane" Ja, "chyba zwariowalas, przeciez znam twoje dane" a ona "ale nie wiesz, ze moj ojciec ma Jozef na imie"
      No i mnie zupelnie zamurowalo, bo nie wiedzialam, ze moj wujek Marian jest Jozefem. Ja nawet nie wiem czy jest jeszcze ktos w rodzinie oprocz ciotki i ich dzieci kto o tym wie:))) Czaisz, najblizsza rodzina, bo ciotka jest siostra mojego ojca:)))

      Delete
  10. Star, masz racje w 100% i co! No wlasnie - rece i nogi opadaja.
    Napisze tak, daleka droga przed nami, oj daleka.

    Ja ogladam od czasu do czasu polska TV, Kobieto kochana! Wsystko opada a wlosy staja deba i to nie jest zart.
    Kocham USA :))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ataner, dzieki:) Z telewizja to ja mam ogolnie problem, bo nawet jak ogladam to jedynie polityke (wybrane kanaly) lub gotowanie;)) Cala reszta moze dla mnie nie istniec.
      Jak bylismy w Polsce to mnie meczylo, ze wszyscy z wyjatkiem znajomych z Lodzi mieli na okraglo wlaczony telewizor, a mnie krew zalewa, bo nie mam gdzie isc, a czuje sie jak intruz, bo chyba przeszkadzam w ogladaniu:)))
      Wspanialy poniewaz i tak nic nie rozumial, ani z rozmowy, ani z telewizji to lubil popatrzec, bo mu chociaz obrazki przed oczami migaly;) Wiec czasem rzucilam okiem w co on tam patrzy. Nie, nie moglabym tego ogladac, no ale ja tez nie ogladam tutaj takich programow jak Taniec z Gwiazdami, czy inne American Idol, bo mi sie watroba wywraca i lupiez na lokciach robi;)
      A moja mama jak zyla to przez 30 lat ogladala Janosika. Nie wiem jak to robila ale ile razy bylam w Polsce to bez wzgledu na pore dnia mama zachwycala sie Janosikiem:)
      Ja tez kocham USA i to widac, slychac i czuc na kazdym kroku:))))

      Delete
    2. Ja tez z miasta Lodzi:))))))

      Delete
    3. No masz!!!! A Lodz naprwde mi sie bardzo podoba i do Lodzian od wielu lat mam slabosc:)))

      Delete
    4. Juz wiem, dlaczgo mnie lubisz:))))

      Delete
  11. Jestem pod wrażeniem Twojej pięknej i poprawnej polszczyzny, bo podobną nie może się pochwalić nie tylko wielu Polaków na obczyźnie, ale, o zgrozo, także wielu rodaków w kraju.
    Co do poprawności politycznej, to "jestem za, a nawet przeciw". Bo na pewno wiele określeń jest po prostu chamskich, ale z drugiej strony zaczynamy wpadać w paranoję. Już nie wypada powiedzieć puszysta, czy po prostu tęższa, tylko "szczupła inaczej". Mnożą się sprawni inaczej, mądrzejsi inaczej itd...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Flosko, bo poprawnosc polityczna jak wszystko inne w nadmiarze prowadzi do zawrotow glowy, rozstroju nerwowego, uwiadu miesni i zapalenia jajnikow a nawet raka prostaty u kobiet;)))
      I wlasnie dlatego zaluje, ze ludzkosc nie potrafi korzystac z pieknego daru jakim jest zdrowy rozsadek i oglade trzeba im narzucac kretynskimi przepisami poprawnosci politycznej.
      Szczupla inaczej, mowisz?
      A ja jestem gruba i nigdy mi nie przyszlo do glowy, zeby sie tego wypierac lub o to obrazac;))
      To chyba wlasnie Madrzy inaczej wymyslaja takie idiotyzmy. Ja nawet sie pogodzilam z tym, ze u nas ktos wpadl na zupelnie kretynski pomysl nazywania czarnych obywateli AfricanAmerykanami, a przeciez 95% z tych czarnych nigdy w zyciu nie bylo w Afryce. Wszyscy czarni jakich znam, uwazaja, ze sa czarni, tak samo ja jestem biala i nikt nie ma pretensji o to, ale nikt z nich nie akceptuje AfricanAmerykanina. Na wszystkich czarnych jakich znam, a znam wielu mam tylko jedna kobiete, do ktorej mozna to idiotyczne A-A zastosowac, bo faktycznie urodzila sie w Zambii. Ale mamy tez kolege mojego meza, ktory jest bialym zydem urodzil sie w RPA i to on (zgodnie z prawda) pisze w kazdej aplikacji, ze jest African Amerykaninem, co budzi wielkie zdziwienie. A on to robi z premedytacja wlasnie po to zeby pokazac idiotyzm takiego zwrotu.

      Delete
  12. Jeśli Amerykanie potrafili z Murzyna zrobić Afroamerykanina to może nam się uda zrobić porządek z Obozami Zagłady :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jerzy, to moze juz nic lepiej nie robcie z tym Obozami Zaglady, bo jeszcze komus przyjdzie do glowy je przeniesc w imie poprawnosci politycznej na tereny niemieckie:)))
      Ja uzywam slowa czarny/a w odniesieniu do czarnoskorych obywateli tego kraju i czesto rozmawiam z moimi klientkami na ten temat, wszyscy bez wyjatku akceptuja slowo czarny jako najbardziej neutralne.
      Ale ostatnio zapytalam jedna z moich starszych klientek co sadzi o poprawnym politycznie AfricanAmerican, a ona na to:
      "WTF jak sie urodzilam to bylam niger, pozniej bylam czarna, a teraz mam byc jakis popierdolony AfricanAmerican? Ja nigdy w zyciu nie bylam w Afryce, urodzilam sie czarna, jestem czarna i umre czarna. Komu to kurwa przeszkadza?"
      I to prawda komu to przeszkadza?
      Rozumiem, ze przeszkadza murzyn i niger, ale czarny?
      Mnie nie przeszkadza bialy, owszem przeszkadzalby mi bielas, czy bialas ale nie bialy. Tak samo jak bialy kolor wystepuje palecie kolorow natury i swiata przedmiotow tak kolor mojej skory jest bialy. Podobnie jak czarny, ktory tez wystepuje w naturze i swiecie stworzonym przez czlowieka, ale jeszcze nigdy nie slyszalam o kolorze murzynskim.

      Delete
  13. moi znajomi twierdza ze robie za 'grammar police', bo sie zloszcze niemilosiernie jak ktos pisze jakby mu literki na klawiaturze poprzestawiali, niewazne czy po polsku czy po angielsku. A najbardziej to sie wkurzam jak sama sobie polskiego slowa nie moge przypomniec i mieszam jezyki ;)
    Jak widze te spolszczone slowa, to musze z piec razy na glos przeczytac zeby zalapac o czym to.

    I zgadzam sie ze Prezydent Obama nie powinien byl powiedziec 'polskie obozy', ale stalo sie. Przeprosil, sprawa zamknieta, tak? Miejmy nadzieje, ze mu sie wiecej nie zdarzy. A co do Oswiecim/Auschwitz to nie mialam pojecia!

    Aha i jeszcze: Aj lajk jur post wery macz! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rinonko, to ja Ci powiem lepszy numer:)) Wlasnie kilka godzin temu pisalam inny komentarz, gdzies indziej i potrzebne mi bylo polskie slowo, ktore mi zupelnie wylecialo z pamieci a mialo oznaczac osobe chora na autyzm. Oczywiscie autyzm tez mi sie gdzies schowal w zwojach mozgowych, a za to chodzil po glowie "akustyk" tyle, ze wiedzialam, ze to nie jest to slowo.
      Poszlam do Wspanialego i mu nawijam, ze "chodzi mi o niesprawnosc umyslowa, ale nie Syndrom Downa tylko wiesz, no... wiesz to drugie... inne, jak sie ta choroba nazywa?" Ten patrzy na mnie jak na wariata i pyta po co mi to? Wiec mowie, ze pisze komentarz na blogu i mi sie zapomnialo. A on zdziwiony "i ja mam ci to powiediec po polsku?"
      Nie przyszlo mu do glowy, ze jak powie po angielsku to juz ja sobie dam rade, bo to brzmi prawie tak samo.
      No ale cala scenka byla smieszna, bo ja pytam czlowieka, ktory w ogole nie kuma polskiego poza slowem "piwo" o pomoc w przypomnieniu polskiego slowa;)))
      A to ja ci tenkjuje wery macz za lajkowanie mojej notki:)

      Delete
    2. ehehe, tez sie czasem pytam moich znajomych, ktorzy po polsku umieja powiedziec dwa zwroty: cicho (bo mnie to czesto trzeba uciszac. Sie wycwanily zolzy) i gowno kaczki (tak, ucze ich calkowicie przypadkowych zwrotow. Bo tak jest zabawniej :))
      swietne - nie syndrom Downa tylko to drugie :D :D LOWJU! :P

      Delete
    3. O Wspanialy jeszcze mowi "suhaj" co ma oznaczac "sluchaj" A w ogole to mielismy dzis fajna konwersacje z gra slowek polskich i angielskich, napisze zaraz notke o tym:))) Bo sie obsmialam jak norka.

      Delete
  14. Star, jak już o lajkowaniu (nie mam konta na FB) i czystości języka, mnie ostatnio bardziej zastanowiło jak właściwie zastąpić tak zakorzenione słowo "fajnie".
    Chcę wzbogacać słownik mojego dziecka, a nagle poczułam ubogość własnego. Bo owszem, mozna mówić ładne, ciekawe, interesujące, zachwycające, inspirujące i wiele innych, ale te słowa w pojedynkę często nie oddają tego skumulowanego uczucia. "Fajne" wydaje się słowem ogarniającym wiele aspektów na raz...

    Nie wiedziałam, że Murzyn jest określeniem obraźliwym. Dotąd było to słowo dla mnie po prostu określeniem osoby ciemnoskórej, z korzeniami afrykańskimi... Tak jak Indianin amerykańskimi, Aborygeni australijskimi.
    Właśnie odwrotnie - czarny, czarnuch sprowadzają się dla mnie do rasizmu jako określenia czysto "skórne", biologiczne, a nie regionalne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Babo kochana!!! Czym zastapic slowo "fajny"? A co jest zlego ze slowem "fajny"? Czy moze wypada z obiegu i juz nie powinno go sie uzywac, bo ja bardzo lubie to slowo:))
      I wiesz, chyba nie jestem odpowiednia osoba do takich pytan, bo nie przychodzi mi do glowy zaden inny zamiennik jak "zajebisty". A to moze byc niezgodne z poprawnoscia polityczna nauczanie mlodego pokolenia takiego slownictwa:)))
      Rozumiem Cie z tym przykladem Indian i Aborygenow ale to chyba tez juz jest co raz mniej stosowane, bo ja najczesciej widze u nas Native jako odkreslenie rdzennych obywateli tej ziemi.
      Tak naprawde to marzy mi sie, ze kiedys na swiecie bedzie sie mowic o ludziach bez szufladkowania ich pod katem koloru skory, miejsca urodzenia, jezyka jakim sie posluguja, wiary jaka wyznaja. Obawiam sie, ze moge nie dozyc, ale marzenia warto miec:))
      Pisalam wyzej, ze czarny tak jak bialy jest kolorem, a wiec jako okreslenie koloru skory sa slowami neutralnymi natomiast nie ma koloru murzynskiego i dlatego sie to brzydko kojarzy. Nawet byl kilka dni temu byl taki film BBC o atmosferze na polskich stadionach i tam jest taka rymowanka "biala druzyna nie chce murzyna" co jest wyraznie tlumaczone na niger.

      Delete
    2. Co do tlumaczenia slowa Murzyn:
      'Murzyn' can be translated into English as 'black' OR 'Negro' (za wyrocznia Wiki).

      Wlasnie dlatego nie dla wszystkich Murzyn jest slowem obrazliwym, ale rozwijac nie bede, bo poprzednia proba dyskusji na ten temat cos mi jednoznacznie uswiadomila.

      Delete
    3. Czarownico, wiem, bo juz to przerabialysmy:) Dla mnie osobiscie jest sprawa prosta jesli wiem, ze taki zwrot(slowo) obraza czyjes uczucia, a mimo to sie przy tym upieram przy uzywaniu tego slowa, to znaczy, ze robie to swiadomie w celu obrazania.
      Pytanie tylko po co?

      Delete
    4. Sugerujesz, ze powinnam zaprzestac uzywac "obese" (obrazliwe dla niektorych otylych na pewno)? Zaczac w wielonarodowym kraju o tradycji chrzescijanskiej skladac zyczenia "Happy Holidays" zamiast "Merry Christmas" (moze urazic muzulmanow, innych nie-chrzescijan i niewierzacych)?
      Przeciez to "political correctness" w najbardziej zdegenerowanej i najglupszej formie...

      Delete
    5. Juz wyjasniam:)) Jesli jestem sprzedawca w sklepie lub w ogole pracuje w jakims miejscu publicznym gdzie przewijaja sie masowo ludzie, ktorych nie znam a wiec i nie wiem jakiego sa wyznania to na pewno lepszym powiedzeniem bedzie Happy Holidays niz Merry Christmas. Jestes lekarzem i jak rozmawiasz z pacjentka w swoim gabinecie to oczywiscie mozesz jej powiedziec, ze jest obese, bo od tego jestes lekarzem, zeby zwrocic na to jej uwage ze wzgledow zdrowotnych, po to w koncu do Ciebie przyszla. Ale jesli jestes w towarzystwie, w ktorym jest osoba z chorobliwa nadwaga i mowisz o niej "obese" glosno to chyba nie jest to na miejscu.
      To jest wszystko roznica miedzy taktem a chamska zlosliwoscia.
      Poprawnosc polityczna jest tak samo doskonala jak i niedoskonala to zalezy jak sie do tego podchodzi. Jesli krzycze w miejscu publicznym jakim jest stadion sportowy "biala druzyna nie chce murzyna" to jestem niczym wiecej tylko rasista w dodatku chamem.

      Delete
    6. "to na pewno lepszym bedzie" - to jest Twoja opinia, moja jest odmnienna.

      Delete
    7. I masz z tym problem? Bo ja nie, jestem na tyle duza dziewczynka, ze wolno mi miec swoje opinie. Tak samo Ty chyba masz prawo do swoich opinii.
      Czy ktos Ci tutaj chcial zmienic opinie?
      Czarownico, przepraszam, ale czy ja zmusilam Cie do czytania, czy zabierania glosu?
      Nie. Zrobilas to dobrowolnie, doskonale pamietajac, ze juz kiedys mialysmy wymiane zdan na ten temat i na koniec kazda zostala przy swojej opinii.
      Ja naprawde przy najszczerszych checiach nie rozumiem o co Ci chodzi?

      Delete
    8. Skąd pomysł, że mam problem z czyjąkolwiek przeciwstawną opinia?
      Nadinterpretacja :)

      Delete
    9. Dlaczego zaraz "nadinterpretacja"?
      Czarownico skoro wchodzisz po raz kolejny w te sama dyskusje, ktora juz kiedys skonczyla sie pozostaniem przy swoich zdaniach, to jak ja mam to rozumiec?
      Zlosliwosc? :)
      Dodatkowo piszesz do Ove, ze nie ma co ze mna dyskutowac, bo to ja decyduje co jest sluszne lub nie. Oczywiscie, ze to ja decyduje o moim zachowaniu a co za tym idzie co jest sluszne lub nie.
      Tak samo jak to ja decyduje o tematyce notek, bo to ja pisze, prawda?

      Delete
    10. Możesz rozumieć jak chcesz, ciekawe dlaczego pierwsze co Ci przyszło do głowy to złośliwość - projektujesz?
      Napisałam do Ove, ze nie ma co dyskutować na TEN temat, o czym zresztą sam się szybko zorientował.
      Oczywiście, że Ty decydujesz o swoich poglądach, zachowaniu oraz tematyce notek, wypowiadajac się publicznie należy jednak spodziewać się choćby możliwości odmiennego zdania u innych. Oraz zachowania, nawet jeśli go nie rozumiesz.

      Delete
  15. no kurde też nie zwróciłam uwagi że nie stosujesz polskich znaków , ba ja rodowita Polka ( z polskiego miałam dobry ) mam problem z gramatyką a i czasem z ortografią ale czytając notkę nie mam problemu ze zrozumieniem treści
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmorko, jestes juz ktoras z kolei osoba, ktora pisze, ze nie dostrzega u mnie braku ogonkow, widocznie mi sie zmienil garnitur czytajacych:))) Ja bylam zawsze dobra, a nawet bardzo dobra z polskiego i to chyba procentuje, ale przyznaje, ze sie staram i zagladam do slownika, albo czasem wpisuje slowo w polskie google. Jak nie pamietam po polsku to wpisuje w angielskie google potem ide do wiki i klikam w jezyk polski;)) Tak sie juz wycwanilam :P

      Delete
    2. star, robie dokladnie to samo! Jak mi juz nikt nie jest w stanie pomoc, to google -> wiki -> polski :)))

      Delete
    3. Jednak internet to jest sila;))

      Delete
  16. Za takie teksty, Star cenię cię najbardziej. Podpisuję się każdą swoją konczyną pod tym co napisałaś.

    ReplyDelete
  17. Star - ja lajkam Ciebie i to co napisalas!!! Podpisujem siem obyma rencami.
    Usciski

    ReplyDelete
  18. Oglądam i wielbię! Bez amerykanizmów...

    ReplyDelete
  19. To moje tez dodam :)
    ,i to egal, bo czytam jak rozumie, nie zauwarzam bledow , nie szukam kropek, przecinkow, kresek.. Sie tym nie przejmuje .. Najwarzniejsze zrozumiec .. :) A co do gafy ???? Hmm , to jest oczywiste , jasne ze to byly i zostana Niemieckie/Nazistowskie obozy ..... Wypowiadajac slowo Oboz Pracy czy tylko "Obóz" wiadomo o co chodzi, chyba ze mowimy o dzieciakach... Te obozy nie byly wyjątkowo tylko na terenie Polski. To podobnie jak po jakims Meczu.... Myśmy wygrali albo oni przegrali. W obydwu przypadkach wiadomo o co chodzi... wiec kupa szumu..... Dla mnie to oczywista obojetnie tak albo siak przykra Historia i nic więcej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Diesel, dzieki:) Zawsze niestety zwyciezca pisze historie i chyba tu jest problem pogrzebany. W wyzwolonych obozach hitlerowskich na terenach Polski Polacy wiezili potem Niemcow i Slazakow. To jest typowy przyklad kiedy ofiara przeradza sie w kata i jest to zjawisko powszechne na calym swiecie. Ale o tym sie tez nie mowi.
      Skoro juz wyzej byla mowa o wiedzy (lub jej braku) przecietnego Amerykanina na temat historii Polski, to obawiam sie mocno, ze przecietny mlody Polak tez nic nie wie na temat traktowania Slazakow po wojnie. A to przeciez historia ich wlasnego kraju.
      Wypieranie historii jest zjawiskiem powszechnym, nie tylko w Polsce, ale na calym swiecie, tak jest w Stanach, tak jest w Europie, tak jest wszedzie. Tylko nie rozumiem dlaczego sie do tego nie przyznac, dlaczego sie wypierac? To nie ja ani nikt z czytajacych bloga, czy komentujacych pisze ksiazki historii. Tyle tylko, ze wypierajac takie fakty tworzymy nowe pokolenia nienawisci.
      Zgnebiony narod zydowski gnebi Palestynczykow i to tez jest fakt. Polacy dokonali kilka aktow mordu zydow na terenach Polski, najwiekszy chyba w Jedwabne i o tym zaczelo sie mowic dopiero kilka lat temu.
      To sa przykre historie, trudne momenty w historii kazdego narodu, ale milczenie i wybielanie samego siebie jeszcze nigdy nie rozwiazalo sprawy.
      Wszyscy wiemy jak Ameryka zdobyla ziemie, dokonujac genocide na narodzie indianskim, wiemy jak teraz "niesie demokracje".
      Czy ja jako jednostka mam na to wplyw? Minimalny, bo jedyne co moge zrobic to protestowac (na gowno sie to zdaje, ale robie to) dodatkowo nie wypieram prawdy i tylko o to chodzi.

      Delete
  20. O własnie! "Podoba MI się" albo "MNIE się podoba"! Bo podoba mi się, co napisałaś!:-) Nie wiem, czy już Ci o tym pisałam, ale masz w moim Żółwiu wiernego fana. Wasz wspólny blog po angielsku przeczytał od A do Z (jeden jedyny, który czyta), a kilka fragmentów z Twojego osobistego bloga nawet mu kiedyś czytałam na głos. I ten mój Żółw wyraził swój podziw dla Ciebie w kwestii języka polskiego - a dokładniej, był pod wrażeniem, że ktoś, kto od tylu lat mieszka w innym kraju, posługuje się tak ładną i poprawną polszczyzną... A co do polskich znaków, to mnie zupełnie nie przeszkadza ich brak, kiedy czytam, natomiast kiedy piszę, uwielbiam o nie dbać. Dlatego wkurza mnie angielska klawiatura w pracy, bo kiedy wysyłam z biura maila do kogoś z Polski, to cierpię!;-)))
    Świetny tekst!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zolwico, morda mi sie raduje jak nie wiem co:)))
      Szkoda tylko, ze tamten blog pada, albo juz padl:( Okazuje sie, ze chetni byli, ale pisac nie ma kto. No coz tak to bywa w zbiorowej pracy. Ja sama chyba stracilam do niego serce, bo nie tak sobie to wyobrazalam.
      Nie wiem co z nim dalej zrobic, ale chyba pozwole mu umrzec smiercia naturalna, a ewentualnie sama kiedys znow cos zaczne, jeszcze nie wiem...
      Rozumiem Twoje wkurzenie z brakiem polskiej klawiatury w pracy, ja nie mialam tego problemu, bo przyjechalam do stanow jeszcze przed "epoka komputerowa":))))
      Mysle, ze z czasem sie przyzwyczaisz, w koncu tak naprawde to bez polskich znakow pisze sie szybciej a w czytaniu jak sie okazjue tez nie robi to wielkiej roznicy.
      Sa chyba tylko ludzie, ktorzy lubia od innych oczekiwac, zeby byli bardziej papiescy od samego papieza:)

      Delete
  21. Lajkam notkę :)) I podpisuję się pod nią obiema ręcami i nogami. Osobiście wydaje mi się, że jak cała głupota i ta również pochodzi z braku pewności siebie i braku poczucia humoru oraz dystansu. Na to niestety nie ma lekarstwa. Ale można zwalczać mając głęboko w dupie :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ewo, ja to nawet mam wielka dupe, to sobie moge tam caly magazyn zrobic:))

      Delete
  22. Haha...Stardust - ja Cię zaskoczę: Dead - biologically challenged:))))) Jeśli chodzi o czarnych, to w Polsce używanie słowa CZARNY czy czarnoskóry, wywołuje w ludziach pewien dyskomfort. Jak to tak? Czarny na człowieka? Tak mu od razu czarna skóra w oczy świecić? A nie obraźliwe to? Powstało słowo Afroamerykanin (nie da się zastosowac dla każdego czarnego) - ale nawet każdy z czarnych z USA z jakimi pracowałam oburzał się, kiedy je gdzieś słyszał bo każdy z nich twierdził, że on to jest z Jamajki, i żadne tam korzenie Afro jego osobiście nie dotyczą. Mój obecny czarnoskóry kolega z USA twierdzil, że jest MURZYNEM o korzeniach jamajskich -i jemu to słowo krzywdy nie czynilo, mimo, że urobiłyśmy się po lokcie tłumaczac dlaczego nie powinien się z nim dobrze czuć.:)))
    Nie zgodzę się, że murzyn używa się zamiennie ze słowami czarnuch czy asfalt. Murzyn to słowo, które służyło w naszym kraju pierwotnie do określania osoby czarnoskórej i wiele osób starszego pokolenia nie rozumie dlaczego miałoby nagle z niego rezygnowac. (i raczej juz nie zrozumie)

    A że język nam się nieco anglicyzuje? Nawet chiński sie zmienia, angielski się zmienia cały czas:) Ludzie sobie lajkują, a dawniej wszystko było fajne, najważniejsze, że by nadal wszyscy wiedzieli że lajkowac to sobie można między przyjaciółmi, a nie w piśmie do profesora. I jeszcze, żeby znali synonimy słowa lajk. I już będzie wspaniale:)

    Stardust - twierdzenie, że nie uzywa się Facebooka bo to tylko portal społecznościowy to jak " po co mi komputer? i tak nie gram w diablo"!:))))
    Uściski, strasznie się zmęczyłam pisząc. Chyba coś zjem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, niech sie Pieprz posili i koniecznie odpocznie po tym zmeczeniu:)))
      Pierwszy raz w zyciu kiedy uslyszalam, ze slowo murzyn jest obrazliwe bylo to w rozmowie z czarnym kolega mojego pierwszego meza, w Polsc ok. 37 lat temu. Byl u nas w domu i ja w rozmowie cos powiedzialam uzywajac slowa "murzyn" na co on powiedzial "prosze nie mow o nas czaronoskorych murzyn" mialam wtedy 21 lat.
      JESTEM starszym pokoleniem i powtorze to co napisalam wyzej w odpowiedzi dla Czarownicy:

      "Dla mnie osobiscie jest sprawa prosta jesli wiem, ze taki zwrot(slowo) obraza czyjes uczucia, a mimo to sie przy tym upieram przy uzywaniu tego slowa, to znaczy, ze robie to swiadomie w celu obrazania."

      W zadnym wypadku i w zaden sposob nie oczekuje od nikogo zeby zastosowal sie do mojej zasady, nie mam po prostu mocy wymuszania na innych poprawnych zachowan. Nawet gdybym miala te moc to i tak uwazam, ze ona nic nie da skoro czlowiek w glebi serca nie czuje potrzeby zmiany.
      Nigdy nie uzywam okreslenia AficanAmerican, bo uwazam, ze odnosi sie ono do minimalnego procentu naszych, tutejszych czarnych obywateli, cala reszta czyli wiekszosc nigdy nie byla w Afryce.
      Tak samo jak nikt o mnie nie mowi PolishAmerican, ale jesli juz przychodzi do okreslenia rasy to jestem biala i nie mam nic przeciwko temu, tak samo okreslenie czarny jest okresleniem przynaleznosci do rasy czarnoskorych.
      Skoro murzyn ma okreslac kolor, to czy w Polsce mowi sie w sklepie "prosze mi podac te buty koloru murzynskiego"?

      W sprawie FB mam swoje zdanie, przynaleznosc do niego na szczescie nie jest obowiazkowa, prawda? :))
      Nie jestem ani gwiazda, ani osoba publiczna, nie widze potrzeby zamieszczania tam moich informacji czy zdjec z drugiej strony nie jestem tez az tak bardzo zainteresowana zyciem prywatnym innych, zeby go sledzic. Nie wiedze potrzeby posiadania setek albo tysiecy znajomych, ktorych nigdy w zyciu nie widzialam na oczy, ani nie zamienilam z nimi slowa zywego czy tez wirtualnego.

      Tak swiat sie zmienia, a ja pozostaje w tyle:)) Zamiast na TOPIE to ja ciagle na MOPIE:)))
      buziam:***

      Delete
    2. Haha...Stardust (obiad jeszcze nie gotowy, a więc na głodniaka lecę)... starsze pokolenie -moja trzecia babcia lat 90! Wierz mi, mimo że, duzo rozumie z dzisiejszego świata to dla niej słowo murzyn jest jedynym poprawnym. Może gdyby miała okazję porozmawiać z paroma, to byłaby w stanie zmienić zdanie. Niestety na jej ulicy żaden nie mieszka:)Myślę sobie, że mało jej jest znana historia niewolnictwa i walka czarnych o swoje prawa. Młodsze pokolenie doskonale sobie zdaje sprawę dlaczego słowa murzyn używać nie należy, a jeśli go używa to raczej świadomie.

      No, własnie Stardust - facebook wcale do tego służyć nie musi:)))ba, można wcale znajomych nie miec i nie oglądac, a nadal aktywnie z niego korzystać. I to jest własnie to o czym chciałam napisac.

      Delete
    3. Pieprzu, moja babcia byla rasistka!!! Ja o tym wiem i tego nie ukrywam, bo ukrywanie nic nie da. Babcia gdyby zyla mialaby teraz 112 lat. O takich starszych to ja nawet nie mysle, bo z nimi to tylko pozostalo sie cieszyc, ze jeszcze zyja.
      Zdrowia dla Twojej babci i niech ona sobie juz tam mysli co chce w swojej glowie. Ona sobie zasluzyla na swoje osobiste prywatne PRAWA!!!

      Chyba mimo wszystko korzystam aktywnie z FB, bo nie zagladam do znajomych, ale jest to zbiorowisko wiesci z dziedzin, ktore mnie interesuja, to prawda i przyznaje Ci tu absolutnie racje. Bo konto oczywiscie jak pisalam mam, ale zaroslo pajeczyna;))

      Delete
  23. Mam jakies takie dziwne odczucie, ze Twoja notka ma zwiazek z moja, wiec i ja sie odniose, choc juz tylu ludzi zrobilo to wczesniej.

    Kwestia formalna. W jezyku polskim Murzyn to czlowiek czarnoskory, to okreslenie rasy, nie obelga, zas murzyn to okreslenie co najmniej lekcewazace, pogardliwe, albo i obelzywe. Uzycie wielkiej litery nie ma charakteru grzecznościowego, lecz formalny. Tak ja zrobiłem w swoim tekście. Jesli się myle co do zasad ortografii w tym wzgledzie, niech mnie ktos naprostuje.
    Nazywanie obozow koncentracyjnych polskimi nie jest tylko drobnym przejezyczeniem. Wiekszosc ludzi na swiecie nie wie o co chodzi, za to sluchaja slow prezydenta USA. To co on powie, jest komentowane, powtarzane. Kiedy on powie "polskie obozy zaglady", wtedy idzie to w swiat. Dlatego nie jest to sprawa blaha. Oczywiscie, mozna mowic o obozie w Oswiecimiu, bo to fakt historyczny i geograficzny, ale nie byl to oboz polski.
    Tego wszystkiego nie mowie z powodu megalomanii, ani przeczulenia. Presydent Stanow Zjednoczonych strzelil bombe, dal dupy na nasza szkode. Niewielka ona, stosowna do rangi naszego kraju, ale realna.
    Nobody's perfect, jak powiedzial milioner Osgood w "Pól zartem pol serio", ale tez i nikt nie powinien sie oburzac z powodu malych , doprawdy, zlosliwosci pod adresem wielkiej osoby, ktora puscila wielkiego baka w salonie. A juz na pewno nie warto we wszystkim dopatrywac sie rasizmu, chamstwa i tepoty, jak komus z komentujacych sie zdarzylo. Jednak nie wszytkim :)
    Obama jest sympatyczny facet, na pewno inteligentniejszy i lepszy od Georga Busha II, ale nie nietykalny.

    A brak polskich znakow nie przeszkadza. Sam tak pisze u Ciebie, bo pewnie latwiej Ci czytac.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z poprzedniego doswiadczenia moge podpowiedziec, ze nie warto ciagnac tematu dalej.
      Autorki nie przekonasz, ona decyduje co jej sie wydaje obrazliwe - co w sumie jest calkiem normalne, bo kazdy ma indywidualne granice.
      Pod warunkiem ze nie usiluje sie ich narzucic innym oczywiscie - to jest prawdziwa miara tolerancji dopiero.

      Delete
    2. Alez ja nie oczekuje, ze przekonam Autorke, polemizuje dla sportu , dobrze wiem, ze oboje juz sie nie zmienimy :) Natomiast reakcje ludzi sa zawsze ciekawe, tak mysle. No i jest jeszcze jeden powod.

      Delete
    3. Hahahaha a ja Was zaskocze:)))
      Bo i owszem dam sie przekonac pod warunkiem, ze potraficie mi wyjasnic roznice w brzmienu Murzyn i murzyn, czyli jak to brzmi z wielkiej litery a jak z malej?

      Delete
    4. Ove i dla jasnosci. Nie, notka nie jest odpowiedzia na Twoja notke. Ma za to duzy zwiazek z filmem BBC o atmosferze na poslskich stadionach i dyskusja jaka sie po tym filmie wywiazala na jednym z blogow.

      Delete
    5. Przekonywać nikogo nie zamierzam, natomiast Murzyna od murzyna odróżniają 2 rzeczy - kontekst i non-verbal cues.

      Delete
    6. Interesujace, nad wyraz interesujace:)))))))))))))

      Delete
    7. A moze to widac po kolorze glosu???? Tylko ja sie na tym nie znam:D:D:D

      Delete
    8. Po kolorze moze nie, ale po barwie i intonacji moze byc SLYCHAC, nie WIDAC.
      Z mojej strony koniec tematu, bo znowu donikad zmierza i szkoda czasu.
      Milego dnia :)

      Delete
    9. A z mojej strony to ja sie w ogole dziwie, ze temat zaczelas:)

      Delete
    10. Zaczęłam? Dziwne, wydawało mi się, że konwersowalam sobie z jednym z komentatorów, w która to konwersacje wlozylas swój komentarz.
      Pewnie mi się tylko wydawało :)

      Delete
    11. :))))))
      Masz racje, to ja zaczelam, bo to ja napisalam notke, ale Ty dobrowolnie weszlas w dyskusje mimo, ze wiedzialas jak sie ona skonczy.
      No chyba, ze tym razem to sie mnie wydawalo:)

      Delete
    12. Roznice pomiedzy "M" i "m" już Ci wyjasnila Czarownica. Tak to własnie jest - kontekst, styl wypowiedzi o tym informuje. Ty jednak jestes ortodoksyjna - czarnoskorych bronic bedziesz jak niepodleglosci, choc prezydent Obama na pewno tego nie potrzebuje. Myslisz, że moja notka by go zraniła? Zarty. Moja sila razenia, i wielu innych, wobec Obamy jest taka, jak mrowki wobec slonia.
      Wybacz, ze przypisałem sobie zbyt wiele, sadzac, ze o "polskich obozach zagłady", Obamie, oraz pisaniu Murzyn wielka literą napisalas pod wplywem mojej notki. Nie widziałem filmu BBS o atmosferze na polskich stadionach, stad nie wiem, że tam o tym było :)

      Delete
    13. Ove, Obama nie jest moim mezem, bratem ani ojcem. Obama nie potrzebuje mojej obrony bo zapewne nie przejmuje sie Twoim obrazaniem. Obama dla mnie jest prezydentem dla Ciebie jest Murzynem w Bialym Domu i mnie to loto:)))
      I prosze zrezygnuj z tego oficjalnego tonu, bo ja naprawde pisze bloga glownie dla wlasnej przyjemnosci.
      Owszem pisze o moich przemysleniach, o moim zyciu, o tym co mnie porusza, bo to w koncu moj blog. Ale naprawde to mi wisi jak sie ludzie w Polsce zachowuja, co mysla, mowia czy robia. Ja pisze i jesli ktos chce z tego w taki czy inny sposob skorzystac to fajnie, jesli nie to tez fajnie, bo zycie toczy sie dalej. A szanse na spotkanie w realu w dodatku w towarzystwie mieszanki moich znajomych roznej rasy, narodowosci i wyznania sa znikome, wiec jak sie ktos zachowuje to ani nie przyniesie mi zaszczytu ani wstydu.
      Brzydko mowiac ja to olewam.
      A ze zyje w swiecie informacji to czytam, patrze i slucham, a potem o tym pisze tak jak chyba wszyscy inni.
      Ja naprawde nie widze powodu do takiego zacietrzewienia:) Napisala baba ze jej ulubionym kolorem jest fioletowy, a mnie sie podoba bardziej zielony, czy mam miec o to pretensje?
      Widzisz ja ze swoimi liberalnymi pogladami nigdy w zyciu nie zwiazalabym sie z konserwatysta, wiec wybralam sobie partnera rownie liberalnego, ale po drodze nie zabilam zadnego konserwatysty.
      Ja doskonale wiem co ma za uszami rzad amerykanski i sie o to nie obrazam, gdybym sie obrazala o to co czytam w polskich mediach, czy blogach, to juz dawno powinnam przestac bywac. Fakty sa jakie sa i one nie znikna tylko dlatego ze sie je wypiera. A polska historia wcale nie jest taka idealna jak by chcieli Polacy i wypieranie tez tu nic nie da. Poprawnosc polityczna jest be, bo zakazuje mowic "murzyn" ale jest cacy i jesli dotyczy nas.
      Ja tez lubie takie wybiorcze prawo Murphiego, ale kiedys chocby w zaciszu wlasnej chalupy warto spojrzec prawdzie w oczy. A prawda jest taka, ze pomimo tolerancyjnych jednostek Polska jawi sie jako bardzo nietolerancyjny kraj tak dla innych narodowosci, orientacji seksualnych jak i wyznan. Posluchaj i poczytaj co pisza Polacy zamieszkali w innych krajach Europy, tam nie ma Arabow, Hindusow, czy innych tylko ciapaty, turbany czy cos tam jeszcze. Ja nawet nie potrafie powtorzyc i nie wiem co do czego przypisac. O Azjaci to skosnoocy lub zoltki.
      Boze to jest XXI wiek i zaskakuje mnie ze ludzie ciagle tak mysla o innych ludziach i nic wiecej. Ale Europa chyba cala taka jest, bo cos mi sie wydaje, ze Polacy tez nie sa mile odbierani w innych krajach. I tu sie zamyka kolo, nienawisc rodzi nienawisc.
      Dla mnie takie cos jest nie do przyjecia. Dlatego to mnie razi, ale nie boli, bo w jakims sensie nie dotyczy, chociaz w epoce globalnej wioski to jednak dotyczy.

      Delete
    14. E tam, Stardust, jakie zacietrzewienie? Gdzie? Nie masz chyba mnie na mysli? Moj ton oficjalny takze brzmi nieco inaczej :)
      Ale troche musze sprostowac.
      Obama jest dla mnie prezydentem USA, a to, ze przy okazji Murzynem, to szczegol i dziwię się, ze to jedno zdanie bylo dla kogos jedynym interesującym, ale wszystko odbieramy subiektywnie, wiec widac tak musi byc.
      Nie wierze Ci, ze olewasz to, o czym piszesz, nie chcialoby Ci sie wtedy pisac, tak uwazam. Moim zdaniem tak powinno byc, autor powinien pisac o tym, co dla niego istotne, bo inaczej po co w ogole? No, mozna tez dla czystej rozrywki, ale to nie o Murzynach i murzynach wtedy.
      Co do Polski to wiem doskonale, ze nie jest to kraj idealny i jego historia tez nie jest taka piekna, jak by sie chcialo, ale co to ma do rzeczy? Jak ktos palnie glupstwo, to to jest glupstwo i tyle, nie trzeba byc swietym, zeby miec prawo to wytknac. Gdyby tak bylo, wszyscy musieliby milczec. Co wtedy z blogami? :)
      Ja tez pisze dla przyjemnosci. Gdyby to rujnowalo mi watrobe, przestalbym, naprawde :)

      PS I nie mam uprzedzen rasowych, serio.

      Delete
    15. Ove, ja nikogo imiennie nie podejrzewam o uprzedzenia rasowe. Po prostu wiem z polskich mediow, ze takie zjawisko jest dosc powszechne. Zobacz sobie Polityke, nareszcie zaczela sie dyskusja na ten temat. I dobrze, bo to sa sprawy, o ktorych moim zdaniem trzeba mowic, zamiatanie ich pod dywan na pewno nic nie zmieni. Na szczescie jest kilka osob w polskich mediach, ktore na ten film BBC zareagowaly prawidlowo.
      Nie olewam sprawy rasizmu, tak samo jak i spraw godnosci czlowieka, bo jestem czlowiekiem i przez sam ten fakt leza mi one na sercu. Masz racje inaczej bym nie pisala ani o rasizmie ani o homofobii, to wszystko zaliczam do spraw godzacych w rownosc praw ludzkich.
      Moge tylko olac fakt jak sie zachowuja ludzie w Polsce, bo prawdopodobnie na 99% ja juz do Polski nie pojade. Nie mam po co, teoretycznie to tam sie nawet z wlasna rodzina dogadac trudno:))
      Nie wiem czy czytales wszystkie komentarze, ale w jednym z nich przyznaje, ze moja babcia byla rasistka. Tak, MOJA babcia BYLA rasistka i z przerazeniem czasem mysle, ze gdybym ja nie sluchala ludzi, nie czytala o ich wlasnych przezyciach to tez moglabym taka byc.
      Na pewno zycie w Nowym Yorku (bo nie w Stanach) mnie zmienilo i bardzo sie z tego ciesze.
      Kocham ludzi bez wzgledu na ich rase, narodowosc, wyznanie, orientacje seksualna i takie slowa mnie bola.
      Nic na to nie poradze, jeszcze tylko glupoty nie potrafie zaakceptowac:)) Ale moze i do tego kiedys dojde;)

      Delete
  24. Ciekawy post, ciekawe spostrzeżenia i ciekawa dyskusja.
    Jestem z pokolenia, które wychowało się na "Murzynku Bambo"i miałam do tego słowa wiele sympatii, tak zresztą jak i do "Konika Garbuska":)
    Nie jestem mistrzem ortografii, w tym temacie wszystko można mi wmówić.
    Nigdy nie używałam słowa "murzyn", w intencji obrażenia kogokolwiek, ale jeśli ludzie odbierają to jako obelgę, bo może z czasem to słowo nabrało innego zabarwienia, to ja się do tego stosuję, bo jak już wyżej napisałam, nie zamierzam nikogo obrażać.
    Co do prezydenta, to i owszem nikt nie jest doskonały, więc każdy ma prawo do pomyłek, ale pomyłka na szczeblu prezydenckim jest inna w skutkach, niż np. moja pomyłka, dlatego też słowa wypowiadane na forum światowym, na tym samym forum powinny być prostowane, bo te słowa przechodzą do historii i ją tworzą.
    A obrażać się nie ma o co, to tylko słowa, a pomyłki wynikają z niewiedzy tego co się myli. Obrażanie się o wszystko, jest uciążliwe i bardzo komplikuje wszelkie relacje, może nawet bardziej niż wpadki słowne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Liv, witaj:) Ja tez jestem pokoleniem, ktore sie wychowalo na "Murzynku Bambo" jestem tez pokoleniem, ktore w szkole nasmiewalo sie z rudych wlosow, osoby noszace okulary za tamtych czasow nazywalo sie (w najlagodniejszym wydaniu) "okularnikami", uposledzonych fizycznie czy umyslowo wskazywalo sie palcem itp.itd.
      Czas uplywa, swiat sie zmienia, czlowiek powinien moim zdaniem dorastac i dojrzewac na tyle, zeby swoim zachowaniem i slowami nie ranic drugiego czlowieka.
      I tylko tyle, nic wiecej:) Niby tak malo, a tak wielkie kontrowersje to wzbudza.
      Smutne.
      Bardzo mi sie podoba to co napisalas:)
      Juz bylam na Twoim blogu i pewnie nie raz wroce, bo widze, ze mamy podobne zainteresowania:))

      Delete
    2. Witaj Stardust :)Właściwie, to ja powinnam zrobić to na wejście, ale nie chciałam rzucać się w oczy :))
      Masz rację z tym rozwojem, trzeba się zmieniać, bo w przeciwnym razie nadal trwałaby walka o ogień :)
      Cieszę się, że podzielasz moje zainteresowania i zapraszam serdecznie :))

      Delete
    3. Juz przeczytalam wszystko co napisalas:) Nie pisalam komentarza, bo dzis mam taki troche dziwny dzien, niby wolne, ale za duzo zajec, wiec nie moge sie skupic:)) Ale zapewniam, ze bedziesz miala we mnie stala czytelniczke:))

      Delete
  25. Stardust, jako że już ten temat przerabiałyśmy, nie będę się powtarzać :))
    Dodam tylko, że o ile zgadzam się z Twoimi argumentami, odnośnie rasizmu, obrażania innych narodowości, pogardy zawartej w pewnych słowach oraz ODCZUCIACH innych ludzi, którzy deklarują, że ich pewne słowa obrażają, mimo iż przeanalizowałam sobie na spokojnie bardzo wiele argumentów podanych zarówno przez Ciebie, jak i innych rozmówców i o ile jestem dużo bardziej skłonna, by pilnować swojego języka, szczególnie w obecności mówiących po polsku osób czarnoskórych, to jednak sądzę (moja opinia, niepoparta badaniami :)) że dla większości Polaków słowo 'Czarny' brzmi dużo, dużo gorzej niż 'Murzyn', a zatem używając słowa 'Murzyn' nie mają na myśli negatywnych, rasistowskich podtekstów, a przy słowie 'Czarny' czują właśnie jakiś zgrzyt.

    Zgadzam się z argumentem o Katie, zamiast Kasi. Jeśli moja koleżanka wolałaby by ją tak nazywać, to owszem, robiłabym to w imię przyjaźni. Jednak samo słowo 'Kasia' nie niesie w sobie żadnego negatywnego przesłania. Tak samo jak dla większości ludzi w Polsce słowo 'Murzyn' brzmi neutralnie.

    Tak samo jak w angielskim nie ma rozróżnienia między 'umarł' a 'zdechł' tak samo polskie 'Murzyn' jest tłumaczone czasami jako 'Black' a czasami jako 'Negro' - i stąd wynikają nieporozumienia i obrażania.

    Owszem, wielkiej litery nie widać w mowie, ale widać intencje, kontekst i postawę - i z tym/o to, myślę, powinniśmy walczyć.

    Nie wiem, czy śledziłaś dyskusję, która toczyła się w Polsce wokół słowa 'Witam' - językowcy, naukowcy, intelektualiści wypowiadali się nad niepoprawnością używania tego słowa, szczególnie w pewnych kontekstach (np. jak student wita tak wykładowcę). Argumenty były logiczne, poparte racjami historycznymi, lingwistycznym, kulturowymi i ja się nawet z większością z nich zgadzam. Co nie zmienia faktu, że 'Witam' już tak się głęboko zakorzeniło w polskim języku (jako bardziej neutralne niż 'Dzień Dobry' czy 'Szanowny Panie' a bardziej formalne niż 'Cześć'), że szanse na wyplenienie go są po prostu ZEROWE.
    To słowo po prostu istnieje i jest w powszechnym użyciu. Nic i nikt tego nie zmieni. Nawet najbardziej logiczne argumenty.
    Jest w użyciu, bo jest łatwe, krótkie, wygodne, W POWSZECHNYM MNIEMANIU uważane za NEUTRALNE.

    Tak samo jest ze słowem 'Murzyn'. Zbyt wiele ludzi w Polsce używa tego słowa, by jakiekolwiek argumenty przeciw zdołały to słowo usunąc z powszechnego użycia.

    Tak mi sie przynajmniej WYDAJE :))

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fidrygauko, sam fakt, ze niektore zrodla tlumacza slowo murzyn jako czarny (zupelnie nie rozumiem skad sie to wzielo) i jako niger juz swiadczy o tym, ze cos sie zaczyna zmieniac.
      Wiesz praktycznie to mnie zwisa jak sie ludzie w Polsce zachowuja, bo ja juz i tak tam nie pojade, a spotkanie z potencjalnymi czytelnikami tutaj tez chyba ma znikome szanse. Slowem ani mi nie grozi, ze mnie ktos skompromituje, ani ze doda zaszczytow.
      Natomiast mysle, ze potwierdza sie moja teoria co do roznic miedzy Stanami a Europa, w Europie imigrant bedzie zawsze imigrantem, w Stanach jesli tylko chce moze sie zasymilowac juz po tygodniu pobytu.
      Nawet zjednoczona Europa jest ciagle podzielona i mentalnosc ludzka ciagle stawia nowe granice. Czytam blogi ludzi mieszkajacych w Europie i wiesz niektore wyrazenia przyprawiaja mnie o drgawki. Jak mozna pisac o ludziach "ciapaty"? I w ogole to co to sa te ciapaty? Bo troche sie domyslam, ze chodzi o Hindusow, ale nie jestem pewna. Nic wiec dziwnego, ze Polacy tez sa przyjmowani z niechecia, niechec rodzi niechec, nie ma innej mozliwosci.
      Tutaj jest jednak inaczej, chociaz tez nie, bo w takiej Arizonie to Meksykanin ma przesrane.
      Jednak jutro wyjde i ucaluje nowojorska ziemie.
      Od pierwszego momentu jak tu przyjechalam nigdy nie czulam sie obco i nawet jak nie mowilam po angielsku to spotykalam sie z zyczliwoscia i byc moze dlatego tak bardzo kocham ludzi i boli mnie, ze mozna nazywac kogos "wyrazami" tylko dlatego, ze wyglada inaczej.

      Delete
    2. Nie mogę się wypowiadać na temat emigracji do Stanów, ale w tym co napisałaś o emigracji europejskiej chyba jest dużo prawdy.
      Zbieram się już od dawna, by o tym napisać.
      A 'ciapaci' (Pakistańczycy, gwoli formalności :)), 'araby' itd. też mnie dobijają.
      Choć wiesz jak jest ... emocje czasami puszczają i wtedy zdarza mi się uzywać słowa np. Angole.
      Ja na pewno nie jestem tak przepełniona miłością jak Ty :)

      Delete
  26. Droga Stardust :)

    1. Jeśli Cię to pocieszy, to dopiero teraz zauważyłem, że nie masz polskich znaków (serio)!! :) Bez polskich znaków, bo tak Ci łatwiej i ja to rozumiem ;) Esemesy (SMS) też piszemy w Polsce bez polskich znaków i czasem jest śmiesznie, gdy zdanie przez brak polskich literek nabiera drugiego sensu ;), ale nikt nie narzeka, nikt nie ma problemu ze zrozumieniem tego, co miał autor na myśli.

    2. Wydaje mi się, że poprawność polityczna (rozumiana jako świadoma neutralność języka przy poruszaniu spraw wrażliwych ze względów historycznych) działa tylko tam, gdzie demokracja i media są już dość ugruntowane. Czasem mam wątpliwości, czy taką poprawnością kierują się największe partie w Polsce.

    3. Nie zauważyłem (jeszcze :P) niedostatków w Twoich polskojęzycznych postach na blogu, jest OK. Wszystkie języki się zmieniają, przenikają między sobą i czerpią z kultury i codzienności (por. czatować, mejlować, guglować, fejsować, lajkować).

    4. Jak ktoś bez wyjaśnienia zamyka bloga (albo inną stronę internetową) to po ludzku jest mi przykro, zwłaszcza jeśli tam zaglądałem. Człowiek zżywa się z internetowym otoczeniem...

    5. Gwoli ścisłości, Oświęcim to teraz "Były Nazistowski Niemiecki" Obóz Koncentracyjny i Zagłady Auschwitz-Birkenau. W kontekście "polskich obozów śmierci", no trudno, w jakiś sposób trzeba docierać do świadomości coraz młodszych pokoleń.

    6. W moim otoczeniu rzadko mam okazję mówić coś o ludziach o czarnej rasie i chyba tylko dlatego nie wiedziałem, że "murzyn" obraża uczucia ("Murzyn" jest błędem ortograficznym, chyba że pisemnie wypowiadający się celowo podkreśla szacunek). Nawet Wikipedia tego nie odnotowuje (http://pl.wikipedia.org/wiki/Murzyn). Najwyraźniej nas Polaków nie ma kto edukować, ale na szczęście mamy Ciebie :) Dotąd "murzyna" uważałem za neutralny rzeczownik, w końcu "człowiek czarnej rasy" to ciut za długo w mowie potocznej (potrzeba jednego rzeczownika), zaś "czarny"/"czarnoskóry" to przymiotnik (wzdryguję się przed "czarnym" bo jakoś mu blisko do "czarnucha", a to już bardzo obraźliwe). Afroamerykanin lub Afrykańczyk nie muszą być prawdziwe wobec każdego czarnoskórego człowieka. Zaintrygowałaś mnie.

    7. Lajknąć na fejsie Twą notkę można, jeśli ktoś ją tam zalinkuje :P Natomiast ja zawsze plusjedynkuję (+1) posty w Google Plus (G+). Tak, tak, to ja :P

    9. Też mi się wydaje, że "przeprosiny" (jeśli już tak musimy to nazywać) Prezydenta Obamy za "polskie" obozy śmierci kończą sprawę, nie ma(m) potrzeby wracać, chociażby dzisiejsze media odnotowały głos amerykańskiej dziennikarki, iż miliony Polaków mordowały żydów, co jest porównywalnym absurdem, jeśli ktoś raczył poznać szczegóły.

    9. A propos, w języku polskim mamy Żydów (naród) i żydów (wyznawców Jahwe). Czasem bywam poprawiany z tego drugiego, choć posługuję się świadomie tymi znaczeniami.

    10. Odnośnie "pedała", to ręce mi opadają, w otoczeniu mam kilka Osób, które ja lubię i które mnie lubią, a uparcie mówią, że jak coś jest nie tak jak chcą, to jest "pedalskie", a jak kogoś oceniają negatywnie, to jest "pedałem". Poniżający gejów podtekst znam z innych rozmów, ale teoretycznie można by uznać, że "pedał" nie ma u Nich związku z homoseksualizmem. Dlatego dopiero powoli dorastam do odwagi zapytania, czy uważają, że jakaś osoba ma homoseksualną orientację. Tyle, że tym samym formalnie to ja wtedy na głos zrównam gejów z pedałami. I tak, nie wiedząc jak reagować, przemilczam...

    11. Nieszufladkowanie ludzi to jedno, ale czasem jest potrzeba odniesienia się do cech nas odróżniających.

    12. W polskim języku jeszcze nie ma sporu o "Wesołych Świąt" vs. "Miłego odpoczynku" (tj. "Merry Christmas" vs. "Happy holiday"), ale u nas nawet w obowiązującej ustawie przyczyną wolnego 25 i 26 grudnia jest Boże Narodzenie (wprost z tej przyczyny wymienione i nazwane).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mateusz, uwielbiam Twoje komentarze w punktach:))))

      Ad.1 A wiesz, ze nie przyszlo mi do glowy, ze przeciez w Polsce SMSy pisze sie bez polskich znakow. Czyli wyglada na to, ze cale to naklanianie mnie do instalacji polskiej klawiatury bylo po nic;)) Ludzie sa dziwni:P

      Ad.2 Poprawonosc polityczna moim zdaniem moze prowadzic do naprawde durnych sytuacji i tworzyc zupelnie bezsesnowne "twory" jak AfricanAmerican w przypadku amerykanskich czarnych, ktorych przodkow przywieziono tutaj wbrew ich woli i w lancuchach. Ale w niektorych przypadkach jest konieczna, glownie tam gdzie ludziom brakuje empatii dla innosci.

      Ad 3. Dziekuje;) I to prawda, ze jezyk zyje, tylko ja jak widze takie spolszczone slowa angielskie to sie czasem musze dobrze zastanowic "co artysta mial na mysli";))

      Ad 4. Masz racje, to jest w sumie przykre uczucie, ale z drugiej strony zycie jest tez plynne i ludzie maja prawo do decydowania. Jesli ktos taki oficjalnie uprzedza o zamknieciu to wtedy czytajacy maja mozliwosc prosic o "kluczyk" lub nie. Ale ja mialam przypadki kiedy ktos odcina mi dostep, bez uprzedzenia a po roku pisze prywatny mail, ze przeprasza bo ulegl czyjejs tam opinii i teraz zaprasza. TAKIE postepowanie w przypadku doroslych ludzi jest dla mnie zupelnie niezrozumiale i jakos juz nie mam ochoty wracac do poprzedniego stanu, bo juz nigdy nie bedzie jak bylo. Osobiscie staram sie przemyslec konsekwencje moich decyzji nie tylko na dzis, ale siegam troche dalej w przyszlosc. I dziwi mnie tez fakt, ze ludzie tak postepuja akurat ze mna, bo przeciez mieszkam gdzie mieszkam i "zagrozenie" ze w jakis sposob wplyne na zycie osoby mieszkajacej w Polsce jest naprawde zerowe:)))

      Ad 5. Widzisz z tym obozem w Oswiecimiu to wlasnie moim zdaniem zdecydowany przyklad efektu poprawnosci politycznej. Polacy uwazaja (i slusznie) ze nazywanie tych obozow "polskimi obozami" jest dla narodu polskiego krzywdzace, zwraca sie na to uwage, robi sie wszystko, zeby taki zwrot sie nie pojawial, reaguje sie na kazdy przypadek gdy ktos uzywa takiego okreslenia. Wiec co to jest jesli nie poprawnosc polityczna? Ale dziwnym zbiegiem okolicznosci ona nie przeszkadza w tym przypadku, natomiast w innych jest osmieszana i lekcewazona.
      Hipokryzja? ;))

      Ad 6. Staralam sie poszukac polskiej aplikacji o obywatelstwo i nawet znalazlam, ale co mnie bardzo pozytywnie zaskoczylo nie ma tam pytania o rase aplikanta. Nie wiem czy jest to swiadome unikanie klasyfikowania rasowego, czy tylko aplikacja jest na tyle stara, ze nie przewiduje aplikantow innych ras, ale chcialam zobaczyc jakie okreslenia sa uzywane w Polsce pod katem rasowym w jezyku oficjalnym. Ciekawa jestem czy ludzie czarnoskorzy sa kwalifikowani jako rasa czarna, czy tez moze istnieje cos takiego jak rasa murzynska. Jesli istnieje to drugie, to wtedy uzywanie slowa murzyn mialoby racje, sens i prawo bytu. Natomiast jesli oficjalnie nazywa sie rasa czarna, to niestety ja mam racje;)

      Delete
    2. Ad 7. Dziekuje:)) Moj blog nie ma strony na FB, jakos nie widze takiej potrzeby, wystarcza mi grono obserwatorow.

      Ad 8. Widzialam na Onecie artykul tej dziennikarki, dla mnie szokujace, ale tak naprawde to nie wiem jakiego rzedu dziennikarka jest ta pani, nigdy nie spotkalam sie z jej "dzialalnosci" oprocz tego razu. Szokujace, przykre i mam nadzieje, ze poniesie konsekwencje.

      Ad 9. O roznicy miedzy Zydami i zydami nie wiedzialam, a przeciez to logiczne, wiec dziekuje:)

      Ad 10. Wlasnie to jest to, co mnie w polskich zachowaniach rzuca na siekacze. Pedal nie ma zwiazku z homoseksualizmem, zyd nie ma zwiazku z wyznaniem, ale rzuca sie tymi slowami na lewo i prawo tylko po to zeby obrazic. Katolik wyzwie katolika od zydow tylko dlatego, ze sie wnerwil, albo jeszcze okrasi cala tyrade pedalem... Choroba?

      Ad 11. Oczywiscie, ze sa okolicznosci i sytaucje kiedy trzeba z jakiegos powodu podkreslic i wtedy etykietka jest konieczna. Ale wcale nie musi to byc obraziliwa etykietka:P

      Ad 12. Nie ma takiej potrzeby bo jednak w Polsce jest przewaga katolikow i nawet ludzie niewierzacy tez obchodza swieta katolickie chocby dla tradycji, bo w takich tradycjach wyrosli. Tutaj i mysle w krajach Europy Zachodniej juz jest inaczej.

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...