Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Sunday, June 3, 2012

Pogadali jak chuj z penisem

Wlasnie konczylam przygotowanie sniadania i chcialam, zeby Wspanialy nakryl stol na tarasie. Wygladam przez okno i widze, ze leza na nim jakies drobne pieniadze, wiec pytam:
-- Co to za pieniadze leza tam na stole?
-- Pennies(jednocentowki) - odpowiada Wspanialy oczywiscie po angielsku, co brzmi jak nasz poczciwy polski penis.
-- Co Ty bredzisz przeciez to jakies monety a nie zaden penis.
-- No przeciez mowie, ze pennies - powtarza Wspanialy.
-- Skarbie ja jestem kobieta po wojsku i wiem jak wyglada penis - parskam smiechem.
-- Zupenie nie rozumiem o co Ci chodzi - mowi zdezorientowany Wspanialy, a ja juz nie wytrzymuje tylko rycze ze smiechu. Jak sie juz troche ogarnelam z tym chichotaniem to tlumacze.
-- Penis to po polsku czlonek meski.  
Teraz Wspanialy wybucha salwa smiechu, bo przypomnialo mu sie jak kiedys poszedl na skrot myslowy i powiedzial do mnie zamiast "who are you?" "who you?" co brzmialo dokladnie jak "chuju", w przerwach na ponowny atak smiechu mowi do mnie:
-- A ja myslalem ze czlonek meski to "chuju"
Querwa nie znam odpowiednich wyrazen gramatycznych ale staram sie wyjasnic:
-- Chuj taka forma podstawowa, a "chuju" to mozesz powiedziec zwracajac sie do drugiej osoby, ktora chcesz obrazic, zniewazyc tym slowem.
Nie wiem czy pojal, ale mial wyraznie skupiony wyraz twarzy, wiec chyba analizowal.
Za chwile widze, ze cos glupiego kombinuje, bo patrzy na mnie glupawo i oko mu sie dziwnie swieci.
-- Chcesz zobaczyc moje penny?
Wiem o co mu chodzi, stara sie bawic w gre slowek, ale ja udaje durnia i mowie:
-- Przeciez widze, leza na stole na tarasie.
-- Nie, te na tarasie to sa pennies (penis) a ja mowie o moim penny.
Ciemnota egipska, dla niego wszystko co ma ostatnia litere "s" to liczba mnoga, wiec ja znow parskam smiechem i mowie:
-- Penis i chuj to jedno i to samo, tylko penis jest slowem poprawnym, a chuj wulgarnym.
-- Ale dlaczego peniS? ja mam tylko jeden penny.
W tym momencie bolal mnie juz brzuch ze smiechu i musialam leciec szybko do lazienki wiec tylko przez ramie zawolalam:
-- I cale szczescie kochanie, cale szczescie!!

60 comments:

  1. Rewelacja!
    Gotowy tekst do kabaretu na scenę:)

    ReplyDelete
  2. No nie mogę!!! Mój brzuuuuch!!!! Niemal to usłyszałam!:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zolwico, wyobrazam sobie, ja ledwie wyrobilam do lazienki:)

      Delete
  3. Oj, z tym 'pennies' to przytrafiło mi się jak miałam praktyki w ogólniaku. Wyobrażasz sobie tłumaczyć różnicę pomiędzy penny, pence, pennies, cent i cents 30-tu nastolatkom, którzy nagle wybuchają histerycznym śmiechem przy "pennies"? Miałam takiego buraka, że nigdy tego nie zapomnę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aneta, ja mialam stres na poczatku, bo sie balam, ze mi sie pomyli wymowa peanuts z penis:)) A to bylby obciach;)

      Delete
  4. Dobrze się było razem z Wami pośmiać! :)))

    ReplyDelete
  5. a idź Ty!:)))))))))
    Przysięgam już nigdy w życiu nie usiądę do Twojego bloga z jedzeniem i piciem!
    ;)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ade, ja przy tym moim wariacie kiedys zupelnie nie wyrobie. A mozesz sobie wyobrazic jak jedlismy sniadanie i co chwile parskalismy smiechem;)

      Delete
  6. No niezły kabaret masz ze swoim Wspaniałym:) Czytając Twego bloga można uśmiać się i popłakać czasami też... Uwielbiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iwdola, dobralismy sie w korcu maku;))

      Delete
  7. pojadłam to i się zaśmiałam rechocząco:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pieprzu, dobrze, ze pojadlas, ja musialam na glodnego rechotac;)

      Delete
  8. o ja piernicze, poplulam moj monitorek normalnie!! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rinonko, tak Wspanialy juz niedlugo bedzie mogl prowadzic rozmowy pelnymi zdaniami;) Moze juz powiedziec "suhaj huju" jak naucze go slowa "postaw" to moze dodac "postaw piwo":)))

      Delete
    2. naucz go 'dwa piwa prosze' - staram sie wyedukowac moich znajomych. zawsze pytaja - ale czemu dwa? no bo przeciez jedno dla mnie, jedno dla ciebie... :)

      Delete
    3. Rinonko, ale to by zdalo egzamin tylko w polskiej dzielnicy, w polskim sklepie, a my tam bywamy dwa razy w roku i nie pijemy polskiego piwa;)) On sie nauczyl slowa piwo jak bylismy w Polsce;))

      Delete
  9. :) Zrozumienie to podstawa :) uwielbiam gry słów!!! :)

    Udanego tygodnia!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. MM, rzadko sie udaje taka gra w obu jezykach na raz, ale tym razem si udalo;)

      Delete
  10. Buhahahahaha!!!!!
    Ja jednak częściej uzywam słowa "ciul" w sytuacjach podbramkowych:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agula, z "ciula" to juz nic nie zrobie po angielsku;)

      Delete
  11. Ojojojjjj co by to było gdyby ich było więcej u jednego egzemplarza :)))))
    A mówią, że od przybytku głowa nie boli :P

    ReplyDelete
  12. Pomyśl, gdyby miał dwa, mógłby używać na zmianę, a Ty wybierać którego ma w danej chwili używać.
    Miłego, ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anabell, nie podpuszczaj, bo juz zaczynam kombinowac gdzie by ten drugi umiescic:))

      Delete
  13. Się popłakałam ze śmiechu :))

    Swoją drogą przypomniał mi się motyw z imieniem Denis/Dennis, które to po dziś dzień budzi śmiech tutaj, bo przeca kojarzy się... brzmieniowo :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. No tak jak sobie ktos P i D pomyli, to sie kojarzy;)

      Delete
  14. No, istny KABARET na 2 głosy! Komiczne skojarzenia + Wasze poczucie humoru - fajna zabawa słowna :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kwoko, na nude przy nim narzekac nie moge;) A pomyslec, ze jak go poznalam to sie balam, ze bedzie dla mnie za powazny;))

      Delete
  15. Replies
    1. Socjo, jak jest penis to musza byc i jaja, bo jakby nie bylo jaj to dopiero bylyby jajca:))

      Delete
  16. Mieli my tu w kraju nad Wisłą wytwórnię soczków pod nazwą ,,Dick''. W ramach poprawności zmieniono nazwę. Szkoda...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgago, ja sie zawsze dziwie jak ludzie swiadomie moga dac dziecku na imie Richard wiedzac, ze w przyszlosci przerobia to na Dick. Co do jednego tylko Dicka nie mam watpliwosci, widocznie od pierwszej chwili wygladal jak Dick i nie bylo innego wyjscia. W zyciu doroslym faktycznie dopelnil wszelkich staran zeby go nigdy nie nawet nie skojarzono z Richardem, mam na mysli bylego VP oczywiscie:)

      Delete
  17. Na kolejny wieczor proponuje lekcję nr 2 - o tym, ze mozna tez powiedziec "czlonek", i ze tak samo mowilo sie o osobach nalezacych do partii, ale nie byla to obelga. Ciekawe, co na to powiedzialby Wspanialy?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ove, to akurat by go nie zdziwilo, bo w angielskim party member i member jako meski organ rozrodczy tez brzmia tak samo. Nam takie lekcje musza same sie podkladac w sposob naturalny;))

      Delete
  18. Cudnie podsumowałaś. To S na końcu mogłoby zaważyć na jego potrzebach, a tego przecież nie chcesz :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, na szczescie Wspanialemu czasu nie styka;))

      Delete
  19. Wypisz wymaluj Kabaret Dudek!!!!!! :))))

    ReplyDelete
  20. Potyczki Wspaniałego z polskim są zajebiste ;-)))))))))))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zante, a co by to bylo jakby faktycznie troche znal polski:) A tak to zna tylko kilka slow, ale kiedys tez bylo fajnie, bo ja taka jedna wydre telewizyjna jak widze to mowie, ze nie moge patrzec na te kurwe. I kiedys Wspanialy chcial mi cos opowiedziec co o niej wyczytal i zapomnial jej nazwisko i mowi "no wiesz ta co to ty ja nazywasz tym przeklenstwem na C" Oczywiscie troche mi czasu zajelo zanim sie zorientowalam, ze w nomenklaturze mojego meza Kurwa pisze sie przez C a nie K:)))

      Delete
  21. :))) uśmiałam się do łez :)
    U nas i w UK jest sieć sklepów http://primark.ie/ - w ie nazywają się one PENNEYS - (na stronie www w lewym górnym rogu), i oczywiście jak Polacy je nazywają :) bardzo poczciwy Penis :)
    brzmi to jakoś tak - idę do penisa, byłam w penisie czy kupiłam to w penisie :)
    ps. nie nadążam komentować Twoich postów, bo zanim zabiorę się do czytania to pojawia się kolejny :) płodna jesteś.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kachna u nas jest siec sklepow JC Penney, ale nie mam pojecia czy Polacy kojarza to z penisem;)
      Jestem plodna bo mam cel;))

      Delete
  22. Usmialam sie straszecznie!!! Ale przeciez slowo "penis" to lacinska nazwa a nie tylko polska. W sumie slowo "penis" uzywane jest przez lekarzy. Z tego wynika,ze Twoj wspanialy nigdy nie byl u lekarza z ta czescia ciala....
    Ale zastanawia mnie gdyby musial isc to co by powiedzial? ze co go boli?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Megan, oczywiscie, ze penis to lacinskie slowo i jest znane w tej formie w wielu jezykach. Po angielsku ma nawet taka sama pisownie, tylko wymawia sie "pinas" stad Wspanialy nigdy nie skojarzyl, ze pennies (wymowa penis) moze brzmiec dwuznacznie.
      Nie wiem co by powiedzial lekarzowi, ale jak narazie widocznie nie ma potrzeby, a moze by tylko pokazal i zapytal czy ladna sztuka;)))

      Delete
  23. niezły macie ubaw, taką grę wstępną;)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ivo, tak wszystko moze byc gra wstepna z takimi wariatami:))

      Delete
    2. i o to chodzi by się nie nudzić;))

      Delete
  24. Z tego samego powodu, co ursus major na niebie i canis lupus familiaris na ziemi ma jeden łeb, a nie dwa ;)

    Zechciałaś w końcu zobaczyć tego penny bez esa? ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prowde prawicie Babo:))
      A ogladac nie chcialam, poczekam jak na Boze Narodzenie ustroi w bombki ;))

      Delete
  25. Star, ktoś mi kiedyś napisał jak nauczyć Anglika przeklinać po polsku - niech przeczyta to: Tea-who-U-yeah Bunny. :))) Ale nie próbowałam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hahahaa cos mi sie wydaje, ze to moze zadzialac:) Sprobuje;)

      Delete
    2. Czekam na recenzję i opinie. :)))

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...