Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Wednesday, July 25, 2012

Nieludzka pora

Mam dzis umowiona wizyte u doktora o bardzo nieludzkiej porze czyli godzinie 9tej. Ja rozumiem, ze mozna wstac z wyrka o 5tej, ale zeby opuscic domowe pielesze o 8ej rano to mi sie raczej nie zdarza.
No chyba, ze gdzies wyjazdowujemy, to zupelnie insza inszosc.
Niestety doktore nie mial dla mnie innego, bardziej przyzwoitego wolnego czasu i mus bylo umowic sie jak leci. No to jak mus, to mus, umowilam sie na 9ta.
Wstalam na wszelki wypadek o 4:30, bo przeciez nie da sie inaczej.
Obawiam sie, ze moj doorman w pracy moze dostac zawalu jak mnie zobaczy o 10tej, a zapomnialm wczoraj uprzedzic, ze przybede dzis o zupelnie barbarzynskiej porze.
Zapowiada mi sie dluuuugiiiii dzien....
Dam rade, bo przeciez musze... jak dobrze, ze bede mogla pospac w pracy.

27 comments:

  1. Replies
    1. Nie, teraz jeszcze nie wyszlam z domu:)) Miedzy Polska a mna jest 6 godzin roznicy czasu, ja jestem ta opozniona w stosunku do Was:))

      Delete
    2. Nie opozniona,tylko 6-godzin mlodsza;)

      Delete
  2. Możesz to potraktować jako ciekawostkę tygodnia :) jako miłą odmianę ;D jako dar Losu (tyyyyyyyyle czasu, dłuższa doba)...


    Udanego długiego dnia :)

    ReplyDelete
  3. O ludzieńku, zeby na 9 zdażyc ,trzeba wstać o 4,30? :))))))
    Dobrego dnia i udanej wizyty.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dora, Wspanialy stwierdzil, ze skoro wstaje o 6tej zeby zdazyc na 12 do pracy, to i tak wstalam za pozno, bo powinnam o 3ciej:))

      Delete
  4. Niektórzy to jednak mają dobrze. Mogą spać w pracy;-(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Akular, pomijajac fakt, ze naprawde lubie moja prace, to kanapa jest i tak na pierwszym miejscu pozytywow:))

      Delete
  5. Poczekałam, aż się wyśpisz, minie Ci "napięcie" i wskoczysz w tor :)dalej będzie już tylko przyjemnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jaskolko, przyjemnie bedzie od piatku az do wtorku nastepnego tygodnia:)) Tyle dni wolnego!!!

      Delete
  6. To mogłaś iść na 9 czasu polskiego, mogłabyś dłużej pospać:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anka, 9ta rano polskiego czasu to u mnie 3cia w srodku nocy. Dziekuje bardzo wole nowojorski czas:)))

      Delete
  7. a ja codziennie na 8 chodzę wstaję o 7 a kiedyś dawno temu na 6 rano do pracy się szło i nie żebym się wcale nie kładła spać normalnie spać o 12 a o 5 pobudka matko z ojcem jaka byłam dzielna !
    i szkoda że do was tak długo się leci bo można by było powitać nowy rok u nas i wziut skoczyć jeszcze do was :D zawsze to jedna impreza więcej hahahaha
    a doktore dobrze mówiło ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrze prawisz Zmorko, ja tez kiedys taka dzielna bylam;)) Ale to jakos minelo:P
      Chociaz piec lat temu jak lecielismy na 80te urodziny Tatka to nie spalam dwie noce pod rzad i dalam rade.
      Piec lat temu bylam jednak piec lat mlodsza;))
      Doktore mowilo dobrze, ale mi zadalo cwiczenia i popatrzylo srogo, bo on wie, ze mnie sie nie chce;))
      A z tym Nowym Rokiem to masz racje, kiedys tak zrobilam mojemu bratu, zadzwonilam z zyczeniami jak w Polsce byla polnoc i potem zadzwonilam zeby mu dac okazje zlozyc mnie zyczenia jak byla u nas polnoc;)))
      Jakos nie wykazal entuzjazmu i zwyczaj sie nie przyjal;))

      Delete
  8. Jesteś lepsza od mojej koleżanki. Ona wstaje o 5 rano i spóźnia się na autobus o 8.15.
    Patrz, a z Helgą na spacer potrafisz wyjść z domowych pieleszy prawie przed wschodem słońca...:))).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ida, bo z Helga to zupelnie cos innego:) Wstajesz, lokalizujesz gacie i juz jestes gotowa:)) A wyjscie do pracy, czy jak dzis do doktora to cala masa ceregieli:))

      Delete
  9. No taaaaaaaaaaa... Na szczęście nie ja jestem "wyszykowana" w 15 minut. Dzięki temu mogę sobie pospać aż do 6.00 ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nivejko, no ja wstaje normalnie gdzies miedzy 5ta a 6ta:) Ale to nie znaczy, ze wiem o co chodzi i ze moge sie brac za szykowanie;))

      Delete
  10. Wstajesz o absolutnie nieludzkich porach!!!
    Ja bym padła w połowie dnia na drzemkę!
    Odespałaś troszkę?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iw, ale ja przeciez dzieki drzemkom jestem tak rozregulowana:))) Ja mam drzemke codziennie, a czesto dwie, albo i trzy;)))

      Delete
  11. Mnie potrzeba co najwyżej godzinę, by wyjść w pełnej gotowości z domu:) Od 4:30 do 8:00 to dla mnie cała wieczność, naprawdę nie wiem, co bym miała robić przez taki długi czas, o takiej wczesnej porze:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ivo, jak to co? To najlepsza pora na czytanie blogow, wiadomosci przy kawie, powoli a szykowanie to zaczyna sie pozniej;))
      Jakbym tak prosto z lozka wpadla pod prysznic, to moglabym sie mydlem pochlastac;)

      Delete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...