Regulamin


Czytelniku...
1. Jesli czytasz, staraj sie to robic ze zrozumieniem. W przypadku sklonnosci depresyjnych, braku poczucia humoru, dystansu do siebie i otaczajacego Cie swiata, lepiej nie czytaj.
2. Blog zawiera tresci oparte na pogladach autorki, nie TWOICH.

3. Nie ma obowiazku podzielania moich pogladow, natomiast jest obowiazek poszanowania mojego prawa do ich posiadania i gloszenia tutaj.
4. Nawet jesli odnosisz wrazenie, ze cos co czytasz dotyczy Ciebie, to tylko Ci sie tak wydaje. Pisze tylko o ludziach, ktorzy sa dla mnie wazni.
5. Tak naprawde to na swiecie sa tylko trzy wazne dla mnie osoby:
a) ja
b) ja
c) jeszcze raz JA:)
6. Komentowanie mile widziane i cenione, ale pamietaj, TWOJ komentarz swiadczy o Tobie, nie o mnie.
7. Blog zawiera slowa uznane ogolnie za nieparlamentarne, jesli Cie to gorszy, przestan czytac teraz.
8. Blog jest otwarty dla wszystkich, ale nie ma obowiazku czytania, robisz to z wlasnej nieprzymuszonej woli i na wlasne ryzyko.
9. Wszystkie teksty i zdjecia zawarte na blogu sa wlasnoscia prywatna autorki. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autorki podlega karze z artykulu o prawach autorskich.
10. W przypadkach watpliwosci, czytaj te instrukcje wielokrotnie, az do skutku.

Stardust

Saturday, September 8, 2012

Uderzajace kontrasty i skrajne roznice

Mialam cos napisac wczoraj, ale nie moglam, musialam najpierw uporzadkowac swoje wlasne mysli, swoje wlasne wrazenia po zakonczeniu kampanii demokratow. A jest ich duzo, wiec latwo nie bylo.
Najprosciej byloby powiedziec, ze byla to najlepiej przygotowana i wyegzekwowana kampania jaka widzialam, ale ja przeciez widzialam ich tylko 14, bo to moje 7 wybory prezydenckie.
Biorac pod uwage fakt, ze przyjechalam tutaj wlasnie w okresie goraczki wyborczej i bez znajomosci jezyka, obserwacja pierwszych wyborow nie byla niczym wiecej niz szopka, ktorej absolutnie nie rozumialam, bo nie bylam w stanie zrozumiec.
Mimo to mam prawo napisac, ze byla to najlepsza z amerykanskich konwencji, bo tak tez stwierdzil Wspanialy, a on raczej widzial ich duzo wiecej.
Jesli wezmiemy pod uwage fakt, ze kampania jest odzwierciedleniem tego jak dany przywodca bedzie rzadzil krajem, to ja sie naprawde boje Romneya.
Dlaczego?
Ano boje sie, ze za jego (ewentualnych) rzadow bedzie absolutny chaos i kazdy bedzie dbal tylko o siebie, tak jak robili to przemawiajacy w czasie jego konwencji. Ja nie chce zyc w kraju, w ktorym kazdy dba tylko o wlasna dupe. I dodatkowo nigdy nie bedzie wiadomo kiedy przyjdzie ktos zupelnie nieprzewidziany i namiesza, tak jak namieszal Clint Eastwood, bo nikt nie zadal sobie trudu, zeby zaptyac "hey Clint, a tak naprawde to co ty chcesz zrobic?".
Dodatkowo boje sie, ze ewentualny rzad Romneya zostawi polowe jesli nie wiecej obywateli tego kraju poza nawiasem. Tak naprawde to mam wewnetrzne przekonanie, ze zostawi dokladnie 99% (no umowmy sie, ze przesadzam i bedzie to tylko 95%) poza nawiasem, bo on rozumie tylko 1% tych, ktorzy sa tacy jak on. Nie widzialam i nie slyszalam, zeby w czasie konwencji repubikanow, ktos przemawial, ktos troszczyl sie o interesy innych niz oni sami. Oni nawet nie troszczyli sie o interes wlasnego kandydata!! 
Dla kontrastu kampania demokratow to byla plejada wszystkich mniejszosci etnicznych, ras, wyznan, orientacji seksualnych, zawodow, wieku i wszystkiego co moze nas roznic, a jednoczesnie jednoczyc.
Kazda, absolutnie kazda grupa spoleczna czy etniczna miala tam swoich reprezentantow na widowni i rowniez miala kogos kto przemawial w imieniu i interesie tejze grupy.
Kobiety, mniejszosci etniczne, homoseksualisci, nauczyciele i mechanicy, kazdy kolor skory... ba nawet ci co sa tutaj nielegalnie, bo przybyli tutaj jako male dzieci, teraz po latach kiedy ten kraj jest jedynym jaki znaja i kochaja, to pan Romney mowi, ze powinni sobie "wrocic skad przybyli".
Wiekszosc z nich nawet nie pamieta, ze skads przybyli... ot ironia losu.
Republikanie, partia ktora jedyne co robi najlepiej to wysyla zolnierzy na smierc, ostatnio jak wiemy w nielegalnych wojnach, nie miala ani jednego zolnierza na podium!!!
Ba nawet slowem nie wspomnieli o zolnierzach.
Przepraszam, wspomnieli o... wzmocnieniu armii, o wydawaniu wiecej pieniedzy na zbrojenia, o wywolywaniu wiecej wojen... ale ani slowa o zolnierzu wracajacym z tych wojen, o pracy dla niego, o protezach konczyn, ktore stracil, o sluzbie zdrowia, o szkole dla jego dzieci, o... pomocy dla jego rodziny w czasie kiedy on walczy i... nikt nie wie czy wroci.
Panie Romney, ilu z panskich 5 synow walczylo w Iraku lub Afganistanie?
Wiemy, zaden.
Gdzie sam pan byl w czasie przymusowego poboru w czasie wojny w Wietnamie?
Wiemy, byl pan we Francji, mieszkal w prywatnej willi z kamerdynerem i namawial Francuzow zeby przestali pic wino.
W przeciwienstwie do tego, Obama, ktoremu republikanie zarzucali i do dzis zarzucaja brak doswiadczenia w sprawach polityki miedzynarodowej przedstawil w czasie konwencji film (ok. 10 minut) w ktorym pokazano jak dbaja o zolnierzy i ich rodziny. Na koniec filmu duza grupa zolnierzy bioracych udzial w filmie razem ze swoimi rodzinami wyszla na podium, ale ja i Wspanialy juz niewiele widzielismy, bo w ruch poszla paczka chusteczek. Jak latwo jest wysylac cudze dzieci na smierc.
Ja pamietam jak Bush przywozill zwloki z Iraku i Afganistanu pod oslona nocy, jak w telewizji nie wolno bylo pokazywac ani nawet slowem wspominac o ofiarach. W jakich warunkach lezeli ci co wrocili bez konczyn, z urazami glowy, czy tez tylko ranami psychicznymi. Pamietam tez jak CNN pozbyl sie jednego z najlepszych swoich komentatorow o nazwisku Aaron Brown, tylko dlatego, ze Aaron mial w studio tablice ze zdjeciami poleglych zolnierzy i w czasie codziennej emisji programu czytal ich nazwiska.
Nie znam szczegolow, ale na pewno bylo to niewygodne, wiec Aarona Browna szybko "zlikwidowano" i zastapil go Anderson Cooper, ktoremu najlepiej zawsze wychodzi mowienie o... Andersonie Cooper:)
Bylo to w 2007 roku i od tamtej pory przestalam ogladac CNN, ktory do dzis uwazam za wersje "light" Foxa, a to stanowczo nie jest dla mnie news, ktory warto ogladac.
Powtorze jeszcze raz: jak latwo jest wysylac cudze dzieci na smierc w imie wlasnych ambicji i interesu finansowego.
Jak rowniez latwo jest decydowac za kobiety, bo w tym tez celuja republikanie.
Republikanska idealna kobieta, to ta ktora nie pyta, nie kwestionuje, nie mysli a tylko jak automat wykonuje co pan i wladca nakazal i oczywiscie rodzi, rodzi duzo dzieci.
Ten model sprawdzal sie ponoc w latach 50tych ostatniego wieku i republikanie bardzo, bardzo goraco pragna do niego wrocic.
Nie panowie, nie z dzisiejszymi kobietami.
Tutaj republikanie maja powazny problem, bo dzisiejsze kobiety nic nie musza, wiele moga i robia to co jest dla nich korzystne bez pytania o zgode. To kobiety, ktore wiedza co jest dla nich najlepsze, to kobiety, ktore nie pytaja meza, na ktorego kandydata glosowac, bo same interesuja sie polityka, one wiedza, ktory kandydat zadba o ich interes lepiej.
Wczoraj wlasnie pani Ann Romney na pytanie dziennikarza o jej zdanie w sprawie malzenstw tej samej plci odpowiedziala "ale prosze mnie o takie rzeczy nie pytac, bo ja nie bede odpowiadac na takie pytania"
Nozesz pizdo jedna, to po jaki chuj szesnasty w ogole bierzesz udzial w kampanii wyborczej swojego meza? Siedz w domu i czekaj kiedy wroci i poglaszcze cie po twojej slicznej i pustej glowce skoro nie dal ci przyzwolenia na samodzielne myslenie!!!
Kobiety sa zmora republikanow, bo kobiety to jednoczesnie 51% amerykanskiego elektoratu.
Panowie republikanie wiekszosc tych kobiet sama decyduje na kogo odda glos. Wiem, republikanskie zony ciagle robia to pod dyktando meza, bo przeciez "on wie lepiej, on sie na tym zna, a ona nie bedzie sobie zaprzatac swojej slicznej glowki polityka".
Ale panowie, tych kobiet jest juz niewiele, a te ktore ciagle jeszcze tak mysla i postepuja patrza z co raz wieksza zazdroscia na te wyzwolone!
I nigdy nie wiecie kiedy przyjdzie ten dzien kiedy wasza zona zaprowadzona za raczke do punktu wyborczego z nakazem glosowania w waszym interesie odwazy sie zaglosowac w swoim interesie.
Plejada takich wlasnie, wyzwolonych kobiet pokazala sie na podium konwencji demokratow.
I wiecie co sie stalo?
Ano stalo sie, jeden ze wspolpracujacych z CNN komentatorow napisal tweet nazywajac przemowienia tych kobiet "vagina monolog". Bylo to we wtorek wieczorem.
W srode rano jak tylko otworzylam komputer to juz dostalam w tej sprawie petycje do podpisania, petycja wzywa CNN do zerwania kontraktu z chujem (inaczej nie potrafie typa nazwac) Jak podpisalam petycje, to bylo rano, wiecie ja wstaje wczesnie i moj podpis byl w pierwszych 10 000, ok. 15tej tych podpisow bylo juz prawie 30 000 a dzis, bo wlasnie sprawdzilam jest blisko cwierc miliona.
Tak kobiety maja sile, potrafia sie zorganizowac i walczyc o swoje prawa.
Kobiety patrza na rece politykom.
Ja tez i moj wybor jest prosty "zawsze do przodu, nigdy wstecz".
I to by bylo tyle na teraz, bo musze poogladac i poczytac co sie dzieje nowego.
A dzis mam tez spotkanie z Evek i Evita, wiec bedzie fajnie, szkoda tylko, ze pogoda nam raczej nie bedzie sprzyjac, ale co tam pogoda;)

28 comments:

  1. No właśnie, co tam pogoda, kiedy spotyka się interesujących ludzi. Zatem- miłego spotkania :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety pokrzyzuje nam to plany, bo spotkanie ma polegac na lazikowaniu na zewnatrz;/ Mamy w planie 911 Memorial a tu bedzie padac:((

      Delete
  2. No to co, rozumiem z tego, że chyba zdecydowałaś się głosować na demokratów, ale tych drugich też kochasz!:)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Magnolio, w momencie kiedy wystapilam o obywatelstwo to juz zdecydowana bylam jak bede glosowac:)) Nigdy nie oddalam ZADNEGO republikanskiego glosu i szybciej sobie wlasna reke odgryze niz to zrobie.
      A kocham ich tak bardzo, ze najchetniej wydusilabym z milosci wszystkich co do jednego:)))

      Delete
  3. Właśnie wczoraj odbylam dyskusję na temat "czemu nie Romney". Oponentkami byly dwie w sumie madre kobiety. Jaw pieprze, u nas faktycznie ludzie maja jakies patrzenie z kosmosu. Nawet trudno to nazwac dyskusja, bo na stek tych bzdur okopalam sie na pozycji "Obama i juz, ja swoje wiem i czuje". Dwie polskie emerytki (niewierzace) prawily, ze Romney jest ok, bo nie chce utrzymywac leniwej holoty i bedzie sie bil z muzulmanami, zeby ich wytluc do cna...no i mi sie odechcialo racjonalnej argumentacji.
    I tez mowe mi odebralo na chwile. A rece mi opadli na rowni z cyckami.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podziwiam Cie, bo ja bym zapytala czy te dwie emerytki nie chcialyby np. do gazu? zamiast czek emerytalny. Bo to jest wlasnie dokladnie co amerykanskim emerytom proponuje Romney, ktory emerytow kwalifikuje do leniwej holoty.
      Dobra, zeby bylo jasne, Romney chce sprywatyzowac emerytury czyli innymi slowami zlikwidowac.
      Co na to panie emerytki?
      Moze one powinny sie zajac nanczeniem wnukow zamiast dyskutowaniem na tematy, o ktorych nie maja zadnej wiedzy.
      I co one maja przeciw muzulmanom? Czy w ogole mialy okazje w zyciu widziec muzulmanina na oczy?
      Czy tylko tak, bo po prostu sa rasistkami?

      Delete
    2. Z muzułmanami chodziło o ekstrema. Nie o wiarę samą, tylko o terroryzm, fanatyzm itp. I o to, że Obama nic nie zrobił dla kraju, Clinton też, tylko się cygarami bawił, a Reagan rozwalił komunę.
      A Bush prawie załatwił te ekstrema islamskie, tylko Clinton wszystko spieprzył. No i wizy dalej mamy!
      I te rzesze nierobów, które żyją z naszych podatków!
      Zadziwiło mnie to, że Panie są tolerancyjne i np.homoseksualizm jest ok, ale otwarcie Obamy w tej kwestii zostało uznane za nieważne.
      Generalnie make war, not peace. A ja jestem idealistka durna.
      A dla mnie ma znaczenie, poza ideałami, że tej hołoty, tych wykluczonych jest dużo. I bardzo bym nie chciała, żeby się zebrali w kupę pod wodzą jakiegoś kolejnego Lenino-Stalina i ruszyli na ulicę. W obecnym świecie to byłaby taka jatka, że faktycznie tylko zgliszcza.

      Delete
    3. Wiesz to jest takie glupie gadanie, jaka ekstrema? Ja tez jestem ekstrema, mam skrajne poglady i np. takiej pani chetnie ukrecilabym glowke przy samej dupie, ale tego nie zrobie;)) Kazda religia i kazda grupa spoleczna ma jakis element ekstremalny, ale czy to upowaznia kogokolwiek do zabijania? Niekoniecznie.
      Rozumiem Afganistan i rozumiem idee tej wojny, ale jakim prawem Bush napadl na Irak?
      Zupelnie bezprawnie, czyli popelnil zbrodnie wojenna i powinien wisiec za jaja, lub co najmniej byc sadzony tak jak wszyscy przestepcy. A czy te panie maja pojecie ile niewinnych ludzi zginelo w Iraku? Czy panie maja pojecie ilu zolnierzy zginelo w tej nieslusznej wojnie?
      Czy to paniom nie przeszkadza?
      Bush mial okazje rozprawic sie z Osama w Tora Bora, ale swiadomie wycofal wojska z tego okregu i napadl na Irak, bo tak mu sie chcialo, bo to bylo jego celem zanim jeszcze wystygly pogorzeliska po WTC.
      I teraz mam pytanie, czy te panie mieszkaja w Polsce czy tez w Ameryce?
      Bo jesli w Polsce to nie bardzo rozumiem co moze je obchodzic kto zyje z podatkow skoro to nie ich podatki?
      Moim zdaniem to jest wlasnie zasadnicza roznica miedzy republikanami i demokratami. Republikanin jak widzi czlowieka bezdomnego czy biednego na zasilku to od razu widzi lenia i nic wiecej.
      Demokrata w tej samej sytuacji widzi najpierw czlowieka, ktory byc moze nigdy w zyciu nie mial szansy, czlowieka ktoremu byc moze trzeba pomoc i podac reke.
      Wlasnie dzis mialam dyskusje pod artykulem o 24 letniej dziewczynie, ktora ma troje dzieci i zyje z zasilkow. Oczywiscie dyskutowalam rowniez z jednokomorkowcami typy tych Twoich pan. Artykul wyraznie przedstawia sytuacje dziewczyny, ktora wychowala samotna matka-alkoholiczka. W wieku 12 lat dziewczyna zaczela juz zarabiac drobne pieniadze jako baby sitter. Kiedy miala 14 lat zostala zgwalcona przez ojca dzieci, ktorymi sie opiekowala. Gwalt zaowocowal ciaza. Majac 14 lat i zadnego wsparcia w nikim urodzila dziecko z Syndromem Downa. Mimo, ze byla tak mloda to nie chciala oddac dziecka do adopcji, bo bylo JEJ dzieckiem. Poniewaz maly mial SD to nalezal jej sie zasilek tak na nia jak na dziecko. Zyla wiec z tego zasilku i wychowywala dziecko, pozniej poznala faceta, za ktorego wyszla za maz i urodzila kolejne dwoje dzieci. Ale pan maz byl babskim bokserem, wiec pewnego dnia zebrala sie na odwage i odeszla razem z trojka dzieci do schroniska dla maltretowanych zon i dzieci. Tak wyglada cala historia. Ale jednokomorkowcy w komentarzach pisza "no jak ktos nie potrafi podejmowac wlasciwych decyzji to powinien ponosic konskekwencje".
      Powiedz mi jak z takimi rozmawiac? Z debilem/lka ktory/a uwaza, ze gwatl byl swiadoma zachcianka?
      Reagan rozwalil komune? Kryste co jeszcze beda temu Reaganowi przypisywac? Chodzil rowniez po wodzie i uzdrawial tredowatych?
      Reagan pierwszy zaczal rozpierdalanie amerykanskiej gospodarki, to wlasnie zawdzieczamy Reaganowi, pierwsze decyzje, ktorych konsekwencje ponosimy do dzis.

      Delete
    4. Ale tego nie wytłumaczę. Za mało wiem, żeby merytorycznie zbijać durną argumentację w dyskusji na ten temat. Bo mówienie o tym patrzeniu na człowieka - prawie dosłowne z tym, co napisałaś - zostało skwitowane tym, że to idealizm jest durny i dlaczego mają tacy żyć z naszych podatków.
      Więc powtarzałam, że się nie zgadzam, że mam intuicję, która mi mówi "Obama". I na tej pozycji się okopałam:)
      A nie wypadało mi powiedzieć "Ależ Pani pierdoli":)

      Delete
    5. Hahaha ja bym tam nie miala problemu powiedziec "alez pani pierdoli":))))
      Ale rozumiem;)
      Z takim betonem to ja w ogole nie rozmawiam wychodzac z zalozenia, ze mam wieksze szanse na inteligentna rozmowe z wlasnym butem.
      Tylko ciagle nie wiem gdzie one mieszkaja?

      Delete
  4. Mimo niewielu komentarzy z mojej strony śledzę Twoje zmagania z polityką, podziwiając jednocześnie zaangażowanie.
    Mnie Twoje argumenty przekonują, zresztą od zawsze mi się podobał Obama jako polityk.
    Będziesz moim przykładem jeśli chodzi o zapoznanie się z programami i z prawdziwymi działaniami polityków przed następnymi wyborami :)
    A mówię to po raz pierwszy w życiu. Do tej pory głosowałam raczej intuicyjnie, obserwując też ogólnie działania polityków pomiędzy wyborami.
    pozdrowienia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Iw, bo dobrze jest samej decydowac w jaki sposob ktory polityk bedzie reprezentowal nasze interesy:))

      Delete
  5. Jak tam planowane spotkania, bo z Netu mamy doniesienie, że na NYC rzuciły się aż 2 TORNADA ( nienazwane, czyli bezimienne w porównaniu z tymi znanymi poprzednimi) ... Zaniepokoiłam się - daj znać niezwłocznie, co u WAS ?!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kwoko, wszystko jest w porzadku, dziekuje za troske:))

      Delete
    2. Wielkie Ci dzięki Kobieto, Twoja pasja, zaangażowanie i otwartość spowodowały, że wiele rzeczy zrozumiałam i przez to stały mi się blizsze.

      Jak dla mnie, każdy Twój post zasługuje na wyróżnienie . Pozdrawiam :)

      Delete
  6. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  7. mnie wczoraj szlag trafil i wylaczylam Meet the Press kiedy Ann zaczela mowic jak oni to 'czuja' trudnosci finansowe, ktore ostatnio dotknely i ciagle dotykaja Amerykanow! cipo jedna, pomyslalam, nie masz pojecia co to sa trudnosci finansowe. bo w zyciu nie musialas sie martwic, czy zaplacic rachunek, czy kupic jedzenie!
    p.s. musialam usunac moj wczesniejszy komentarz, bo narobilam strasznych literowek...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cutie, nawet mi nie mow!!! Ta debilka mi tak dziala na nerwy, ze dostaje wysypki alergicznej. Ja w wieku 5 lat bylam bardziej zdolna do samodzielnego myslenia niz ta pizda po 60tce a juz na pewno mialam bardziej niezalezne poglady:))
      Ja w ogole nie mam pojecia po co Toto zajmuje miejsce i czas w tv skoro nie potrafi odpowiedziec na najprostsze pytania, szczegolnie te dotyczace kobiet. Podobno, bo nie wiem na pewno, sama jest kobieta:))))
      Wdalam sie w dyskusje na forum politycznym i wlasnie napisalam, ze nie powinna brac udzialu w kampanii skoro nie potrafi nic do niej wniesc i jakis redneck wystapil w jej obronie i mi wytykal "costam" To napisalam krotko "stop me or bite me whichever you prefer":)))

      Delete
    2. Ja to czasem odpalam takie numery na tym forum, ze Wspanialy zbiera szczeke z podlogi ze smiechu:))

      Delete
  8. Tę kampanię znam tylko z telewizyjnych migawek. Dzięki Twojemu zainteresowaniu polityką, zaczynam wiedzieć o co w tej kampani chodzi i zaczynam wyrabiać sobie zdanie;-)
    Dzięki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Akularku, rozumiem, ze caly swiat nie moze zyc amerykanskimi wyborami, ja tu mieszkam, to mnie dotyczy, wiec zyje:))

      Delete
  9. Piszesz zajebiście i wręcz mogłam sobie wyobrazić jaka jesteś podminowana :D w niektórych momentach.
    A z poglądami się zgadzam w zupełności.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. AkFa, dziekuje:)) Polityka to moj konik, chociaz pewnie wiecej niz konik, bo przy koniku nie dostawalabym takiego wkurwa:)))
      Dziekuje za zaproszenie:)

      Delete
  10. Podziwiam Wasze zaangażowanie emocjonalne. Fajnie,że czujecie że Wasze zdanie sie liczy. U nas tego nie ma. Bez względu kogo wybierzemy i tak będzie chujowo. Całe moje życie w tym kraju ktoś robi reformy. A jak jest każdy widzi.Nic sie nie zmienia.Dochodzi do coraz bardziej absurdalnych stanów. Mieszkam w chorym kraju.
    Zazdroszczę Wam tego,że macie się w co angażować.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kasiu, mysle, ze to sie zmieni tam u Was. Narazie to polskie spoleczenstwo jeszcze sie nie nauczylo aktywnosci politycznej, ale zobaczysz, tak dlugo byc nie moze i ludzie zaczna patrzec politykom na rece. Zreszta juz sie oberwalo temu (jak mu tam?) Korwin-Mikke.
      Na tym wlasnie dowcip polega, lac w morde az do skutku, organizowac sie tak dlugo, az zaczna sie liczyc z wyborcami.

      Delete
  11. Star, nie interesuję się zbytnio kampaniami wyborczymi w USA, ale od czasu gdy czytam Twój blog, zaczynasz mi się coraz bardziej podobać w roli komentatorki (a)politycznej tej kampanii. Ten wpis jest świetny! U nas jakiś czas temu musiano robić kampanię pt. "Twój głos się liczy" - aby ludzie w ogóle poszli na wybory prezydenckie. Ciekawa jestem, czy będziemy mieć niedługo takie kampanie, organizowane przez polskie kobiety. Pozdrawiam!

    ReplyDelete

Mow do mnie jeszcze....

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...